Skocz do zawartości

Garmin EDGE 530 / 830 / 1030plus


eathan

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie ogarniesz do czasu gdy Garmin,wzorując się na IGPSport nie wprowadzi możliwości wyboru ręcznego pomiaru prędkości GPS/sensor.

Opublikowano

Garmin jest robiony pod typowego użytkownika Tesli wjeżdżającego samochodem w ścianę. Co będzie jak ów user zapomni czujnika i w opcji będzie miał wyłączony pomiar z GPSa .....? A tak to nie musi myśleć. 😉  Wiele funkcji czy opcji było by mile widzianych na pokładzie Edga a tak to na razie dają bezużyteczne marketingowe bzdety typu liczenie oddechów , ile mam się napić i ile wysikać 😉 czy wielce problematyczne ostrzeganie o zakrętach ( które ma bardzo dziwne algorytmy na jakiej podstawie robić alert) itd, itd.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Szukam navi na rower. Jeżdżę raczej lokalnie po lasach na MTB w okolicach 50-100km. Czasem u siebie, czasem w innych częściach PL ale nie są to trasy typu "przemierzam kraj z sakwami" tylko kilku godzinne wycieczki. Nie potrzebuję stravy, informacji o wzniosach i innych treningowych opcji, zależy mi na tym żeby coś podpowiadało mi gdzie skręcić żeby dojechać do wyznaczonego celu i później wrócić do domu - leśnymi ścieżkami a nie asfaltem...w miarę możliwości ofcourse. Do tej pory korzystałem z apki na telefon maps.me - świetna rzecz bo ma wszystkie leśne szlaczki ale wyciąganie telefonu co chwilę jest upierdliwe. Dodatkowo wybieram opcję "pieszą" bo opcja "rower" też często wyciąga mnie na asfalt. Piesza daje najkrótszą trasę z A do B czyli przeciąga mnie fajnie przez las. I teraz pytanie o Garmina edge 830: Czy on też tak potrafi ? Bo z tego co próbowałem w apce garmina zrobić trasę to na "automatyczne" jest bez sensu bo wyznacza mi zawsze taką samą trasę (myślałem że jak w mio wybierze fajną losową trasę o wklepanej długości) i to po części ciągnie mnie drogą krajową co niezbyt mi pasi. Jak wybiorę ręczną trasę z A do B to też ciągnie mnie asfaltem zamiast najkrótszą ścieżką przez lasy. Czy w samym urządzeniu 830 jest tak samo czy można wybrać żeby np. unikał dróg asfaltowych albo prowadził najkrótszą możliwą trasą ? Oraz czy można tam klepnąć że chcę trasę na MTB np 60km i strzeli mi losową pętelkę czy też za każdym razem stworzy taka samą ? 
Rozważam jeszcze wahoo bo wygląda na fajną i ma super ekran ale z tego co czytałem to jak zbłądzę to nie przeliczy mi sam nowej ścieżki, podejrzewam też że jednak ma słabsze mapy niż garmin ? Czy się mylę ? Nie chcę dokupywać specjalnych aplikacji, wgrywać dodatkowych map na każdą okazję. Przegrywa tu z Garniakiem czy się mylę ? 

Z góry dziękuję za pomoc wszelaką :) 

Opublikowano

Zdecydowanie wahoo nie jest dla ciebie, jeśli nie chcesz korzystać z dodatkowych usług / aplikacji.

Łza Włóczynutka
Opublikowano (edytowane)
57 minut temu, jack3978 napisał:

Jeżdżę raczej lokalnie po lasach na MTB w okolicach 50-100km. Czasem u siebie, czasem w innych częściach PL ale nie są to trasy typu "przemierzam kraj z sakwami" tylko kilku godzinne wycieczki.

Potrzebuję navi do tego samego co Ty ;)

Z tego co się orientowałem Garmin jest do bani, ale cała reszta jest jeszcze gorsza. Garmin ma dużą zaletę, że można władować prawie zawsze taką mapę jaką się chce. Różne rodzaje Garminów są popularne w różnych dziedzinach rekreacji i jest wszędzie dostępne mnóstwo dobrych map, które można wgrać i używać, aktualizować na bieżąco, nawet codziennie. Resztą konkurencji w tym względzie wypada blado, bo praktycznie jesteś skazany na to co daje/pozwala producent. A niektórzy nie pozwolą Ci nawet wgrać mapy kraju, do którego się właśnie wybierasz na wakacje.. (Mio). 

Dotychczas używałem Garmina Oregona (nie tylko na rower) i generalnie to urządzenie sobie od nowości z niczym nie radzi, a już z nawigacją to kompletnie. Jedyna jego zaleta to toporna odporność tego sprzętu na wszystko. Można kopać, rzucać, topić, a Garmin nie pęka. Tylko ten soft... zwalony od A do Z. Doświadczenia z oregonem zniechęcają mnie do Edge. Jak widać po opiniach użytkowników w Edge nadal jest kiepsko z softem i podstawowymi funkcjami. Licznik za 2000zł nie potrafi odróżnić czy w rowerze się kręcą koła czy nie.. Mała pamieć, procesor o standardach sprzed kilku lat, podobnie przestarzały port komunikacyjny/łądowania - był powszechny 10 lat temu, ale już nie dziś. Czemu producent nie używa współczesnych standardów? To mnie odpycha od garmina - oni nie korzystają z najnwszych technologi, tylko wiecznie gdzieś tam w ogonie siedzą, w tym co już przeminęło i nikt już nie używa.


Ciekawe jak jest z widocznością ekranu. Na orogenie nigdy nic było nie widać, zwłaszcza w lesie albo w dzień bez słońca. Tylko w nocy z podświetleniem się da mapę przeglądać..

Edytowane przez Łza Włóczynutka
Opublikowano
26 minut temu, Łza Włóczynutka napisał:

Z tego co się orientowałem Garmin jest do bani, ale cała reszta jest jeszcze gorsza.

Hehe no tak, pocieszające 😁

No właśnie ekranu też się obawiam, zwłaszcza w lesie gdzie raz ciemno, raz jasno,  w ciemnych okularach może być różnie. A jak się przegapi ścieżkę albo na rozwidleniu pomyli to później nie wiadomo czy przeliczy czy będzie kazał wrócić...tak trochę słabo z tym. Zwłaszcza że ma milion innych opcji, jakieś czasy w powietrzu i inne bajery. Wahoo ekran bardzo fajny co widać nawet na filmikach na yt. I mimo słabych map to jak ktoś posiada wahoo to prawie zawsze wychwala że super sprzęcik. Gdzieś napotkałem opinie tych co się przerzucili z garmina na wahoo i wszyscy zadowoleni...chociaż raczej to szosowcy więc może dokładność leśnych ścieżek nie jest aż tak ważna

Opublikowano (edytowane)

Tak samo lubię się szlajać wiele godzin po górach i funkcje treningowe mnie nie interesują. Priorytetem była nawigacja i fakt ,że mogę wgrywać dowolne mapy .Dla mnie najlepszym wyborem okazała się seria 800 nie za duża jak seria 1000 gdzie było spore ryzyko wyrwania licznika w razie jakiegoś incydentu ns trasie.Obecnie mam 830 , wgrane mapy spreparowane dokładnie pod moje potrzeby co wraz z odpowiednimi ustawieniami Garmina jest idealną parą prowadzącą mnie po bezdrożach.Wcześniej przerabiałem Sigmy Roxy, chińskie patenty typu IgpSport czy Mio. Ekran jest super czytelny czy to słońce czy noc. Jedyne to rozmiar wiadomo ,że to nie telefon.

I na koniec KAŻDA NAWIGACJA JEST TAK DOBRA JAK DOBRE SĄ MAPY W NIĄ WGRANE.

Edytowane przez pecio
  • Lubię to! 1
Opublikowano

Według mnie Edge nie nadają się na szlajanie po lesie. W razie pomyłki na ścieżkach,przeliczanie jest tak irytujące,że w końcu wyciągniesz i tak telefon,by zobaczyć gdzie jesteś. Jeśli priorytetem jest nawigacja a nie monitoring parametrów jazdy,zainstaluj sobie Mapy.cz,zarejestruj się na ich stronie,gdzie będziesz mógł wyznaczyć sobie trasę na rower MTB. Ja używam Garmina(520 Plus) jedynie do monitoringu i rejestracji trasy na COnnect i Stavę. Gdy chcę "pobłądzić" odpalam smartfona,wkładam go do kieszeni i słucham komunikatów. Są na tyle w czas,że ciężko nie skręcić poprawnie. W dodatku gdy zbłądzisz,momentalnie przeliczy trasę. W Garminie jest jeszcze problem tego typu,że podczas nawigacji urządzenie się spóźnia. Przejeżdżasz skrzyżowanie a dopiero po chwili słyszysz o skręcie. Pół biedy gdy do następnego skrzyżowania jest kawał,gdy krzyżujące się ścieżki są jedna za drugą,jest duża szansa że zabłądzisz.

Konkluzja:zanim wydasz grubo ponad 1000 zł,zainstaluj wspomniane Mapy.cz i opanuj aplikację. Gdy ci nie podejdzie,wtedy możesz zaryzykować kupno Garmina. Choć nie mając styczności z MiO Cycklo,gdybym miał kupować nawigację a nie monitor,zdecydowanie kupiłbym MiO.

Taka ciekawostka odnośnie Mapy.cz. Gdy wyznaczyłem sobie trasę wzdłuż wybrzeża na te wakacje i wybrałem MTB,wyznaczyła mi trasę po R10,gdzie w okolicy Kluków jest odcinek po kładkach przez bagna. Spróbuj,jeśli ci nie podejdzie,kup Garmina albo MiO.

  • Lubię to! 2
Opublikowano

@Andrzej D MIO wcale nie jest lepsze do jazdy po lesie. Tak się składa, że ekipa, z którą jeżdżę używa MIO. Ten sam GPX wgrany do Garmina i MIO i na trasie zdarzają się różne kwiatki. Czasem świruje Garmin a czasem MIO. Normą jest to, że urządzenia pokazują zupełnie sprzeczne komunikaty. Pod względem baterii wygrywają Garminy (zwłaszcza x30). Pod względem stabilności działania również Garmin wygrywa. 

Co do jazdy po lesie i samego Garmina to zawsze najpierw opracowuję trasę w domu na komputerze (w Stravie) potem leci do nawigacji. Raczej nie mam problemów z nawigowaniem. Oczywiście zdarza się przejechać skręt. Dzieje się tak zwykle jak to jakieś nieoczywiste sytuacje. Często to błędnie odczytany przeze mnie kierunek pokazany przez Garmina. W tych miejscach myli się również MIO. Czasem nawet telefon nie rozwiązuje problemu. W większości przypadków Garmin (i znowu x30) radzi sobie z przeliczeniem i zaproponowaniem rozwiązania. Zwykle wymaga to chwili i kontynuowania jazdy w złym kierunku. Po sugestiach zawracania pojawia się alternatywne rozwiązanie. Nie jest to tak szybkie jak navi w samochodzie, ale działa na zadowalającym poziomie. MIO również potrafi przeliczyć albo nie. Nie ma reguły. 

Moim zdaniem a nawigacjami na rowerze trzeba się nauczyć jeździć. Nie działa to tak jak nawigacja w samochodzie. 

 

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Ja na oba rowery zamontowałem uchwyt GUB 85 i mimo że mam MIO 215 to do nawigacji używam Locus Pro.

Trasy rysuję na komoot, który  przez www jest za darmo, wrzucam na google drive skąd Locus wczytuje.

 

  • Lubię to! 1
Opublikowano
Teraz, eathan napisał:

@Andrzej D MIO wcale nie jest lepsze do jazdy po lesie.

Dlatego napisałem,że zanim kolega wyda setki/tysiące na urządzenie jedynie do nawigacji,niech spróbuje aplikacji na fona. Dla mnie osobiście Mapy.cz to odkrycie stulecia :D Szczególnie że całkiem za darmo mamy dokładną mapę,ze szlakami i możliwość wyznaczania trasy w przeglądarce. Jest możliwość zapisu trasy do *.gpx i wgranie choćby do Garmina ;) 

Opublikowano
1 minutę temu, Andrzej D napisał:

Dlatego napisałem,że zanim kolega wyda setki/tysiące na urządzenie jedynie do nawigacji,niech spróbuje aplikacji na fona. 

Osobiście uważam, że telefon kompletnie nie sprawdza się w formie nawigacji przy jazdach na długich trasach. Bateria przy włączonym ekranie szybko umiera. Konieczny jest power bank a to już mało wygodne. Poza tym ryzyko uszkodzenia przy glebie (w terenie łatwo o to). Zostaje też kwestia jazdy w deszczu i wodoodporności telefonów. Jest też temat czytelności ekranu w słońcu. Zwróć uwagę, że wielu piewców przewagi telefonu na dedykowanym urządzeniem dosyć szybko przesiadało się na dedykowane sprzęty. Przypadek? Nie wydaje mi się. Ludzie stosunkowo szybko przekonywali się o minusach tego rozwiązania i wybierali coś co nie jest idealne, ale jednak większość minusów likwiduje. 

Sam nie wyobrażam sobie jazdy 20h z telefonem na kierownicy. Mimo dobrej baterii musiałbym 3/4 trasy jechać na power banku. Przy pojemności baterii zapewne musiałbym mieć spory power bank i rozwiązać problem, gdzie go wsadzić/przypiąć oraz jak zabezpieczyć przed deszczem.  

Co do wyznaczania tras a potem pobieranie jako GPX to od wielu lat używam i sprawdza się świetnie Stravy. Włączona opcja heat map to świetna sprawa i daje możliwość optymalizacji tras. W aplikacji Garmina też można sensownie trasy wyznaczyć. O komoot i innych wynalazkach nie wspominam. Każde z tych narzędzi daje możliwość wygenerowania GPX...

Opublikowano (edytowane)

Telefon na kierownicy do nawigacji w górach ........ poroniony pomysł . Zanim ruszę 10 razy go rozwalę. Jakoś jeżdżę od paru lat na 800 i nigdy nie miałem problemów . W 830  trzeba być niezłym  żeby przegapić skręt .Garmin kilka razy przypomina o manewrze a nawet jak nie jadę w trybie nawigacji i mam ostry zakręt i adekwatną prędkość to włącza ostrzeżenie . Reszta to USTAWIENIA . Jak ktoś nie umie wykorzystać potencjału urządzenia to potem płacze że wywalona kasa w błoto. Co do mapy .cz - jest to średnia nawigacja mapy aktualizowane jak pepiki sobie przypomną . Ostatnia aktualizacja parę miesięcy temu  , gdzie w Garminie mam aktualizacje co tydzień i mapę mam dokładnie taką jaką chcę a nie jak pepiki narzucą z góry. O Mio czy Wahoo nie wspominam bo tam nic nie wgrasz "swojego" pod tym względem jest porażką.  Jak ktoś jeździ bardzo grzecznie po parku to sobie może nawet laptopa do kierownicy przykręcić ale do poważnego upalania po "wyrypie"  navi w fonie -ZDECYDOWANE NIE !! A co do wyznaczania trasy i edycji to zdecydowanie Koomot a nie jakaś lipa pod tytułem mapy.cz. Wyznaczę sobie w Komocie na fonie czy kompie przy uwzględnieniu algorytmów jazda MTB trasę i zanim ruszę już trasa czeka  w Garminie dzięki wspaniałej integracji.

Edytowane przez pecio
Opublikowano

No czyli z garminem jak to z garminem opinie są skrajnie różne. Ciekawe że użytkownicy wahoo są zawsze zadowoleni. Może to kwestia lepszej analizy co komu potrzebne, garmina często kupuje się na zasadzie "potrzebuję Navi - no to lecę do sklepu po garmina". Tak czy owak trochę mi to rozjaśniło, dzięki :) Spróbuję sobie jeszcze te mapy.cz choć obstawiam że to działa podobnie jak maps.me który ma świetne mapy ale opcja "rower" jak juz wspomniałem jest raczej rekreacyjna niż mtb i leci asfaltem. Zadowala mnie opcja piesza ale nie ma wtedy komunikatów głosowych. To nie jest fajna co rozwidlenie zatrzymywać się , wyciągać telefon i patrzeć gdzie powinienem jechać. Zamiast pomykać po lesie to masa czasu ucieka na przymusowe postoje. A może to się u mnie sprawdzi - telefon w kieszeni a polegać na komunikatach głosowych. Telefonu na kierę nie przykręcę bo szkoda mi telefonu który zdechłby pewnie od samych wibracji,. A wgrywania gpxów, ustalania tras na kompie i innych zabawach chciałbym uniknąć, nie mam czasu na to. Wolę zaznaczyć jakiś punkt na mapce, wskoczyć na rower i lecieć przez las. Nie podoba mi się ścieżynka którą navi proponuje to lecę dalej - skręcę w następna i niech navi kombinuje co potem. Tak to widzę :) Przetestuję apkę na telefon a jak nie to widzę że jednak będzie trzeba kupić Garniaka żeby samemu się przekonać. Bo opinie są dość rozbieżne, no nie może być za łatwo 🙂 

Łza Włóczynutka
Opublikowano

@pecio Jak jest w 830tce z widocznością ekranu w lesie, w pochmurne dni / w słońcu, w słoneczne dni?
I jeszcze napisz jak sobie radzi z trasami w postaci pętli, (punkt startowy i końcowy w tym samym miejscu, po drodzie kilka waypointów, możliwe przejazdy jakimś pojedyńczym tym samym odcinkiem w obie strony?
 

11 godzin temu, pecio napisał:

KAŻDA NAWIGACJA JEST TAK DOBRA JAK DOBRE SĄ MAPY W NIĄ WGRANE.

Nie zgodzę się: można wgrać wspaniałe mapy, ale jeśli urządzenie ma źle napisany soft, to mapy tego nie zmienią.

na przykład: Garmin Oregon, urządzenia warte jakieś 1500zł:

Po wgraniu trasy - pętli z kilkoma waypointami, pokazuje fajnie, że do celu jest powiedzmy 40km, ruszam w trasę i droga którą jadę, pierwsze 2km jest też drogą powrotną. Tego garmin nie jest w stanie ogarnąć i przejechaniu kilkudziesięciu metrów uznaje, że to już koniec trasy i pokazuje że do celu jest kilkadziesiąt metrów. Gdy w końcu miniemy wspólny odcinek, załapuje trasę i pokazuje OK, do chwili minięcia waypointa. Wtedy się zaczynają cyrki: jade w kierunku celu, a pokazywany przez garmina dystans do celu rośnie. Czemu? Bo gramin każe wracać do waypointa, który się już minęło. Pomaga tylko usunięcie waypointa i rekalkulacja trasy. I tak przy każdym wayponincie. 

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)

Mapy .cz nie maja opcji jazdy na rowerze takiej jakiej oczekujesz. Na kolarce i pomykanie asfaltami  to tak . Generalnie jest to nawigacja turystyczna  dojazd samochodem i zwiedzanie z "buta". Jak chcesz coś na telefon to zdecydowanie Locus Map jest bardziej pro- rowerowy. Oregon nie był tworzony jako navi rowerowa. Jest to tkz. "turystyczny ręczniak" i takie są priorytety w jego działaniu. Sam kiedyś jeździłem w czasach gdzie o tego typu nawigacji w Polsce można było pomarzyć na sprowadzanym z USA Garniaku serii 60 i na rowerze się to nie sprawdzało ( ale na wyprawach i tak nawigowanie przenosiło na inny poziom). Co do czytelności masz opcję aby wyświetlacz sam się ustawiał do zastanych warunków oświetleniowych. Ja jeżdżę z opcją na sztywno ustawione podświetlanie 20% i nie ma problemów z czytelnością. Zresztą jest też opcja jazda dzienna i nocna i wtedy ekran zmienia automatycznie tryb wyświetlania , kontrastu. Co do jazdy po pętli nie ma problemów i nawet możesz sobie ustawić tryb co ma się stać jak zjedziesz z pętli.

Edytowane przez pecio
Opublikowano
5 minut temu, jack3978 napisał:

Wolę zaznaczyć jakiś punkt na mapce, wskoczyć na rower i lecieć przez las. Nie podoba mi się ścieżynka którą navi proponuje to lecę dalej - skręcę w następna i niech navi kombinuje co potem. Tak to widzę

No to śmiem twierdzić, że tak to nie zadziała raczej nigdy. Nie działa tak ani Garmin, Mio czy Wahoo. Jeżeli faktycznie chcesz mieć idealną trasę nie obejdzie się bez jej planowania ręcznie. 

PS
Wahoo swego czasu mocno sponsorowało influencerów i Ci chwalili sprzęt. Teraz zauważyłem, że już piersi z nich przesiadają się na Garminy ;) 

Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, eathan napisał:

No to śmiem twierdzić, że tak to nie zadziała raczej nigdy. Nie działa tak ani Garmin, Mio czy Wahoo. Jeżeli faktycznie chcesz mieć idealną trasę nie obejdzie się bez jej planowania

Można wrzucić punk docelowy i sobie jechać co chwila  zbaczając z kursu . Garmin będzie przeliczał trasę w locie i nawet ewentualnie proponował kilka rozwiązań.A jak to się nie podoba to zmieniasz ustawienia i po wyznaczeniu celu  i zboczeniu z trasy będzie  Ciebie prowadził abyś z powrotem wjechał na zadany kurs. A jak to się nie podoba to ..........po wyznaczeniu celu możesz w trakcie pojechać trasą już przez kogoś przejechaną i opisaną itd.

Edytowane przez pecio
Opublikowano
56 minut temu, eathan napisał:

Bateria przy włączonym ekranie szybko umiera.

Ale po co ci włączony ekran przy dokładnych komunikatach? Jeżdżę z telefonem w tylnej kieszeni,i baaaardzo rzadko po niego sięgam. Mam na myśli to że rzadko błądzę.

 

Teraz, pecio napisał:

Mapy .cz nie maja opcji jazdy na rowerze takiej jakiej oczekujesz.

 

Teraz, jack3978 napisał:

Spróbuję sobie jeszcze te mapy.cz choć obstawiam że to działa podobnie jak maps.me

Poniżej fragment z Dąbków do Łeby,który sobie wyznaczyłem z opcją MTB. Kontaktowałem się z gościem,który na YT objechał całą R10 i uwierz mi,od wsi Kluki nawigacja wyznaczyła trasę właśnie po R10,gdzie poruszasz się po kładkach wśród bagien. Dodam że nie określałem punktów pośrednich.

Reasumując. zdarzają mi się jazdy w "nieznane" gdzie po prostu celowo "błądzę" po lesie i zdaję się na orientację względem słońca. Gdy mi się znudzi,odpalam cokolwiek,co mnie zaprowadzi do domu. Żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał,mam Garmina i gdy kiedykolwiek dojdzie do zmiany sprzętu,kupię kolejnego Garmina,ale uważam że nawigacja w 520 plus jest jego słabą stroną. Już to pisałem że miałem przypadek gdy z premedytacją zboczyłem z trasy i będąc jakieś 500 m od domu,Garmin kazał mi zawracać do punktu oddalonego o 15 km :( 

Bez tytułu.jpg

export.gpx

Opublikowano
11 minut temu, Andrzej D napisał:

......że nawigacja w 520 plus jest jego słabą stroną. ...

No tak tylko już żyjemy w czasach 530/830 i prowadzimy dywagacje dotyczące możliwości technicznych powyższych urządzeń. Jeżdżąc na poprzedniej generacji czyli 820 i po przesiadce na 830 odczucie było takie jakbym się przesiadł z poldka do bawarki. Nie będę już porównywał 800 do 830 bo to totalnie bez sensu tak samo jak porównywanie 520 z 530 czy tym bardziej z 830 .

Opublikowano



No czyli z garminem jak to z garminem opinie są skrajnie różne. Ciekawe że użytkownicy wahoo są zawsze zadowoleni.


Bo Wahoo jest przemyślanym narzędziem do trenowania a Garmin próbuje być do wszystkiego czyli do niczego.
Używałem Wahoo elemnt który teraz jest u syna. Mam 830 która kupiłem ze względu na możliwość nawigowania z licznika, przeliczania trasy itd. Elemnt tego nie robił a edycja tras w telefonie to lipa... Jak już to na kompie.
Niestety 830 mnie rozczarowała mimo że ekran kolorowy to niestety mniej czytelny niż zwykle LCD w Wahoo.
Do tego Wahoo sygnalizuje zakręt diodami więc nie sposób się pomylić. 830 działa tak sobie. Nie wiem czy to wina tras gpx pobranych z Traseo czy samego licznika. Chyba lepiej radzi sobie z nawigowaniem jak "sam" wytyczy trasę do określonego punktu niż z wgranym śladem gpx.
Mam też Karoo Hammerhead który jako navi jest najlpeszy, ale na razie ma jeden minus... Algorytm wyznaczania trasy w liczniku jest oparty o szosowke. Próbuje na siłę wyprowadzić na "asfalt" ;) Trzeba więc trasę robić na kompie w ich dashboardzie gdzie jest oczywiście opcja MTB i gravel.
Czekam więc na Wahoo z możliwością przesuwania mapy podczas jazdy itd..... Roam tego nie robi.
Łza Włóczynutka
Opublikowano

Jak jest w 830tce z widocznością ekranu w lesie, w pochmurne dni / w słońcu, w słoneczne dni?
Jak sobie radzi z trasami w postaci pętli, (punkt startowy i końcowy w tym samym miejscu, po drodze kilka waypointów, możliwe przejazdy jakimś pojedyńczym tym samym odcinkiem w obie strony?

Opublikowano
6 minut temu, Łza Włóczynutka napisał:

Jak jest w 830tce z widocznością ekranu w lesie, w pochmurne dni / w słońcu, w słoneczne dni?
Jak sobie radzi z trasami w postaci pętli, (punkt startowy i końcowy w tym samym miejscu, po drodze kilka waypointów, możliwe przejazdy jakimś pojedyńczym tym samym odcinkiem w obie strony?

 

Bez problemów. Co do tego samego końca i startu to nigdy nie chciało mi się ustawiać idealnie w tym samym miejscu. Zawsze robiłem to na oko. Znaczniki stały na sobie, ale pewnie różnice z koordynatach były. 

Opublikowano

Bardzo dobrze rozumiem Łza Włóczynutka oraz Andrzej D. Sam kiedyś za dzieciaka wybrałem rower full'a marki Scott za śmieszne pieniądze i do dzisiaj mam z tyłu głowy złe zdanie o tej marce mimo iż zdaję sobie  sprawę że wybrałem marketowe g... Nie można porównać wersji 520, 520 plus, 800, 820 - to jest taka przepaść jak pomiędzy HT a FULL w prawdziwych górach. Przeliczanie tras, obsługa, stabilność w nowych modelach to kosmos. Wczytanie trasy z gpx liczącej 1200km to 3 sekundy, gdzie poprzednie modele potrafiły się zawiesić. Przeliczenie nowej trasy po zjechaniu to sekunda. 

Wiem, że piszę to jako zadowolony posiadacz modelu 530, ale testowałem wiele urządzeń zanim zdecydowałem się wydać 1700zł. Pomijając kampanie reklamową Wahoo, to wśród znajomych nie mam zadowolonej osoby w kwestiach nawigacyjnych/obsługowych. Garmin też nie jest turbo ideałem, ale doszukiwanie się na siłę minusów jak to robi Łza Włóczynutka też nie jest sprawiedliwe. Procesor nie ma być topowy, bo ma wytrzymać długo na baterii (u mnie 18h) a prawdę mówiąc nie wiem czy można coś szybciej w 530 zrobić - wszystko działa jak w smartfonie od strzała. 

  • Lubię to! 4
Łza Włóczynutka
Opublikowano

Minusy to minusy, wszystko ma swoje wady, Ukrywanie ich co niby miało by mieć na celu?. 

BTW, nowsze procesory są mniej prądożerne - zobacz chociażby w telefonach, jak wygląda stosunek mocy obliczeniowej do zużytej energii w kolejnych generacjach procesorów. 
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...