Skocz do zawartości

Cube Nuroad Pro 2019 - Cubek


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
W dniu 4.10.2019 o 23:21, Eddek napisał:

Mi z corssa zostały SKS Blumels 53mm, wstępnie pasują, ale jeszcze ich nie wrzuciłem, może po weekendzie ;)

Fajnie się prezentują te twoje ;)

Wersja tego roweru FE posiada właśnie te błotniki, ale na zdjęciach widać drobną różnicę, bo tylny jest krótszy i zastanawiam się jak wygląda kwestia dopasowania z przednią przerzutką..

Ktoś jeszcze założył pełne błotniki może pochwalić się jak pasują?

Edytowane przez amator2kolek
Opublikowano

Planowałem wrzucić pełne błotniki ale niestety ostatnio nie było czasu na jazdę. Ale prawdopodobnie zrobię tak jak Ty.

Opublikowano

Ok, próbowałem wrzucić swoje 53mm i jednak jest problem, bo faktycznie przednia przerzutka przeszkadza. Do żony Meridy zamówiłem 42mm i te pasują jak ulał, ale są chyba oczko za wąskie. Kryją oponę, ale nie wiem jak będzie w czasie jazdy.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Moja zabawa z kołami, które źle wycentrowane w ASO w Gdyni ma się ku końcowi, serwis w Bydgoszczy dał radę i jestem zadowolony.

Niestety piasty są na łożyskach kulkowych i dowiedziałem się, że Cube RA 0.8 CX trafiają do serwisu z problematycznymi piastami i zalecono mi je zmienić (w moim przypadku tylko tylna ma problem, z przodu jest ok) - zbieram fundusze i próbuję się zorientować w możliwościach, może i całe koła skoro wymiana piasty niesie za sobą nowe szprychy, a obręcz jest przy tym najmniejszym kosztem.

Ma ktoś doświadczenie i próbował innego zestawu kół? Może 27.5 z odrobinę szerszymi obręczami będą tu pasować, widelce nie są szczególnie szerokie, ale trochę większy balon wtedy by się zmieścił.

Opublikowano

U mnie tylna piasta zaczyna rzęzić i raczej nastawiam się na wymianę na jakiegoś Novateca na maszynach. Nie mam zamiaru ścierać się z serwisem, szczególnie, że polityka serwisowa Cube jest taka, że tylko sklep, w którym kupiłem musi zająć się reklamacją, inne autoryzowane mogą, ale nie muszą. Zważywszy, że do tego sklepu mam 140km i 30zł w bramkach w 1 stronę (albo 2h jazdy bez bramek), to wole wstawić rower do sprawdzonego, lokalnego serwisu na wymianę i mieć to z głowy.

Opublikowano

We wtorek złapałem kolejnego kapcia, więc zapadła finalna decyzja o zmianie opon, bo już byle co przez nie przechodzi do dętki. Padło na Panaracer GravelKing+ SK, rozmiar ten sam, co stockowe - 700x35c, chociaż o ile G-One miały realnie 38mm, GK+ mają 37mm (obie nabite do 5bar). Pierwsze wrażenie całkiem przyjemne, toczą się po asfalcie trochę ciężej niż G-One, na szutrach jest podobnie, ale na bardziej grząskim szutrze czy piachu jest trochę lepiej. W bardzo sypkim dalej się zakopuje, bo jest za wąska, ale ogólnie do latania po leśnych duktach jest bardzo spoko. Z ciekawostek, przydaje się ochrona pod dolną rurę ramy, bo sporo drobniejszego żwirku jest przez bieżnik rzucane w jej stronę. 

20191026_120742_HDR.thumb.jpg.ee134ebcef55bddba03787cdb196b120.jpg 20191026_120758_HDR.thumb.jpg.a3613e0b51830e2dabbb7fa4d79ea443.jpg 20191026_120814_HDR.thumb.jpg.ddbf4f407924f3b2bd4430ece99641dd.jpg 20191026_121033_HDR.thumb.jpg.6af438ba18fc2a1fbb4a08eaf8564ff9.jpg

  • Lubię to! 1
Opublikowano
16 minut temu, Eddek napisał:

We wtorek złapałem kolejnego kapcia, więc zapadła finalna decyzja o zmianie opon, bo już byle co przez nie przechodzi do dętki. Padło na Panaracer GravelKing+ SK

Bardzo ładnie prezentuje się na rowerze.

Co w tej oponie jest takiego szczególnego, że jest bardziej odporna na przebicia? 

Jeżeli jest o tym wątek, to przepraszam, ale nie szukałem. 

Opublikowano (edytowane)

To jest ogólnie opona na szutry właśnie, więc jest z dodatkową warstwą przeciwprzebiciową*. Ma to odbicie w wadze, opona waży prawie pół kg każda (katalogowo ~460g). A ja cenie sobie spokój ponad wagę, więc jest to dla mnie kompromis akceptowalny :) Jest jeszcze wersja tańsza i lżejsza tej opony - bez plusa. Opinie i tutaj na forum i w innych miejscach netu były dobre o niej, to zaryzykowałem.

EDYTA: *która jest guzik warta. 2mm kawałek żwirku przeszedł jak chciał i dziabnął dętkę, powietrze schodziło szybciej, niż byłem w stanie pompować.

Edytowane przez Eddek
Opublikowano
9 minut temu, eMM napisał:

Co to za pompka?

Powszechnie gardzona BETO CHMP-003AG MINI. Nie jest idealna, ale jest tania, ma manometr i jak jesteś cierpliwy i masz silne ręce, to i do 5bar dojdzie. Na plus lub minus - końcówka jest nakręcana na wentyl, a uniwersalność PV/AV polega na odkręceniu końcówki od wężyka i obróceniu o 180 stopni. Chyba, że zgubisz gumową uszczelkę, wtedy masz problem i potrzebujesz kawałka taśmy izolacyjnej. Ogólnie jest OK, ale światowa klasa to nie jest.

Opublikowano

To ładnie najeździłeś EDDEK. U mnie z tym gorzej. Najpierw we wrześniu nie zmotywowałem się bo ciągle padało gdy miałem czas a potem miałem awarię roweru i tydzień ponad w serwisie poleżał. Teraz znów mokro na dworze a nie chce się moknąć samemu i do tego myć rower. Poza tym szybko ciemno po zmianie czasu. Tak więc trenażera nadszedł czas. Sprawiłem sobie koło na wymianę tak więc jak będzie ładna pogoda w weekend to je przełożę i w teren. A Inni jeżdżą w taką pogodę? 

20191103_161640.jpg
Opublikowano
31 minut temu, Darasgw napisał:

To ładnie najeździłeś EDDEK. U mnie z tym gorzej. Najpierw we wrześniu nie zmotywowałem się bo ciągle padało gdy miałem czas a potem miałem awarię roweru i tydzień ponad w serwisie poleżał. Teraz znów mokro na dworze a nie chce się moknąć samemu i do tego myć rower. Poza tym szybko ciemno po zmianie czasu. Tak więc trenażera nadszedł czas. Sprawiłem sobie koło na wymianę tak więc jak będzie ładna pogoda w weekend to je przełożę i w teren. A Inni jeżdżą w taką pogodę? 

20191103_161640.jpg

Dawno nie było tak ciepłego listopada. Szkoda marnować taka pogode na siedzenie w piwnicy.

  • Lubię to! 2
Opublikowano

U mnie klasycznie - paskudne pełne błotniki, żeby nie musieć czyścić całości po jeździe po mokrych szutrach. Ubieram się cieplej jak jest chłodniej, ale nie wychodzę w deszcz, bo to żadna frajda. Dziś też pogoda mało zachęcająca, do tego rano jeszcze padało i dużo wody stoi, więc dziś sobie odpuszczę, ale może jutro czy pojutrze. Pod koniec tygodnia ma być lepsza aura ;)

Opublikowano

Mieszkam na wsi i tylko ja mam prawo jazdy więc trudno mi dopasować obowiązki do pogody a teraz tak szybko jest ciemno. Mam niezłe oświetlenie ale trochę boję się ulicami jeździć po zmroku.Wy jak widzę nie pękacie. Ma sens stosowanie tak dużych błotników jak wcześniej pokazywane w fotkach. Ale jakoś serce mnie boli tak szpecić rower. Choć powinienem. Tak więc dziś jak zawiozę syna na trening nie wstawiam, auta do garażu i w nim pomacham trochę na trenażerze. Nie domknę do końca bramy by mieć trochę świeżego powietrza. Dziś będzie ten pierwszy raz. 

Opublikowano
6 minut temu, Darasgw napisał:

Mieszkam na wsi i tylko ja mam prawo jazdy więc trudno mi dopasować obowiązki do pogody a teraz tak szybko jest ciemno. Mam niezłe oświetlenie ale trochę boję się ulicami jeździć po zmroku.Wy jak widzę nie pękacie. Ma sens stosowanie tak dużych błotników jak wcześniej pokazywane w fotkach. Ale jakoś serce mnie boli tak szpecić rower. Choć powinienem. Tak więc dziś jak zawiozę syna na trening nie wstawiam, auta do garażu i w nim pomacham trochę na trenażerze. Nie domknę do końca bramy by mieć trochę świeżego powietrza. Dziś będzie ten pierwszy raz. 

Ja je założyłem bo codziennie jeżdże do pracy. Suchy tyłek i stopy to złoto w takim przypadku. Zdejme je zaraz jak przyjdzie wiosna i znowu rower bedzie elegancki. Nie szukaj wymówek. Ja wczoraj po 20 na 2,5h wyskoczyłem tak ciepło było, że szkoda było tracić taki wieczór.

Opublikowano (edytowane)

Moim zdaniem błotniki szpecą mniej niż torby na ramę, przynajmniej te,  co ja wybrałem SKS Edge AL.

Oprócz wyglądu, czuję delikatną różnicę jadąc z błotnikiami, przede wszystkim na wybojach hałasują trochę mimo gumowych podkładek, a w lesie liście lubią się gromadzić pod nimi i szeleścić dość głośno. 

Jednak jak już błotniki, to zdecydowanie pełne jeżeli chcemy oszczędzić sobie syfu w napędzie. Żadne półśrodki nie mają sensu. 

Edytowane przez amator2kolek
  • Lubię to! 1
Opublikowano
2 godziny temu, Fimala napisał:

Ja je założyłem bo codziennie jeżdże do pracy. Suchy tyłek i stopy to złoto w takim przypadku. Zdejme je zaraz jak przyjdzie wiosna i znowu rower bedzie elegancki. Nie szukaj wymówek. Ja wczoraj po 20 na 2,5h wyskoczyłem tak ciepło było, że szkoda było tracić taki wieczór.

Dokładnie, też codziennie jeżdże do pracy i po jakichś 2 miesiącach mokrych nog, brudnych butów i usyfionego napędu założyłem pełne błotniki - nie widzę już sensu jazdy bez, chyba że ktoś jazdy odbywa tylko w słoneczne dni.

Opublikowano
5 godzin temu, Fimala napisał:

Ja je założyłem bo codziennie jeżdże do pracy. Suchy tyłek i stopy to złoto w takim przypadku. Zdejme je zaraz jak przyjdzie wiosna i znowu rower bedzie elegancki. Nie szukaj wymówek. Ja wczoraj po 20 na 2,5h wyskoczyłem tak ciepło było, że szkoda było tracić taki wieczór.

Zgadzam się z tym co napisałeś. Jednak nie szukam wymówek jak piszesz. Np w ubiegłym tygodniu byłem 3 razy w siłowni i dwa razy w saunie. Mam ten problem , że chcę to uzupełniać rowerem a jestem jedynym kierowcą w rodzinie. Żona pracuje w tych samych godzinach co ja i tylko jak ma ona wolne to mogę pojechać np do sauny o 6 rano. Mieszkam pod Gorzowem więc zabieram i odbieram żonę z pracy. Zanim przyjadę do domu to już ciemno. Jak żona miała wolne w pracy a ja nie to też jeździłem do pracy rowerem. Tylko 13 km w jedną stronę ale zawsze. Ale to zbyt rzadko. Stąd u mnie trenażer. Każdy ma inną sytuację. Nie narzekam tylko brak mi lata i długich suchych dni 😉

Opublikowano

Cubek dostał profesjonalne super błotniki SKS Routing 42mm. Całe 33zł komplet :D

20191105_132326_HDR.thumb.jpg.0ebc5ea0f8ff823d3d559ae276441256.jpg 20191105_125444_HDR.thumb.jpg.fbf3c4d81d195a4a46a0ed0e597dae26.jpg

Zabrałem go dziś w szutry, do kupy coś koło 20km po rozmaitych dojazdach pożarowych. Tak mi się podobało spoglądanie na całkiem czystą mufę suportową, że przestało mnie ruszać to, jak szpetne to rozwiązanie :D

Humor mi trochę siadł, gdy zajrzałem pod rower...

20191105_132344_HDR.thumb.jpg.853bc4fafa809a69e232ce32ffcf01fc.jpg

Jakiś chlapacz na przód trzeba skołować ;) Ogólnie i tak jest złoto, tyle syfu w jednym miejscu to zdecydowanie lepiej niż 4x tyle syfu wszędzie. Po powrocie minuta ze szczotką + minuta z opryskiwaczem, godzinka na balkonie, żeby wysechł i z głowy :D

Opublikowano (edytowane)
19 godzin temu, Eddek napisał:

Cubek dostał profesjonalne super błotniki SKS Routing 42mm. Całe 33zł komplet :D

20191105_132326_HDR.thumb.jpg.0ebc5ea0f8ff823d3d559ae276441256.jpg 20191105_125444_HDR.thumb.jpg.fbf3c4d81d195a4a46a0ed0e597dae26.jpg

Zabrałem go dziś w szutry, do kupy coś koło 20km po rozmaitych dojazdach pożarowych. Tak mi się podobało spoglądanie na całkiem czystą mufę suportową, że przestało mnie ruszać to, jak szpetne to rozwiązanie :D

Humor mi trochę siadł, gdy zajrzałem pod rower...

20191105_132344_HDR.thumb.jpg.853bc4fafa809a69e232ce32ffcf01fc.jpg

Jakiś chlapacz na przód trzeba skołować ;) Ogólnie i tak jest złoto, tyle syfu w jednym miejscu to zdecydowanie lepiej niż 4x tyle syfu wszędzie. Po powrocie minuta ze szczotką + minuta z opryskiwaczem, godzinka na balkonie, żeby wysechł i z głowy :D

Miałem dokładnie to samo! Od dwóch tygodni jezdzę z chlapaczami XXL (15cm) i jest duzo czyściej. Aczkolwiek jeszcze troche na suport idzie, mogę wieczorem podesłać zdjęcie, bo rower był myty przy zakładaniu ich więc dokładny efekt będzie widać po oraniu roweru w deszczu.

20191027_103748.thumb.jpg.e20aa9c74c5253f30a81ac84bdedbbf4.jpg

Edytowane przez M.C
Opublikowano
Teraz, amator2kolek napisał:

@Eddek jak tylna piasta? Wymieniłeś już? 

Jeszcze nie, na razie lata, a mam inne wydatki. Wrócę do tematu jak będzie luźniejszy budżet i ewentualnie pogoda się popsuje konkretnie ;)

Opublikowano
2 minuty temu, Eddek napisał:

Jeszcze nie, na razie lata, a mam inne wydatki. Wrócę do tematu jak będzie luźniejszy budżet i ewentualnie pogoda się popsuje konkretnie ;)

Ja też po ostatnim serwisie (smarowaniu piasty) mam spokój, ale też nie jechałem w takim deszczu jak wtedy kiedy smar mi wypłukało. Dwa razy myłem rower w myjni,  ale omijałem wrażliwe miejsca... Nie jest źle,  a koło się nie scentrowało mimo, że śmigam po wertepach, a ważę ponad 110kg.

Po przesiadce z górala zauważyłem, że podjazdy pokonuje znacznie sprawniej, tylko ciężko czasami utrzymać kierownicę jak droga dziurawa. Zastanawiam się nad druga owijką, ale widzę, że taka potrafi kosztować ponad stówę. Może podkładki żelowe i jedna owijka będzie lepszym pomysłem. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...