Skocz do zawartości

Klub miłośników rowerów gravelowych


GrochowaMTB

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 godzin temu, Dreamin napisał:

Ładnie tam macie w okolicach W-wy, wielka woda, lasy... ale płasko tam strasznie :D

Nooo płasko jak stół dlatego jazda gravelem to bajka :D 

Opublikowano
10 godzin temu, Dreamin napisał:

Ładnie tam macie w okolicach W-wy, wielka woda, lasy... ale płasko tam strasznie :D

Wdepnij do lubuskiego, będą jakieś rzeczki, bajorka, lasy i pagórki ;) 

Opublikowano (edytowane)

Jak widzę płaski teren to prawdę mówiąc czuję się nieswojo. Ma to chyba każdy z mieszkańców podgórskich miejscowości. Mamy wryte w głowę, że horyzont jest blisko i jest mocno pofalowany :)

Gdybym miał więcej czasu to pomyślał bym nad ruszeniem z jakąś inicjatywą na Dolnym Śląsku. Mamy tu od cholery świetnych szutrówek i pięknych terenów. Poniżej autostrada szutrowa przez Góry Bardzkie 🙂

20190323_121658.jpg

Edytowane przez GrochowaMTB
  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, GrochowaMTB napisał:

Jak widzę płaski teren to prawdę mówiąc czuję się nieswojo. Ma to chyba każdy z mieszkańców podgórskich miejscowości. Mamy wryte w głowę, że horyzont jest blisko i jest mocno pofalowany :)

Gdybym miał więcej czasu to pomyślał bym nad ruszeniem z jakąś inicjatywą na Dolnym Śląsku. Mamy tu od cholery świetnych szutrówek i pięknych terenów. Poniżej autostrada szutrowa przez Góry Bardzkie 🙂

20190323_121658.jpg

Muszę się do was kiedyś wybrać to mnie przeprowadzicie przez co lepsze trasy. Bajecznie to wygląda 😍

Edytowane przez Fimala
Opublikowano
5 minut temu, Fimala napisał:

Muszę się do was kiedyś wybrać to mnie przeprowadzicie przez co lepsze trasy. Bajecznie to wygląda 😍

Nie ma sprawy. Już kiedyś zapraszałem. Chociaż teraz niestety nie mam takiej miejscówki jak kiedyś. Bo kiedyś mógł bym sprosić całą wielką ekipę bo miałem do swojej dyspozycji duży dom w lesie, w górach, na odludziu, akurat na szlaku :) Niestety, od kilku miesięcy jestem ucywilizowany ;) 

Opublikowano
17 minut temu, GrochowaMTB napisał:

Nie ma sprawy. Już kiedyś zapraszałem. Chociaż teraz niestety nie mam takiej miejscówki jak kiedyś. Bo kiedyś mógł bym sprosić całą wielką ekipę bo miałem do swojej dyspozycji duży dom w lesie, w górach, na odludziu, akurat na szlaku :) Niestety, od kilku miesięcy jestem ucywilizowany ;) 

Może zgramy się tak jak chłopaki na szosach? Ogarniemy gdzieś jakieś spanie i zrobimy sobie takie gravelowo-forumowe spotkanie?

Opublikowano

jestem otwarty na jakieś spotkanie. Chociaż bardziej by mi pasowały nieco bardziej letnie miesiące.

Jeśli np padło by na dolny śląsk to można np:

1. Ruszyć w sobotę rano ze stacji kolejowej Świdnica, asfaltami przez jezioro bystrzyckie na przełącz Walimską, stamtąd szutrem na wielką sowę, potem zjazd drogami leśnymi na przełęcz jugowską, potem przełęcz woliborska, i przełęcz srebrna - wszystko leśne drogi szutrowe. Potem np nocleg na agroturystyce np w Brzeźnicy (ogarnął bym temat) i np dalej drogami szutrowymi w stronę Barda, Kłodzka. Zależy od czasu. Ale np taka dwudniówka przyszła mi do głowy :)

Opublikowano

Pomysł fajny, ale nie na moje nogi i płuca :D

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Eddek napisał:

Pomysł fajny, ale nie na moje nogi i płuca :D

Osobiście jestem w najgorszej formie od 4 lat :(  Mógł bym przemyśleć coś mniej hardcorowego chociaż to było by w zasięgu każdego marudera :)  Dokładnie tą trasę zrobiłem kiedyś w zimie, w deszczu, śniegu, na góralu, pod domem przemoknięty już do ostatniej nitki. Wróciłem do domu cały z błota i myłem się już w obraniach z błota w zimnej wodzie ze szlaucha. Zimna woda z kranu a wydawała się jak ciepły prysznic :) To była Epicka wyprawa, serio! :) Zdjęcie z tej wyprawki poniżej 🙂

20170318_103400_HDR.jpg Edytowane przez GrochowaMTB
Opublikowano
3 godziny temu, GrochowaMTB napisał:

jestem otwarty na jakieś spotkanie. Chociaż bardziej by mi pasowały nieco bardziej letnie miesiące.

Jeśli np padło by na dolny śląsk to można np:

1. Ruszyć w sobotę rano ze stacji kolejowej Świdnica, asfaltami przez jezioro bystrzyckie na przełącz Walimską, stamtąd szutrem na wielką sowę, potem zjazd drogami leśnymi na przełęcz jugowską, potem przełęcz woliborska, i przełęcz srebrna - wszystko leśne drogi szutrowe. Potem np nocleg na agroturystyce np w Brzeźnicy (ogarnął bym temat) i np dalej drogami szutrowymi w stronę Barda, Kłodzka. Zależy od czasu. Ale np taka dwudniówka przyszła mi do głowy :)

Brzmi super. Kondycyjnie każdy da rade. Przecież nie bedziemy narzucać jakiegos tempa wyscigowego.

Opublikowano
6 minut temu, Fimala napisał:

Brzmi super. Kondycyjnie każdy da rade. Przecież nie bedziemy narzucać jakiegos tempa wyscigowego.

Na razie to taki zarys. Ale można się w piątek ulokować w jakiejś agroturystyce. Z samego rana w sobotę ruszyć na całodniową epicką wyprawę. Wieczorem powrót. W niedzielę można poprawić i zrobić do południa jakiś spokojny rozjazd. Trasę wytyczyło by się rozsądną. Tak aby na wieczór wrócić na spanie. Można rozpatrzeć kilka lokalizacji. Byle było mało asfaltu, mało ruchu samochodowego i raczej dzicz. Jedzenie to wiadomo, raczej ze sobą, przygodowo.

Opublikowano
W dniu 15.05.2019 o 14:41, Fimala napisał:

Proszę bardzo: https://www.strava.com/activities/1959244842

Można spokojnie wałem lecieć do Nowego Dworu zamiast asfaltem od Jabłonnej

Czy dwa bidony po 650ml wystarczą na przejechanie od sklepu do sklepu, czy trzeba zabrać dodatkowy? Jakie ciśnienie w oponach proponujesz (opony Panaracer GK 700x38)?

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Yarooo napisał:

Czy dwa bidony po 650ml wystarczą na przejechanie od sklepu do sklepu, czy trzeba zabrać dodatkowy? Jakie ciśnienie w oponach proponujesz (opony Panaracer GK 700x38)?

Jadąc tą trasą zazwyczaj odwiedzam sklep w NDM, potem blisko tamy w Dębe, potem w Nieporęcie. Wiem, często, ale nie lubię mieć mniej niż pół pełnego bidonu (jeżdżę z dwoma dużymi Camelbackami). Najdłuższe odcinki bez sklepu to:

  • granica Warszawy-NDM (ale tu w razie czego da się odbić do Modlińskiej i tam powinny być jakieś sklepy)
  • NDM-Dębe (i tu już trzeba mieć zapas - 20km bez sklepów, trzeba by odbić ładnych parę km do drogi 631 żeby znaleźć jakiś sklep. Do tego najgorsza nawierzchnia na tej pętli, więc jedzie się dłużej - sporo piachu i płyty betonowe albo jako alternatywa niezbyt wyjeżdżony singletrack na wale)
Edytowane przez RadS
Opublikowano
4 godziny temu, Yarooo napisał:

Czy dwa bidony po 650ml wystarczą na przejechanie od sklepu do sklepu, czy trzeba zabrać dodatkowy? Jakie ciśnienie w oponach proponujesz (opony Panaracer GK 700x38)?

Dwa takie bidony to +/- 50km. Dla takich gum pewnie ok na teren bedzie coś koło 3.0 bara

Opublikowano
W dniu ‎2019‎-‎05‎-‎15 o 14:45, RadS napisał:

Tylko żebyśmy nie pomylili rowerów 😜

 

BA87B189-0725-4630-A90F-16F8B95091A0.jpeg

 

W dniu ‎2019‎-‎05‎-‎15 o 14:53, Eddek napisał:

Inne koszyki, spokojna rozczochrana ;)

No właśnie :)

i siodełko.

W dniu ‎2019‎-‎05‎-‎15 o 14:51, Fimala napisał:

 

Mam nadzieje, że widze was w Sobote na naszym małym meet-upie :P

Ja rzadko jestem w Warszawie w weekendy.

W dniu ‎2019‎-‎05‎-‎15 o 16:37, Yarooo napisał:

Jaki to dokładnie model i który rocznik?

Fuji Jari 1.3 2018.

Opublikowano

Powoli się zaprzyjaźniam z moim Topstone'm i po paru jazdach stwierdzam, że teoretycznie "przygodowa" korba 46/30 jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla "przeciętnego" Kowalskiego. Duży blat nagle jest spokojnie używalny i mogę na nim brykać po mieście. Przełożenie 46-11 które wypróbowałem jako maksymalne wydaje mi się dobrą granicą moich obecnych siłowych możliwości.  Możliwe, że jakiegoś dnia przy lepszej formie rozważyłbym 48-mkę, ale zanim stwierdzę, że 46-11 to za mało nieco czasu minie :D

Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, KryMar1983 napisał:

Siema.
Nakręciłem się na składanie gravela i na framsecie Gienka CDF na stali 853 ale znalazłem taką opcję:
https://www.evanscycles.com/norco-search-xr-stl-2019-adventure-road-bike-frameset-EV337768
Sporo elżbiet by zostało.
Za bardzo nie do końca kumam czy to wygodne geo czy bardziej pod sport i dla chłopa 180cm.
Pozdrower.

Wysłane z mojego Redmi 5 Plus przy użyciu Tapatalka
 

No ale tu masz sam frameset? trzeba dołożyć wszystkie graty i jeszcze to złożyć do kupy. A poza tym czy genesis nie jest na Reynoldsie 725? Chociaż... różnica pewnie nie wielka. 

Jak miał bym siano to wolał bym chyba Genesisa. Chociaż tamten ma widelec carbonowy, więc pewnie nieco lżejszy jest.

Edytowane przez GrochowaMTB
Opublikowano
3 godziny temu, KryMar1983 napisał:

Tak tak sam framset gdyż chcę sam składać tak samo jak Staszka składałem.
Tu jest ad2019 ramka od Genesis:
https://www.genesisbikes.co.uk/bike/croix-de-fer-853-fs
Masz rację są też na 725 ale bez sztywnych osi.
c35e1d7622a8073c9fc118b078e80286.jpg

Wysłane z mojego Redmi 5 Plus przy użyciu Tapatalka
 

Widzę podobne rowerowanie namy w głowie. Mam traila stalowego i stalowego gravela. Tyle, że z innych firm :) 

Opublikowano
Widzę podobne rowerowanie namy w głowie. Mam traila stalowego i stalowego gravela. Tyle, że z innych firm  
Stanton na sprzedaż niestety, u mojego "żandarma" nie przejdzie drugi rower.

Wysłane z mojego Redmi 5 Plus przy użyciu Tapatalka

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, KryMar1983 napisał:

Stanton na sprzedaż niestety, u mojego "żandarma" nie przejdzie drugi rower.

Wysłane z mojego Redmi 5 Plus przy użyciu Tapatalka
 

Jeśli ktoś postawiłby mnie przed wyborem jednego roweru (gdyby ktokolwiek się ośmielił :D) wybrałbym bezwzględnie gravela.

Edytowane przez Dreamin
  • Lubię to! 1
Opublikowano

Rowerki wypakowane na całodniową wyprawę. Dziewczyna daje radę tylko na zadek narzeka. Jakie siodełko byście radzili spróbować? Jeździmy bez wkładek.

20190525_171033.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...