Gość Opublikowano 27 Lipca 2018 Opublikowano 27 Lipca 2018 13 godzin temu, piotr.solek napisał: Co do składek i ubezpieczeń to każdy pracujący coś tam wpłaca. Ja nie płacze ,że przez 10-lat żaden lekarz mnie nie widział a muszę za innych płacić . Tak to działa ,czy jest to prywatne ubezpieczenie, czy publiczna opieka. A ja płaczę, bo ze zdrowiem u mnie jest tak sobie, a leczyć i tak muszę się prywatnie, bo na NFZ to już bym ducha wyzionęła ze dwa razy. I nie rozumiem na co płacę co miesiąc, skoro prywatnie płacę ułamek tej kwoty i mam w zamian nieporównywalny poziom usług.
piotr.solek Opublikowano 27 Lipca 2018 Opublikowano 27 Lipca 2018 3 godziny temu, Sziva napisał: A ja płaczę, bo ze zdrowiem u mnie jest tak sobie, a leczyć i tak muszę się prywatnie, bo na NFZ to już bym ducha wyzionęła ze dwa razy. I nie rozumiem na co płacę co miesiąc, skoro prywatnie płacę ułamek tej kwoty i mam w zamian nieporównywalny poziom usług. Niestety taki mamy klimat. Nie jest to nasza wina, tylko "ojców założycieli" . Nie każdy ma dostęp do dodatkowych usług z różnych przyczyn. A jeśli zdrowie, nie szwankuje z powodu 🚴, to trochę zbaczamy z kursu.. Osobiście mogę życzyć dużo szczęścia i poprawy zdrowia. 1
Gość Opublikowano 27 Lipca 2018 Opublikowano 27 Lipca 2018 1 godzinę temu, piotr.solek napisał: Niestety taki mamy klimat. Nie jest to nasza wina, tylko "ojców założycieli" . Nie każdy ma dostęp do dodatkowych usług z różnych przyczyn. A jeśli zdrowie, nie szwankuje z powodu 🚴, to trochę zbaczamy z kursu.. Osobiście mogę życzyć dużo szczęścia i poprawy zdrowia. Świat można zmieniać, bo rzeczy nie są dane raz na zawsze, a wszelkie zmiany najlepiej zaczynać od siebie. A co do tematu, to jednak świadomość w społeczeństwie na temat kasków cały czas rośnie i jest to pozytywna zmiana. Są jednostki niereformowalne, ale jednak coraz więcej tych kasków na głowach rowerzystów się widzi.
Rosen Opublikowano 27 Lipca 2018 Opublikowano 27 Lipca 2018 W dniu 26.07.2018 o 19:51, de Villars napisał: Ciekawy jestem, jak to zmierzono? Obawiam się, że to tylko różnica między średnią odległością podawaną przez kierowców w pytaniach ankietowych, a to chyba jest średnio wiarygodne. Mnie akurat gość musnął lusterkiem kiedy jeszcze jeździłem bez kasku. W linku - jeśli przeczytasz artykuł masz napisane kto przeprowadził ekperyment i jak wyglądał (w ogólnym zarysie), a jak pogooglasz to dokopiesz się więcej. Krytyka jest ok i wątpienie także o ile ma za sobą coś więcej niż własne przekonanie przekonanie.
sender Opublikowano 9 Sierpnia 2018 Opublikowano 9 Sierpnia 2018 W dniu 22.07.2018 o 19:09, Sziva napisał: A co proponujesz? sorry, że tak póxno ale urlopowałem się😁 dzieciakom obowiązkowo kask, dorośli- ich problem czy założą czy nie
Konus Opublikowano 27 Sierpnia 2018 Opublikowano 27 Sierpnia 2018 Odnośnie dyskusji, co może albo nie może się stać na ścieżce rowerowej - przypadek z mojego rodzinnego Lublina. Znajomy znajomych, dobry, grzeczny chłopak, żaden tam pirat rowerowy. Nie znasz dnia ani godziny, pisałem chyba przy okazji prezentacji roweru, na prostej drodze przy prędkości koło 25/h nagle otworzyły mi się tylne drzwi kombi z przyciemnionymi szybami przed nosem. Pan pasażer raczył opuścić taksówkę i nawet trudno mieć do niego wielkie pretensje, po prostu się nie rozejrzał. Drzwi wygiąłem do oporu, klamka dotykała przednich, przeleciałem ze 3 metry i spadłem na ręce. Otrzepałem się, poczekałem na policję i pojechałem dalej, skończyło się na szczęście tylko na potłuczonej dłoni - fart.https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/lublin-zmarl-rowerzysta-ranny-w-wypadku-na-sciezce-rowerowej,n,1000162920.html
Zalas Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Jak dla mnie jazda w kasku nie powinna być obowiązkowa, jak ktoś chce mieć rozpierniczony łeb to niech ma. Dwa, jak by to wprowadzili to i tak 3/4 osób które teraz jeździ bez kasku jeździło by w wątpliwej jakości kaskach z Tesco czy Auchana za 30zł które albo nic nie dają albo bardziej szkodzą niż pomagają. Trzy, obowiązek kasku, karty rowerowej, oc? A mnie to wszystko zaczyna już wpieniać ostro. Z jednej strony poruszam się na co dzień rowerem, z drugiej strony zostałem tak nauczony, że rower traktuję jako zabawkę jak hulajnogę, rolki, deskorolkę itp. To że wybrałem sobie tak sprzęt na przemieszczanie się to tylko mój wybór i chyba każdy jest świadomy co się z tym wiąże. Nie wyobrażam sobie osobiście, żeby rower którym jeżdżę tylko po lesie w górach musiał mieć obowiązkowo drogowe OC albo, żebym nie mógł spokojnie do tego lasu dojechać bez stosownego dokumentu. A jak już rower zaczniemy traktować jak pojazd typu samochód czy motor to co? Jak z poruszaniem się po jakiś drogach leśnych, szlakach czy dzieciakami na boiskach jeżdżących w kółko? Będziemy karać jak za wjazd samochodem w takie miejsce? Nie podobają mi się wszelkie takie pomysły. Świadomość rowerzystów rośnie, coraz więcej osób jeździ po drogach w kaskach, ostrożniej, nie przelatuje na ślepo na czerwonym i widzę ten progres gołym okiem. Tak więc edukować, edukować i jeszcze raz edukować i tłuc do łba młotkiem. A jak ktoś nie jest reformowalny to cóż... Niech cierpi.
de Villars Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 55 minut temu, Zalas napisał: jak ktoś chce mieć rozpierniczony łeb to niech ma. Tylko że jak zostanie warzywem, to będziesz go musiał utrzymywać z własnej kieszeni (tak w uproszczeniu). Więc może jednak lepsza profialktyka? 2
Puncu Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Rower zabawką. Ale nie zabraniajmy rowerom jeździć po chodnikach, a jak już chce jechać po ulicy to musi mieć kartę rowerową, a nie dowód osobisty który ma nawet osoba niewidoma.
Konus Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 W ruchu, każdym, jest odpowiedzialność zbiorowa, a problem jest w tym, że w przepisach na ten temat jest burdel - rower jest traktowany zależnie od okoliczności jak poważny pojazd i jak zabawka. 2 godziny temu, Zalas napisał: Świadomość rowerzystów rośnie Jeżeli chcesz pogadać o wzroście wzrost świadomości, zapraszam na warszaski mordor koło 18, jeżdżę tamtędy codziennie Korpo lud na świerszczących i klekoczących trupach z koszykami zatacza się od krawężnika do krawężnika pisząc podczas jazdy smsy, państwo na Veturilo ustawiają się w pierwszych rzędach na światłach i usiłują bić rekordy prędkości, do tego elektryczne hulajnogi, sportowcy na szosówkach i okazjonalnie mamy z dziećmi na jakichś tam Balbinkach z bocznymi kółkami. Dobrze jak połowa ma kaski, bo człowiek, który jest zajęty karierą i przejęty własnym wyglądem woli zginąć, niż przed pracą zniszczyć fryzurę kaskiem. Obserwuję ruch w Warszawie od kilku lat i może jakiś tam wzrost świadomości jest, ale to ciągle bardzo kiepsko wygląda. Poza tematem kasków, ludzie jeżdżą na totalnie rozregulowanych, zepsutych, źle ustawionych rowerach i to jest norma. Spotykam co kilka dni na trasie pana w wieku mniej więcej 60 lat, który ciśnie na trekkingu z kadencją na oko 110 i kolana mu lecą do środka, a siodełko ma na oko z 10cm za nisko. Chłop sobie zdeformował łydki, widać mu każdy mięsień i to wygląda tak, jakby miał wieczny skurcz wszystkich mięśni od ścięgna Achillesa do kolana, a ciśnie pewnie kilkadziesiąt km dzień w dzień, to boli na sam widok. Większość rowerzystów to nie są pasjonaci, a edukacja w tej dziedzinie jest chyba żadna. Choćby fakt popularności wspomnianego Veturilo - już sama idea tych wypożyczalni, które BARDZO dobrze prosperują w wielu dużych miastach, to jest jedna wielka promocja jazdy byle jakiej, a zwłaszcza bez kasku. To rowery dla pieszych, którzy z natury kasku przy sobie nie noszą, 90% nawet siodełka pod siebie nie ustawi - odpina, sadza dupę i ciśnie, a słychać głównie świergot napędu i trzask ledwie zipiących przekładni w piastach. 1
KingaM Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 2 godziny temu, Zalas napisał: Dwa, jak by to wprowadzili to i tak 3/4 osób które teraz jeździ bez kasku jeździło by w wątpliwej jakości kaskach z Tesco czy Auchana za 30zł które albo nic nie dają albo bardziej szkodzą niż pomagają. Bardziej szkodzą?
Gość Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 (edytowane) 2 godziny temu, Zalas napisał: jak by to wprowadzili to i tak 3/4 osób które teraz jeździ bez kasku jeździło by w wątpliwej jakości kaskach z Tesco czy Auchana za 30zł które albo nic nie dają albo bardziej szkodzą niż pomagają. Chyba w Indiach obowiązuje przepis nakazujący jazdę w "kasku". Przepis jednak jest tak nie precyzyjny, że może być to cokolwiek twardszego od czapki a co za tym idzie ludzie jeżdzą tam np. z garnkami na głowach, blaszanymi miskami i innymi wynalazkami. Słuszna uwag. Nie przepisami a uświadamianiem ludzi dokonuje się zmian w umysłach. 25 minut temu, KingaM napisał: Bardziej szkodzą? Tak, bo dają złudne poczucie bezpieczeństwa. Dobry kask kosztuje sporo nie tylko z powodu użytych materiałów. Proces projektowania i testowania też generuje koszta. Troche robie przy balistyce. Temat pokrewny. Żaden szanujący się producent materialów ochronnych nie sprzeda swojego produktu bez stosownego dokumentu potwierdzającego zgodność z określonymi normami. Tani kask kupisz ale producent najcześciej zastrzega, że w razie "w" nie ponosi odpowiedzialności, bo np. kask był dopuszczony do użytku przy 10 km/h. Owszem powie ktoś "lepszy tani niż żaden" ale tani to czasem właśnie jak żaden. Edytowane 28 Sierpnia 2018 przez Gość
Gość Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 To co mam na wyjazd do Wawy zabrać kask? Planuję pojeździć po Wawce na rowerze miejskim trochę.
Konus Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Teraz, SpiderMAN napisał: zabrać kask? zabierz 800, rozdasz trochę
Gość Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Teraz, Konus napisał: zabierz 800, rozdasz trochę No wiesz... Mam jeden swój :P
Gość Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 @SpiderMAN Weź. Nie zaszkodzi. Worka cementu wszak nie bierzesz.
Eddek Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 To ja dorzucę swoje niepopularne zdanie na ten temat. Możecie wieszać na mnie psy i mówić, że głupi debil. Jeżdżę bez kasku, bo nie lubię kasku. Podnosi mi środek ciężkości głowy, rozwala propriocepcję i powoduje dyskomfort. Szlajam się po miejskich chodnikach, ścieżkach i drogach, chociaż dróg intensywnie uczęszczanych staram się unikać. Mam OC i NNW na wypadek wpadnę na kogoś, ale swój zakuty łeb traktuję dość lekko. Dlaczego tak? Ano dlatego, że w kontakcie jak już coś ma mnie pizgnąć i spowodować uszkodzenia kaskiem niechronione (połamać nogi, ręce, kręgosłup, kark) i co za tym idzie, jakikolwiek stopień inwalidztwa, to już wolałbym oszczędzić sobie i innym kłopotu. Ja wiem, że to głupie myślenie i w ogóle mam krzywo pod kopułą, ale na tą krzywiznę kask nie pomoże, a przynajmniej jeździ mi się wygodniej. Ostatecznie to jest mój zakuty łeb i mój problem w razie jego uszkodzenia. 1
Konus Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 7 minut temu, Eddek napisał: Jeżdżę bez kasku, bo nie lubię kasku. Ja też nie wyobrażałem sobie jazdy w kasku, a jak pierwszy raz założyłem kask, czułem się jak debil, który wyskakuje w średniowiecznej zbroi do polowania na muchy. W dodatku czuję się nieśmiertelny, bo mam 4x szyty łuk brwiowy po upadkach w dzieciństwie i bijatykach w młodości, szytą brodę po locie ze schodów, za gnoja zdarzyło mi się spaść na głowę z 2m murku, a 13 lat temu przez nieuwagę wbiegłem pod samochód i wg policyjnych szkiców przeleciałem 26 metrów. Za czasów jazdy bez kasku miałem kilka bardzo poważnych klinów - wszystkie bez złamań, głowa zawsze cała, jedynie poobijane żebra, blat w łydce i takie drobiazgi. Kupiłem kask paradoksalnie dopiero wtedy, kiedy nauczyłem się jeździć, bo dotarło do mnie, że z kaskiem jest jak z pasami w aucie. Możesz być świetnym kierowcą, przejeździć 20 lat bez kolizji i pasy wydają się kompletnym debilizmem, a w 21 roku jazdy chłop z przeciwnego pasa nagle zjedzie na Twój i nara, lecisz przez przednią szybę bez szans. Po prostu im lepiej (i bezpieczniej - tak mi się wydaje) jeżdżę, tym bardziej boję się innych uczestników ruchu i ich głupoty. 1
KingaM Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 (edytowane) 29 minut temu, Eddek napisał: To ja dorzucę swoje niepopularne zdanie na ten temat. Możecie wieszać na mnie psy i mówić, że głupi debil. Jeżdżę bez kasku, bo nie lubię kasku. Podnosi mi środek ciężkości głowy, rozwala propriocepcję i powoduje dyskomfort. Szlajam się po miejskich chodnikach, ścieżkach i drogach, chociaż dróg intensywnie uczęszczanych staram się unikać. Mam OC i NNW na wypadek wpadnę na kogoś, ale swój zakuty łeb traktuję dość lekko. Dlaczego tak? Ano dlatego, że w kontakcie jak już coś ma mnie pizgnąć i spowodować uszkodzenia kaskiem niechronione (połamać nogi, ręce, kręgosłup, kark) i co za tym idzie, jakikolwiek stopień inwalidztwa, to już wolałbym oszczędzić sobie i innym kłopotu. Ja wiem, że to głupie myślenie i w ogóle mam krzywo pod kopułą, ale na tą krzywiznę kask nie pomoże, a przynajmniej jeździ mi się wygodniej. Ostatecznie to jest mój zakuty łeb i mój problem w razie jego uszkodzenia. Hmm tutaj to ja dyskutować nie będę. Godzinę temu, PrzeLuka napisał: Tak, bo dają złudne poczucie bezpieczeństwa. Dobry kask kosztuje sporo nie tylko z powodu użytych materiałów. Proces projektowania i testowania też generuje koszta. Troche robie przy balistyce. Temat pokrewny. Żaden szanujący się producent materialów ochronnych nie sprzeda swojego produktu bez stosownego dokumentu potwierdzającego zgodność z określonymi normami. Tani kask kupisz ale producent najcześciej zastrzega, że w razie "w" nie ponosi odpowiedzialności, bo np. kask był dopuszczony do użytku przy 10 km/h. Owszem powie ktoś "lepszy tani niż żaden" ale tani to czasem właśnie jak żaden. I tutaj się z Tobą nie zgodzę. Kask kupiony za kilkadziesiąt złotych jest w stanie dobrze uchronić głowę. Od kasku wymaga się wielu innych rzeczy - jak wygoda, łatwe zapinanie, dużo otworów wentylacyjnych, siateczki, możliwość włożenia okularów, wygodne zapięcie z tylu (żeby warkocz wszedł ), możliwość wymiany gąbek itd. I to oferują drogie kaski. Nie wyobrażam sobie aby ktoś jeżdżący "po bułki", rekreacyjnie po ścieżkach w mieście kupował kask za 400zł. Sama użytkuje kask Lidlowski i nie mam wątpliwości, że zaliczając dzwon nie zaszkodziłby mi bardziej niż jakbym go nie miała. Edytowane 28 Sierpnia 2018 przez KingaM
Gość Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 @KingaM Nie napisałem, że każdy tani kask to syf i malaria. Mam dwa. Dobry drogi i tańszy na lżejsze trasy. Radykałem nie jestem po bułki w kasku nie jeżdzę 😉 @Eddek @Konus Prawda wasze głowy wasza sprawa i od dalszego komentarza się powstrzymam.
KingaM Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 11 minut temu, PrzeLuka napisał: @KingaM Nie napisałem, że każdy tani kask to syf i malaria. Mam dwa. Dobry drogi i tańszy na lżejsze trasy. Radykałem nie jestem po bułki w kasku nie jeżdzę Ja też nie. I powiem więcej, ciężko mi upilnować dzieciaki żeby je zakładały. Mam trójkę pociech, które bawiąc się na osiedlu, co 5 minut zmieniają pomysły, raz jadą rowerem, o 5 metrach zsiadają z niego, idą gdzieś pobiegać, za 15 minut przychodzą, wsiadają na rower, znów chwilę jeżdżą i tak w kółko. Mimo, że wiedzą, że bez kasku nie wolno, czym to może grozić itd. to zabawa wygrywa - szkoda czasu na kas a jeśli już to nie chce im się go zapinać 🙄 więc w sumie na jedno wychodzi. I teraz wyobraźmy sobie jakiś partol, który jedzie i wypatrzy takie dziecko i co? Mandat? Niby skrajność, ale ostatni mam wrażenie, że stróże prawa i urzędnicy lubują się w skrajnościach... 1
Gość Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Na chwile też nie zakładasz kasku ja też tego nie robię ale dłuższy wypad z dziećmi i pilnujesz by miały kaski na głowach. Życie jest nieprzewidywalne co nie znaczy, że mamy popadać w paranoje. We wszystkim potrzebny jest umiar i zdrowy rozsądek 😉
Gość Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 A mój młody zakłada kask zawszę wcale mu on nie przeszkadza
JaW Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Analogia. Kiedyś na szpitalnym oddziale chorób płuc był nałogowy palacz po operacji raka krtani. Miał taki zaworek wstawiony do oddychania. Chodził do kibla i palił fajki, przytykając je do tego zaworka. Za jego leczenie, operacje, rehabilitację płacimy my wszyscy - po co? Palisz - płać 100% kosztów leczenia chorób płuc i układu oddechowego. Jeździsz bez kasku - płać 100% kosztów leczenia urazów głowy. I analogicznie z zapinaniem pasów itp.
Zalas Opublikowano 28 Sierpnia 2018 Opublikowano 28 Sierpnia 2018 3 godziny temu, KingaM napisał: I tutaj się z Tobą nie zgodzę. Kask kupiony za kilkadziesiąt złotych jest w stanie dobrze uchronić głowę. Od kasku wymaga się wielu innych rzeczy - jak wygoda, łatwe zapinanie, dużo otworów wentylacyjnych, siateczki, możliwość włożenia okularów, wygodne zapięcie z tylu (żeby warkocz wszedł ), możliwość wymiany gąbek itd. I to oferują drogie kaski. Nie wyobrażam sobie aby ktoś jeżdżący "po bułki", rekreacyjnie po ścieżkach w mieście kupował kask za 400zł. Sama użytkuje kask Lidlowski i nie mam wątpliwości, że zaliczając dzwon nie zaszkodziłby mi bardziej niż jakbym go nie miała. I tu ja się nie zgodzę. Były akcje w Lidlu czy Biedronce które oferowały sprzęt rowerowy niezłej jakości a za mały pieniądz. Wiadomo dziecko też mecyji nie potrzebuje ot coś co ochroni jak się na podwórku przewróci. Ale wielokrotnie w hipermarketach widziałem "kaski" które mają cieniutki łamliwy plastczek i tylko kawałek gombki lub steropian grubości centymetra. I nie uwieżę, że taki kask ochroni przedczymkolwiek niż otarciem... A odnośnie robienia krzywdy choćby zdjęcie typka na pinkbiku krążyło jak właśnie kawałek takiego kasku wbił mu się w czoło, obrażenia raczej niewielkie ale raczej mało przyjemne. Takie kaski tez czesto po peknieciu rozpadają się na pół bo nie mają w sobie paska który nawet po pęknięciu utrzymuje ciągle skorupę na głowie a nie lata na wszystkie strony.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się