SpiderMAN

#lepiejwkasku - dla przeciwników kasków - ku przestrodze!!!

Rekomendowane odpowiedzi

elmapeto

Dziś koło 13 na wartostradzie kraksa. Facet w ciężkim stanie leżał na ziemi w kałuży krwi. Karetka przyjechała w miarę szybko. Mam nadzieję ,że gość wyjdzie z tego.  Ludzie noście KASKI!!!

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KiLLeXX
W dniu 14.07.2019 o 15:36, elmapeto napisał:

Dziś koło 13 na wartostradzie kraksa. Facet w ciężkim stanie leżał na ziemi w kałuży krwi. Karetka przyjechała w miarę szybko. Mam nadzieję ,że gość wyjdzie z tego.  Ludzie noście KASKI!!!

jechalem o tej h, nic nie widzialem. Gdzie dokladnie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elmapeto
4 godziny temu, KiLLeXX napisał:

jechalem o tej h, nic nie widzialem. Gdzie dokladnie ?

Między Polibudą , a Śródką. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TReznor

Mi kask w miniony weekend uratował zdrowie lub nawet życie więc podpisuję się pod każdym postulatem mówiącym o konieczności zakładaniu kasku na łeb! Kto nie zakłada niech nie idzie na rower i już.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jhartman


Zacytuję, bo może nie wszyscy otworzyli link:

Sprawa dotyczyła jednak tragicznego wypadku kolarza, za który ten obwiniał zarządcę drogi [jadąc bez kasku]. Sąd decydując o odszkodowaniu uznał, że obowiązek noszenia kasku wynika ze zdrowego rozsądku. A zdrowy rozsądek w prawie, to coś więcej niż przepis.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Motke
7 godzin temu, jhartman napisał:

Sąd decydując o odszkodowaniu uznał, że obowiązek noszenia kasku wynika ze zdrowego rozsądku.

 

Nie wiadomo czy padło słowo "obowiązek" z ust sędziego czy wyszło z pod pióra pana redaktora. Nie było w artykule dokładnych cytatów.

"Noszenie czapki zimą wynika ze zdrowego rozsądku" a "obowiązek noszenia czapki zimą wynika ze zdrowego rozsądku" - niby podobne zdania ale jednak sens różny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jhartman

Zakładam, że skoro sąd uznał kolarza winnego w 50% to stało się tak, bo jechał bez kasku.

Pozdrawiam


Sent from my iPhone using Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TwardyBlaszak
W dniu 24.09.2019 o 12:16, TReznor napisał:

Mi kask w miniony weekend uratował zdrowie lub nawet życie więc podpisuję się pod każdym postulatem mówiącym o konieczności zakładaniu kasku na łeb! Kto nie zakłada niech nie idzie na rower i już.

Rozwiniesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zenobek
Napisano (edytowane)
W dniu 24.09.2019 o 17:02, jhartman napisał:

.....Sprawa dotyczyła jednak tragicznego wypadku kolarza, za który ten obwiniał zarządcę drogi [jadąc bez kasku]......

Ludzie.

Głównym ograniczeniem umysłowym wielu na rowerach jest brak zdrowego rozsądku. Nawet 3 kaski nie pomogą jeśli taki delikwent nie zachowa umiaru - zawsze nożna połamać ręce, nogi, kręgosłup, miednicę, połamane żebra mogą przedzuirawić płuca, śledzionę czy co tam jeszcze. Jak się "zapierpapier" wszędzie gdzie można i nie można, to takie mogą być konsekwencje. Przede wszystkim ŁEB NA KARKU. Jak taki gościu zapierdzielał (za przeproszeniem oczywiście) na złamanie karku, pot mu zalewał oczy - to "gałęzie na drodze zaatakowały go znienacka" ;), a dziury na drodze zrobiły się w chwilę przed jego przejazdem. W zdecydowanej ilości przypadków wystarczy zredukować prędkość, pomyśleć, przewidzieć zwłaszcza przy ostrych zakrętach gdy drogi nie widać. Przy lekko asekuracyjnej jeździe kask może być potrzebny w duuuużo mniejszej ilości sytuacji.

A jak ktoś się nie może powstrzymać to proponuję kolarstwo torowe - tam można się wyszaleć do woli.

Oczywiście proszę nie traktować mojego postu jako głos w obronie zarządcy drogi i tolerancję dla dziur na drodze.

Edytowane przez zenobek
  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TReznor
2 godziny temu, TwardyBlaszak napisał:

Rozwiniesz?

Tak. Generalnie dość dużo latam na rowerze. I pojechałem sobie na hopki w okolicznym lesie. Jeździłem przez godzinę i super mi szło. Zrobiłem sobie chwilę przerwy, posiedziałem, zjadłem czekoladę i pojawił się inny chętny do skakania. No jedyna decyzja taka mogła być, że latamy razem. Gość straszne pędził... Totalny pro w porównaniu do mnie. A ja młody i głupi (38 lat) mówię sobie - ja nie dam rady? No i nie dałem. Już po pierwszej hopce straciłem przyczepność i spadłem na bark i głowę. Nigdy wcześniej tak mocno nie uderzyłem głową w glebę. Od tej pory nic pamiętam bo straciłem przytomność. Nawet jak odzyskałem przytomność miałem problem z orientacją, mówieniem, logicznym myśleniem. Dopiero następnego dnia głowa zaczęła mi prawidłowo działać. Kask do wymiany ale głowa cała. 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szuszu

Siemanówa 🙋 

Ja też miałem sytuację w której gdyby nie kask na głowie to miałbym rozprutą czaszkę. Otóż, jadąc w lesie wyrobioną ścieżką dość stromą i pełną zakrętów w wąwozie mijałem kolejne zakręty ze znajomymi. W którymś momencie byłem na tyle ostatni za nimi, że ledwo słyszałem komendy z przodu. W którymś momencie za zakrętem przy zjeździe leżał (widać było że dość długo i dawno przewrócony) konar drzewa. Ledwo się schyliłem i zawadziłem czubkiem kasku o ten konar, gdzie wystawały kikuty ze złamanych gałęzi i wyrżnąłem do tyłu na plecy. Kask mi się ściągnął z tyłu na szyję bi przez chwilę nie mogłem złapać oddechu ale głowa cała. Kask był zwykły na paskach pod bródką i z tyłu..... I powiem że gdyby nie ten kask to te gałęzie wbiłyby mi się w czaszkę i dyndałbym na pniaku pewnie.....znajomi się wrócili oczywiście. Pozdrawiam Tomka i Pawełka z pracy, dzięki wam!👊🙋

Edytowane przez szuszu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piotr.solek
W dniu 26.09.2019 o 21:01, TReznor napisał:

 A ja młody i głupi (38 lat) mówię sobie - ja nie dam rady? No i nie dałem. Już po pierwszej hopce straciłem przyczepność i spadłem na bark i głowę. Nigdy wcześniej tak mocno nie uderzyłem głową w glebę. Od tej pory nic pamiętam bo straciłem przytomność. Nawet jak odzyskałem przytomność miałem problem z orientacją, mówieniem, logicznym myśleniem. Dopiero następnego dnia głowa zaczęła mi prawidłowo działać. Kask do wymiany ale głowa cała. 

Brak zdroworozsądkowego podejścia do jazdy skutkuje większymi szkodami niż mogło by się wydawać. Kask nie uratował ci życia tylko zminimalizował "skutek" twojej decyzji (prywatnie ujął by to inaczej). Nie zakładaj innym kasków przez pryzmat swoich "błędów". 

W dniu 24.09.2019 o 11:16, TReznor napisał:

Mi kask w miniony weekend uratował zdrowie lub nawet życie więc podpisuję się pod każdym postulatem mówiącym o konieczności zakładaniu kasku na łeb! Kto nie zakłada niech nie idzie na rower i już.

W twoim wypadku ma to sens i myślę, że powinieneś zainwestować w pełną zbroję ze wzmocnionym kaskiem włącznie. 

 

Edytowane przez piotr.solek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sziva
W dniu 9.10.2019 o 14:07, piotr.solek napisał:

Nie zakładaj innym kasków przez pryzmat swoich "błędów". 

Możesz rozwinąć tę kwestię, bo nie do końca rozumiem, co masz na myśli?

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq

Kolega się po prostu zachował jak chrześcijanin wchodzący do meczetu i mówiący, że Mahomet to bajka.

 

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TReznor
W dniu 9.10.2019 o 14:07, piotr.solek napisał:

Nie zakładaj innym kasków przez pryzmat swoich "błędów". 

Nie narzucaj innym swojego stylu jazdy przez pryzmat swoich "preferencji rowerowych".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piotr.solek
3 godziny temu, TReznor napisał:

Nie narzucaj innym swojego stylu jazdy przez pryzmat swoich "preferencji rowerowych".

Odnosisz się do konkretnego przykładu, czy w ciemno cytujesz, nie do końca rozumiejąc znaczenia mojej tezy? Załóż inny post lub napisz na priv, to ci wytłumaczę, bo nie ma nic gorszego niż brak zrozumienia:) .

Edytowane przez piotr.solek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq

Koledzy wcześniej napisali, że gdyby nie kask to może by im się nie upiekło a ty to skomentowałeś moim zdaniem niezbyt politycznie. Sziwa też cię prosiła, żebyś rozwinął, co masz na myśli. W tym wątku generalnie ludzie promują jeżdżenie w kasku, bo nie znasz dnia ani godziny. Kraksa nie musi być z twojej winy czy też głupoty. Działań innych nie przewidzisz. Nikt tu cię nie zmusza do jadzy w kasku. Na szczęście mamy czasy, gdy założenie kasku nie jest obciachowe i sporo ludzi dzięki temu go używa i pewnie wielu już się przydał.

Jak chodzi o jazdę na rowerze jestem stanowczo za używaniem kasków, oświetlenia nie oślepiającego innych i poszanowaniem przepisów drogowych.

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Red
4 godziny temu, TReznor napisał:

Nie narzucaj innym swojego stylu jazdy przez pryzmat swoich "preferencji rowerowych".

Koledze @piotr.solek chyba chodzi o to argument że warto nosić kask jeśli samemu zwiększa się ryzyko by ulec wypadkowi jest słaby. W połowie przyznam mu rację, bo oczywiście dopuściłeś do ryzykowne sytuacji przeceniając swoje możliwości. W a połowie nie, ponieważ kolarstwo to sport w którym skądinąd podejmuje się ryzyko a wypadek jako zdarzenie losowe nie jest do przewidzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cepelia

Naprawdę to jest powodem do kaka-burzy... serio... przecież jak się jeździ szybko, skacze, ściga to kask się zakłada na wszelki wypadek i nie ma to nic wspólnego z tym że ktoś ma nierówno pod sufitem... tym bardziej jeśli ktoś chce się nauczyć czegoś nowego, co nie mieści się w kanonie super bezpiecznego kolarza...

Jadę sobie ścieżką szerokości w porywach 60cm pod sporą górę, po mokrych i zielonych od mchu kamieniach mając z jednej strony przepaść a drugiej pochylone w moją stronę drzewa, nie dlatego że jestem samobójcą, tylko dlatego że lubię i sprawia mi to przyjemność.

Tak jeżdżę w kasku choć to i tak nie uchroniło mnie od tego że wbiłem sobie kierownicę w brzuch, nikt nikogo na siłę w kask nie ubiera, ale to raczej niezakładanie kasku kojarzył bym z samobójcami i z ludźmi którzy mają nierówno pod sufitem.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq

Panowie, spuśćmy trochę z tonu. Lubię dyskusje dopóki są na poziomie.

Piotrek: niestety jak ktoś śledzi wątek od początku to po jakimś czasie zaciera się w pamięci co było wcześniej a nikt za każdym razem nie czyta całości od początku. Wycinając z całości twój wpis można odnieść wrażenie, że chciałeś obrazić dwie cytowane osoby. Niestety dobór słów mocno potrafi wpłynąć na odbiór całości.

Ja osobiście nie mam zamiaru nikogo zmuszać do używania kasku. Od kilku miesięcy mój syn jeździ na rowerze i z troski o jego bezpieczeństwo, jeździ w kasku. Ja też jeżdżę, bo ktoś musi dawać przykład. Mam nadzieję, że nigdy nam się te kaski nie przydadzą ale mam też świadomość, że wystarczy wpaść nocą w jedną dużą dziurę albo na samochód, którego kierowca nie potrafił oszacować mojej prędkości. Z tym, że samochodziaże wymuszają na mnie pierwszeństwo spotykam się niemal codziennie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TReznor
10 godzin temu, Motke napisał:

Nie dość, że nie karze Ci zdejmować kasku to jeszcze namawia abyś zakładał ochraniacze na inne części ciała

Nie musi namawiać. Robię to. Doceniam jednak szczerą troskę.

10 godzin temu, Motke napisał:

To Ty narzucasz swoje zdanie je innym "Kto nie zakłada niech nie idzie na rower i już".

A kiedy ustawodawca "narzuci" analogiczne zdanie społeczeństwu to jak to nazwiesz? Zapinanie pasów w samochodzie też nie było kiedyś obowiązkowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq

Ustawodawca może nakazać a ty niestety możesz tylko sugerować :) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elmapeto

Z tymi kaskami to jest temat rzeka. Nie można ludzi nazywać samobójcami lub idiotami z powodu ,że jeżdżą bez kasku. Mam na myśli zwykłych Kowalskich jeżdżących od czasu do czasu, powoli , po chodniku pewnie. Tak samo można by patrzeć na pieszych. Przecież można się przewrócić, uderzyć w rurę w tramwaju czy wpaść pod auto że swojej winy lub nie. Inna sprawą jest ochrona głowy przez ludzi jeżdżących codziennie, w ruchu ulicznym czy też leśnych zapaleńców (celowo wykluczam kolarzy PRO). W tych przypadkach to zdrowy rozsądek bierze górę. Albo zdajesz sobie sprawę z konsekwencji albo nie. To jak zapinanie  pasów w aucie. Oby nigdy nie trzeba było sprawdzac czy warto to robić. 

Sam osobiście jeżdżę w kasku . Jako jeden z nielicznych wśród moich znajomych. Nie będę ich oceniał.  Dobrze znają moje zdanie. 

Pozdrawiam wszystkich w kaskach i bez.

DSC00298.jpg
  • Lubię to! 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Accent_Szaj

Ja na ten przykład uważam, że kask powinien być obowiązkowy.

Ostatnio dowiedziałem się, że dzwonek jest, a kask nie. Trochę chore 

Jak nie wprowadzą obowiązku w kodeksie drogowym, to zawsze taki Janusz stwierdzi , że woli mieć kontrolę nad....

 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.