Skocz do zawartości

#lepiejwkasku - dla przeciwników kasków - ku przestrodze!!!


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Sziva napisał:

No i od razu wymień kask, bo Twój już się na śmietnik nadaje.

Nie koniecznie ale masz racje nie warto ryzykować. Skali uszkodzeń kasku organoleptycznie ocenić się nie da.

Edytowane przez Gość
Opublikowano
Teraz, PrzeLuka napisał:

Nie koniecznie ale masz racje nie warto ryzykować. Skali uszkodzeń kasku organoleptycznie ocenić się nie da.

Po dzwonie lepiej z zasady kask wymienić. 

Opublikowano

Po takim dzwonie który się skończył złamaniem ja bym na 100% kask wymienił. Spełnił swoją rolę, nie warto ryzykować, że jest osłabiony wewnątrz.

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)

@Tao7994 życzę szybkiego powrotu do zdrowia

Kask w gablotę z opisem, że uratował Ci życie. Nie korzystaj już z niego, spełnił już swoją funkcję i więcej już cie nie ochroni. Nie ryzykuj, nie warto.

W czasie rekonwalescencji znajdź czas na wypad do sklepu żeby znaleźć godne zastępstwo dla poprzednika. Może dopasujesz bardziej kolorystycznie do roweru, ubrania :)

 

Edytowane przez TwardyBlaszak
Opublikowano

Dziękuję wszystkim za miłe słowa 🙂

Kask kupuję nowy dla bezpieczeństwa jak będzie lepiej z żuchwą zacznę poszukiwania nowego 

  • Lubię to! 1
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano
14 godzin temu, Pietern napisał:

Obawiam się, że to są dzieci GoPro.

Raczej YouTube...

No cóż, selekcja naturalna i zero wzorców w domu...

 

Opublikowano
35 minut temu, SpiderMAN napisał:

Raczej YouTube...

No cóż, selekcja naturalna i zero wzorców w domu...

 

Oni mają internet, oni wiedzą lepiej.

Mamy takiego co wszystko wie lepiej. Bo kolega kolegi, bo już tak robiłem itd.

Opublikowano
Oni mają internet, oni wiedzą lepiej.
Mamy takiego co wszystko wie lepiej. Bo kolega kolegi, bo już tak robiłem itd.
To niestety codzienność... Na forum też coraz więcej takich osobników. Ale poradzimy sobie...

Wysłane z mojego Neffos X1 Max przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
20 godzin temu, SpiderMAN napisał:

Na forum też coraz więcej takich osobników. Ale poradzimy sobie...

Kto, jak nie my? :) 

Opublikowano

Sytuacja na pumptraku z Krk ostatnio. Gadam se z dzieciakami i jeden świruje na Demo 8 (sprzęt nie tani). Od słowa do słowa zapytałem o kask:

-W domu mam
-A czemu nie na głowie?
-A po co mi na pumpie, przecież tu niema nic wielkiego
-Zobaczymy co powiesz jak głową w bandę jeb**sz (nie żebym mu źle życzył)
Trochę gościa wcięło, twarz zaszła myślą ale zaraz zawołany przez ziomka poleciał dalej skakać. Za to inny dzieciak się pochwalił, że właśnie se zamówił z rowerowego (podał mi model itp) nie specjalnie skojarzyłem co to za kask ale firma była jedna z tych znanych to go pochwaliłem, że dobrze wybrał. :) 

Opublikowano

Ja przyznam że mój syn nie miał nigdy oporów do jazdy w kasku i sam nie rozumie dlaczego inni nie jeżdżą, jednak gdy widzieli jak skacze na pomptracku i chcieli tak jak on zaczęli stopniowo śmigać w kasach, mój zawsze śmiga w kasku nawet jak coś pokrecil przy rowerze i idzie tylko sprawdzić taki odruch bezwarunkowy mu się wytworzył.
Nie wiem dlaczego ludzie wstydzą się kasków, i tym bardziej nie uświadamiają dzieci by w nich jeździły,
Swojej szwagierce mówiłem by kupiła dziecia kaski ale usłyszałem odpowiedź po co przecież oni tylko koło domu, no tak bo wokół domu wszytko jest z gumu i sobie krzywdy nie można zrobić

Opublikowano
W dniu 12.07.2018 o 21:24, piter614 napisał:

Swojej szwagierce mówiłem by kupiła dziecia kaski ale usłyszałem odpowiedź po co

Tu się zaczyna na ogół geneza problemu. Rówieśnicy i podśmiechujki to jedno, ale jeśli z domu wyniesie się ignorancję i brak wyobraźni, to ciężko to potem wytłumaczyć. Jeśli nawet rodzice się z takimi poglądami zdarzają, to ja nie mam pytań. 

roland-peters1984
Opublikowano

Mój syn mając dopiero 5 lat, sam sięga po kask i rekawiczki za każdym razem gdzy wsiada na rowerek, hulajnoge czy jedzie za mna na trailercycle (doczepiany rowerek ). Kask ma odkąd zaczoł na rowerku biegowym śmigać. I tu macie racje, że to rodzice musza pokazać dzieciom i ich rówieśnikom, że noszenie kasku to nie wstyd.

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

eb8eeab8ec6becb54d67b906c1a83140.jpg

  • Lubię to! 1
Opublikowano
1 godzinę temu, roland-peters1984 napisał:

rodzice musza pokazać dzieciom i ich rówieśnikom, że noszenie kasku to nie wstyd

Proszę, da się? Da się. Fajnie chłopaki wyglądacie. 

roland-peters1984
Opublikowano
Proszę, da się? Da się. Fajnie chłopaki wyglądacie. 

Jak sie nie da jak sie da. Trzeba tylko chcieć...Dzięki i Pozdrawiamy2ba22ac3ddc690931e92385f943a0a60.png


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Opublikowano

Moje dzieci mają wpojone kaski nawet po bułki do sklepu. Ja się tego nie wstydzę jak i one. Za to starszyzny rodziny nie moge przekonać. Nawet mój wypadek gdzie byc moze kask uratował mi życie lub zdrowie tego nie zmienil. "Bo ty mocno jeździsz". Nie mam juz argumentów.13bee4ec45cdc924f8cecf789c022bbe.jpg

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Sprawa z noszeniem kasku jest analogiczna do kwestii zapinana pasów w samochodzie i pilnowania żeby dziecko wozić zawsze przypięte w foteliku. Moje nie mają z tym żadnych problemów, tak samo z kaskami na rowerze. Niestety moja żona nie może dojrzeć do tematu kasku na rower. Sprawa co prawda jest martwa, bo na razie nie jeździ. Ale ostro ją pogonię jak dojrzeje do jazdy. Na nartach w końcu zaczęła jeździć w kasku, na rowerze może też zacznie... 

Opublikowano
2 godziny temu, pizzaq napisał:

Sprawa z noszeniem kasku jest analogiczna do kwestii zapinana pasów w samochodzie

To uczucie gdy wsiadasz do komunikacji miejskiej i próbujesz zapiąć pasy :D 

  • Lubię to! 2
Opublikowano

Z tym że zapinanie pasów jest jakby nie bylo wymuszone prawem a kasku nie. Dla niektórych to wystarczy.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
3 godziny temu, MikeDozer napisał:

Z tym że zapinanie pasów jest jakby nie było wymuszone prawem a kasku nie. Dla niektórych to wystarczy.

Selekcja naturalna też musi gdzieś zadziałać. Jeśli przy całej kampanii informacyjnej, trąbieniu o kaskach i zdroworozsądkowych argumentach ktoś nadal upiera się przy jeździe bez kasku, to mi takiej osoby w przypadku dzwonu nie żal ani trochę. Jeśli ktoś taki ma dzieci i też im kasków nie kupi, a co więcej jeszcze wmówi, że to jest niepotrzebny gadżet, to taki dzieciak wyrasta potem na dorosłego ignoranta i znowu działa selekcja naturalna (o ile nie zadziała wcześniej). Najbardziej mi żal w takiej sytuacji osób postronnych i Bogu ducha winnych, które potem bywają pociągane do odpowiedzialności za błędy głupców.

Opublikowano

Akurat kask to środek ochrony osobistej. Akurat mało mnie obchodzi czy ktoś go ma czy też nie. Najwyżej nie pomoże samemu sobie.

Dla mnie bardziej liczy się to co jest pod kaskiem/czapką/włosami. Bo żaden kask nie zastąpi zdrowego rozsądku.

Także wolę rowerzystę szanującego przepisy i innych na drodze jadącego w czym chce niż idiotę w kasku.

  • Lubię to! 2
Opublikowano
38 minut temu, Sziva napisał:

trąbieniu o kaskach i zdroworozsądkowych argumentach

Zdrowy rozsadek mówi, żeby w kasku nie jeździć. Bo drogi, ciężki, niewygodny, przeszkadza wiatrowi w rozwiewaniu włosów i być może przyda się jednemu na tysiąc, albo nawet i rzadziej. :)

To trochę tak jak z odzieżą z Lidla, czy innymi niuansami, docenią ci, którzy konkretnie i mocno używają roweru. A ci, co przy objeździe komina doznają szkód, to pechowcy, którym w drewnianym kościele cegła spadnie na głowę. A do kościoła jeszcze kasków nie zalecają. :D

 

  • Lubię to! 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...