Skocz do zawartości

MTB okolice 5000 i powyżej


Maciek

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Choćby za najniższą wagę. Full wiadomo , że będzie ciężki.

Opublikowano
1 minutę temu, bartekostroda napisał:

Choćby za najniższą wagę. Full wiadomo , że będzie ciężki.

Trochę słaby argument wiadome, że w podobnym budżecie ful będzie cięższy, ale może takiego roweru kolega potrzebuje :)

Jeżeli ma to być sztywniak to szukałbym czegoś w karbonie. Podałeś te trzy marki bo masz je w miejscowym sklepie czy po prostu tak wytypowałeś? Geometria Meridy i Cuba to trochę inne podejście.

Opublikowano

Może dla Ciebie. Niska waga wyjściowa to podstawa.

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, bartekostroda napisał:

Niska waga wyjściowa to podstawa.

Podstawa do czego ? że rower będzie sam jechał ? czy porównywanie HT, bo lżejsze od fula?

Edytowane przez Michal2008
Opublikowano

Żeby być szybszym przy mniejszym wysiłku. To chyba wystarczy.

Opublikowano

@Michal2008 ogólnie to Gianta brałem pod uwagę bo mogę dostać  15% rabatu a pozostałe dwa to sam sobie wybrałem kierując się tym żeby po zakupie zaraz czegoś nie wymieniać tak jak to miało miejsce w talonie 1 czyli chciałem napędy xt i ewentualnie też hamulce i jakiś dobry w miarę widelec, oczywiście powyższe kryteria nie tyczą się  Anthema bo tu to tak jak pisałem wcześniej rama full była by taką odmianą a ten napęd w nim jakoś bym przebolał może przez pierwszy sezon,

a czy do karbonu to trochę nie mam za dużej wagi ?

Opublikowano
2 minuty temu, Qonirath napisał:

a czy do karbonu to trochę nie mam za dużej wagi ?

O samą ramę nie masz się co bać (producent zawsze podaje dopuszczalne obciążenie roweru więc trzeba kontrolować) no chyba, że planujesz zwiększać masę :)

3 minuty temu, bartekostroda napisał:

Żeby być szybszym przy mniejszym wysiłku. To chyba wystarczy.

Zgadzam się. Choć jeżeli różnica jest powiedzmy 400g to w moim przypadku bez przesady chyba, że jesteś na mega wysokim poziomie. Porównywać to warto wagę samej ramy, a nie całych rowerów, dlatego niektórzy producenci w ogóle wagi nie podają. Mi bardziej chodziło o to, że skreślasz fula bo jest cięższy, w tym przypadku wydaje mi się, że kolega Qonirath do swojego zastosowania nie potrzebuje fula.

Opublikowano

Nie skreśliłem Fulla tylko wyłączyłem go z porównania, bo nigdy takiego nie miałem.

Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, Michal2008 napisał:

O samą ramę nie masz się co bać (producent zawsze podaje dopuszczalne obciążenie roweru więc trzeba kontrolować) no chyba, że planujesz zwiększać masę :)

o co to to nie raczej będzie szło w dół🙂o karbonie nie myślałem ponieważ boje się trochę słabej odporności na punktowe uderzenia kamieni ale nie wiem też czy naprawdę się trzeba tego bać?

jeśli macie jeszcze jakieś propozycje to chętnie się przyjrzę

@Michal2008 a co masz na myśli pisząc ze " geometria cuba i meridy to trochę inne podejście ?

 

 

Edytowane przez Qonirath
Opublikowano

Tak na szybko; ciężko za kogoś szukać więc najlepiej dawaj też swoje propozycje to coś się doradzi (ceny są katalogowe więc do urwania i to czasem nawet sporo)

Karbon:

https://www.rowerymerida.pl/produkt1647/bignine-4000-rower-merida.html

https://www.rowerymerida.pl/produkt1646/bignine-5000-rower-merida.html

https://www.cannondalebikes.pl/rowery/2019-gorskie/xc-race/f_si/f_si-carbon-5

https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-górskie/rowery-xc/procaliber/procaliber-9-6/p/23359/?colorCode=black

https://www.giant-bicycles.com/pl/xtc-advanced-29-2--ge--2019

Alu:

lekkie alu :D https://www.specialized.com/pl/pl/mski-chisel-expert/p/154335?color=239070-154335

i oczywiście wiadomo tak jak kolega podsyłał Meridę na XT, w karbonie osprzęt będzie troch słabszy, więc znowu trzeba się określić na czym nam bardziej zależy. Możesz jeszcze zobaczyć scotta, canyona, rose i pewnie jeszcze parę innych...

 

Opublikowano
1 godzinę temu, Qonirath napisał:

 

Dodam że mam 178 cm wzrostu ważę 90 kg ( wiem wiem lekka nadwaga 😂 ale pracuje nad tym żeby było mniej ) więc myślę że rozmiar ramy to raczej M.

Powiedzcie mi jeszcze czy w tym przedziale cenowym czyli do 9000 złotych i mojej wadze warto pchać się w karbon ?

Oczywiście jeśli macie jeszcze jakieś inne sugestie/propozycje  to chętnie się  przyjrzę

 

 

Dosyć spora ta nadwaga bo 70 dych jest zupełnie ok przy twoim wzroście. Ale do zrobienia jeśli połączysz siłownie, rower i dietę.

Słowo "warto" oznacza ni mniej ni więcej tylko to ile masz pieniędzy i ile możesz wydać i co ci się podoba. Te 9 tys to raczej za mało na karbon i dobry osprzęt. Raczej wystarczy na bazę i potem musisz wrzucić kolejne 9 tys na koła, osprzęt i inne.

Możesz również poszukać jakiś rowerów powystawowych trochę później za kilka miesięcy lub z tamtego roku może jakieś się ostały. Ja Epica w tamtym roku dostałem za 9 tys bo stał trochę w sklepie i kilka osób się na nim przejechało a cena z katalogu była 14. I nigdy bym już nie wrócił do tej walidupy ( czyli HT ) bo jaki by drogi nie był to będzie walić na wybojach ile wlezie.

Opublikowano (edytowane)
49 minut temu, marcusling napisał:

Dosyć spora ta nadwaga bo 70 dych jest zupełnie ok przy twoim wzroście. Ale do zrobienia jeśli połączysz siłownie, rower i dietę.

ehh no musiał zwrócić na to uwagę 😀😀 a tak poważnie to wiem wiem ale jeszcze kilka miesięcy temu było... a nie powiem ile ale było więcej a zaczynało się od 1..

Edytowane przez Qonirath
Opublikowano
2 godziny temu, Qonirath napisał:

@Michal2008 ogólnie to Gianta brałem pod uwagę bo mogę dostać  15% rabatu a pozostałe dwa to sam sobie wybrałem kierując się tym żeby po zakupie zaraz czegoś nie wymieniać tak jak to miało miejsce w talonie 1 czyli chciałem napędy xt i ewentualnie też hamulce i jakiś dobry w miarę widelec, oczywiście powyższe kryteria nie tyczą się  Anthema bo tu to tak jak pisałem wcześniej rama full była by taką odmianą a ten napęd w nim jakoś bym przebolał może przez pierwszy sezon,

a czy do karbonu to trochę nie mam za dużej wagi ?

Były takie przypadki a czy nadal się praktykuje to nie wiem, że w ramach oszczędności rabatowych sklep co nieco może Ci powymieniać. Pytanie czy taki układ przejdzie a najlepiej w takiej formie, że dopłacasz różnicę w cenie. Czyli biorąc tego Gianta wstawiasz tylną przerzutkę XT, manetkę, wymieniasz hamulce i czego chcieć więcej. Zawsze to full z bardzo dobrym zawieszeniem. 

Opublikowano (edytowane)

@Ares i właśnie przez to zachwalane zawieszenie jest on też w kręgu moich zainteresowań , a  czego jeszcze chcieć więcej... korby lepszej ewentualnie suportu bo ten co jest to ponoć potrafi strzelać, generalnie jakbym wziął Gianta to chyba na początku bym nic nie wymieniał dałbym sobie sezon i wtedy może coś by się zmieniło

Edytowane przez Qonirath
Opublikowano

Mam tego Anthema, model z 2018 roku. Trochę pisałem tutaj: https://forum.szajbajk.pl/topic/11264-giant-anthem-29er-3-2018/. Dorwałem go z 40% rabatem, ale widzę że w tym roku Intersport nie ma go w ofercie. Zerknij za to tutaj: https://mcsport.pl/anthem-29er-3.html :) Bardzo miła obsługa, chociaż ostatecznie u nich nie kupiłem (trafił się jeszcze większy rabat Intersportu w ostatecznej wyprzedaży rowerów).

Odnośnie wyboru, w tym dylematu HT vs. full, wypowiadałem się w innych postach - oczywiście czysto subiektywnie, na bazie lektury neta i różnych obserwacji. Na forum jest sporo znawców tematu, na których opiniach można polegać.

Nie mam czasu więcej się rozwinąć i dopisać coś ciekawego, ale jak na razie zdania nie zmieniłem.

Nie jeździłem na lekkich HT, na lepszym osprzęcie (chętnie potestuję jak coś u mnie wystawią...), ale ja sobie chwalę to co mam :) Wg mnie Anthem jest lekki jak na fulla tej klasy (13,2 kg). Sprzęt gdzie faktycznie było czuć różnicę w wadze zaczynał się dopiero od 10-11 tys. zł.

Deorka M6000 jest chwalona w necie. Dla mnie działa spoko - pewnie w dużej mierze kwestia regulacji, utrzymania w czystości. Nie jest to XX1, ale jeżdżę agresywnie , po lasach itp. i nie mogę narzekać na zmianę biegów. Śmigałem całą zimę i wszystko gra i buczy. Hamulce spoko. Zawieszenie bajka, chociaż jak to przy przesiadce na fulla wymaga przyzwyczajenia.  Ostatnio leciałem ulicą za kolarzówką - przez 15 km udawało się utrzymać równe tempo, także i do tego się nadaje ;) Uważaj tylko bo przy fullu może zamarzyć Ci się enduro i trochę wyższe skoki...

Opublikowano

Witam Panowie,
napaliłem się na 2 rowery słynnej włoskiej manufaktury - Bianchi. 

https://www.bianchistore.de/pl/bianchi-grizzly-9.1-nx-eagle-1x12sp-2019

Bianchi Grizzly ameliniowy

oraz

https://www.bianchistore.de/pl/bianchi-nitron-9.4-nx-eagle-1x12sp-2019

ciekawa alternatywa dla fagowego Methanolu -karbonowy Bianchi Nitron nie będący na gorszym osprzęcie od aluminiaka.

Cóż wybrać? Jakiej jakosci może być rama karbonowa która raczej  nie należy do najdrozszych? Czy ktoś miał stycznośc z MTB od Bianchi?
Z góry dziękuję za odp.

Opublikowano (edytowane)

@mgr dzięki za link do sklepu bo akurat jestem ze zgierz wiec do Łodzi rzut kamieniem, a czemu u nich nie kupiłeś ? Coś było nie tak z rowerem ?

Edytowane przez Qonirath
Opublikowano
8 godzin temu, Qonirath napisał:

@mgr dzięki za link do sklepu bo akurat jesteś ze zgierz wiec do Łodzi rzut kamieniem, a czemu u nich nie kupiłeś ? Coś było nie tak z rowerem ?

Pisałem przecież, że w Intersporcie rzucili jeszcze większy rabat :) - w "normalnych" sklepach raczej nierealny do osiągnięcia... Ja kupiłem trochę w ciemno bo nie miałem okazji pojeździć - Tobie może się uda :) Tak jak wspomniałem Pan, z którym rozmawiałem teleonicznie był bardzo rzeczowy i uprzejmy. Tylko takie mam z nimi doświadczenia... Powodzenia!

Opublikowano
W dniu 27.04.2019 o 10:08, Ares napisał:

Nie orka na ugorze tylko za tyle lat praktyki dałbyś jakiś chociaż jeden przykład skutecznej rękojmi powiedzmy po roku czasu. Tylko jeden. Przy takim założeniu w zasadzie klient wyzbywa się obowiązku dbania o rower. Po co to robić, po co robić przeglądy, serwis jak przyjdę z mordą do sklepu i zażądam tego co piszesz. Nie rób ze mnie i innych wsiowych głupków. Drogie rowery wszak raczej tacy nie kupują. Ludzie są bardzo nie uczciwi a młodzi często bezczelni w swoich zamiarach. Rozumiem, że jak będziesz prowadził sklep z rowerami i po roku czasu przyjdzie do ciebie koleś z zatartym amorem to Ty mu grzecznie go naprawisz no bo niby jak udowodnisz resurs przeglądu. A aucie masz licznik a tu nie masz absolutnie nic. Skąd zaczerpniesz wiedzę czy zatarł po jednym masakrycznym maratonie czy po 1kkm w normalnych warunkach. Dlatego nadal obstaję, że opisujesz reklamację miksera. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak zupełnie co innego. Czyli przenoszenie winy za błędy poszczególnych producentów hamulców, amorów, kół, ... na Bogu ducha winnego sprzedawcę, który przy takiej polityce zamyka interes a Ty możesz sobie co najwyżej wystrugać rower z kawałka drewna... Odmienna polityka w tej kwestii między choćby motoryzacją a przemysłem rowerowym nie wynika z przypadku. Wydaje Ci się, że globalna polityka takiej marki jak Rosk Shox w temacie "przenoszenia części obowiązku z fabryki na klienta" w ogóle uwzględnia to co wypisujesz a tym bardziej kraj jakim jest Polska?  

Z całym szacunkiem, ale nie trzymasz ciśnienia.

Masz prawa gwarantowane przepisami. Owszem, wobec nich sprzedawca często ma pod górkę, ale tak jest. Nie ja te przepisy tworzyłem. W przypadku odpowiedzialności sprzedawcy z rękojmi, za wady powstałe w z winy producenta, ten może dochodzić swoich szkód od producenta, ale to jest już poza klientem.

Kwestia tego, czy komuś padnie interes czy nie, to inne zagadnienie natomiast. Mowa tutaj o stopniu uciążliwości i skutkach usunięcia wad przez sprzedawcę.

Jak powiedziałem, poinformowałem o tym, czego jestem pewien chcąc rzucić światło na sprawy, z których naprawdę niewielu zdaje sobie sprawę.

Polityki Rock Shoxa nie znam, nie będę się wypowiadał.  Z góry jednak mogę powiedzieć, że nie może ona stać ponad prawem państwa, w którym oficjalnie dystrybuują produkty.

Inna spawa jest taka, że jeśli kupujesz rower z RS, to nie RS jest gwarantem tylko producent roweru odpowiada wobec Ciebie. I rzecz jasna sprzedawca z rękojmi.

Z samochodami bywa różnie, przede wszystkim dlatego, że udowodnienie przed sądem szczególnej dolegliwości usunięcia wad względnie, uznania odstąpienia do umowy, jest łatywiejsze ze względu na znaczną wartość przedmiotu sporu. Osobiście nie miałem takiej sprawy, ale moja druga połowa wygrała takie dwie. Jedną z Renault a drugą z Audi. Sporo tutaj też zależy od sądu.

Przykład sprawy, o który prosiłeś, zresztą bardzo dobry, przytoczył Kolega.

 

Oczywiście pytanie czy warto się szarpać, każdy musi sobie postawić sam. Jedni dojdą do wniosku, że  drobiazgami nie ma sensu się wozić, inni, że skoro wydali kilka czy kilkanaście tysięcy na rower to ma on działać i drobiazgi nie powinny się psuć. W sumie trudno się z takim podejściem nie zgodzić.

 

Jak wspomniałem wcześniej, nie wiem po co te nerwy, zupełnie ich nie rozumiem. Nie każdy jest prawnikiem i nie każdy się musi na prawie znać. Lepiej nie wiedzieć niż udawać, że się wie. Ja tylko zachęcam do walki o swoje prawa, a to jest bardzo odległe od robienia z kogoś "wiejskiego głupka".

Nie zgadzasz się ze mną? OK.

Opublikowano
3 godziny temu, Bjoernrider napisał:

Polityki Rock Shoxa nie znam, nie będę się wypowiadał.  Z góry jednak mogę powiedzieć, że nie może ona stać ponad prawem państwa, w którym oficjalnie dystrybuują produkty.

Inna spawa jest taka, że jeśli kupujesz rower z RS, to nie RS jest gwarantem tylko producent roweru odpowiada wobec Ciebie. I rzecz jasna sprzedawca z rękojmi.

Z samochodami bywa różnie, przede wszystkim dlatego, że udowodnienie przed sądem szczególnej dolegliwości usunięcia wad względnie, uznania odstąpienia do umowy, jest łatywiejsze ze względu na znaczną wartość przedmiotu sporu.

Jak kupujesz rower marki X to ta marka daje Ci gwarancję na to co zrobiła względnie dla niej zrobiono. Ogólnie rzecz biorąc rama. Obecnie dość często sztyce regulowane. Osprzęt czy to Shimano czy to Srama podlega pod te firmy. Z amortyzacją jak tak samo. Czyli producenta marki X zupełnie nie interesuje co się dzieje z resztą. Koła to samo. Jak ktoś ma koła systemowe powiedzmy Mavica to nie reklamuje w firmie X bo ją to nic nie obchodzi. Koła idą do Mavica. Rękojmia w tym zakresie to inna sprawa. 

Czy rower kosztujący 10,15,20K to nie jest znaczna wartość przedmiotu? Jak to odnieść obecnie do rowerów elektrycznych gdzie dobre fulle renomowanych marek dochodzą do 30K i więcej. Niektóre są po 50K. 

Opublikowano
Jak kupujesz rower marki X to ta marka daje Ci gwarancję na to co zrobiła względnie dla niej zrobiono. Ogólnie rzecz biorąc rama. Obecnie dość często sztyce regulowane. Osprzęt czy to Shimano czy to Srama podlega pod te firmy. Z amortyzacją jak tak samo. Czyli producenta marki X zupełnie nie interesuje co się dzieje z resztą. Koła to samo. Jak ktoś ma koła systemowe powiedzmy Mavica to nie reklamuje w firmie X bo ją to nic nie obchodzi. Koła idą do Mavica. Rękojmia w tym zakresie to inna sprawa. 
Czy rower kosztujący 10,15,20K to nie jest znaczna wartość przedmiotu? Jak to odnieść obecnie do rowerów elektrycznych gdzie dobre fulle renomowanych marek dochodzą do 30K i więcej. Niektóre są po 50K. 
1. Producenta, dajmy na to Kross'a musi interesować co sprzedaje jeżeli wystawia na to gwarancję, bo to On jest gwarantem, a nie ktoś inny.
Ciebie jako konsumenta nie musi obchodzić skąd wziął części bo to Kross zawarł z Tobą umowę gwarancyjną na produkt. W gwarancji mogą być wyłączenia, że gwarancja nie dotyczy jakiś elementów i wtedy producent nie ma żadnych zobowiązań.

2. Rękojmia to co innego. Jest zawarta między Tobą, a sprzedawcą.
Załóżmy, że producent dał na coś roczną gwarancję, a zepsuło Ci się to po 1.5 roku od kupna. W takim przypadku sprzedawca musi usunąć wadę, ale sam nie dostanie rekompensaty od producenta, bo producenta już nie dotyczy ta ustawa.
  • Lubię to! 1
Opublikowano

Hej.

Poszukuję roweru do około 10 tysięcy. Fajnie gdyby był to full ze względu na to, że mieszkam blisko gór i chciałbym to wykorzystać, jednak nie mówię "nie" jeśli chodzi o szrywniaki. Główną kwestią u mnie jest waga którą waha się pomiędzy 120-130kg więc podstawą jest wytrzymałość roweru, niestety na samych komponentach totalnie się nie znam więc też tutaj proszę o radę. Rower będzie wykorzystywany raczej rekreacyjnie więc jeśli znajdzie się coś dobrego za 7 tysięcy to też nie pogardzę,  po prostu chce rower który za chwilę nie zacznie się rozsypywać. 

Opublikowano (edytowane)
51 minut temu, Bujak napisał:

1. Producenta, dajmy na to Kross'a musi interesować co sprzedaje jeżeli wystawia na to gwarancję, bo to On jest gwarantem, a nie ktoś inny.
Ciebie jako konsumenta nie musi obchodzić skąd wziął części bo to Kross zawarł z Tobą umowę gwarancyjną na produkt. W gwarancji mogą być wyłączenia, że gwarancja nie dotyczy jakiś elementów i wtedy producent nie ma żadnych zobowiązań.

Oj bardzo ciężko się z Wami tutaj rozmawia. Nie wiem z czego to wynika... Proszę sobie wejść na warunki Krossa. Stoi jak byk, że w przypadku marek koncernów międzynarodowych mających u nas autoryzowane punkty serwisowe zasadność gwarancji Kross konsultuje z dystrybutorem. Teraz Giant na tapetę. Stoi jak byk, że udzielają gwarancji na ramy, sztywne widły, ich produkty, zawieszenie tylne. Dalej wyłączają gwarancję na pozostałe części inne niż Giant. Wchodzą w to amortyzatory, dampery, napęd. Z tym trzeba się udać do autoryzowanych punktów o ile w ogóle jest gwarancja. Innymi słowy Gianta kompletnie nie obchodzi co się dzieje z naszym amortyzatorem, damperem czy napędem. Czy rozpadł się po 1 km czy służy lata. Mają na to po prostu wywalone co zresztą jest logiczne z punktu widzenia technicznego. Oni nie zajmują się produkcją amortyzatorów. To są te "wyłączenia" o których wspominałem wcześniej. 

@wojtekorzen pasuje się zastanowić czy full czy nie i budżet bo na tej zasadzie możesz sobie kupić HT za 5K i też będzie dobrze. 

Edytowane przez Ares
Opublikowano

@Ares , ale my przecież cały czas piszemy, żeby nie reklamować na warunkach gwarancji, tylko, żeby zgłaszać niezgodność towaru z umową na warunkach rękojmi.

W tym drugim przypadku sprzedawca musi naprawić rower niezależnie od tego co jest napisane w warunkach gwarancji.

 

 

Opublikowano

Chyba ostatnio zbyt zmęczony jestem robotą i z tego wynika jakieś kłopot komunikacyjny. Ogólnie trochę śmiecimy w tym wątku wiec ja już podziękuje. Tym bardziej, że osobiście rynek rowerowy i załatwianie tego typu spraw powinno się zupełnie inaczej odbywać. Jest inaczej i to dla mnie jest patologia. Rozumiem przekaz z ta rękojmią ale nie miałem ani ja ani znajomi do czynienia. Wszystko co robię rowerowego to koledzy, znajomi i jakoś nie wybrażam sobie najazdu na zaprzyjażniony sklep z takim roszczeniem bo coś mi się popsuło. 

  • Lubię to! 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...