marcusling Opublikowano 20 Kwietnia 2019 Opublikowano 20 Kwietnia 2019 Najlepiej jest mieć dwa takie same rowery. Jednym się jeździ a drugi stoi na standby. Jak już przychodzi czas zwłaszcza na amortyzatory i całą resztę, albo coś padnie to bierzemy drugi i jeździmy mniej więcej miesiąc aż pierwszy wróci z serwisu. Ja również mam trochę dosyć serwisów rowerowych. Postanowiłem kupić sobie zestaw narzędzi taki do tysiaka, który mniej więcej już wszystko obejmie i robić samemu i wymiany i konserwację. Jeśli chodzi o amortyzatory to właściwie nie wiem. Kiedyś z Foxem 32 przez 8 lat nigdy nie byłem w serwisie a amortyzator działał. I nadal działa choć rower już sprzedałem. Ostatnio rozmawiałem prywatnie z właścicielem jednego sklepu rowerowego, który mi powiedział, że przy rekreacyjnej jeździe z rebą od wielu lat nic nie robił i również działa. Z tymże, ze jeździłem tylko latem w ładną pogodę. Mniejsza jednak o amortyzatory. Nawet jak się odda to w zimie a wówczas ( przynajmniej ja ) można poczekać i kilka tygodni. Co maja powiedzieć osoby prywatne, które kupują rowery za kilkadziesiąt tysięcy złotych a potem przychodzą do sklepu i dwudziestolatek mówi im: nie wiem, nie mam czasu, nie umiem, nie da się szybciej, nie ma itd. To się dopiero idzie wkurzyć. No ale tych osób jest bardzo niewiele.
trollu Opublikowano 20 Kwietnia 2019 Opublikowano 20 Kwietnia 2019 jak ja kupowałem fulla (zawias foxa) to mi powiedzieli, że serwis raz na 2 lata przy normalnej jeździe wystarczy. W tym tyg zrobiłem serwis widelca i dampera (praktycznie jeden sezon jazdy i to nie intensywnie) - poza zasyfionymi gąbkami w widelcu wszystko ok. Olej czysty (i całkiem sporo a naczytałem się o suchych RS - widać Fox nie oszczędza na oleju). Dropper Bontragera - też ludzie psioczyli w necie - u mnie wszystko ok. Z jednej strony - na serwis Treka w Cz-wie nie mogę narzekać bo moje rowery przechodziły tam przeglądy zerowe ale z drugiej - serwis roweru nie jest lotem w kosmos. Jeśli ma się trochę pojęcia to wszystko idzie zrobić w domu
BrianGilcrest Opublikowano 21 Kwietnia 2019 Opublikowano 21 Kwietnia 2019 17 godzin temu, marcusling napisał: Najlepiej jest mieć dwa takie same rowery. Dokładnie tak , choć moim skromnym zdaniem wystarczy, że masz ten sam model w innej specyfikacji 7 godzin temu, trollu napisał: z drugiej - serwis roweru nie jest lotem w kosmos. Jeśli ma się trochę pojęcia to wszystko idzie zrobić w domu Ok, jeśli masz na to czas i miejsce. I zakładając, że znalazłbym trochę wolnego czasu to zdecydowanie serwisu Brain'a Spca bym się nie podjął. Ponadto dzisiaj trzeba mieć nieco dedykowanego,rowerowego szpeju, żeby dokonać przykładowo banalnej regulacji przerzutki Sram Eagle
Bjoernrider Opublikowano 24 Kwietnia 2019 Opublikowano 24 Kwietnia 2019 Pozwólcie, że się włączę w dyskusję. Darmowa porada prawna będzie. W przypadku problemów z zakupionym towarem mamy do wyboru dwa narzędzia. Gwarancję, którą wszyscy kojarzą, ba, nawet stałą się komunałem oraz rękojmię, która z gwarancją jest mylona albo wręcz pomijana. Te dwa pojęcia różnią się przede wszystkim tym, że: - gwarancji udziela producent i z gwarancji odpowiada; składając reklamację występujemy zatem z roszczeniem do producenta - rękojmia zaś jest narzędziem, którym ustawodawca nakłada odpowiedzialność z tytułu niezgodności towaru z umową (transakcja jest umową między kupującym a sprzedajacym, wady zaś stanowią niezgodność towaru z umową chyba, że kupujący kupował towar np. uszkodzony) na sprzedającego Co to oznacza? W skrócie, gwarant zobowiązany jest usuwać wady ujawnione w okresie trwania gwarancji. Mnie więcej tyle... Sprzedawca zaś odpowiada za zgodność towaru z umową czyli za wydanie przedmiotu w pełni jego funkcjonalności, bez uszkodzeń itp. I teraz najciekawsze. W przypadku ujawnienia wady w okresie do roku od dnia zakupu, co do zasady zakłada się, że istniała w dniu zakupu (Art 556 par.1 k.c), a zatem była wadą ukrytą (jest tam mowa wyraźnie o konsumencie, więc towar kupiony na firmę nie jest tym przepisem chroniony). Jest zatem na mocy obowiązujących przepisów zobowiązany przywrócić przedmiot do jego zgodności z umową. I tak Art.560 [2] k.c. mówi: ”Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.” I tu dochodzimy do sedna. Występując z roszczeniem z tytułu rękojmi, występujemy do sprzedawcy, który ma w tej kwestii jasno określone obowiązki. Najprościej rzecz ujmując, trzeba składać nie reklamację (w ogóle unikać tego słowa i nie dać sobie wmówić tego przez sprzedawcę), ale odstąpienie od umowy z tytułu niezgodności towaru z umową polegającej na posiadaniu przez niego wady. W tymże odstąpieniu należy jasno wskazać, że odstępujemy od umowy żądając zadośćuczynienia w postaci (od razu, bez drogi na skróty) zwrotu zapłaconej należności. W praktyce, jak stanowi powyżej przytoczony przepis, sprzedający ma obowiązek usunąć wykryte wady i oczywiście do tego w pierwszej kolejności przystąpi. Jeśli wada zostanie usunięta lub np.zaproponowane zostanie, na co przystanie kupujący, obniżka ceny albo towar zostanie wymieniony - roszczenie można uznać za zaspokojone. Jeśli w przedmiocie w wymienionym wyżej okresie, wystąpi kolejna wada, tego wyboru sprzedawca już nie ma. Jeśli stwarza problemy, ślemy mu wezwanie do zapłaty, a następnie sprawa do sądu, która, o ile sprzedawca nie wykaże złej woli kupującego bądź, ze usunięcie wad byłoby dla niego zbyt "uciążliwe" (pojęcie szerokie jak ocean i w praktyce lekka pułapka), raczej jest wygrana. Podsumowując: - gwarant dystrybuujący swoje produkty na terenie Polski (UE) podlega w kwestiach gwarancji prawu Polskiemu (UE) - żaden regulamin lub zasady gwarancji nie stoją ponad obowiązującymi przepisami i nawet napisanie tam, że reklamacje uwzględnia się tylko jeśli są składane przez Kaczora Donalda, nie czyni tego zapisu skutecznym - konsumenci mylą gwarancję z rękojmią, albo w ogóle nie wiedzą nic o jednym i drugim, co oczywiście ułatwia sprawę sprzedawcom - warto poczytać przepisy, te akurat nie są skomplikowane - nie warto tracić czasu na roszczenia z tyt. gwarancji, gwarant może usuwać wady do skutku, w nieskończoność; jeśli po kilku próbach zechcemy wystąpić z rękojmi, wcześniejsze naprawy nie są brane pod uwagę - występując tyt. rękojmi, występujemy do sprzedawcy i guzik nas obchodzi co na to producent ("czekamy co powie producent" itp.), to sprzedawca przed nami odpowiada, to jego obowiązują ustawowe terminy, a rozliczenia między nim, producentem to tylko i wyłącznie jego sprawa Amen 1
Ares Opublikowano 24 Kwietnia 2019 Opublikowano 24 Kwietnia 2019 No fajnie, że się rozpisałeś tylko przedstawiłeś procedurę w stosunku do miksera czy czego bo na pewno nie do tego co opisywaliśmy wyżej. A już na pewno fulla eksploatowanego w w trudnych warunkach. Nadal to nic a nic nie zmienia. Rękojmia to dobre narzędzie ale nie da się tego stosować zawsze. Częściej na samym początku niż po roku lub więcej. No i kto tu pisze o jakiś wadach?
Bjoernrider Opublikowano 24 Kwietnia 2019 Opublikowano 24 Kwietnia 2019 (edytowane) Mikser czy rower... W świetle prawa to taki sam towar. Proszę czytać ze zrozumieniem. Kodeks cywilny mówi o wadach. Prawo jako wadę traktuje czynnik, który dopuścił do powstania usterki. Prościej się nie da. Wada to pojęcie. Jeśli zgruzujesz sprzęt przez głupotę, to rzeczywiście, nie ma znaczenia. Jeśli, w normalnych warunkach szwankuje, masz 2 wyjścia. Reszta powyżej. Poza tym jedno i drugie ma swoje terminy określone przepisami, nawiązując do jednego z postów powyżej. Edytowane 24 Kwietnia 2019 przez Bjoernrider
Bujak Opublikowano 25 Kwietnia 2019 Opublikowano 25 Kwietnia 2019 No i spory minus na dzień dobry "Rowery używane i powystawowe nie podlegają gwarancji!!!"Panowie, przecież jest jeszcze rękojmia 2 lata, której nie można ograniczyć (jeżeli nie kupiłeś roweru na firmę, bo rękojmia dotyczy konsumentów, ale nie firm).Przy reklamacji trzeba napisać, że korzysta się z rękojmi.Gwarancja jest dobrowolna i wydana przez producenta, rękojmia jest obowiązkowa (wynika z prawa) i obowiązuje sprzedawcę. W przypadku rękojmi to sprzedawca odpowiada za wady ukryte, czyli nie możesz zareklamować czegoś o czym wiedziałeś przy zakupie. Nie doczytałem, a właśnie o to mi chodziło co napisałeś.Rękojmia Panowie!
Gość Opublikowano 25 Kwietnia 2019 Opublikowano 25 Kwietnia 2019 cos malo tu o rowerach 5k+..pozdrowienia
Bjoernrider Opublikowano 25 Kwietnia 2019 Opublikowano 25 Kwietnia 2019 Otóż to. Podkreślam jednak raz jeszcze, jak się występuje z rękojmi, nie składa się reklamacji, tylko odstąpienie od umowy albo wezwanie do usunięcia wady (lepiej odstąpienie bo z mocy przepisów sprzedawca i tak może przystąpić do usunięcia wady w pierwszej kolejności), najlepiej swoim pismem. Jeśli złoży się reklamację na formularzu sklepu lub coś podobnego, może to pójść z gwarancji. Przy odstąpieniu nie ma reklamacji, jest odstąpienie. Słowo "reklamacja" nie może paść ani z Waszych ust ani, w piśmie. Niedawno byłem świadkiem jak w Media Markt baba wciskała kobiecie, że u nich składa się wszystko na jednym formularzu i to jest tak czy siak reklamacja. I tak się klienta robi w ciula Panowie.
Ares Opublikowano 25 Kwietnia 2019 Opublikowano 25 Kwietnia 2019 20 godzin temu, Bjoernrider napisał: Mikser czy rower... W świetle prawa to taki sam towar. Proszę czytać ze zrozumieniem. Kodeks cywilny mówi o wadach. Prawo jako wadę traktuje czynnik, który dopuścił do powstania usterki. Prościej się nie da. Wada to pojęcie. Jeśli zgruzujesz sprzęt przez głupotę, to rzeczywiście, nie ma znaczenia. Jeśli, w normalnych warunkach szwankuje, masz 2 wyjścia. Reszta powyżej. Poza tym jedno i drugie ma swoje terminy określone przepisami, nawiązując do jednego z postów powyżej. Proste pytanie. Jak sądzisz czemu ludzie tak mało korzystają z rękojmi bo na pewno nie z niewiedzy? Sklep odda na przykład amor do serwisu gdzie jak trzeba zawsze mogą coś na Ciebie znależć. Na mnie znależli, że niby za długo jeżdziem z zapowietrzonym damperem. Opinia idzie do sklepu i pa pa. Uważasz, że w renomowanych sklepach robią debile. W razie czego zostaje droga sądowa a oni też mają wiedzę i środki by rozegrać temat. Jak wspomniałem rękojmia najbardziej skuteczna jest na samym początku. Fajnie coś cytować tylko mamy realny świat a tu tak kolorowe nie jest. Nie mam pojęcie jakie to są normalne warunki dla roweru od którego zaczął się temat. Jak ktoś przeszedł pełną procedurę to takie udzielanie się ma sens. Teoretyzowanie mija się z celem.
Bjoernrider Opublikowano 25 Kwietnia 2019 Opublikowano 25 Kwietnia 2019 Jeśli chodzi o te sprawy jestem praktykiem, co chyba wynika z mojego wpisu. Tak, uważam, że panuje nieświadomość. Tak, uważam, że sprzedawcy to wykorzystują. Panuje też dziwne podejście do korzystania z usług prawniczych. Ludzie odpuszczają i tak się to kręci. Napisałem, co miałem w tej kwestii do powiedzenia chcąc kolegom kolarzom bezinteresownie pomóc. Korzystaj albo nie. Na marginesie, w przypadku wygranej w sądzie nie ponosisz żadnych kosztów, a jeśli w okresie trwania rękojmi, ktoś mówi, że za długo jeździłeś z zapowietrzonym damperem, a Ty to przyjmujesz - przykro mi. W sądzie do odwalenia na etapie pozwu. Poza tym powtarzam jeszcze raz, w przypadku rękojmi nie interesuje Cię co sklepowi mówi serwis, producent czy głos z zaświatów. Jeśli ewidentnie np.amor jest zniszczony bo użyłeś młota i to widać, to sprawa jest oczywista. Sąd nie jest debilem (z reguły). Jeśli np. tłumik czy coś tam w środku strzeliło bo według nich miałeś za długo zapowietrzony damper, to muszą odpowiedzieć na szereg pytań celem udowodnienia celowego działania. Jak bardzo zapowietrzony, jeśli za długo to ile czasu, jak mogło dojść do zapowierzenia itp. I to nie serwisu sąd słucha tylko biegłego. Jeśli w ogóle weźmie biegłego bo jeśli nie pokażą Twojego celowego działania to sąd kasy wydawać nie będzie. Od jakiegoś czasu nie pracuję w zawodzie, ale takich spraw miałem setki i uwierz mi, co by nie mówić o ustawodawcy - tutaj konsument ma bardzo dobrą ochronę. 1
andrewg7 Opublikowano 25 Kwietnia 2019 Opublikowano 25 Kwietnia 2019 Cześć wszystkim, Jestem w trakcie poszukiwania roweru pomiędzy 5000zł a 10000zł, już nawet znalazłem odpowiedni z parametrami jakim bym chciał ale okazało się że już w żadnym sklepie go nie ma (mowa o Kellys Hacker 70 2017 https://www.kellysbike.com/pl/mtb-xc-c527/hacker-70-p48489). Proponują mi w tej cenie czyli 8300zł Kellys Hacker 50 2017 https://www.kellysbike.com/pl/mtb-xc-c527/hacker-50-p48490 z modyfikacjami do ful xt. Mam jeszcze dwie propozycje: - Merida Big NIne XT 2019 za równe 10000zł - https://www.rowerzysta.pl/rower-gorski-merida-big-nine-xt-2019.html - Superior XP 979 za trochę ponad mój limit 10500zł - https://superiorbikes.eu/pl/2019/mtb-race/xp979/matte-grey-black-neon-red Co o tym sądzicie? Może jakieś inne propozycje? Wcześniej jeździłem na Kellys Thorx 10 2015 - https://katalog.bikeworld.pl/2015/web/produkt/rowery/mtb_650b_hardtail/kellys/39665/thorx_10 Dodam że mam 168cm wzrostu i nie przymieżałem się do roweru na kołach 29" i bardziej jestem nastawiony na koła 27,5" a w propozycjach mam już też większe koła. Szukam roweru: - rama karbon - ful xt (przerzutki, manetki, hamulce) - sztywna oś - napęd 2x11 Mam nadzieje że piszę w dobrym wątku Pozdrawiam forumowiczów Andrzej
BrianGilcrest Opublikowano 26 Kwietnia 2019 Opublikowano 26 Kwietnia 2019 W dniu 24.04.2019 o 16:50, Bjoernrider napisał: żaden regulamin lub zasady gwarancji nie stoją ponad obowiązującymi przepisami i nawet napisanie tam, że reklamacje uwzględnia się tylko jeśli są składane przez Kaczora Donalda, nie czyni tego zapisu skutecznym Nie do końca....jeśli masz gwarancję imienną to musisz przelać swoje uprawnienia wynikające z gwarancji na osobę trzecią. 17 godzin temu, Bjoernrider napisał: Na marginesie, w przypadku wygranej w sądzie nie ponosisz żadnych kosztów Jeśli znasz system prawny nam panujący....to powinieneś wiedzieć, że wygrana, często po długim procesie ,to loteria.
Bjoernrider Opublikowano 26 Kwietnia 2019 Opublikowano 26 Kwietnia 2019 20 minut temu, BrianGilcrest napisał: Nie do końca....jeśli masz gwarancję imienną to musisz przelać swoje uprawnienia wynikające z gwarancji na osobę trzecią. Jeśli znasz system prawny nam panujący....to powinieneś wiedzieć, że wygrana, często po długim procesie ,to loteria. Wybacz, ale to, co mówisz jest niedorzeczne. Gwarant nie stanowi prawa i pisane przez niego regulaminy nie stają się obowiązującymi przepisami. Prawo stanowią instytucje państwowe i międzynarodowe. Poza tym po raz kolejny powtarzam, należy rozróżniać gwarancję i rękojmię zgodnie ze wskazaniami powyżej. A skoro już mowa o gwarancji, to paradoks: gwarant nie ma prawa legitymować, jak zatem uznać za legalną próbę potwierdzenia tożsamości? Procesy, owszem bywają długie. Terminy w sądach itp. Jednak z tą loterią Cię poniosło. W sprawach rodzinnych, rozwodach itp. owszem, jest dużo kwestii ocennych. W sprawach tego typu natomiast na kwestie ocenne nie ma za bardzo miejsca. Często sprawy tego typu prowadzone są na podstawie dokumentów. Co zaś dotyczy kosztów, w pozwie umieszczasz wniosek o zasadzenie kosztów i jeśli wygrywasz sprawę nie ma przesłanek, żeby ich nie zasądzić. Mam wrażenie, ze zmierzasz do tego, że gra nie jest warta świeczki. Według mnie jeśli jest mowa o rowerze za kilka czy kilkanaście tysięcy - jest. Za rezygnację z wyegzekwowania swoich praw można mieć pretensje wyłącznie do siebie.
BrianGilcrest Opublikowano 26 Kwietnia 2019 Opublikowano 26 Kwietnia 2019 15 godzin temu, andrewg7 napisał: Cześć wszystkim, Jestem w trakcie poszukiwania roweru pomiędzy 5000zł a 10000zł, już nawet znalazłem odpowiedni z parametrami jakim bym chciał ale okazało się że już w żadnym sklepie go nie ma (mowa o Kellys Hacker 70 2017 https://www.kellysbike.com/pl/mtb-xc-c527/hacker-70-p48489). Proponują mi w tej cenie czyli 8300zł Kellys Hacker 50 2017 https://www.kellysbike.com/pl/mtb-xc-c527/hacker-50-p48490 z modyfikacjami do ful xt. Mam jeszcze dwie propozycje: - Merida Big NIne XT 2019 za równe 10000zł - https://www.rowerzysta.pl/rower-gorski-merida-big-nine-xt-2019.html - Superior XP 979 za trochę ponad mój limit 10500zł - https://superiorbikes.eu/pl/2019/mtb-race/xp979/matte-grey-black-neon-red Co o tym sądzicie? Może jakieś inne propozycje? Wcześniej jeździłem na Kellys Thorx 10 2015 - https://katalog.bikeworld.pl/2015/web/produkt/rowery/mtb_650b_hardtail/kellys/39665/thorx_10 Dodam że mam 168cm wzrostu i nie przymieżałem się do roweru na kołach 29" i bardziej jestem nastawiony na koła 27,5" a w propozycjach mam już też większe koła. Szukam roweru: - rama karbon - ful xt (przerzutki, manetki, hamulce) - sztywna oś - napęd 2x11 Mam nadzieje że piszę w dobrym wątku Pozdrawiam forumowiczów Andrzej Jeździłeś, którymkolwiek z proponowanych przez siebie rowerów? Celowałbym w Meridę z uwagi na masę i średnicę kół....a swoją drogą wczoraj byłem w Kielcach w Metrobikes, gdzie stał Epic FSR Comp z 2017 r. - nowy rower i choć cenę wyjściową miał powyżej budżetu 10k to po negocjacjach spokojnie się zmieścisz w kwocie https://www.specialized.com/pl/pl/epic-fsr-comp/p/115215?color=209141-115215 Janse ....oczywiście gwarancja niewypełniona też jest ważna (art. 13. ust. 3 u.sp.kons.) ....i można ją uzupełnić do postaci "na okaziciela" i na "imienną".....ale brak wypełnienia może kwestionować gwarant po konfrontacji np. z fakturą...... i dalej jeśli dokumenty są imienne, uprawnienie ustawowe (dochodzenie roszczeń z tytułu niezgodności towaru z umową) i uprawnienia z gwarancji (jeśli jest imienna) pozostają przy pierwotnym nabywcy rzeczy .....li tylko on może z nich skorzystać, mimo, że prawo własności do rzeczy zbył. Żeby te uprawnienia przenieść na kupującego należy sporządzić dodatkową umowę przeniesienia wierzytelności z dokumentów (cesja praw). 18 minut temu, Bjoernrider napisał: Procesy, owszem bywają długie. Terminy w sądach itp. Jednak z tą loterią Cię poniosło. W sprawach rodzinnych, rozwodach itp. owszem, jest dużo kwestii ocennych. W sprawach tego typu natomiast na kwestie ocenne nie ma za bardzo miejsca. Często sprawy tego typu prowadzone są na podstawie dokumentów. Co zaś dotyczy kosztów, w pozwie umieszczasz wniosek o zasadzenie kosztów i jeśli wygrywasz sprawę nie ma przesłanek, żeby ich nie zasądzić. Mam wrażenie, ze zmierzasz do tego, że gra nie jest warta świeczki. Według mnie jeśli jest mowa o rowerze za kilka czy kilkanaście tysięcy - jest. Za rezygnację z wyegzekwowania swoich praw można mieć pretensje wyłącznie do siebie. Idealista 🤣 ......Well, that's it for now.
Bjoernrider Opublikowano 26 Kwietnia 2019 Opublikowano 26 Kwietnia 2019 51 minut temu, BrianGilcrest napisał: Jeździłeś, którymkolwiek z proponowanych przez siebie rowerów? Celowałbym w Meridę z uwagi na masę i średnicę kół....a swoją drogą wczoraj byłem w Kielcach w Metrobikes, gdzie stał Epic FSR Comp z 2017 r. - nowy rower i choć cenę wyjściową miał powyżej budżetu 10k to po negocjacjach spokojnie się zmieścisz w kwocie https://www.specialized.com/pl/pl/epic-fsr-comp/p/115215?color=209141-115215 Janse ....oczywiście gwarancja niewypełniona też jest ważna (art. 13. ust. 3 u.sp.kons.) ....i można ją uzupełnić do postaci "na okaziciela" i na "imienną".....ale brak wypełnienia może kwestionować gwarant po konfrontacji np. z fakturą...... i dalej jeśli dokumenty są imienne, uprawnienie ustawowe (dochodzenie roszczeń z tytułu niezgodności towaru z umową) i uprawnienia z gwarancji (jeśli jest imienna) pozostają przy pierwotnym nabywcy rzeczy .....li tylko on może z nich skorzystać, mimo, że prawo własności do rzeczy zbył. Żeby te uprawnienia przenieść na kupującego należy sporządzić dodatkową umowę przeniesienia wierzytelności z dokumentów (cesja praw). Idealista 🤣 ......Well, that's it for now. 12 lat praktyki ma niewiele wspólnego z idealizmem. Jeśli zaś o cesji mówisz, tej może dokonać posiadacz uprawnienia, zatem Ty. Jest to jeden dokument, prosty dokument. Poza tym wracasz do gwarancji, o której mówiłem wielokrotnie w odróżnieniu od rękojmi. Jeśli tak sobie ukochałeś gwarancję - go for it. Rozumienie nie jest obowiązkowe, a mnie się więcej tłumaczyć nie chce bo to orka na ugorze.
Ares Opublikowano 27 Kwietnia 2019 Opublikowano 27 Kwietnia 2019 (edytowane) 18 godzin temu, Bjoernrider napisał: 12 lat praktyki ma niewiele wspólnego z idealizmem. Rozumienie nie jest obowiązkowe, a mnie się więcej tłumaczyć nie chce bo to orka na ugorze. Nie orka na ugorze tylko za tyle lat praktyki dałbyś jakiś chociaż jeden przykład skutecznej rękojmi powiedzmy po roku czasu. Tylko jeden. Przy takim założeniu w zasadzie klient wyzbywa się obowiązku dbania o rower. Po co to robić, po co robić przeglądy, serwis jak przyjdę z mordą do sklepu i zażądam tego co piszesz. Nie rób ze mnie i innych wsiowych głupków. Drogie rowery wszak raczej tacy nie kupują. Ludzie są bardzo nie uczciwi a młodzi często bezczelni w swoich zamiarach. Rozumiem, że jak będziesz prowadził sklep z rowerami i po roku czasu przyjdzie do ciebie koleś z zatartym amorem to Ty mu grzecznie go naprawisz no bo niby jak udowodnisz resurs przeglądu. A aucie masz licznik a tu nie masz absolutnie nic. Skąd zaczerpniesz wiedzę czy zatarł po jednym masakrycznym maratonie czy po 1kkm w normalnych warunkach. Dlatego nadal obstaję, że opisujesz reklamację miksera. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak zupełnie co innego. Czyli przenoszenie winy za błędy poszczególnych producentów hamulców, amorów, kół, ... na Bogu ducha winnego sprzedawcę, który przy takiej polityce zamyka interes a Ty możesz sobie co najwyżej wystrugać rower z kawałka drewna... Odmienna polityka w tej kwestii między choćby motoryzacją a przemysłem rowerowym nie wynika z przypadku. Wydaje Ci się, że globalna polityka takiej marki jak Rosk Shox w temacie "przenoszenia części obowiązku z fabryki na klienta" w ogóle uwzględnia to co wypisujesz a tym bardziej kraj jakim jest Polska? Edytowane 27 Kwietnia 2019 przez Ares
marcusling Opublikowano 27 Kwietnia 2019 Opublikowano 27 Kwietnia 2019 A w zasadzie co może się ot tak popsuć w rowerze za kilkadziesiąt tysięcy złotych bez winy użytkownika i jaki może być koszt naprawy, że uzasadniałby długie batalie sądowe i wsparcie prawnika, które również kosztuje i to niemało? Nie za bardzo widzę cokolwiek takiego.
Bujak Opublikowano 27 Kwietnia 2019 Opublikowano 27 Kwietnia 2019 Piszecie głupoty Panowie.Ja zazwyczaj dostaję pierwszą decyzję odmowną i zawsze powołuję się na rękojmię.Potem odpisuję powołując się na konkretne paragrafy. Z powyższych wpisów[mention=4091]Bjoernrider[/mention] widzę, że nie robiłem tego do końca prawidłowo, ale też skutecznie.Rower reklamowałam tylko raz i możliwe, że nie jest to miarodajny przykład.l, bo był to Decathlon, a tam niby lepiej podchodzą do klienta.W każdym razie do mnie podeszli jak do jeża. Zareklamowałem tylne koło. Dostałem SMS, że naprawione.Na miejscu okazało się , że nic nie naprawiali.Powiedzieli mi, że w takim razie odmawiają naprawy, bo jest w tym moja wina (próba samodzielnej regulacji luzu). Poprosiłem o decyzję odmowną na piśmie. Dokładnie 14 dnia zadzwonili do mnie, że decyzja jest odmowna do odbioru w sklepie.Pojechałem i odebrałem. W decyzji było, że nie podlega naprawie, bo samodzielna ingerencja wyklucza gwarancję. Napisałem pismo powołując się na 4 konkretne artykuły.Napisałem, że w pierwszym SMS potwierdzili naprawę i zgodnie z prawem nie mogą odwołać decyzji woli, która do mnie została dostarczona.W związku z tym reklamacja została przyjęta. Zarządałem 350 zł za koło. Następnego dnia Pani z Decathlona do mnie zadzwoniła i stało się coś, co może się stać chyba tylko w Decathlon: przyjęli mi cały rower i oddali 100% pieniędzy. Rower był używany przez rok i był dosłownie zajechany przeze mnie (Rockrider 520S - nie polecam go, ale polecam droższe rowery z Decathlona). Wg mnie sprawa nie musi skończyć się w sądzie. Trzeba tylko wymieniać korespondencję na piśmie, żądać potwierdzeń otrzymania i posługiwać się artykułami, a amocje zostawić w kieszeni.Jak wygląda, że wiesz co robisz to sklep też wymięknie, bo sam też nie chce tracić czasu i pieniędzy w sądzie.
Ares Opublikowano 27 Kwietnia 2019 Opublikowano 27 Kwietnia 2019 Nie ma to jak napisać o pisaniu głupot w kontekście jak to wygląda w Deca... Poza tym wkopali się SMS'em taj jak i u mnie w jednym przypadku w mailu. Nie mniej odpowiadając na pytanie @marcusling to tutaj chodzi o pieniactwo. Ludzie czasem są tak bezczelni, że przychodzą a mordą z uszkodzoną oponą. Deca pewnie może sobie pozwolić nawet na wymianę roweru klienta co miesiąc. On jest producentem to jego sprawa jak to załatwia. Gdyby nie był podmiotem producenckim tylko sprzedawał markę x to nie było by takiego eldorado. Co by nie pisać zwrot 100% kasy za roczny towar jakim jest rower to więcej niż głęboka patologia.
Bujak Opublikowano 27 Kwietnia 2019 Opublikowano 27 Kwietnia 2019 Patologią jest sprzedawanie gów...na z plasteliny jako roweru. 15 lat temu takie rzeczy by nie przeszły, a teraz każdy produkuje towary, które nie nadają się do użycia (mówię o najtańszych modelach).
Qonirath Opublikowano 28 Kwietnia 2019 Opublikowano 28 Kwietnia 2019 Jako nowy użytkownik najpierw się przywitam... więc Witam Wszystkich no dobrze a teraz do rzeczy, do tej pory jeździłem na rowerze giant talon 2012 i przyszedł czas kupić co s nowego, lepszego a że trochę wypadłem z tematu to chciałem was zapytać który z tych trzech modeli waszym zdaniem będzie najlepszy do jazdy po polnych drogach i leśnych ścieżkach? Dystanse tak od 25 do 60 kilometrów w zależności od nastroju 😃 Wiem że Giant najsłabszy osprzęt ale tutaj trochę kusi mnie coś nowego jak dla mnie czyli ful 😃 Dodam że mam 178 cm wzrostu ważę 90 kg ( wiem wiem lekka nadwaga 😂 ale pracuje nad tym żeby było mniej ) więc myślę że rozmiar ramy to raczej M. Powiedzcie mi jeszcze czy w tym przedziale cenowym czyli do 9000 złotych i mojej wadze warto pchać się w karbon ? Oczywiście jeśli macie jeszcze jakieś inne sugestie/propozycje to chętnie się przyjrzę Cube Reaction SL Merida Big.Nine 700 Giant Anthem 3 Pozdrawiam i dziękuje bardzo za pomoc
bartekostroda Opublikowano 28 Kwietnia 2019 Opublikowano 28 Kwietnia 2019 Jak dla mnie z tych trzech Merida
Michal2008 Opublikowano 28 Kwietnia 2019 Opublikowano 28 Kwietnia 2019 (edytowane) 37 minut temu, Qonirath napisał: czyli do 9000 złotych i mojej wadze warto pchać się w karbon ? Trochę za dużo rozbieżności tzn. ustal dokładnie co rozumiesz przez pojecie "do jazdy po polnych drogach i leśnych ścieżkach"? Raczej jazda rekreacyjna czy jakieś ambitniejsze treningi? To wtedy może będzie nam łatwiej określić co potrzebujesz; czy HT czy może fula jakie geo itd. oczywiście że warto pchać się w karbon Edytowane 28 Kwietnia 2019 przez Michal2008
Qonirath Opublikowano 28 Kwietnia 2019 Opublikowano 28 Kwietnia 2019 (edytowane) @bartekostroda a czemu, możesz bardziej rozwinąć swoja odpowiedź będę wdzięczny ogólnie jeśli mogę prosić to proszę o krótkie uzasadnienie wyboru ewentualnie plusy i minusy tych trzech modeli @Michal2008 powiem tak ścigać się nie ścigam ale lubię sobie czasem wytyczyć trasę i pokonać ją w określonym tempie/czasie a tak poza tym to rekreacyjna jazda Edytowane 28 Kwietnia 2019 przez Qonirath
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się