Skocz do zawartości

Pęknięty karbon czy lakier - pytania związane z uszkodzeniami ram karbonowych


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
10 minut temu, Łza Włóczynutka napisał:

Z tym, że jestem przekonany, że jego koszt to równowartość jakiegoś małego nowego samochodu.

W 100% się z tym zgadzam :) Pójście w zbicie masy w rowerze niesie za sobą koszta.Nawet 1g kosztuje czasami fortunę :/ 

Dlatego gratuluję Ci twojego wyniku ;) 

Opublikowano (edytowane)
21 godzin temu, Argi napisał:

Poniżej coś a propos "najlepszych karbonowych ram w pro peletonie. To jak zachowują się te nieco gorsze?

Nie wiem czy widziałeś kraksę z rowerem Moscona na żywo ....ale jak chcesz zrobić doświadczenie to weź połóż na asfalcie swój rower i poproś kilku kolegów aby  przy predkości 20 km/h wprost wpadli na jego ramę. Jeśli Twój rower nie jest rowerem wodnym lub gumową zabawką to z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością  nie będzie się nadawał do dalszej  jazdy. Żaden z producentów ram rowerów szosowych nie zakłada tak działających obciążeń dynamicznych bez względu na materiał, z którego wykonuje frameset.

21 godzin temu, Nemrod napisał:

Mam na tą chwile 3 rowery. 2 carbony i jeden aluminiowy i z każdego jestem zadowolony i jakoś żaden nie jest dla mnie przestarzały.

Super napisane. Nie ma czegoś takiego, że włókno węglowe jest cacy a aluminium beee lub odwrotnie. To tylko jedne z popularnych materiałów służące do produkcji ram rowerów ... i zależnie od przeznaczenia, każdy z tych materiałów ma cechy dodatnie i ujemne już w fazie inwestycyjnej producenta, przez wady i zalety w fazie operacyjnej produktu a skończywszy na wartościach materiału z uwagi na proces recyklingu - analiza SWOT ;)

 

21 godzin temu, Argi napisał:

Mnóstwo ludzi jeździło na fajnych aluminiowych ramach, byli zadowoleni, ale rynek się zapycha, sprzedaż spada. Więc? Należy tym wszystkim ludziom wmówić, że ich rowery są już przestarzałe, że nie są już na topie. Wprowadzamy ramy karbonowe do pro peletonu i miliony ludzi na całym świecie chcą je mieć. Czy zawsze są najlepsze? Niekoniecznie. Przykłady? A weźmy na przykład linki pod owijkami czy linki wewnątrz ramy. Może i ładniejsze, ale czy lepsze? Na pewno inne :) I te komentarze na forach: eeee, jeszcze z wąsami :) Ruch w interesie musi być.

To spore uproszczenie, ale są to rzeczy oczywiste, tak działa marketing. I to działa skutecznie.I działa również na mnie, mimo iż zdaję sobie z tego sprawę.

W wolnorynkowych realiach to użytkownik ma prawo wyboru i decyduje czego chce. Oczywiście firmy zlecają analizy popytu i podaży, a że  przede wszystkim kładą nacisk na zysk - sprzedaż wolumenu....to medialne wydarzenia sportowe są świetnym miejscem na promowanie, PR oraz jako poligon doświadczalny. I to wyobraź sobie wszystko dla nas...użytkowników tych mniej i bardzie świadomych w myśl Nihil novi.

Jedyny problem jaki dostrzegam z wyścigiem zbrojeń i dyskusji co lepsze .....są realia związane z siłą nabywczą w EU wschodniej. W USA gdzie zarabia się 3 - 4 razy tyle rower za 5.000$ - to taj jak dla pracującego w RP 5.000 zł . Wtedy nie byłoby/ nie ma dyskusji dlaczego krabon jest wspaniały do rece bmx a stal Cr-Mo się nada do street/parku... bo to oczywiste

Edytowane przez BrianGilcrest
  • Lubię to! 2
Opublikowano

Panowie my się tu kłócimy,a to dyskusja na odrębny temat.

Podsumowując,jak ktoś ma Karbona,to będzie go wychwalał pod niebiosa i będzie miał rację.Natomiast jak ktoś ma alusa, to też będzie mówił,że alusy są best,ba i też będzie miał rację 

Rower to rzecz, którą dobiera się pod użytkownika i każdy z nas decyduję co dla niego jest najlepsze

Urwijmy te wszystkie rozmowy poboczne,lub załóżmy inny temat,aby ten został dla karbonowców martwiących się o uszkodzenia na ich ramach.

Oby tych uszkodzeń było jak najmniej ;) 

  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Temat się mocno rozjechał i wiele osób pisało nie na temat nie mniej nikomu nie dam ostrzeżenia, bo temat się przedawnił. Nie mniej od dzisiaj proszę o pisanie dywagacji na temat Alu czy Karbon w tym temacie:

 

Opublikowano

W temacie taki pacjent. Pytanie: brać czy nie brać i ile może kosztować naprawa?

6109500090875904.png?k=37xSJElJQmtIMHpc8

Opublikowano
4 godziny temu, leszcz napisał:

W temacie taki pacjent. Pytanie: brać czy nie brać i ile może kosztować naprawa?

6109500090875904.png?k=37xSJElJQmtIMHpc8

Średnio to wygląda. Kupiłeś czy dopiero zamierzasz? Wyślij to zdjęcie do firm specjalizujących się w naprawie ram karbonowych i mniej więcej dowiesz się czy się da i ile to kosztuje.

Opublikowano

Wygląda jak pęknięcie na łączeniu trójkąta głównego z tylnymi widełkami.

Naprawa może wynieść między 300 a 600 złotych na moje oko.

Opublikowano
1 godzinę temu, Kruk napisał:

Wygląda jak pęknięcie na łączeniu trójkąta głównego z tylnymi widełkami.

Naprawa może wynieść między 300 a 600 złotych na moje oko.

W punkt!

cyklon.eu: 550 wykończenie czarne, 750 w oryginale

carbon-tech.business.site: "ok 500".

Wyszłoby 1400zł w sumie. Z drugiej strony fajny chinol za 930zł ze sterami...

Opublikowano

@leszcz nie kupuj uszkodzonej ramy.

Tak jak napisała @Sziva słabo to wygląda :/

Jak ktoś sprzedaje to dlatego , że nie chce na tym jeździć. Jak raz pękła, to czemu nie miała by pękać 2 i 3?

Dobrze potem piszesz.  Lepiej kupić chińską,a najlepiej firmowego leżaka , który nie jest dużo droższy 

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Noo niestety naprawa karbonu nie jest tania.

Tak czy inaczej podpinam ten temat do góry i tutaj proszę pisać pytania związane z tym tematem, odnośnie Chińskich Ram z Alli trzeba założyć osobny temat i ja go przypnę aby nie szukać po odmętach forum.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Witam wszystkich.

Chciałbym dopytać o tą ramę, a właściwie czy została naprawiona, czy Jesteś zadowolona, czy rama nadal jest w użyciu, bo temat jakby umarł.

Co do gwarancji, jest jeszcze rękojmia, i nic nie trzeba wysyłać, odsyłać etc. 

Opublikowano

Tylko Rękojmia jest do sprzedawcy, a nie producenta. W tym wypadku @Szivachciała zostać przy tej ramie. Dlatego chciała skorzystać z gwarancji. 

Co do ramy to też jestem ciekaw jak się zachowuje po 1.5 roku od naprawy

Opublikowano

Ciekawi mnie co się stanie z carbonem UD podczas pęknięcia wzdłużnego.

Pytanie nie jest głupie , bo skracalem kierownicę i potraktowałem odcięte kawałki młotkiem.  O dziwo nie rozlecialo się , a rozwarstwiły się miejsca wypełnione żywicą.

Pęknięcia takie powstają przy mocowaniu manetek i przerzutek na obejmie 

 

Opublikowano
4 godziny temu, Suzuki130 napisał:

Witam wszystkich.

Chciałbym dopytać o tą ramę, a właściwie czy została naprawiona, czy Jesteś zadowolona, czy rama nadal jest w użyciu, bo temat jakby umarł.

Co do gwarancji, jest jeszcze rękojmia, i nic nie trzeba wysyłać, odsyłać etc. 

 

2 godziny temu, Accent_Szaj napisał:

Co do ramy to też jestem ciekaw jak się zachowuje po 1.5 roku od naprawy

Hej! Ramę oddałam prywatnie do naprawy, żeby nie czekać na rozpatrywanie gwarancji, wysyłki, odsyłki itp. Merida nadal jest w użyciu i naprawiony kawałek spisuje się dobrze. Z ramy jestem bardzo zadowolona.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Witam,

doświadczyłem przykrej sytuacji, ktoś z mojej rodziny upuścił drewnianą belkę na widełki tylnego trójkąta carbonowej ramy.

Nie widziałem tego, nie wiem z jaką siłą było uderzone, ale na belce jest wyraźne odgniecenie (miękkie drewno chyba), a na ramie jest jedynie zarysowanie jakbym otarł lekko butem.

Popukałem, ponaciskałem, nic nie wygląda na uszkodzenie, ale nie mam pomysłu, co zrobić aby upewnić się czy rurka jest cała? Iść z nim na prześwietlenie? :D

Czy carbon cały na zewnątrz mógł zostać uszkodzony wewnątrz? Dodam że to nie chainstay, tylko dwie rurki idące od siodła do tylnej piasty, w środkowym miejscu, więc w teorii najcieńsze, ale materiał pewnie w tych miejscach jest gruby.

 

Czy ktoś ma jakieś pomysły jak to sprawdzić, oprócz ryzykując własną dupką na asfalcie?

 

Rower GRAVEL, Rondo, Carbon gruby i ciężki.. no ale..

Opublikowano

Zawsze możesz pociąć rame i sprawdzić co jest w środku a tak na poważnie jeśli na zewnątrz nie widać poważnych uszkodzeń to bym spokojnie jeździł. 

Opublikowano

Używanie wyszukiwarki naprawdę nie boli,tym bardziej,że temat o uszkodzonym karbonie jest podpięty O.o.

 

Opublikowano

Jeśli opukałeś ją monetą i pod ostrym światłem nic to jedyny sposób aby mieć pewność, to rozłożenie roweru do ramy i wysłanie na sprawdzenie do firmy która ma urządzenia do prześwietlania ramy karbonowej. 

Opublikowano (edytowane)

Tylko ryski, żadnych dziwnych dźwięków, wgniecenia. Rower mam krótko ale już go tak przeorałem po wertepach że nie jedno tanie MTB by się poddało, więc carbon pewnie gruby jak ściana.
No ale jednak kilka kg drewna łupnęło w najwrażliwszym miejscu, więc się zastanawiam.. wychodzi na: jeździć i obserowować :D ewentualnie jak coś wyjdzie to wtedy poleci do naprawy..

Dzięki za odpowiedzi.

Edytowane przez grzybowy
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Moje pytanie dotyczy koła.

Wykleiła mi się pasta tył w kole karbonowym tj. przy zaciśniętym hamulcu z użyciem niewielkiej siły, można kręcić kołem , gdyż cała piasta się kręci, podobnie przy pedałowaniu, samoczynnie się obraca. 

Wysłałem zapytanie do cyklonu - nie naprawiają czegoś takiego.

I tu moje pytanie, czy z tym naprawdę jest taki problem, żaby wykleić piastę i wkleić ją na nowa w koło?

Jest to koło karbonowe, 6 ramienne z Haibika Sleek.

Czy jeśli cyklon odpowiedział że nie da rady i przy założeniu jest tak faktycznie to czy :

- jeśli w kilku miejsca zrobię w obudowie koła, przy piaście, niewielkim wiertełkiem  kilka otworów przez które wprowadzę żywicę lub inny klej ciekły do klejenia karbonu, czy piastę uda się że tak powiem, wkleić , tak żeby się nie kręciła.

Dziękuję za podpowiedzi i sugestie w tym sugestie co do kleju. 

Opublikowano

Kurcze, piękne koła, na pewno super lekkie i mocne.

Zawsze się właśnie zastanawiałem a co gdyby cos w piaście się z chrzaniło?

Kompletnie nie wiem co Ci poradzić jeśli są tam elementy klejone, w sensie korpus piasty wklejony w koło z karbonu to faktycznie kiepska sprawa.

Opublikowano

Już pisałem, brak reakcji, polski sklep, po gwarancji i nic nie pomogą, pomagali tylko jak sprzedawali. Rower na 2 lata i 3 miesiące i koło za kilka tysięcy do wyrzucenia, dodam że nie było żadnego poważnego uderzenia. I tak się zastanawiam po co tyle płacić za coś co działa przez okres gwarancji i potem siada. Chyba o zaraz i przód pójdzie, chociaż tam nie ma takich obciążeń jak na tyle. Chyba spróbuję chałupniczo coś wymyślić, tj to co napisałem powyżej 

Opublikowano

Współczuje Ci Chłopie, bo tanie na pewno nie są. Ja dlatego kiedyś o takich myślałem ale właśnie tego się obawiałem i wolałem koło na karbonowej obręczy z normalną dobrą piastą. 

Pewnie da się to jakoś naprawić ale to by trzeba tylną piastę zobaczyć i spróbować rozebrać. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...