Skocz do zawartości

Pęknięty karbon czy lakier - pytania związane z uszkodzeniami ram karbonowych


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Właśnie mi odpisali, że bez kłopotu to zrobią, dają dożywotnią gwarancję i miejsce wzmacniają tak, aby problem nie powrócił. Najbliższy termin mają w połowie kwietnia, ale to i tak szybko.

Opublikowano

nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;) albo dostaniesz nową ramę a jak nie to niech się wypchają :P

Po naprawie przynajmniej rama będzie w tym miejscu mocniejsza. Gdyby wymienili Ci na nową to wrócisz do pkt wyjścia - albo znów czekać aż pęknie albo zrezygnować z przerzutki 

Opublikowano

Czyli jednak oddam ramę gościom od leczenia karbonu. Zapłacę trochę, ale rower będę mieć nadal taki jaki chciałam, bez kombinacji z dopasowywaniem części do nowej ramy i bez kompromisów w doborze części. No i w miarę szybko.

Opublikowano

@Sziva można wiedzieć ile chcą za taką naprawę i jaki przdewidzieli na nia czas ?

Opublikowano

450 złotych z pomalowaniem na czarno. Termin dostarczenia ramy 9-13 kwietnia, termin odbioru gotowej ramy 16-20 kwietnia. Gwarancja dożywotnia.

Opublikowano

No i pięknie. Z aluminium taka naprawa by nie przeszła :)

Z drugiej strony z aluminium takie coś by się nie przytrafiło ;) 

Opublikowano

Ale co by nie mówić od aluminium też są magicy co robią dobrze za niegłupie pieniądze ;)

Opublikowano

Zobaczymy jak to wyjdzie. Bogiem a prawdą, to chyba mi kamień spadł z serca.

Opublikowano
6 minut temu, Sziva napisał:

Zobaczymy jak to wyjdzie. Bogiem a prawdą, to chyba mi kamień spadł z serca.

Nie dziwię się. Dobrze, że sprawa zakończy się względnie pozytywnie.

Opublikowano

Że tak się podepnę na krzywy ten...Czytam dyskusję i mi się lampka zapala na myśl o wożeniu karbonowej szosy na bagażniku samochodowym.

Jestem wyznawcą targania stajni na haku. Czy sprzęt węgielny trzeba jakoś szczególnie traktować? Efekt ściskania widzimy u koleżanki...

Opublikowano

@Sziva świetna wiadomość! Zostaniesz przy swojej wymarzonej ramie i problem z głowy!
 

31 minut temu, Bjoernrider napisał:

Że tak się podepnę na krzywy ten...Czytam dyskusję i mi się lampka zapala na myśl o wożeniu karbonowej szosy na bagażniku samochodowym.

Jestem wyznawcą targania stajni na haku. Czy sprzęt węgielny trzeba jakoś szczególnie traktować? Efekt ściskania widzimy u koleżanki...

tak. musisz na nią uważać. ściskanie to jedno ale najniebezpieczniejsze dla carbonu jest uderzenie czymś twardym. Z rowerami mam małe doświadczenie ale wedkę z węgla wystarczy lekko puknąć czymś metalowym i potrafi pęknąć.

Opublikowano
38 minut temu, Bjoernrider napisał:

Że tak się podepnę na krzywy ten...Czytam dyskusję i mi się lampka zapala na myśl o wożeniu karbonowej szosy na bagażniku samochodowym.

Jestem wyznawcą targania stajni na haku. Czy sprzęt węgielny trzeba jakoś szczególnie traktować? Efekt ściskania widzimy u koleżanki...

W lamintach głównym kryterium czy można coś ściskać czy nie, jest ułożenie włókien , plus oczywiście grubość samego laminatu.  Jeśli ktoś użyje tkaniny kierunkowej czyli tylko prostych włókien po długości rury, rura taka będzie baaardzo wytrzymała na zginanie, ale już nie na ściskanie. Dlatego rura najlepiej jak jest robiona z tkaniny w której, włókna krzyżują sie, co sprawia ze jest ona wytrzymała i na zginanie i na ściskanie.  Oczywiście włókna te układa sie różnie, w zależności od tego jak element będzie pracował.

Niestety nie wiem jak są robione ramy węglowe i jakich tam używa się splotów tkanin.

A u Szivy w ramie to pewnie coś sknocili przy produkcji.

 

Opublikowano

a tam sknocili. Rama jak wszystko pracuje podczas jazdy, przerzutka wgryzała się w ramę i tyle. Jak linka porysuje lakier na główce to nikt nie sknocił powłoki lakierniczej tylko użytkowanie - zużywanie się. Ramę z alu można pospawać ale to tez jest ryzyko, spaw to wprowadzanie naprężeń do materiału itd. Magicy często nie mają pieców do hartowania (a rama mała nie jest) żeby przeprowadzić obróbkę termiczną. Kolejny problem to technologia - producenci często nawet nie chwalą się jaki stop zastosowali itd. Jak nie ma wyjścia to się spawa, jak są możliwości to lepiej szukać wymiany ramy na nową. Dlatego rama z węgla jest nawet łatwiejsza w naprawie niż alu. Ludzi w kraju mamy, choćby Antidote, ja jestem pod wrażeniem co chłopaki robią 

Andrzej Sawicki
Opublikowano (edytowane)
41 minut temu, Kruup napisał:

Niestety nie wiem jak są robione ramy węglowe i jakich tam używa się splotów tkanin.

Różnych. Zależy od modelu, producenta i roku produkcji. To jest konkretny wyścig zbrojeń, bo sprzęt ma być sztywny, wytrzymały i lekki naraz. Jeśli chcesz to obejrzeć trochę od kuchni i umiesz po angielsku, zajrzyj na ten kanał.

Edytowane przez Andrzej Sawicki
Opublikowano
5 minut temu, trollu napisał:

a tam sknocili. Rama jak wszystko pracuje podczas jazdy, przerzutka wgryzała się w ramę i tyle.

Pewnie że pracuje, ale w miejscach newralgicznych takich jak to powinno być wzmocnienie. Ja robiłem śmigła węglowe i miejsca newralgiczne wzmaniałem i jakoś mi nic nie pękało, podczas normalnej pracy takiego śmigła.

Opublikowano
2 godziny temu, Franz Mauer napisał:

No i pięknie. Z aluminium taka naprawa by nie przeszła :)

Z drugiej strony z aluminium takie coś by się nie przytrafiło ;) 

Ramy aluminiowe z czasem się utleniają, a aluminium z czasem traci swoje właściwości. Czasami kończy się to również pęknięciem zwłaszcza w miejscach newralgicznych tak jak spawy w miejscach szczególnie obciążonych np. łączenie rury podsiodłowej z rurą górną. Karbon można pokleić i duże firmy rowerowe naprawiają ramy karbonowe w ramach gwarancji np. wklejają mufy supportu w ramę na nowo. Dobry karbon jest bardziej wytrzymały niż aluminium. Wadą jest właśnie ściskanie karbonu i z czasem może dojść do pęknięcia takiego jak doświadczyła rama roweru naszej koleżanki.

Opublikowano

O tym wiem. Ale nie jest tu mowa o miejsca spawów tylko dokładnie miejsce , w którym analogicznie pęknięciu uległ karbon. Nie wiem co musiałoby się stać z aluminium, aby tak się rozpruło. Wg mni enie jest to przy podobnym użytkowaniu możliwe.

Opublikowano
3 godziny temu, Sziva napisał:

Właśnie mi odpisali, że bez kłopotu to zrobią, dają dożywotnią gwarancję i miejsce wzmacniają tak, aby problem nie powrócił. Najbliższy termin mają w połowie kwietnia, ale to i tak szybko.

Kumpel naprawił ramę w jednej z takich firm z rowerze Cervelo w przypadku pęknięcia tylnego trójkąta. Po naprawie wygląda jak z fabryki, a rower jeździ do dzisiaj, także głowa do góry :)

Opublikowano

To można wozić węglowca na bagażniku?

Opublikowano
2 godziny temu, Bjoernrider napisał:

Że tak się podepnę na krzywy ten...Czytam dyskusję i mi się lampka zapala na myśl o wożeniu karbonowej szosy na bagażniku samochodowym.

Jestem wyznawcą targania stajni na haku. Czy sprzęt węgielny trzeba jakoś szczególnie traktować? Efekt ściskania widzimy u koleżanki...

Trzeba. Karbon jest wrażliwy na ściskanie, więc typowe bagażniki gdzie takie rozwiązanie jest zastosowane nie wchodzi w rachubę. Ja np. zakupiłem i szczerze polecam takie cudo: http://www.whispbar.com/product/wb200/

Pasuje również na rowery ze sztywną osią. Bardzo sprytny sposób montażu takich rowerów.

  • Lubię to! 1
Andrzej Sawicki
Opublikowano

Szukaj czegoś, co łapie za koła i siodełko. I poproś admina o wydzielenie tematu. ;)

Opublikowano

@Bjoernrider przymierz się tak, żeby mocowaniem bagażnika łapać za sztycę siodełka (o ile ta też nie jest węglowa). Możliwe że musiałbyś przerobić wysięgnik bagażnika, ale w ten sposób będziesz raczej mógł pozostać przy przewożeniu na haku. Dla mnie tez tylko ten sposób został ;)

Opublikowano
24 minuty temu, Bjoernrider napisał:

U mnie odpada. Wożę na haku.

Ale na platformie? Jeśli tak, to uważam że nie ma strachu, łapa która łapie za ramę nie musi być jakoś mocno zaciskana, bo tylko utrzymuje rower w pionie. Za trzymanie odpowiadają uchwyty na koła, ogólnie rower znajduje się w dość naturalnej pozycji - po prostu stoi na platformie, a uchwyty na koła i na ramę tylko go stabilizują. Ewentualnie na ramę można dać takie gumowe przekładki (widziałem że Thule ma takie w ofercie).

Inaczej sprawa wygląda jeśli masz bagażnik na hak na którym rower wisi - tu już naprężenia będą dużo większe, bo uchwyt spełnia rolę nie tylko stabilizująca ale również trzyma w powietrzu rower, więc cały jego ciężar oddziaływuje na ramę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...