Robert357 Opublikowano 29 Kwietnia 2020 Opublikowano 29 Kwietnia 2020 Mam problem z widelcem mojego Gianta Toughroad slr 2 2018. Byłbym wdzięczny za Wasze opinie. Widelec jest z karbonu. Przy próbie przykręcenia błotnika urwałem śrubę w gwincie na wsporniki. Musiała być z bardzo miękkiego alu bo robiłem to zwykłym, małym multitoolem. Odpadł cały łepek. Co więcej, potem jak trochę spiłowałem ją na płasko po bokach i próbowałem odkręcić kluczem francuskim urwała się reszta, tak że została prawie na płasko z widelcem. W końcu owinąłem widelec w miejscu gwintu grubo srebrną taśmą i przewierciłem na wylot najmniejszym wiertłem jakie miałem, czyli 2mm. Czy próbując wykręcić to wykrętakiem do śrub takim jak na zdjęciu łatwo uszkodzę widelec? Człowiek z serwisu rowerowego obok mnie powiedział, że lepiej to zostawić bo ten gwint jest w metalowej tulei i może się urwać cały ten element. Wiem, że to nie przeszkadza i wspornik mogę przyczepić na trytytkę ale strasznie irytuje mnie świadomość, że resztki tej śruby tam siedzą😑 Zdjęcia:
Kruk Opublikowano 1 Maja 2020 Opublikowano 1 Maja 2020 Najlepiej by było wyczyścić otwór z resztek, ranty lekko wiertłem dużym wyrównać, kupić takie nity z gwintem w środku jak się daje pod bidon w ramie i wnitować takie nity .
baropl5@gmail.com Opublikowano 18 Maja 2020 Opublikowano 18 Maja 2020 Witam, dzisiaj podczas mycia roweru napotkałem na taki odprysk, najprawdopodobniej od jakiegoś kamienia bo żadnej gleby nie zaliczyłem z resztą wygląda jak od kamienia. I od razu przerażenie, co sądzicie czy uszkodziłem karbon? Jeśli tak to co z tym teraz robić ? Rowerek co prawda używany ale kupiłem w stanie jak nowy praktycznie więc boli ...... https://ibb.co/QCbsjdW
Kruk Opublikowano 18 Maja 2020 Opublikowano 18 Maja 2020 Ja tam widzę uszkodzenie bazy, lakieru i clearu. Wątpię by karbon był uszkodzony, weź monetę i postukaj, jak usłyszysz pusty, tępy dźwięk to wtedy się martw.
Synek29 Opublikowano 3 Czerwca 2020 Opublikowano 3 Czerwca 2020 Witam, Mam do kupienia fajny rower w dosc atrakcyjnej cenie niestety karbonowa glowka ramy i karbonowy amortyzator (RockShox RS1) sa dosc mocno przetarte pancerzami. Dodatkowo amortyzator oberwal od zacisku. Pozatym rower bardzo malo uzywany. Zdjecia amortyzatora: https://www.fotosik.pl/zdjecie/b6b516d697e6607f https://www.fotosik.pl/zdjecie/7f9a457bf73b5769 Mozecie doradzic czy brac czy omijac szerokim lukiem?
Accent_Szaj Opublikowano 3 Czerwca 2020 Opublikowano 3 Czerwca 2020 Godzinę temu, Synek29 napisał: sa dosc mocno przetarte pancerzami. Tym przetarciem w ogóle bym się nie przejmował Godzinę temu, Synek29 napisał: Zdjecia amortyzatora: Od uderzenia jak na moje oko pękł lakier i odpadł,pęknięć karbonu nie widzę
Kruk Opublikowano 5 Czerwca 2020 Opublikowano 5 Czerwca 2020 Typowy błąd ludzi posiadających RS-1, źle zamknięta dźwignia była i taki efekt. Czy bym kupił? Raczej nie, RS-1 jest dość ciężki, mała sztywność, bardziej skomplikowany serwis.
barti Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 (edytowane) Witam, powstało mi dziwne uszkodzenie na rowerze karbonowym. Co robić w takiej sytuacji? Może ktoś rzucić okiem? Edytowane 27 Czerwca 2020 przez barti
Gość Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 Otarcie? Rama jest ewidentnie złamana.
vdcmike Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 Rama na śmietnik. W Polsce są co prawda magicy którzy to rzekomo naprawiają ale... nawet mi się nie chce pisać.
barti Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 1 minutę temu, vdcmike napisał: Rama na śmietnik. W Polsce są co prawda magicy którzy to rzekomo naprawiają ale... nawet mi się nie chce pisać. Nie ma żadnej możliwości naprawy tego?
Gość Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 Nikt Ci nie da 100% gwarancji, że naprawa wytrzyma. Ja bym nie ryzykował, że strzeli w trakcie jazdy.
Nemrod Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 (edytowane) Na to powinni odpowiedzieć ludzie z firm zajmujący się naprawą ram. Widziałem sporo naprawianych ram, które jeszcze sporo przejeździły. Fakt estetyka zawsze nieco ucierpi bo w miejscu naprawy zawsze będzie zgrubienie. Edytowane 27 Czerwca 2020 przez Nemrod 1
vdcmike Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 Ludzie z firm które naprawiają te ramy zwykle twierdzą, że się da naprawić. Tak jak dobry blacharz potrafi z kompletnego szrotu zrobić samochód tak i tutaj jest to naprawa wyłączbie wizualna - nie ma możliwości odtworzenia właściwości ramy np. specyficznej elastyczności w rowerach typu soft-trail czy coraz powszechniej (bo już nawet w ścieżkowcach) stosowanych elastycznych rurek tylnego trójkąta w full-suspension. Naprawa zwykłe polega na wycięciu z marginesem miejsca uszkodzenia, przylepieniu łaty i zeszlifowabiu na równo łączenia (potem szpachla i lakier). W nosie mają zachowanie ciągłości włókien (tego się nie da zrobić) czy liczbę warstw czy kierunków układania. Spotkasz się pewnie z wieloma opiniami, że ktoś naprawiał i kompletnie nic się nie dzieje. Owszem, w tych autach lepionych z kilku też się nic nie dzieje... do pierwszej często pozornie niegroźnej kolizji. Ci co wąchają kwiatki od spodu nie napiszą negatywnej opinik ,) Tak samo tutaj w najmniej oczekiwanym momencie po tygodniu albo po dwóch latach może przytrafić się niemiła niespodzianka.
Accent_Szaj Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 2 godziny temu, Nemrod napisał: Na to powinni odpowiedzieć ludzie z firm zajmujący się naprawą ram. W 100% się zgadzam.Tylko fakt trzeba sprawdzonego fachowca. 2 godziny temu, PrzeLuka napisał: Nikt Ci nie da 100% gwarancji, że naprawa wytrzyma. Przecież @Sziva naprawiała swoją ramę i dali jej na to gwarancję. Na 9 stronie tego wątku o tym z nią rozmawiałem W dniu 22.03.2020 o 17:21, Sziva napisał: Hej! Ramę oddałam prywatnie do naprawy, żeby nie czekać na rozpatrywanie gwarancji, wysyłki, odsyłki itp. Merida nadal jest w użyciu i naprawiony kawałek spisuje się dobrze. Z ramy jestem bardzo zadowolona.
Gość Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 Zobacz jak wygląda to złamanie. Porozwarstwialo się. Ja mam wątpliwości.
Accent_Szaj Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 W wypadku tej ramy też nie byłbym optymistą,ale zapytanie fachowców od @Sziva nic nie kosztuje,a myślę że jak się nie będzie dało,to oni się nie podejmą
marcink Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 Nie takie drobiazgi się naprawia, tak że ślad nie zostaje:https://www.cyklon.eu/Czy rama po takim zabiegu ma założone przez projektanta właściwości - nie wiem. Ale jak fachowcy to robią to miejsce po naprawie może być mocniejsze niż przed
Gość Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 U mnie rama nadal jest w użyciu i nic się z nią nie dzieje.
Ares Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 Hmm kask za tysiaka po lekkiej wgniotce zalecany jest na śmietnik a ramę z plastiku połamaną i co tam jeszcze można dać do naprawy szpecom... Nic nie sugeruję tylko jak to zwykle wszystko zależy od... Cóż faktycznie robi się rynek patologii jak w moto gdzie po lekkim strzale auta rozpada się jak domek z kart. 3
Nemrod Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 (edytowane) 4 godziny temu, vdcmike napisał: Ludzie z firm które naprawiają te ramy zwykle twierdzą, że się da naprawić. Tak jak dobry blacharz potrafi z kompletnego szrotu zrobić samochód tak i tutaj jest to naprawa wyłączbie wizualna - nie ma możliwości odtworzenia właściwości ramy np. specyficznej elastyczności w rowerach typu soft-trail czy coraz powszechniej (bo już nawet w ścieżkowcach) stosowanych elastycznych rurek tylnego trójkąta w full-suspension. Naprawa zwykłe polega na wycięciu z marginesem miejsca uszkodzenia, przylepieniu łaty i zeszlifowabiu na równo łączenia (potem szpachla i lakier). W nosie mają zachowanie ciągłości włókien (tego się nie da zrobić) czy liczbę warstw czy kierunków układania. Spotkasz się pewnie z wieloma opiniami, że ktoś naprawiał i kompletnie nic się nie dzieje. Owszem, w tych autach lepionych z kilku też się nic nie dzieje... do pierwszej często pozornie niegroźnej kolizji. Ci co wąchają kwiatki od spodu nie napiszą negatywnej opinik ,) Tak samo tutaj w najmniej oczekiwanym momencie po tygodniu albo po dwóch latach może przytrafić się niemiła niespodzianka. He tylko czy ktoś zna osobę, która zginęła bo pękła jej naprawiana carbonowa rama ? No właśnie...także dramatyzowanie i science fiction raczej sobie darujmy. Jasne, że nie do odworzenia jest dokładna struktura włókien a także ich kierunek i sama specyfikacja użytej żywicy. To raczej coś w rodzaju wstawienia śrub w połamane kości. Noga już nigdy nie będzie w 100% sprawna ale chodzić się da. Ja osobiście pewnie wolałbym wymienić ramę ale znam osoby, które jeżdżą już kilka lat na "klejakach" i nic się nie dzieje. Edytowane 27 Czerwca 2020 przez Nemrod
vdcmike Opublikowano 27 Czerwca 2020 Opublikowano 27 Czerwca 2020 W sumie znam przypadki gdy nie łatana rama węglowa zawiodła podczas jazdy powodując poważne obrażenia. Łaatana mocniejsza na pewno nie będzie o czym pisałem wyżej - przerwana struktura włókien i w obrębie naprawy łata trzyma się tylko na żywicy. Takie naprawy typowe dla krajów bloku wschodniego. Poza tym nawet jeśli ktoś da gwarancję to nie bierze odpowiedzialnosci za ew. następstwa tylko ew. polepi ponownie. IMHO.lepiej za stosunkowo niewielkie pieniądze nabyć nową ramę flyxii, seraph itp. 1
nctrns Opublikowano 28 Czerwca 2020 Opublikowano 28 Czerwca 2020 To ciekawe co mówisz o krajach bloku wschodniego. Tak samo robią to w UK (było w GCN, bodajże Carbon Bike Repair) czy Australii (Leuscher Teknik ). Ale nie, to my demoludy januszujemy ¯\_(ツ)_/¯ 1
vdcmike Opublikowano 28 Czerwca 2020 Opublikowano 28 Czerwca 2020 (edytowane) Mam obok firmę produkującą kadłuby ultralekkich samolotów. Razem po robocie często chodzimy na kilka kolejek. Jak wrócę z urlopu podrzucę im temat. Chłopaki siedzą w węglu od nastu lat. @nctrns Różnica jest taka, że tylko w bloku wschodnim mamy takich fachowców, którzy podejmą się absolutnie każdego wyzwania. W .de jak w samochodzie jest ruszona podłużnica to złom (bo jak by to ktoś naprawił to później by się nie wypłacił). W PL nawet jeśli podłużnice zgięte są w harmonijkę to wyciągają, nie wspominając, że potrafią polepic auto z ćwiartek i będzie ono dopuszczone do użytkowania. Edytowane 28 Czerwca 2020 przez vdcmike
Michallisek88 Opublikowano 4 Lipca 2020 Opublikowano 4 Lipca 2020 (edytowane) Witam. Ostatnio zauwazylem na tylnim widelcu male pekniecie 😱. Wydaje mi sie ze to pekniecie ramy a nie lakieru , farby poniewaz delikatnie wyczuwam bardzo maly uskok ,praktycznie niewyczuwalny ale powierzchnia nie jest gladka .Wyglada to tak jakbym wzial igle i przejechal po widelcu . Jest to linia pozioma . Co robic ? Jezdzic dalej czy dac do specjalisty do naprawy ? Dzieki Edytowane 4 Lipca 2020 przez Michallisek88 Dodanie zdjecia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się