Gacek89 Opublikowano 17 Lipca 2018 Opublikowano 17 Lipca 2018 12 godzin temu, bartman28 napisał: Witam, pierwszy post Ramy nie Chinskie, Tajwan jak juz, jak wiekszosc marek. Jezdziłem na vento, od 3.0 do 9.0, bardzo spoko. Czy bym kupił? nie wiem ale przeszedłbym sie po lokalnych dilerach i pogadal o rabacie bo mozna zjechac o 2000 zł mysle. Gwarancja u takiego lokalnego dilera tez wyglada calkiem inaczej niz w sklepie internetowym. No w tej cenie teraz 8300 zł ciężko coś sensownego znaleźć na tarczach🙂 a używkę w dobrym stanie jeszcze bardziej ciężej
Plichumi Opublikowano 27 Lipca 2018 Opublikowano 27 Lipca 2018 Cześ, szukam szosy aero do 12 tyś oczywiście może być trochę droższa. Znalazłem meride reacto 4000, 5000 i 6000, i giganta propel advanced one. Macie jeszcze jakieś propozycje. Tak znam wszystkie wady rowerów aero ale i tak chcę taki rower kupić.
Gość Opublikowano 27 Lipca 2018 Opublikowano 27 Lipca 2018 Ja chyba w takiej sytuacji pomyślałbym jeszcze o Bianchi Aria. W innych wersjach hamulcowych można się nawet zmieścić w tym budżecie.
Gość Opublikowano 27 Lipca 2018 Opublikowano 27 Lipca 2018 To ja jeszcze bym zaproponował BMC TIMEMACHINE
nowikone Opublikowano 28 Lipca 2018 Opublikowano 28 Lipca 2018 może canyon i coś z factory outlet ustrzelisz, z takim budżetem ciężko się zdecydować
macior Opublikowano 29 Lipca 2018 Opublikowano 29 Lipca 2018 Rzucil mi sie dzisiaj na alegro https://allegro.pl/rower-speedx-leopard-pro-i7479039007.html#thumb/7 ,zadnych danych na temat wzrostu nie zostawiles ...
Plichumi Opublikowano 30 Lipca 2018 Opublikowano 30 Lipca 2018 Wzrostu mam 179 cm, na razie chciałem zrobić rozeznanie w modelach, i dopiero później szukać odpowiedniego rozmiaru.
LuQ Opublikowano 30 Lipca 2018 Opublikowano 30 Lipca 2018 Pamiętaj że rama aero aż tak dużo nie daje. Dużo więcej dają karbonowe, lekkie stożki więc zostaw sobie trochę kasy na dobre koła do nowej maszyny i wtedy dopiero poczujesz różnicę. Mam Propela od maja i dopiero lekkie koła dają banana na twarzy
rower1111 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Dzień dobry, do tej pory jeździłem na MTB, ale obecnie szukam roweru szosowego, będzie to moja pierwsza szosa. Planuję jeździć rekreacyjnie (okolicę mam raczej płaską, ale planuję wybierać się też w góry), dlatego wydaje mi się, że wygodniejsza geometria będzie słuszniejszym wyborem w tej sytuacji i zacząłem szukać Endurance. Rower będzie mi też służył do treningów na trenażerze, planuję zakup razem z rowerem. Mój wzrost to 185 cm, wewnętrzna długość nogi 83 cm. Planuję wydać 8-10 tys., ale wiadomo, że jeśli nie trzeba przepłacać, to dobrze. Jednocześnie wolę kupić "raz a porządnie", nie musieć dokładać później i wymieniać połowy osprzętu. Wstępnie znalazłem Canyon ENDURACE CF SL DISC 7.0. Podoba mi się ze względu na karbon (potencjalna wygoda), hamulce tarczowe (jestem przyzwyczajony z MTB). Nie jestem tylko pewien rozmiaru, kalkulator podaje M/L, na infolinii doradzają w tej sytuacji większy rozmiar, czyli L. Czy moglibyście polecić mi coś więcej, jakie modele polecacie? Szczególnie, żeby można było stacjonarnie (najlepiej Warszawa) przymierzyć się do roweru - jestem zielony w temacie szos. Może słyszeliście o jakichś ciekawych promocjach w tej chwili lub niebawem? Dzięki wielkie z góry!
trollu Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 może Giant? https://www.giant-bicycles.com/pl/defy-advanced-1---hrd
rower1111 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Patrzyłem na niego, ale jakoś nie udało mi się go namierzyć stacjonarnie, jeden sklep nieczynny - urlop, w drugim brak defy'ów. Mimo wszystko warto dalej szukać? Względem Canyona widzę lepsze przerzutki, gorsze hamulce. Są jakieś inne istotne różnice przy takim wyborze?
Wojtek Z. Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Zerknij na propozycje od ROSE, może akurat któryś rowerek Ci się spodoba, a mają bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Na pierwszą szosę raczej nie wybierałbym karbonu ze względu na trwałość - jedna wywrotka i może być po ramie, a niestety na szosie wywrotki się zdarzają...
rower1111 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 (edytowane) Fajna propozycja, dziękuję. Zakup też na odległość z tego co widzę. Niestety nie ma mojego rozmiaru, według ich przelicznika potrzebuję ramę 55 cm. Poza tym, chyba ta geometria jest mniej "endurance"? W takim razie Canyon miałby taką alternatywę: https://www.canyon.com/pl/road/endurace/endurace-al-disc-8-0.html Co jest lepsze Waszym zdaniem? Poruszyłeś kwestię wywrotek. Faktycznie jest się czego bać? Co trzeba robić tak realnie, żeby doprowadzić do połamania karbonowej ramy? Edytowane 3 Sierpnia 2018 przez rower1111
Wojtek Z. Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 9 minut temu, rower1111 napisał: Co trzeba robić tak realnie, żeby doprowadzić do połamania karbonowej ramy? Wystarczy, że czymś mocno uderzysz w ramę, i może pęknąć, Ja bym się czuł bardzo niekomfortowo na rowerze wartym tyle, co 2 przyzwoite aluminiaki. To juz jest spora odpowiedzialność, stres, bo 10k piechotą nie chodzi.
Carlos1922 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Myślę, że warto wziąć pod uwagę Cannondale Synapse Carbon 105 z rocznika 2017 ceny oscylują około 8000zł.
Wojtek Z. Opublikowano 3 Sierpnia 2018 Opublikowano 3 Sierpnia 2018 14 minut temu, rower1111 napisał: W takim razie Canyon miałby taką alternatywę: https://www.canyon.com/pl/road/endurace/endurace-al-disc-8-0.html Co jest lepsze Waszym zdaniem? Całkiem interesująca propozycja. W dniu 5.12.2017 o 20:01, Rosebikes napisał: Jeśli mogę doradzić to warto zainwestować w karbon, ale lepszej klasy. Tańsze szosy karbonowe mają ramy wykonane w tańszej technologii, a co za tym idzie rama nie tłumi tak dobrze drgań i nie jest zarazem sztywna bocznie, rower też bywa cięższy niż zbudowany na ramie z aluminium i dobrymi komponentami. Jeśli kogoś stać na karbon - niech zaczyna od razu od karbonu. Rower ma przede wszystkim sprawiać maksymalną frajdę z jazdy, powinien mieć dobrze dobraną ramę (rozmiar), wygodne siodełko i pozwalać na komfortową jazdę (czytaj efektywne pedałowanie i pozycję pozwalającą jechać kilka godzin bez katowania się). Coś w tym jest, poczytaj, przemyśl, decyzja należy do Ciebie.
Gość Opublikowano 4 Sierpnia 2018 Opublikowano 4 Sierpnia 2018 13 godzin temu, Wojtek Z. napisał: Wystarczy, że czymś mocno uderzysz w ramę, i może pęknąć, Ja bym się czuł bardzo niekomfortowo na rowerze wartym tyle, co 2 przyzwoite aluminiaki. To juz jest spora odpowiedzialność, stres, bo 10k piechotą nie chodzi. @Wojtek Z. Ty tak na prawdę ???Użytkowałeś kiedyś taki rower,czy tylko tak ze słyszenia.
SzpiceR Opublikowano 4 Sierpnia 2018 Opublikowano 4 Sierpnia 2018 Jeśli nie masz zamiaru się ścigać to w ogóle odpuscilbym carbon. Nie jest tajemnicą, że carbon jest delikatniejszy. Jeśli sam serwisujesz rower to dodatkowo będziesz musiał zaopatrzyć się w klucz dynanometryczny (choć nawet ma forum był przypadek uszkodzenia ramy pod obejmą przerzutki mimo użycia odpowiedniego nm). Tarcze jak chcesz, tak samo sporo do nich doplacasz a w PŁ niewiele jest miejsc, gdzie hamulce szczękowe nie dają rady. Zwróć też uwagę, że carbonowy giant jest cięższy niż alu Canyon. Osobiście, przy takim użytkowaniu wziąłbym endudurance 7.0 na zwykłych hamulcach i też w zupełności wystarczy
Wojtek Z. Opublikowano 4 Sierpnia 2018 Opublikowano 4 Sierpnia 2018 @rower1111 Tu masz dobry przykład na co zwracać uwagę przy wyborze roweru 😉 4 godziny temu, Gregory34 napisał: @Wojtek Z. Ty tak na prawdę ???Użytkowałeś kiedyś taki rower,czy tylko tak ze słyszenia. Na własne oczy widziałem, jak gostek na ustawce przypadkiem zsiadając z karbonowego Krossa Vento 7.0 z 2016 roku stanął na poboczu na jakimś kamieniu idealnie szosowym blokiem, prawie skręcił kostkę i 2gą nogą szybko chciał się podeprzeć po stronie pierwszej nogi. Ściągając ją szybko nad ramą miedzy siodełkiem a główka tak jak panie na damkach ściągają przywalił blokiem w krawędź ramy, a po kilkuset kilometrach dokładnie w tym miejscu pojawiło się pęknięcie. Myślę, że aluminiak by to wytrzymał, ale może po prostu przez tą sytuację się przewrażliwiłem na karbon.
Gość Opublikowano 5 Sierpnia 2018 Opublikowano 5 Sierpnia 2018 19 godzin temu, Wojtek Z. napisał: Ściągając ją szybko nad ramą miedzy siodełkiem a główka tak jak panie na damkach ściągają przywalił blokiem w krawędź ramy, a po kilkuset kilometrach dokładnie w tym miejscu pojawiło się pęknięcie. Nie no, masakra, też jakbym coś takiego widział, byłbym do karbonu uprzedzony. Ciężko mi sobie wyobrazić, że aluminiakowi cokolwiek by się po czymś takim stało.
rower1111 Opublikowano 5 Sierpnia 2018 Opublikowano 5 Sierpnia 2018 Panowie (i panie?), dziękuję za opinie, dały mi trochę do myślenia. Po namyśle szukam aluminium, ale nadal z tarczówkami, endurance. Polecalibyście coś poza Canyon Endurace al disc 7.0 (na stronie wyprzedany mój rozmiar)? Przetestowałem kilka rowerów w międzyczasie i pasuje mi minimum grupa 105.Wysłane z mojego F5121 przy użyciu Tapatalka
macko1 Opublikowano 5 Sierpnia 2018 Opublikowano 5 Sierpnia 2018 Troche dziwna propozycja ale może się spodoba https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-ultra-520-af-gf-id_8390785.html
Stryjek Opublikowano 6 Sierpnia 2018 Opublikowano 6 Sierpnia 2018 (edytowane) W dniu 4.08.2018 o 12:02, Wojtek Z. napisał: @rower1111 Tu masz dobry przykład na co zwracać uwagę przy wyborze roweru 😉 Na własne oczy widziałem, jak gostek na ustawce przypadkiem zsiadając z karbonowego Krossa Vento 7.0 z 2016 roku stanął na poboczu na jakimś kamieniu idealnie szosowym blokiem, prawie skręcił kostkę i 2gą nogą szybko chciał się podeprzeć po stronie pierwszej nogi. Ściągając ją szybko nad ramą miedzy siodełkiem a główka tak jak panie na damkach ściągają przywalił blokiem w krawędź ramy, a po kilkuset kilometrach dokładnie w tym miejscu pojawiło się pęknięcie. Myślę, że aluminiak by to wytrzymał, ale może po prostu przez tą sytuację się przewrażliwiłem na karbon. Coś musiało być wcześniej nie tak, karbon jest bardzo mocny, sam na swoim miałem glebę przy 60km/h, coś jak Gilbert na ostatnim TDF, tylko ja przyłożyłem w wysoki krawężnik, rower wyszedł bez szwanku ( nie licząć owijki i dętki ), do tego doszło kilka mini kraks w peletonie i trenażer przez całą zimę i rower jakoś żyje Poparz na zawodowy peleton jakie oni zaliczają gleby i kraksy a przypadków połamanych ram jest bardzo mało. Co jest dziwne bo ich ramy są wyjątkowo wylajtowane i powinny być jeszcze bardziej delikatne. Spec chwali się nową ramą Tarmca o wadze 733g A wracając do tematu to Canyona jak najbardziej polecam, robią dobre rowery na dobrych komponentach i pełnych grupach osprzętu. Edytowane 6 Sierpnia 2018 przez Stryjek 1
Argi Opublikowano 6 Sierpnia 2018 Opublikowano 6 Sierpnia 2018 3 godziny temu, Stryjek napisał: Poparz na zawodowy peleton jakie oni zaliczają gleby i kraksy a przypadków połamanych ram jest bardzo mało. Tylko cóż my o tym wiemy? Po kraksie zawodnik, albo dostaje od razu nowy rower, albo jedzie dalej, nie wnikając w rysy i pęknięcia. Następnego dnia może jechać już na innym. Oficjalnie, zawodowy kolarz na sezon otrzymuje od 5 do 10 rowerów.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się