Skocz do zawartości

6. Szosa / rower szosowy w cenie 7500 zł i powyżej.


Kaos

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
12 godzin temu, bartman28 napisał:

Witam, pierwszy post :)

Ramy nie Chinskie, Tajwan jak juz, jak wiekszosc marek.

Jezdziłem na vento, od 3.0 do 9.0, bardzo spoko. Czy bym kupił? nie wiem ale przeszedłbym sie po lokalnych dilerach i pogadal o rabacie bo mozna zjechac o 2000 zł mysle.

Gwarancja u takiego lokalnego dilera tez wyglada calkiem inaczej niz w sklepie internetowym.

 

No w tej cenie teraz 8300 zł ciężko coś sensownego znaleźć na tarczach🙂 a używkę w dobrym stanie jeszcze bardziej ciężej 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Cześ, szukam szosy aero do 12 tyś oczywiście może być trochę droższa. Znalazłem meride reacto 4000, 5000 i 6000, i giganta propel advanced one. Macie jeszcze jakieś propozycje. Tak znam wszystkie wady rowerów aero ale i tak chcę taki rower kupić.

Opublikowano

Ja chyba w takiej sytuacji pomyślałbym jeszcze o Bianchi Aria. W innych wersjach hamulcowych można się nawet zmieścić w tym budżecie. ;)

Opublikowano

może canyon i coś z factory outlet ustrzelisz, z takim budżetem ciężko się zdecydować :D 

Opublikowano

Wzrostu mam 179 cm, na razie chciałem zrobić rozeznanie w modelach, i dopiero później szukać odpowiedniego rozmiaru.

Opublikowano

Pamiętaj że rama aero aż tak dużo nie daje. Dużo więcej dają karbonowe, lekkie stożki więc zostaw sobie trochę kasy na dobre koła do nowej maszyny i wtedy dopiero poczujesz różnicę. Mam Propela od maja i dopiero lekkie koła dają banana na twarzy :D

Opublikowano

Dzień dobry,

 

do tej pory jeździłem na MTB, ale obecnie szukam roweru szosowego, będzie to moja pierwsza szosa.

Planuję jeździć rekreacyjnie (okolicę mam raczej płaską, ale planuję wybierać się też w góry), dlatego wydaje mi się, że wygodniejsza geometria będzie słuszniejszym wyborem w tej sytuacji i zacząłem szukać Endurance. Rower będzie mi też służył do treningów na trenażerze, planuję zakup razem z rowerem.

Mój wzrost to 185 cm, wewnętrzna długość nogi 83 cm.

Planuję wydać 8-10 tys., ale wiadomo, że jeśli nie trzeba przepłacać, to dobrze. Jednocześnie wolę kupić "raz a porządnie", nie musieć dokładać później i wymieniać połowy osprzętu.

 

Wstępnie znalazłem Canyon ENDURACE CF SL DISC 7.0.

Podoba mi się ze względu na karbon (potencjalna wygoda), hamulce tarczowe (jestem przyzwyczajony z MTB). Nie jestem tylko pewien rozmiaru, kalkulator podaje M/L, na infolinii doradzają w tej sytuacji większy rozmiar, czyli L.

 

Czy moglibyście polecić mi coś więcej, jakie modele polecacie? Szczególnie, żeby można było stacjonarnie (najlepiej Warszawa) przymierzyć się do roweru - jestem zielony w temacie szos. Może słyszeliście o jakichś ciekawych promocjach w tej chwili lub niebawem?

 

Dzięki wielkie z góry!

 

Opublikowano

Patrzyłem na niego, ale jakoś nie udało mi się go namierzyć stacjonarnie, jeden sklep nieczynny - urlop, w drugim brak defy'ów. Mimo wszystko warto dalej szukać? Względem Canyona widzę lepsze przerzutki, gorsze hamulce. Są jakieś inne istotne różnice przy takim wyborze?

 

Opublikowano

Zerknij na propozycje od ROSE, może akurat któryś rowerek Ci się spodoba, a mają bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Na pierwszą szosę raczej nie wybierałbym karbonu ze względu na trwałość - jedna wywrotka i może być po ramie, a niestety na szosie wywrotki się zdarzają...

Opublikowano (edytowane)

Fajna propozycja, dziękuję. Zakup też na odległość z tego co widzę. Niestety nie ma mojego rozmiaru, według ich przelicznika potrzebuję ramę 55 cm. Poza tym, chyba ta geometria jest mniej "endurance"?

 

W takim razie Canyon miałby taką alternatywę:

https://www.canyon.com/pl/road/endurace/endurace-al-disc-8-0.html

Co jest lepsze Waszym zdaniem?

 

Poruszyłeś kwestię wywrotek. Faktycznie jest się czego bać? Co trzeba robić tak realnie, żeby doprowadzić do połamania karbonowej ramy?

Edytowane przez rower1111
Opublikowano
9 minut temu, rower1111 napisał:

Co trzeba robić tak realnie, żeby doprowadzić do połamania karbonowej ramy? 

Wystarczy, że czymś mocno uderzysz w ramę, i może pęknąć, Ja bym się czuł bardzo niekomfortowo na rowerze wartym tyle, co 2  przyzwoite aluminiaki. To juz jest spora odpowiedzialność, stres, bo 10k piechotą nie chodzi.

Opublikowano

Myślę, że warto wziąć pod uwagę Cannondale Synapse Carbon 105 z rocznika 2017 ceny oscylują około 8000zł.

Opublikowano
14 minut temu, rower1111 napisał:

W takim razie Canyon miałby taką alternatywę:

https://www.canyon.com/pl/road/endurace/endurace-al-disc-8-0.html

Co jest lepsze Waszym zdaniem?

Całkiem interesująca propozycja.

 

W dniu 5.12.2017 o 20:01, Rosebikes napisał:

Jeśli mogę doradzić to warto zainwestować w karbon, ale lepszej klasy. Tańsze szosy karbonowe mają ramy wykonane w tańszej technologii, a co za tym idzie rama nie tłumi tak dobrze drgań i nie jest zarazem sztywna bocznie, rower też bywa cięższy niż zbudowany na ramie z aluminium i dobrymi komponentami.  Jeśli kogoś stać na karbon - niech zaczyna od razu od karbonu. Rower ma przede wszystkim sprawiać maksymalną frajdę z jazdy, powinien mieć dobrze dobraną ramę (rozmiar), wygodne siodełko i pozwalać na komfortową jazdę (czytaj efektywne pedałowanie i pozycję pozwalającą jechać kilka godzin bez katowania się). 

Coś w tym jest, poczytaj, przemyśl, decyzja należy do Ciebie.

Opublikowano
13 godzin temu, Wojtek Z. napisał:

Wystarczy, że czymś mocno uderzysz w ramę, i może pęknąć, Ja bym się czuł bardzo niekomfortowo na rowerze wartym tyle, co 2  przyzwoite aluminiaki. To juz jest spora odpowiedzialność, stres, bo 10k piechotą nie chodzi.

@Wojtek Z. Ty tak na prawdę ???Użytkowałeś kiedyś taki rower,czy tylko tak ze słyszenia.

Opublikowano

Jeśli nie masz zamiaru się ścigać to w ogóle odpuscilbym carbon. Nie jest tajemnicą, że carbon jest delikatniejszy. Jeśli sam serwisujesz rower to dodatkowo będziesz musiał zaopatrzyć się w klucz dynanometryczny (choć nawet ma forum był przypadek uszkodzenia ramy pod obejmą przerzutki mimo użycia odpowiedniego nm). 

Tarcze jak chcesz, tak samo sporo do nich doplacasz a w PŁ niewiele jest miejsc, gdzie hamulce szczękowe nie dają rady. 

Zwróć też uwagę, że carbonowy giant jest cięższy niż alu Canyon. 

Osobiście, przy takim użytkowaniu wziąłbym endudurance 7.0 na zwykłych hamulcach i też w zupełności wystarczy 

Opublikowano

@rower1111 Tu masz dobry przykład na co zwracać uwagę przy wyborze roweru 😉

 

4 godziny temu, Gregory34 napisał:

@Wojtek Z. Ty tak na prawdę ???Użytkowałeś kiedyś taki rower,czy tylko tak ze słyszenia.

Na własne oczy widziałem, jak gostek na ustawce przypadkiem zsiadając z karbonowego Krossa Vento 7.0 z 2016 roku stanął na poboczu na jakimś kamieniu idealnie szosowym blokiem, prawie skręcił kostkę i 2gą nogą szybko chciał się podeprzeć po stronie pierwszej nogi. Ściągając ją szybko  nad ramą miedzy siodełkiem a główka tak jak panie na damkach ściągają przywalił blokiem w krawędź ramy, a po kilkuset kilometrach dokładnie w tym miejscu pojawiło się pęknięcie. Myślę, że aluminiak by to wytrzymał, ale może po prostu przez tą sytuację się przewrażliwiłem na karbon.

Opublikowano
19 godzin temu, Wojtek Z. napisał:

Ściągając ją szybko  nad ramą miedzy siodełkiem a główka tak jak panie na damkach ściągają przywalił blokiem w krawędź ramy, a po kilkuset kilometrach dokładnie w tym miejscu pojawiło się pęknięcie.

Nie no, masakra, też jakbym coś takiego widział, byłbym do karbonu uprzedzony. Ciężko mi sobie wyobrazić, że aluminiakowi cokolwiek by się po czymś takim stało. 

Opublikowano

Panowie (i panie?), dziękuję za opinie, dały mi trochę do myślenia. Po namyśle szukam aluminium, ale nadal z tarczówkami, endurance. Polecalibyście coś poza Canyon Endurace al disc 7.0 (na stronie wyprzedany mój rozmiar)? Przetestowałem kilka rowerów w międzyczasie i pasuje mi minimum grupa 105.

Wysłane z mojego F5121 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano (edytowane)
W dniu 4.08.2018 o 12:02, Wojtek Z. napisał:

@rower1111 Tu masz dobry przykład na co zwracać uwagę przy wyborze roweru 😉

Na własne oczy widziałem, jak gostek na ustawce przypadkiem zsiadając z karbonowego Krossa Vento 7.0 z 2016 roku stanął na poboczu na jakimś kamieniu idealnie szosowym blokiem, prawie skręcił kostkę i 2gą nogą szybko chciał się podeprzeć po stronie pierwszej nogi. Ściągając ją szybko  nad ramą miedzy siodełkiem a główka tak jak panie na damkach ściągają przywalił blokiem w krawędź ramy, a po kilkuset kilometrach dokładnie w tym miejscu pojawiło się pęknięcie. Myślę, że aluminiak by to wytrzymał, ale może po prostu przez tą sytuację się przewrażliwiłem na karbon.

Coś musiało być wcześniej nie tak, karbon jest bardzo mocny, sam na swoim miałem glebę przy 60km/h, coś jak Gilbert na ostatnim TDF, tylko ja przyłożyłem w wysoki krawężnik, rower wyszedł bez szwanku ( nie licząć owijki i dętki ), do tego doszło kilka mini kraks w peletonie i trenażer przez całą zimę i rower jakoś żyje ;) 

Poparz na zawodowy peleton jakie oni zaliczają gleby i kraksy a przypadków połamanych ram jest bardzo mało.

Co jest dziwne bo ich ramy są wyjątkowo wylajtowane i powinny być jeszcze bardziej delikatne. Spec chwali się nową ramą Tarmca o wadze 733g ;)

A wracając do tematu to Canyona jak najbardziej polecam, robią dobre rowery na dobrych komponentach i pełnych grupach osprzętu. 

Edytowane przez Stryjek
  • Lubię to! 1
Opublikowano
3 godziny temu, Stryjek napisał:

Poparz na zawodowy peleton jakie oni zaliczają gleby i kraksy a przypadków połamanych ram jest bardzo mało.

Tylko cóż my o tym wiemy? Po kraksie zawodnik, albo dostaje od razu nowy rower, albo jedzie dalej, nie wnikając w rysy i pęknięcia. Następnego dnia może jechać już na innym. Oficjalnie, zawodowy kolarz na sezon otrzymuje od 5 do 10 rowerów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...