Skocz do zawartości

1. Szosa / rower szosowy w cenie 1000 - 1999 zł.


Malajonez

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
11 godzin temu, Malajonez napisał:

dla mnie 2000zl jest to duża kwota, jestem studentem, nie wyobrażam sobie tyle wydać na coś używanego

Dla mnie kwota 2000 pln też jest duża. Dlatego nie wyobrażam sobie, żebym tak duże pieniądze wydał na szmelc. A prawda jest taka, że nowy rower szosowy, mieszczący się w sumie 2000 to jakaś tragedia. Najgorszy z możliwych osprzęt, marki krzak albo jakiś no-name, niekompatybilne rozwiązania, dziwne patenty, nierozwojowa rama. Słowem: wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Ja w tym samym budżecie kupiłem używanego Specializeda Alleza, który miał niecałe dwa lata, fabryczny jeszcze osprzęt (nawet łańcuch). Na Tiagrze. Uznana marka, legendarna jakość, przyzwoity osprzęt. 

Ale zrób jak uważasz. 

Opublikowano

Za 2500 naprawdę można kupić fajna szose w bardzo ładnym osprzecie
To że nowa to jest w sumie mało istotne, gdybyś kupował karbonową ramę wtedy tak jest sens
Ale to już twoja decyzja, w sumie tak jak uszkodzisz coś to reklamacja może być słaba

Opublikowano

np. huragan 2  - widelec carbon , osprzęt Sora, 

Opublikowano
Dla mnie kwota 2000 pln też jest duża. Dlatego nie wyobrażam sobie, żebym tak duże pieniądze wydał na szmelc. A prawda jest taka, że nowy rower szosowy, mieszczący się w sumie 2000 to jakaś tragedia. Najgorszy z możliwych osprzęt, marki krzak albo jakiś no-name, niekompatybilne rozwiązania, dziwne patenty, nierozwojowa rama. Słowem: wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Ja w tym samym budżecie kupiłem używanego Specializeda Alleza, który miał niecałe dwa lata, fabryczny jeszcze osprzęt (nawet łańcuch). Na Tiagrze. Uznana marka, legendarna jakość, przyzwoity osprzęt. 
Ale zrób jak uważasz. 
Sorki że się trochę wtrace nie na temat. Co rozwojowego jest w ramie allez z 2016 vs vento 2018-19? Sztywnej osi tam pewnie nie ma, z karbonu też w tym budżecie raczej nie była. Ot kawałek aluminium, to że kilka gram lżejsza od Vento dla amatora kolarstwa bez różnicy; ma droższe naklejki = większy szacunek w peletonie ;-).

Wysłane z mojego TA-1024 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
4 godziny temu, Łabędź napisał:

Dla mnie kwota 2000 pln też jest duża. Dlatego nie wyobrażam sobie, żebym tak duże pieniądze wydał na szmelc. A prawda jest taka, że nowy rower szosowy, mieszczący się w sumie 2000 to jakaś tragedia. Najgorszy z możliwych osprzęt, marki krzak albo jakiś no-name, niekompatybilne rozwiązania, dziwne patenty, nierozwojowa rama. Słowem: wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Ja w tym samym budżecie kupiłem używanego Specializeda Alleza, który miał niecałe dwa lata, fabryczny jeszcze osprzęt (nawet łańcuch). Na Tiagrze. Uznana marka, legendarna jakość, przyzwoity osprzęt. 

Ale zrób jak uważasz. 

Za 2000 zł można dostać coś dobrego ale niestety używanego i co za tym idzie kilkuletniego...

Nowe za 2000 zł to niezła padaka, biorąc pod uwagę rosnącego $ to coraz mniej lepszej technologii w rowerach z najniższej półki.

Opublikowano
1 godzinę temu, Nath_147 napisał:

Co rozwojowego jest w ramie allez z 2016 vs vento 2018-19?

Geometria jest inna i moim zdaniem pozwala przede wszystkim siebie lepiej rozwinąć kolarsko, zanim się na dobre rozkręci cykloza i się będzie wiedziało jaki się chce rower mieć docelowo. Poza tym - pełna zgoda, bez sztywnych osi, aluminium. 

Ale ja nie mówiłem o ramach Krossa, bo Krossa to akurat uważam za w miarę jeszcze markowy sprzęt. I najsłabszego nawet Vento katalogowo w dwóch tysiącach nie kupisz (jasne, są przeceny. Ale powodzenia z szukaniem rozmiaru). 

Nawet jeśli różnica w geo Cię nie interesuje i do Ciebie to nie przemawia, to powiem tak: za dwa tysiące wolę mieć nierozwojową ramę z "naklejka Specialized" (a więc z latami doświadczenia, badań aerodynamicznych, dorobkiem inżynieryjnym, konstrukcją dopracowywaną przez dekady, wreszcie z tradycją i etosem), niż nierozwojową ramę z nazwą typu "krzakbike" czy inny wynalazek. Na osprzęcie grupy Microshift, Shimano outofgroup, itp. 

Ale ok, może po prostu jestem próżny i lecę na markę. ;)

Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, Łabędź napisał:

Dla mnie kwota 2000 pln też jest duża. Dlatego nie wyobrażam sobie, żebym tak duże pieniądze wydał na szmelc. A prawda jest taka, że nowy rower szosowy, mieszczący się w sumie 2000 to jakaś tragedia. Najgorszy z możliwych osprzęt, marki krzak albo jakiś no-name, niekompatybilne rozwiązania, dziwne patenty, nierozwojowa rama. Słowem: wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Ja w tym samym budżecie kupiłem używanego Specializeda Alleza, który miał niecałe dwa lata, fabryczny jeszcze osprzęt (nawet łańcuch). Na Tiagrze. Uznana marka, legendarna jakość, przyzwoity osprzęt. 

Ale zrób jak uważasz. 

Jeżeli ktoś się zna to spoko, będzie szukał optymalnych rozwiązań w tej kwocie. Jednak obecne rowery za "2000"  jak najbardziej nadają się do rozpoczęcia przygody z kolarstwem, czy po prostu Kowalski może spokojnie na nim zap..ć. Bez jaj tu nie trzeba kosmicznej technologii, rower sam nie jedzie.

Rozwojowa rama ze złomowiska ostatnio przeszłaaaa...

RJ7F5LP954fb3KDSHO2Euqs7t6v3hAsnIi9dFc-R

Tak to ten rower  co narobił huku odnośnie czystości i stanu... napędu..

5 godzin temu, Nath_147 napisał:

większy szacunek w peletonie ;-).

To tak nie działa, no chyba  że rozmawiamy o żelkach wyżelowanych.

Na szacunek trzeba sobie zapracować ot chociażby zachowaniem. Noga też robi furorę, jednak w tym przypadku to już dalsza pozycja.

Sorry za OT.

Edytowane przez kaido2
Opublikowano

Wiem, ze może chcecie dla mnie dobrze, ale błagam, po co pisać farmazony w stylu - rower za 2000zl nie nadaje się do jazdy? Szanujmy się. Może dla prawdziwych kolarzy, pasjonatów bardziej wkreconych w temat i osób mega doświadczonych tak faktycznie jest, ale muszę się powtórzyć. Chce kupic rower do jazdy rekreacyjnej, kilka razy w tygodniu, czasami pewnie rzadziej. Po miescie, czasami za miastem. Rower ma mi sprawiać frajdę, nie mam zamiaru trenować. Proszę wiec o wzięcie tego aspektu pod uwagę.  Jeździłem Tribanem 100 dwa sezony i jeździło mi się w porządku, co chyba mówi dużo o moim doświadczeniu i moich wymaganiach. Nie jestem i nie będę kolarzem. Co wybrać nowego do 2500? Vento 2? Triban 520? Czy może tańszego Huragana 1+? Może coś innego?

Opublikowano

Ja bym wybrał Tribana 520. Kolega jeździ właśnie jak Ty i strasznie go chwali, a osprzęt ma całkiem niezły jak za tą cenę.

 

Aha, kolega ma też Tribana 100 do jazdy typowo miejskiej ;)

Opublikowano (edytowane)

Mam 5-kę, czyli prekursora obecnej 520-ki. Śmiało mogę napisać, że generalnie prócz kasety która i tak jest tu w standardzie Schimano i jest to praktycznie to samo ( jeździłem na Sunrace'ach) to te same rowery. No kształt rurek może inny , ale geo to samo. Rama jak w 100-ce, endurance, którą znasz,  z mojej strony mogę napisać wersalka, przejeżdżałem na niej długie dystanse niejednokrotnie przekraczając 3-kę jeżeli chodzi o odległość. Koła to najsłabsza część tego roweru, ale skoro nigdy w grupie na nich nie strzeliłem, a nawet mogłem na nich zrywać to spokojnie na nich można się bawić, z czasem można wymienić przecież na lepsze.

Czyli jak widzisz są tacy co się na nich ścigają.

100-kę znasz, więc  w tym wypadku 520 nie będzie tu obcy. Nie ma co specjalnie kombinować  skoro jest OK.

Edytowane przez kaido2
Opublikowano

Jakby jeszcze 520 miał wygląd krossa Vento 2 to już w ogóle byłby miód :D no ale wszystkiego mieć nie można. Z tego co widzę 520 jest dostępny na Ddcathlonie i to sporo rozmiarów (dla mnie akurat XL). 

Opublikowano (edytowane)

Zawsze można się do niego przymierzyć. Jeżeli rama podejdzie to czemu nie. Na + na pewno w kołach obręcze, te akurat znam bo na nich robiłem sobie kiedyś budżetówki, są sztywniejsze jak  te w tych Tribanach. Sam osprzęt, tu 8-kowy Claris, jednak będzie działało to tak samo jak 9-kowa Sora, poza tym różnic żadnych nie ma, do zabawy spokojnie starcza 7-kowy na kwadrat, a nawet  używam prymitywniejszej 6-ki ( przykład mój wyżej :) ), więc jeżeli jest możliwość to się do niego przymierz.

Edytowane przez kaido2
  • Pomógł 1
Opublikowano

Czyli wg Ciebie można wybierać między Vento 2 i tribanem 520? Większych różnic nie odczuje. Dobrze rozumiem? 

Opublikowano (edytowane)

Można. Różnic jeżeli chodzi o sprzęt praktycznie nie będzie ( nawet jakby się ten Huragan 2+ też nagle spodobał), wszystko natomiast odnosi się tu do kwestii wygody i wizualnej.

Znam akcje typu, ale na Tribanie lepiej, nie telepie tak, no bo tak koła mogą wydawać się plasteliniane ( choć ja nadal na nich jeżdżę i tragedii nie ma, da się zap..ć),  te stożkowe obręcze Alexrims są sztywniejsze i to tyle na plus jeżeli chodzi  o jazdę pod ściganie i  jakieś tam różnice. Będziesz chciał jeszcze szybciej, to tu czy tu koła do wymiany.

Tribana znasz, reszta - przymiarka.

Tak to widzę.

Edytowane przez kaido2
  • Pomógł 1
Opublikowano
41 minut temu, Malajonez napisał:

Czyli wg Ciebie można wybierać między Vento 2 i tribanem 520? Większych różnic nie odczuje. Dobrze rozumiem? 

Weź to, co bardziej podoba się wizualnie z tych dwóch.

  • Pomógł 1
Opublikowano (edytowane)

Ja bym na Twoim miejscu wybrał albo Triban 520 lub Huragan 2. Mają wyższy klasy osprzęt od Vento 2. Tylko jest kwestia czy wolisz napęd 2/x czy 3/x. Ja osobiście jeżdżę na napędzie 3/x i jest mi dobrze i jestem zadowolony, ale to kwestia indywidualna. Te oba rowery będą idealne do Twoich zastosowań, nawet chcąc trenować nic nie stoi na drodze. Nie każdy zaczyna od roweru za 10tys. Liczy się aby jazda sprawiała uśmiech na twarzy.

Edytowane przez KsD
  • Pomógł 1
Opublikowano (edytowane)
23 godziny temu, KsD napisał:

Ja bym na Twoim miejscu wybrał albo Triban 520 lub Huragan 2. Mają wyższy klasy osprzęt od Vento 2. Tylko jest kwestia czy wolisz napęd 2/x czy 3/x. Ja osobiście jeżdżę na napędzie 3/x i jest mi dobrze i jestem zadowolony, ale to kwestia indywidualna. Te oba rowery będą idealne do Twoich zastosowań, nawet chcąc trenować nic nie stoi na drodze. Nie każdy zaczyna od roweru za 10tys. Liczy się aby jazda sprawiała uśmiech na twarzy.

Popieram. Dodam jedynie, że Triban posiada łagodniejszą geometrię ramy. Jeżeli masz z tym problem, lub nogi dłuższe niż przeciętna dla Twojego wzrostu, to Triban będzie chyba lepszym rozwiązaniem.

Edytowane przez Argi
  • Pomógł 1
Opublikowano (edytowane)

Pytanie odnośnie napędu   2/x   oraz  3/x .

Czy można generalizować , że 3/x  będzie lepiej sprawdzać się jak ktoś mieszka w terenach górskich a 2/x  u mieszkających w terenach raczej płaskich? W starej kolarce miałem 3/x i żadna górka nie była straszna. Mieszkam terenach górzystych ale nie górach i nie chciałbym się "wkopać" kupując Huragana 2 bo on ma 2/x .

Edytowane przez mpietras8
Opublikowano

Nie liczy się ilość biegów a przełożenie

Ja np. miałem w 3x najlżejsze 30-26 co daje przełożenie 1,15, teraz w 2x mam 34-28 więc 1,21, różnica zauważalna ale bez przesady

W huraganie będziesz miał 34-27, imo zupełnie wystarczająco jeśli nie masz zamiaru podjeżdżać powyżej 15%

BTW sprawdziłem i przerzutka obsługuje do 32t więc w razie potrzeby wymienisz kasetę za stówkę i temat rozwiązany

Opublikowano

-rozumiem , że obliczone przełożenie  to podzielenie ilości zębów na najmniejszym blacie korby przez  liczbę zębów na największym blacie kasety? Macie jakąś klasyfikację jak  interpretować te wartości?

 

- co to jest 32t ??

Opublikowano

32t = 32 teeth = 32 zęby na zębatce

Przełożenie liczy się dzieląc liczbę zębów na przodzie przez liczbę zębów na tyle, dla dowolnej kombinacji zębatek.

Jako że mowa o najlżejszym przełożeniu to tak, dzielisz najmniejszą zębatkę z przodu przez największą z tyłu.

Jak to interpretować? Im mniejsza liczba tym lżej. Wprost, mówi ile obrotów koła przypada na obrót korbą. Na przykład szosowe przełożenie 52/11 = 4,72. To znaczy że na jeden obrót korbą przypada prawie 5 obrotów koła. Dlatego jedziesz szybko ;)

Z kolei przełożenie równe 1,0 oznacza że na każdy obrót korbą masz jeden obrót koła. Przełożenie np 34/36 = 0,94 jest już poniżej 1 i jest jeszcze lżejsze. Ale to w fabrycznych szosach raczej nie jest spotykane, prędzej w gravelach, ale też rzadko.

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, mpietras8 napisał:

Czy można generalizować , że 3/x  będzie lepiej sprawdzać się jak ktoś mieszka w terenach górskich a 2/x  u mieszkających w terenach raczej płaskich?

No raczej nie można, a przynajmniej nie powinno się. ;)

3/x to archaiczne rozwiązanie od którego wszędzie się odchodzi, a w szosówkach to już w ogóle. 2/x to już tak powszechny standard, że cokolwiek innego w szosówce wygląda niemal egzotycznie... Oczywiście o użyteczności przełożeń świadczy, jak zauważyli koledzy, ratio wynikające z kombinacji ilości zębów, ale trzecia zębatka na korbie generalnie ma w swej idei rozszerzać możliwość doboru przełożenia dla mocno niewprawionych podjeżdżających. Tyle tylko, że to takie ułatwienie, jak dwa małe boczne kółeczka przykręcane przy tylnym kole w dziecięcym rowerku - jeśli się w ogóle przydaje, to tylko na bardzo wczesnym etapie i bardzo, bardzo krótko. ;)

Edytowane przez Gość

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...