Skocz do zawartości

1. Szosa / rower szosowy w cenie 1000 - 1999 zł.


Malajonez

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

T100 mogę polecić w przypadku absolutnego braku funduszy, albo kupowania go do określonego celu - np. roli II/III roweru na fatalne warunki pogodowe bądź kiepskie drogi (polne, szutry itp). Jeśli jednak stać Cię i zamierzasz się wkręcić w jazdę szosą - to jednak celuj w coś lepszego. W tym wypadku - np. ten T500.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Jeżdżę T100 po Wrocławiu bo taka była zachcianka jak poszedłem po Rockridera 520 i go nie było na stanie. I jak na okolice wałów koło wschodniej obwodnicy i szutrowe drogi się jako pierwszy tego typu rower sprawdza, to jakbym drugi raz wybierał to z uwagi na to miasto wziąłbym jednak jakiegoś crossa z allegro.

Baranek w mieście jest męczący bo hamowanie z najpopularniejszego górnego chwytu nie jest optymalne a w mieście często się zatrzymuje. Hamulce w T100/500 są słabiutkie, i tutaj naprawdę uważam w mieście i mam w głowie to że nie zatrzymam się od razu. Ale nigdy nie wiesz kiedy coś Ci wyskoczy. Jakość ścieżek też wiesz jaka jest, komfortowe to to nie jest.

Lubię swojego T100 i będę z nim jeszcze trochę, i do początków z turystyką to się jakoś nadaje. Ale ciężko powiedzieć że jest to złoty środek również na miasto.

Jeśli byś jednak brał, to na miasto raczej rozmiar M, potrzebna Ci będzie lepsza kontrola nad rowerem.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Ja w mieście z T100 sobie radzę i nie narzekam. Przynajmniej nie boję się każdego krawężnika i dziury, jak na szosie. Baranek jest ogólnie świetny i już nie wyobrażam sobie jazdy z jakąkolwiek inną kierownicą, stąd nie ma dla mnie powrotu do jakichkolwiek crossów, mtb itp. Do tego T100 jest od nich ewidentnie szybszy. Co do hamulców - faktycznie nie za mocne. Ale też tym rowerem nie jeździ się 50 km/h, więc wydaje się, że ogólnie wystarczają. Raz tylko miałem sytuację, że przydało by się zahamować szybciej i skuteczniej. Na szczęście udało sie wyminąć przeszkode, tj. samochód zajeżdżający mi drogę. 

Opublikowano

W Deca pojawił się też Triban 100 Flat Bar, do miasta może lepiej się prosta kierownica nadawać
Różnica największa chyba że zamiast IMO zbyt twardej korby 48 jak na jednoblat jest teraz 44, a z tyłu nie ma już wynalazku z wolnobiegiem 14-34 tylko jest 14-28.

Opublikowano

Nie widzę żadnych przewag prostek kierownicy nad barankiem. Jak się ktoś uprze, baranka może trzymać tak jak prostą kierownicę, a dodatkowo ma on kilka innych chwytów. Natomiast korba 44 to spora zmiana i dla mających słabszą nogę może być przydatna.

Opublikowano

Tak jak pisałem, mając porównanie, to w mojej opinii na miasto nadaje się bardziej kierownica prosta, z uwagi na łatwiejsze hamowanie (bo te hamulce są słabe, normalne klamki hamulcowe pozwalają na większą siłę docisku niż górny chwyt na klamkach). Plus manetka przerzutki jest też taka która pozwala na zmianę przełożeń nie zmieniając chwytu - znowu, w ruchu miejskim, mając auta za sobą przydaje się szybkośc reakcji.

Teraz im bardziej chcesz w stronę turystyki, tym bardziej baranek się będzie opłacał.

Opublikowano

Nie zagłębiając się w szczegóły pomiędzy baranek-prosta kiera

Kupno szosy z barankiem a bez klamkomanetek (o ile nie jest to jakiś rower retro) to bezsens.

  • Lubię to! 1
Opublikowano
18 godzin temu, noren napisał:

(bo te hamulce są słabe, normalne klamki hamulcowe pozwalają na większą siłę docisku niż górny chwyt na klamkach).

Mam wrażenie, że hamulce w T100 są dość słabe z samej swojej natury, a nie z powodu baranka. Sam baranek raczej nie wpływa negatywnie na siłę hamowania. W szosie którą obecnie jeżdżę, mam najsilniejsze hamulce spośród wszystkich rowerów, jakie w życiu posiadałem.

Opublikowano

Na "łapach" siła hamowania zawsze będzie nieco słabsza

Opublikowano
Na "łapach" siła hamowania zawsze będzie nieco słabsza
Ot i o tym był cały mój wywód, że wygodnie się jezdzi na łapach, a wtedy gorzej hamuje, a w miescie to czasem przeszkadza.
Ale to odczucia osobiste :)
Opublikowano
Godzinę temu, noren napisał:

Ale to odczucia osobiste :)

Miałem podobne odczucia zarówno na Giancie Jak i na Tribanie chociaż hamulców z tych rowerów nie ma co porównywać. Ja bym wziął też pod uwagę fakt że po mieście na naszych wspaniałych ścieżkach rowerowych z bruku nie da się rozpędzić na tyle żeby nie można było wyhamować jakimkolwiek rowerem. Hamulce Tribana nie są tak straszne jak niektórzy twierdzą. Powiedział bym nawet że hamują tak jak powinny. Taki Triban 100 z jednym blatem z przodu ile razy średnio przekroczy 40 km/h? Trzeba szukać dobrej górki do takich zabaw. Na co dzień takimi prędkościami na nim się nie jeździ więc i hamulce w nim są wystarczające.

Opublikowano

Jakoś rok temu miałem podobny problem. Pojechałem do sklepu, bo zobaczyłem gdzieś w necie gazetkę decathlonu z T100. Stwierdziłem, że go kupię jako pierwszą szosę, bo trochę muszę schunąć, a mtb mam już trochę dosyć. A jakby się okazało, że kolarstwo nie jest dla mnie, to bym go po prostu sprzedał. Po wejściu do sklepu i przypatrzeniu się T100, miałem pierwsze skojarzenie "no, w internecie to tak trochę lepiej wygladał..." :D Jeden blat, zmiana biegów z poprzedniej epoki.. Hmm... Czy ja na pewno chcę ten rower?

Obok stał T500. Jedyny na stanie chyba w sklepie, bo później to tylko T520 i T540 były. Zrobiłem błąd, bo ramę zmierzyłem "na oko". Wsiadłem, pojechałem kilka metrów, no i od tamtego momentu stałem się posiadaczem T500. Jakoś teraz na dniach minie dokładnie rok od zakupu. Co mogę powiedzieć... Po zakupie pierwsze co, to trzeba go wyregulować (przerzutki, hamulce). Można to za free zrobić w ramach jednego serwisu za darmo. Trzeba mieć przy tym kartę decathlonu z tego co pamiętam. Tylko, że ja o tym nie wiedziałem i pojechałem szczęśliwy do domu i na drugi dzień tak się dziwie, co ten rower tak dziwacznie działa... Koniec końców, wszystko zostało wyregulowane i i jest ok. Mogę się przyczepić, że faktycznie smaru jest tam tyle co kot napłakał, no ale zawsze samemu można o to zadbać.

Rower nigdy mnie nie zawiódł. Nie zrobiłem nim niewiadomo ile km, nawet specjalnie tego nie liczyłem. Wydaje mi się, że przez rok ok. 1500 km mogłem nim zrobić, ale nie więcej. W tym roku na pewno będę chciał więcej. Mogę powiedzieć tak, obojętnie czy jechałem 2 km/h czy 55 km/h, nie czułem się źle na tym rowerze. Ok, ma on swoje bolączki, typu siodełko (aha, to też by się przydało wymienić jeżeli chcesz robić więcej niż 10 km), brak osprzętu Shimano czy hamulce, a właściwie klamki. Po roku dalej nie mogę się do niech w 100% przekonać. Dla mnie są trochę niewygodne, może dlatego, że jak na faceta, mam dość małe dłonie. Co do hamowania, mogłoby być bardziej skuteczne, ale nie jest też tak źle. Jednak rower do przodu jedzie, całkiem spoko skręca. Waga ok. 10.5 kg. Dla mnie po przesiadce z Unibike-a Evolution 2007, ten rower był lekki jak piórko. Co do przełożeń.. Mogłoby być lepiej. Na razie jestem zwolennikiem 3 blatów z przodu, a to dlatego, że dopiero co zaczynam przygodę z kolarstwem szosowym i jest to dla mnie wygodne, tym bardziej przy większych wzniesieniach.

W tym roku będę chciał ten rower potestować trochę intensywniej, bo mam do pracy z 13 km i dwa fajne podjazdy po drodze. Miekszam w gość pagórkowatej okolicy co ma swoje plusy i minusy (gdyby tylko asfalt mógłby być trochę lepszy...). Myślę, że rower spokojnie sobie poradzi w takich warunkach. Z trzema blatami spokojnie dam sobie radę. Po dużym mieście nim nie jeździłem, więc się nie wypowiem na ten temat.

Podsumowując. Brałbym T500. Nie dlatego, że poważniej wygląda niż T100. Ma częściowo carbonowy widelec, ma klamkomanetki, jest lżejszy. Jeżeli jesteś początkującym, to ten rower będzie odpowiedni. Nie powinien Cię zrazić do kolarstwa. Nie wiem jak by było w przypadku T100. Na pewno wiem, że jak będę zamieniał szosę to na pewno będę brał mocno pod uwagę T520 albo T540.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Witam! Który rower wg was jest najlepszy, chcę zacząć swoją przygodę z kolarstwem. Rozważam trzy opcje B'twina triban 500, Kross Vento 1.0 z 2014r oraz Romet Huragan 1.0 który wg was jest najlepszy czy może polecacie jakiś inny do ceny max 1800zł? Dodaję linki😉

https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-500-id_8379069.html

https://www.goride.pl/szosowe/kross-vento-1-0-2014?gclid=CjwKCAjwiurXBRAnEiwAk2GFZk-q6EwiPQuBHs0Lar2tqI5T3vQLaZ9hUiP0m2fdShFkRSwVFefcLhoC0D0QAvD_BwE

https://www.top-narty.pl/huragan-1-0.htm

Opublikowano

Kolego o wszystkich tych 3 rowerach było tu już sporo tematów, polecam przeszukać forum :) . 

Opublikowano

Wiem, ale mimo wszystko zależało mi na zestawieniu tych trzech rowerków, w temacie jestem zielony i ciężko mi porównać różne wpisy najzwyczajniej nie wiem co jest lepsze i z którego wyboru będę najbardziej zadowolony 😉

Opublikowano

Nie mam doświadczenia, ale czy piasty Shimano nie są lepsze niż joytech? Wtedy Vento wypada najlepiej.
Z kolei Triban ma karbonowy widelec. Ale ma microshifta (którego swoją drogą używam klamki i nie mam zastrzeżeń). Ma też chyba bardziej endurance geo.

  • Pomógł 1
Opublikowano

Wyczytałem właśnie że osprzęt w Vento jest co prawda z Shimano ale nie jest typowy dla kolarek(raczej stosowany w rowerach miejskich/górskich) i że może brakować mi przełożeń, jak czytam wiele opinii robi mi się zamęt w głowie i nie wiem jak za to się zabrać

Opublikowano
W dniu 14.05.2018 o 00:24, PnD napisał:

Podsumowując. Brałbym T500. Nie dlatego, że poważniej wygląda niż T100.

Wszystko zależy ile ktoś chce wydać i do czego rower chce wykorzystywać. Ale obiektywnie patrząc na parametry, T500 jest rowerem znacząco lepszym niż T100.

Opublikowano (edytowane)

Dzień dobry. Mam na imię  Michał i zaraz skończę 15 lat, chciałbym zacząć moją przygodę z kolarstwem szosowym. Mój budżet to 1800 zł chciałbym aby ten rower nadawał się też do dojeżdżania do szkoły. Nie znam się zbytnio na rowerach dlatego wolałbym kupić nowy rower chyba że wyjaśnicie mi na co może zwrócić uwagę przy zakupie używki i zaproponowali mi kilka szosówek.

Edytowane przez SpiderMAN
szosówka nie soszówka
Opublikowano

Budżet skromny ale na pewno coś poradzimy. Na sam początek podaj swój wzrost aby można było coś proponować.

Opublikowano

No to może być problem z wyborem, bo rower dobry na początku sezonu będzie pewnie za mały pod koniec.

Opublikowano

E no, 5 cm to chłopak raczej nie urośnie przez te kilka miesięcy. Tylko chwasty rosną tak szybko. :P

Ja myślę, że wybierając odpowiednią dla niego geometrię pomiędzy rozmiarami 52 a 54 powinien pośmigać na tyle długo, żeby zechcieć zmienić rower na lepszy i bardziej docelowy, wtedy bowiem już będzie wiedział dobrze, czego potrzebuje.

Wzrost wzrostem, ale to dopiero część zabawy - zmierz sobie dobrze przekrok: wewnętrzna długość nogi (jest pełno materiałów w necie jak to poprawnie zrobić) i wtedy lepiej zdecydować o rozmiarze. 

 

Opublikowano (edytowane)

Jakiś czas temu rozważałem zakup nowej szosy i te trzy rowery brałem pod uwagę. Jak dla mnie minusem w Triban były przerzutki Microshft. Niby działają ale jakoś wolałbym shimano. Na plus z kolei widelec i cena.

Minusem Vento jest grupa Tourney, na plus karbonowy widelec.Cena też dość wysoka.

Moim zdaniem najlepiej wypada tu Romet, może nie ma karbonu ale chyba na początek nie jest to niezbędne. Ma za to osprzęt Clarisa i dobrą cenę.

Pamiętaj że nie mam doświadczenia w szosówkach więc nie wypowiem się w temacie piast itd, też dopiero kupuję.

P.S. Mam w trekkingu osprzęt Altus czyli niby nieco lepszy od Tourney, nie narzekam ale nie jeździłem na wyższym więc nie mam porównania.

Zakres przełożeń:

Triban 500  1,36 - 4,17

Huragan 1 1,07 - 4,55

Vento 1.0 1,21 - 4,17

Vento ma też dwie tarcze z przodu (pozostali 3), dla niektórych to może być mało. W zakresie przełożeń największy zakres ma Huragan.

 

 

Edytowane przez Miszel
dodatkowe parametry

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...