Nogi Opublikowano 25 Lutego 2019 Opublikowano 25 Lutego 2019 Naoglądałem się ostatnio filmów z wypraw rowerowych... Tak pomyślałem sobie, że to musi być coś ekstra... Czy takim Tribanem wg. Was też by się to dało robić? Niby opona 36 wejdzie, bagażnik też pod sakwy... Tylko jak to z tym widelcem ? Karbon, wg producenta tam chyba max obciążenie 9kg... Co myślicie?
Stawski Opublikowano 25 Lutego 2019 Opublikowano 25 Lutego 2019 (edytowane) Pojechalem i kupilem M. Rower cudo, jestem mega zadowolony. Piękny, elegancko śmiga. Po prostu w momencie gdy wyjechalem ze sklepu i się rozpędziłem to wiedziałem że to to. Edytowane 25 Lutego 2019 przez Stawski 2
Bujak Opublikowano 25 Lutego 2019 Opublikowano 25 Lutego 2019 Naoglądałem się ostatnio filmów z wypraw rowerowych... Tak pomyślałem sobie, że to musi być coś ekstra... Czy takim Tribanem wg. Was też by się to dało robić? Niby opona 36 wejdzie, bagażnik też pod sakwy... Tylko jak to z tym widelcem ? Karbon, wg producenta tam chyba max obciążenie 9kg... Co myślicie? A ile planujesz ładować na przód? Jak więcej niż 9 kg to dokup sobie widelec aluminiowy na wyprawy. Zmiana widelca trwa 5-15 min, więc na co dzień możesz używać węglowy, a na wyprawy aluminiowy.
Nogi Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 Zmiana widelca to też jakieś wyjście. Chodzi mi jednak o ten węglowy. Nie miałem nigdy nic karbonowego i jakoś tak średnio wzbudza to moje zaufanie.... Jeśli to ma 9kg uźwigu to bał bym sie dać więcej jak 5... Ale już nie o same kg chodzi. Wiadomo, że karbonowe części są odporne na kierunkowe działanie sił. Przy torbach lekko się to zmienia pewnie. No i dochodzi sam fakt iż można częściej z asfaltu zjechać a tam mogą i kamienie się przytrafić i większe nierówności... Nie wiem sam. Zazwyczaj widze wyprawowców na stalowych gravelach albo jakiś krosach (nie chodzi o firme) - tych jest chyba najwięcej...
Bujak Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 Jak piszą że się nadaje do 9 kg, to znaczy, że to chyba przetestowali.Jak pęknie w ciągu 2 lat to wymienią widelec na nowy - obsługa gwarancyjna w Decathlonie jest rewelacyjna.
Bujak Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 Zamiast szukać dentysty, podczas każdego przeglądu szukaj rys na widelcu (bez różnicy czy aluminiowy, czy węglowy).P.s. Decathlon to nie Chińczyk, robi rowery we Francji.
drozda Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 (edytowane) Godzinę temu, Bujak napisał: Zamiast szukać dentysty, podczas każdego przeglądu szukaj rys na widelcu (bez różnicy czy aluminiowy, czy węglowy). P.s. Decathlon to nie Chińczyk, robi rowery we Francji. Hehe , tak w ręcznych manufakturach nad Sekwaną. Parę lat temu 90% rowerów do Decathlonów składano w fabryce Krossa w Przasnyszu z części jak najbardziej chińskich. Jedyne co wytwarzano na miejscu to stalowe ramy do MTB , krossów i miejskich. Na miejscu też robiono obręcze do kół. Reszta w kontenerach przyjeżdżała z Chin. Po tym jak Kross się usamodzielnił produkcja była kontynuowana w Rumunii i Bułgarii oraz zdaje się że w Turcji. Edytowane 26 Lutego 2019 przez drozda 1
Bujak Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 Czyli d...ałem się naciągnąć na chwyty marketingowe.
Gość Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 9 minut temu, Bujak napisał: Czyli d...ałem się naciągnąć na chwyty marketingowe. Dałeś się naciągnąć? Ja mam w domu 5 (pięć) rowerów z Decathlona
noren Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 'Designed in...' nie znaczy że tam składane
Bujak Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 Dałeś się naciągnąć? Ja mam w domu 5 (pięć) rowerów z Decathlona Z roweru z Decathlonu jestem zadowolony, tylko na chwyt o produkcji w Lille się dałem naciągnąć.
Łukasz_P Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 (edytowane) 10 minut temu, noren napisał: 'Designed in...' nie znaczy że tam składane Niektórzy piszą wprost A na Fujim mam tak: Edytowane 26 Lutego 2019 przez Łukasz_P
sentio Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 (edytowane) W Lille oprócz tego, że jest centrum R&D, to jest również fabryka rowerów, w której buduje się 180 tys. rowerów rocznie (nie są to wprawdzie wszystkie rowery, które produkuje Decathlon, bo tych jest rocznie produkowanych 3.5 miliona), ale tak jest tam fabryka. Możecie zobaczyć film: Edytowane 26 Lutego 2019 przez sentio
Zajop Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 15 minut temu, sentio napisał: W Lille oprócz tego, że jest centrum R&D, to jest również fabryka rowerów, w której buduje się 180 tys. rowerów rocznie (nie są to wprawdzie wszystkie rowery, które produkuje Decathlon, bo tych jest rocznie produkowanych 3.5 miliona), ale tak jest tam fabryka. Możecie zobaczyć film: Nie buduje, tylko składa. Dzięki temu mogą sobie napisać: "Designed in France, assembled in France", ale i tak "made in China"
sentio Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 W takim razie prawdopodobnie prawie wszystkie rowery na całym świecie mają podobną strukturę produkcyjną i proponuję nad tym przejść do porządku dziennego.
Fimala Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 Teraz, sentio napisał: W takim razie prawdopodobnie prawie wszystkie rowery na całym świecie mają podobną strukturę produkcyjną i proponuję nad tym przejść do porządku dziennego. NIe rozumiem zdziwienia z tego, że rowery są produkowane w Azji. Chiny,Tajwan to przecież normalka u każdego producenta 3
Gość Opublikowano 26 Lutego 2019 Opublikowano 26 Lutego 2019 1 godzinę temu, sentio napisał: W takim razie prawdopodobnie prawie wszystkie rowery na całym świecie mają podobną strukturę produkcyjną Owszem. Takie są prawa globalizacji rynku w kapitalizmie. Nie tylko rowery masowe "dla Kowalskiego" są produkowane w Chinach. Nawet tak prestiżowe i drogie rowery jak te choćby marki Pinarello, a więc także docelowo i maszyny "luksusowe" mają ramy produkowane u Majfriendów: https://www.google.com/amp/s/magazynbike.pl/tour/2017/11/29/wloskie-szosowki-pinarello-wilier-basso/amp/
macko1 Opublikowano 15 Marca 2019 Opublikowano 15 Marca 2019 W Tribanie 38c weszło to już na szutry się nada 1
vrtel Opublikowano 16 Marca 2019 Opublikowano 16 Marca 2019 Pojeździłem trochę na flatbarze RC500 po sklepie i stwierdziłem, że to jednak nie to Przy ramie M wolę mieć możliwość większego wyciągnięcia się na baranku, no i zawsze chciałem mieć szosówkę Problem w tym, że w Gdańsku ostatnia sztuka się wyprzedała, a online nie można zmówić. Dostawy DO FRANCJI spodziewają się pod koniec kwietnia. Pogadam z pracownikami Decathlonu, może ściągną mi go z innego miasta, bo jest jeszcze w paru miejscach. Rower trochę ciężki i hamulce nie robią szału (może faktycznie po dotarciu jest lepiej), owijka jakaś bidna (w RC520 zresztą też), ale takiego roweru na Sorze, z carbonowym widelcem i możliwością założenia stosunkowo szerokich opon chyba nie znajdę. Ostatecznie hample i gumy na jakieś lżejsze (TLR?) można z czasem wymienić. Dopłacanie (w moim wypadku) do RC 520 nie wydaje mi się kalkulować. Wrzucajcie jakieś wrażenia z jazdy
ma2t Opublikowano 18 Marca 2019 Opublikowano 18 Marca 2019 RC500 to mój pierwszy rower tego typu, chciałbym kupić do niego opony Panaracer GravelKing tylko które 32c, 35c, 38c,40c, 43c ???????? Jaki rozmar wybrać, im cięższy teren tym szersza opona - czyli wolniejszy na asfalcie? Cały rok jeżdżę do pracy po mieście na rowerze i nie chciałbym też za bardzo zwolnić na asfaltach, Planuję jeżdzić 30% teren, 70 miasto? Co polecacie ???
Grzesiek SRC Opublikowano 19 Marca 2019 Opublikowano 19 Marca 2019 Dzień dobry. Przeczytałem cały wątek odnośnie tych nowych Tribanów i mam małą prośbę o pomoc w wyborze. Otóż jestem dość zapalonym rowerzystą robiącym około 8K km na sezon, ciężkim ( bez bidonu 18,5 kg) rowerem crossowym z sakwami i tak naszła mnie ochota na zakup "szosy", jako drugiego roweru do bardziej "sportowej" jazdy. Jeżdżę po płaskowyżach i czeskich Beskidach i Sudetach z racji zamieszkania blisko granicy. Dla mnie nie stanowi problemu zrobienie na takim ciężkim crossie 200 km czy wjechaniu jak do tej pory na najwyższe wzniesienie - tj. górę Lysa Hora ( 1324 m. ) w czeskich Beskidach. Oczywiście z racji ograniczonego budżetu wzrok skierował się w stronę Decathlonu, ale wydaje mi się, ze te nowe serie RC 500 i 520 w stosunku do choćby Tribana 540 z 2018 roku są trochę zbyt wysoko wycenione. Jestem wysoki bo mam 190 cm i niestety ciężko w sklepach stacjonarnych trafić na coś w rozmiarze XL ( 58 ). Do tej pory przysiadłem się do Krossa Vento 3 ( L - 56), Ultra 900AF ( L-56). Niestety, ale obydwa te rowery w rozmiarze L są dla mnie po prostu za małe. Na sklepie w Decathlonie był jedynie Triban 500 z 2018 w rozmiarze XL i tutaj było zdecydowanie lepiej. Dobrze się czułem na tym rowerze - ale niestety nie interesuje mnie ten model. Jak coś to z chęcią bym celował w 540, ale ich już po prostu nie ma na rynku. Dostałem też propozycję ze sklepu stacjonarnego na rower Scott Speedster 20 Disc w rozmiarze XXL za 3800 zł. https://www.scott.pl/produkt/821/5008/Rower-Speedster-20-Disc/ No i byłbym też zainteresowany nowym RC 520, który kosztuje w Polsce 3500 zł. I teraz mam mały dylemat...z góry dziękuję za pomoc P.S. Taka ciekawostka. Jak już wspomniałem często bywam w Czechach i tam nowe serie RC 500 i 520 są tańsze niż w Polsce. Za RC 520 chcą 20 tysięcy koron tj. około 3350 zł, a za RC 500 15 tysięcy koron tj. około 2500 zł. Model wyprzedażowy Ultra 900AF też był zdecydowanie tańszy - 3670 zł.
Fimala Opublikowano 19 Marca 2019 Opublikowano 19 Marca 2019 Godzinę temu, Grzesiek SRC napisał: Dzień dobry. Przeczytałem cały wątek odnośnie tych nowych Tribanów i mam małą prośbę o pomoc w wyborze. Otóż jestem dość zapalonym rowerzystą robiącym około 8K km na sezon, ciężkim ( bez bidonu 18,5 kg) rowerem crossowym z sakwami i tak naszła mnie ochota na zakup "szosy", jako drugiego roweru do bardziej "sportowej" jazdy. Jeżdżę po płaskowyżach i czeskich Beskidach i Sudetach z racji zamieszkania blisko granicy. Dla mnie nie stanowi problemu zrobienie na takim ciężkim crossie 200 km czy wjechaniu jak do tej pory na najwyższe wzniesienie - tj. górę Lysa Hora ( 1324 m. ) w czeskich Beskidach. Oczywiście z racji ograniczonego budżetu wzrok skierował się w stronę Decathlonu, ale wydaje mi się, ze te nowe serie RC 500 i 520 w stosunku do choćby Tribana 540 z 2018 roku są trochę zbyt wysoko wycenione. Jestem wysoki bo mam 190 cm i niestety ciężko w sklepach stacjonarnych trafić na coś w rozmiarze XL ( 58 ). Do tej pory przysiadłem się do Krossa Vento 3 ( L - 56), Ultra 900AF ( L-56). Niestety, ale obydwa te rowery w rozmiarze L są dla mnie po prostu za małe. Na sklepie w Decathlonie był jedynie Triban 500 z 2018 w rozmiarze XL i tutaj było zdecydowanie lepiej. Dobrze się czułem na tym rowerze - ale niestety nie interesuje mnie ten model. Jak coś to z chęcią bym celował w 540, ale ich już po prostu nie ma na rynku. Dostałem też propozycję ze sklepu stacjonarnego na rower Scott Speedster 20 Disc w rozmiarze XXL za 3800 zł. https://www.scott.pl/produkt/821/5008/Rower-Speedster-20-Disc/ No i byłbym też zainteresowany nowym RC 520, który kosztuje w Polsce 3500 zł. I teraz mam mały dylemat...z góry dziękuję za pomoc P.S. Taka ciekawostka. Jak już wspomniałem często bywam w Czechach i tam nowe serie RC 500 i 520 są tańsze niż w Polsce. Za RC 520 chcą 20 tysięcy koron tj. około 3350 zł, a za RC 500 15 tysięcy koron tj. około 2500 zł. Model wyprzedażowy Ultra 900AF też był zdecydowanie tańszy - 3670 zł. Jeśli ten Scott byłby na Ciebie dobry to bym nawet się nie zastanawiał i brał go.
Bujak Opublikowano 19 Marca 2019 Opublikowano 19 Marca 2019 Ja z tych dwóch głosuję na RC520.Tylko nie bierz za dużego roweru! Ja mam 187 cm, ale krótkie ręce, więc jestem gdzieś pomiędzy L i XL. XXL może być dla Ciebie za duży, a później tego nie poprawisz w żaden sposób.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się