Skocz do zawartości

4. Szosa / rower szosowy w cenie około 4000 - 4999 zł. Który rower wybrać?


norbert

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

SzpiceR - z tego co zauważyłem często cena bieze się z osprzetu . Jak szukałem  Gianta Propela widziałem  2017 advanced 2 za 5670 i advanced 1za 10000. To te same ramy - różnica wynikała z osprzętu a nie z tego ze advanced 2 to mniej zaawansowany „bieda” karbon. No bo Propele chyba nie stoją źle jeśli chodzi o jakość i technologie. Zastawiam się czy podobnie jest z Orbeą - choć nie mam pojęcia jaki jest profil tej marki i co z sobą reprezentuje. 

Opublikowano

Orbea robi dobre ramy . Nie jest tak duża i znana jak choćby Trek czy Spec ale nie ma się czego obawiać.

Ja brałbym rower z carbonową ramą. Osprzet zawsze można wymienić. Zresztą mam w tej chwili rowery zarówno na Tiagrze jak i 105. Różnica to praktycznie tylko nieco słabsze hamulce i jedna koronka mniej na kasecie.

Jeżeli chodzi o alu vs carbon w szosie to jest on dużo lepszym materiałem na ramę. Wadą jest mniejsza odporność na uderzenia punktowe i ...tyle. Zalety to mniejsza waga przy podobnej sztywności. Lepsze tłumienie drgań i możliwość praktycznie nadawania dowolnego kształtu. Brak starzenia się materiału, czyli utraty sztywności i utleniania się.

 

Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, Nemrod napisał:

Zalety to mniejsza waga przy podobnej sztywności.

Zakładając, że porównujesz dobry carbon vs dobre alu.

Do wad możesz dorzucić większe komplikacje przy serwisowaniu.

 

Edytowane przez SzpiceR
Opublikowano

Spec oczywiscie ladniejszy od tego starego Scotta. 

Opublikowano (edytowane)

 

Nemrod- dzięki. Trochę mi namieszałeś bo skłaniałem się ku Orbei na 105 w aluminium . 3900 zł plus usługa bike-fittingu i możliwośc tymczasowego garażowania roweru to chyba nienajgorszy deal. Teraz muszę przemyśleć - bo malowanie tego carbonu za 4300 na Tiagrze podoba mi się znacznie bardziej. O ile waga nie jest dla mnie kluczową sprawą, to jeżeli faktycznie bardziej wybiera nierówności to kolejny argument za karbonem .Ogólnie wizualnie te rowery bardzo mi się podobają - i to chyba tez aspekt którego nie chce bagatelizować. Wszytskie rowery w interesującej mnie specyfikacji i budżecie (który jest cały czas do niewielkiego nagięcia ) które oglądałem w sklepach  są z polsyskiem i albo pretensjonalnymi albo nudnymi malowaniami. W każdym razie ciesze że ta cała Orbea to nie jakiś „no-name” czy marketowiec ala btwin.

 

zastaanwiam się czy do tego karbonu poprostu nie dokupić 105-ki a obecnego napędu (jako nowego ) sprzedać. Koszt starszej R5800 to ok 1500.  Tylko ze ta Tiagra nie jest kompletna- na ile obecny napęd jest w stanie mi zamortyzować kupno 105- i czy wogole to gra warta świeczki ? A może poprostu zostać na Tiagrze ? W końcu na swoim Treku mam Alivie/Acere i mimo że to niska grupa na dzień dzisiejszy nie czuje jakiejś potrzeby zmieniania osprzętu na wyższy bo spełnia swoją role  , wiec może i Tiagrze wypadałoby dać szanse .

 

Szpicer - jakie konkretnie komplikacje ? To ważne. Generalnie nie przepadam za kompilacjami i utrudnieniem sobie życia:)

Edytowane przez Henghest
Opublikowano (edytowane)

No może być jeszcze lepsza sztywność przy podobnej wadze ale tu też carbon wygrywa. Sama rama carbonowa nie jest trudniejsza w serwisowaniu od aluminiowej szczególnie gdy przerzutka przednia jest mocowana na hak. 

Co do słabego carbonu to ja chyba się z takim nie spotkałem. Tem "słaby carbon" to ma być rama kupionna za tysiaka z hakiem z alli czy co ?

Up: Jak dla mnie różnicy w samym działaniu między 5800 a 4700 praktycznie nie ma. Traci się tylko jedną koronkę. Upgradem wartym rozważenia są nieco mocniejsze hamulce w 105.

Edytowane przez Nemrod
  • Pomógł 1
Opublikowano
3 minuty temu, Henghest napisał:

Szpicer - jakie konkretnie komplikacje ? To ważne.

Konieczność używania klucza dynanometrycznego

  • Pomógł 1
Opublikowano (edytowane)

A co w ramie carbonowej dokręca się kluczem dynamometrycznym ?

Edytowane przez Nemrod
Opublikowano

Coś na rzeczy jest. Robiąc szybki research z wujkiem Google że faktycznie powinno się używać. Podobno są delikwenci którzy nie mają wyczucia i zdarzało im się zmażdzyc sztyce na ten przykład. Mozna tez pozrywać gwinty

Z drugiej strony nie zamierzam sam za wiele przy rowerze dłubać. Nie znam się. Od tego są serwisy rowerowe i chyba takie klucze mają. Jednak to jest aspekt do przemyślnynia. Dzięki SzpiceR 

Opublikowano
5 minut temu, Zajop napisał:

Sztyce.

Sztyce przykręca się praktycznie z taką samą siłą w ramie alu jak i carbonowej. Za mocno skręcając można uszkodzić carbonową sztyce w każdej z nich. Zresztą na aluminiowym cx i carbonowej szosie mam taki sam moment 6 nm. Także serwisowanie niczym się nie różni. Do obu zaleca się klucz dynamometryczny ale mając nieco wyczucia i zdrowego rozsądku można spokojnie sobie poradzić bez niego.

  • Pomógł 1
Opublikowano
W dniu 10.11.2018 o 17:25, WojtekWojtek napisał:

Dobrze kojarzę z bieganie.pl? U mnie też rok stracony - zostaje szosa jako namiastka.

Jest też nadzieja na powrót do biegania po chirurgii. Szosa zostanie jako urozmaicenie wtedy, bo to w zasadzie bardzo fajna rzecz.

To i ja dołączam do kontuzjowanych ex-biegaczy panicznie poszukujących czegoś w zamian:) Pozdrawiam 

Opublikowano
13 godzin temu, Henghest napisał:

To i ja dołączam do kontuzjowanych ex-biegaczy panicznie poszukujących czegoś w zamian:) Pozdrawiam 

Same here! Trzeba założyć osobny wątek dla biegowych kombatantów :D

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Szacun panowie. Ja nie znoszę biegać. Dla mnie rower jest dużo sensowniejszym rozwiązaniem. Zawsze powtarzam sobie rower TAK, bieganie NIE. Próbowałem biegać jeszcze zanim miałem rower.

Wysłane z mojego P10 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Mój dziadek powiadał, że bieganie jest dla tych, co ich na rower nie stać :)
Sam jeździł na rowerze do 78 życia, a karierę kolarską jego syna katastrofa lotnicza przerwała.
Kolarz biegnie tylko wtedy, gdy przed psem ucieka (Velominati rule #42).

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

A ja nie lubiłem jeździć na rowerze bo mnie dupa bolała. Teraz się dupa przyzwyczaiła to i jeździć się da dłużej. Lecz jest jedno ale... Biegać przy -20... No problem. Jeździć na rowerze przy -5... To już spory wyczyn i masakra...

Opublikowano
W dniu 29.11.2018 o 21:15, Nemrod napisał:

Orbea robi dobre ramy . Nie jest tak duża i znana jak choćby Trek czy Spec ale nie ma się czego obawiać.

 

Spec zamawia ramy podobno u Gianta. 

Opublikowano

Tylko dwie firmy mają własne fabryki ram carbonowych. Właśnie Giant i jeszcze Merida. Inni zamawiają je od owych producentów lub firm trzecich.

Dla Speca akurat ramy robi Merida, która posiada również 49% akcji amerykańskiego producenta.

  • Pomógł 1
Opublikowano

A ja czym więcej czytam tym bardziej głupieje. Z racji braku doświadczenia nie potrafię określić czego potrzebuje. Wiem że na szosie będę jeździł i nie sprzedam jej z pol roku „bo to nie to”. Potrzebuje aktywności typowo wytrzymałościowej. Z drugiej strony myśle ze to będzie pochłanianie kilometrów i ambitniejsza rekreacja niż jakieś PRO jeżdżenie w wyścigach. Z trzeciej strony na ambitniejsza rywalizację tez nie chce się zamykać. Bądź tu mądry.Oglądałem dzisiaj Orkę m20i z elektryczną  Ultregą za 10k i już chciałem z nią wyjść. Potem przyszła refleksja -po co mi rower którego będę się bal użytkować bo coś jeszcze w nim popsuje. Do tego dochodzi aspekt wizualny - chialbym rower który poprostu mi się podoba i to psuje cała koncepcje- bo normalnie wziąłbym jakiegoś Tribana i  byłbym pewnie przeszczęśliwy . 

Opublikowano

mam Ultra 900AF od wiosny tego roku, przejechalem na nim ok 4 tys km , moge z calego serca polecic !! szuaklem roweru z geometria mieszy endurance a sportowa i wlasnie taka ten rower ma. Nadaje sie do dallekich wyjazdow jak i do amatorskich wyścigów.

Rose PRO SL piekny rower jednak wychodzi juz ponad 5 tys.. chyba ze wziąć na Tiagrze za 949 euro

 

Opublikowano

Malowanie ujdzie - pomijając trochę zbyt krzykliwe wstawki- to bardzo fajne.Niewiarygodnie dobra oferta. Aż chyba teoche podejrzana. Nadpisałem do sprzedawcy. Wolałem kupić stacjonarnie...no ale może warto zaryzykować ? Ile kosztuje złożenie takiego roweru w serwisie ?

Opublikowano
18 godzin temu, Skoor napisał:

A ja nie lubiłem jeździć na rowerze bo mnie dupa bolała. Teraz się dupa przyzwyczaiła to i jeździć się da dłużej. Lecz jest jedno ale... Biegać przy -20... No problem. Jeździć na rowerze przy -5... To już spory wyczyn i masakra...

true dat!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...