Skocz do zawartości

Cross do około 2999 zł


Wog

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nigdy nie miałem 2 rzeczy. Roweru na nowoczesnym osprzęcie oraz amortyzacji w rowerze. Za to zawsze rower dawał dużo zabawy. Czy to szosa na starej ultegrze czy obecny tourney 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, remigiusz napisał:

Dodając, zauważyłem że wielu rowerzystów przez lata przesiadając się na coraz to wyższe półki coś tracą, między innymi zdolność oceny różnego sprzętu, zamieniając niekiedy radość jazdy na radość posiadania.

Jeśli to do mnie to robię prawie 10 tyś kilometrów PO GÓRACH w roku i jakieś 90 000 metrów przewyższeń i nie jestem jakimś sprzęciażem - ja po prostu jeżdżę i to o każdej porze roku, także w zimie. Objeździłem już trochę rowerów i uważam, ze gdzieś leży minimum poniżej którego rower daje zauważalnie mniej satysfakcji z jazdy. Tym bardziej, że ktoś stawia przecież konkretne wymagania - słowem bym się nie odezwał gdyby nie te wymagania!!! Ale one zostały przecież zwerbalizowane. Nikt tego nie czyta? Jak ktoś naprawdę nie ma kasy, proszę bardzo, jest rynek wtórny - podałem przykłady rowerów, które moim zdaniem mogły by być dobrą propozycją. Nie rozumiem dopisywania ideologi do najtańszych możliwych rowerów na rynku. Jeśli ktoś za wszelką cenę chce taki rower użytkować i chce doświadczać wielu dysfunkcji takiego sprzętu to proszę bardzo. Ale nie mówcie innym, mniej doświadczonym użytkownikom a tym bardziej nie namawiajcie ich na kupno takiego roweru mówiąc, że wszystko będzie super bo nie będzie. Moje zdanie jest takie. Potrzebujesz roweru do rekreacji, do świadomego jeżdżenia, nie kupuj najtańszego możliwego sprzętu bo wyrzucisz pieniądze w błoto. Za rok wiele rzeczy będzie w takim rowerze niedomagać i frustrować. Wtedy będzie kolejny pomysł - kupić rower lepszy. Za powiedzmy 3 tyś złotych. Razem to daje już ile? 4,5 tyś?

Drogi autorze posta. Zrobisz jak uważasz. Ale miej świadomość, że w tym rowerze wszystko będzie pracować, będzie a i owszem zgrzytać, przerzutki będą chodzić nie precyzyjnie, będą także zgrzytały, będą się rozregulowywały, hamulce typu v brake będą mniej skuteczne gdy pogoda nie dopisze (ale będą prostsze w serwisie) Przy twojej wadze możesz odczuć wiotkość kół i innych elementów. Zwiększając budżet i kierując się w stronę rynku wtórnego masz szansę na kupno lepszego roweru przynajmniej o klasę albo dwie. Oczywiście wtedy jest ryzyko kupna roweru nie sprawnego, zaniedbanego i dobrze to zrobić z kimś posiadającym doświadczenie.

Tymczasem moja rola w tym wątku się wyczerpała i w dalszą polemikę nie zamierzam wchodzić.

Edytowane przez GrochowaMTB
Opublikowano

GrohowaMTB nie do Ciebie, ogólnie taki mój wniosek, widzę też po sobie. Widzisz, tłuczesz kilosy i patrzysz już zupełnie inaczej na jazdę czysto rekreacyjną, ja też, gdzie przykładowo jazda dla mnie z prędkością w okolicach dwóch dych jest dla mnie męką. Jazda w większej części w suchych warunkach i okolicy dwóch tysięcy rocznie, to rower za 1500 zł przy minimum dbałości wystarczy. Aczkolwiek rynek wtórny jest dobrą alternatywą.

Opublikowano
7 godzin temu, funkygimelek napisał:

Witam serdecznie!

Jak w temacie, poszukuję roweru do kwoty 1500zł. 

Czego oczekuję od sprzętu? Przede wszystkim cichej jazdy, bez trzeszczeń ramy, z dobrymi przerzutkami w pełnym zakresie i amortyzatorami.

Mam 22 lata, 190 wzrostu, długie nogi,75 cm do krocza, 90kg żywej wagi.  

 

W tym budżecie, mimo wszystko, szczerze polecam Decathlon. Nawet jak coś będzie nie tak z rowerem, to na luzie wyegzekwujesz gwarancję np.:

https://www.decathlon.pl/rower-mtb-rockrider-520-275-id_8378535.html

No i przy tym wzroście nie masz raczej nogi 75 cm.

Opublikowano

Zdecydowanie brałbym Kandsa, ma całkiem przyzwoity osprzęt, jak ze tę cenę. A ten białas to nawet jest ładny. Miałem kilka lat hamulce V Tektro i całkiem przyzwoicie zatrzymywały rower. Jeżeli dobrze go wyregulujesz  i będziesz trochę o niego dbał, to nic tam nie powinno trzeszczeć. Chyba, że kiepskie pedały, czy siodełko.

Opublikowano
Godzinę temu, GrochowaMTB napisał:

Jak ktoś naprawdę nie ma kasy, proszę bardzo, jest rynek wtórny

Tak, a potem dokładanie do starego sprzętu, bo wychodzą rzeczy przypudrowane przez sprzedającego. IMO, do rekreacyjnej jazdy dużo lepszy będzie rower z niższej półki, ale nowy. 

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
33 minuty temu, de Villars napisał:

Tak, a potem dokładanie do starego sprzętu, bo wychodzą rzeczy przypudrowane przez sprzedającego. IMO, do rekreacyjnej jazdy dużo lepszy będzie rower z niższej półki, ale nowy. 

W sumie to fajny temat: "Jak dobrze kupić rower używany" W sensie kompleksowo opracować procedurę sprawdzenia roweru tak aby nawet mało doświadczony rowerzysta potrafił sobie taki rower sprawdzić. Mógł szajbajk nawet taki odcinek nakręcić i pokazać wszystko na jakimś przykładowym rowerze.

 

A już jest :D

 

Edytowane przez GrochowaMTB
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, remigiusz napisał:

zauważyłem że wielu rowerzystów przez lata przesiadając się na coraz to wyższe półki coś tracą, między innymi zdolność oceny różnego sprzętu

Może nie tyle zatracają zdolność oceny, co patrzą na sprzęt przez pryzmat siebie. Człowiek szybko przyzwyczaja się do lepszego. Do sztywniejszych korb, lepszych amortyzatorów, lżejszych kół czy innych drobiazgów, o których początkujący nawet nie pomyśli. I gdy później ma komuś polecić sprzęt na sam początek przygody, w niskim budżecie zawsze coś będzie do niczego.

1 godzinę temu, remigiusz napisał:

Jazda w większej części w suchych warunkach i okolicy dwóch tysięcy rocznie, to rower za 1500 zł przy minimum dbałości wystarczy. 

Nawet i za 1000zł by może wystarczył. Ot taki Triban 100: https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-100-id_8500949.html Szkoda tylko, że jednak z przodu nie ma choćby tych dwóch blatów. Ostatecznie można by modyfikować, ale to rodzi pytania o opłacalność takiego zakupu. 

Godzinę temu, WojtekWojtek napisał:

W tym budżecie, mimo wszystko, szczerze polecam Decathlon. Nawet jak coś będzie nie tak z rowerem, to na luzie wyegzekwujesz gwarancję np.:

https://www.decathlon.pl/rower-mtb-rockrider-520-275-id_8378535.html

Tylko trochę bez sensu kupować rower "górski" do jazdy po asfaltach i ubitych leśnych ścieżkach.

Edytowane przez Fenthin
  • Lubię to! 1
Opublikowano
45 minut temu, Fenthin napisał:

Tylko trochę bez sensu kupować rower "górski" do jazdy po asfaltach i ubitych leśnych ścieżkach.

 

Dlatego napisałem "np." - oferta decathlonu jest szersza - można zobaczyć co tam mają. Zakup o tyle dobry, że w przypadku problemów nie zostaniemy sami. decathlon ma jednak dobrą politykę gwarancyjną.

A ten rockrider to właśnie taki góral na leśne ścieżki i krawężniki ;)

Opublikowano

Problem w tym, że za bardzo nie ma wyboru. Jest szosa - Triban 500 za 1700zł. Ale nie wiem, czy to satysfakcjonuje autora tematu. Z rowerów crossowych jest Riverside 900 za 1600zł lub Riverside 500 za 1200zł. Ale one też ma jeden blat z przodu. I trochę ciężko z dostępnością w odpowiednim rozmiarze, szczególnie modelu 900.

Opublikowano

Dziękuję serdecznie za tak wysoką aktywność!

Tak jak dobrze ktoś zauważył, sam nie wiem do końca czego mam oczekiwać od nowego roweru, gdyż zwyczajnie nigdy takiego nie miałem. Mój sprzęt, a raczej złom nie oferował zbyt wiele. Być może źle zostało zinterpretowane słowo "trzeszczeć" w moim poście. Otóż mój kochany rower bardzo trzeszczał już po ~5km trasy. Przy każdym nacisku na pedały wydawał tak okropne dźwięki, że wstyd było jechać. To, że rower za 1500 zł nie będzie odzwierciedlał ciszy w próżni to wcale nie przeszkadza. W końcu jest to sprzęt mechaniczny, tam gdzie jest tarcie musi być coś słychać, szczególnie w tych pieniądzach. 

Sporo osób pisze o rynku wtórnym, jednak nie przymierzam się do takiego zakupu. Chciałbym od nowości znać swój rower i wiedzieć przez co przeszedł. Zdaję sobie sprawę z tego, iż mógłbym trafić na dużo lepszą ofertę w tych pieniądzach, trzeba mieć jednak na to czas aby siedzieć i wyszukiwać okazje. A człowiek z moją wiedzą ich zwyczajnie nie znajdzie.

Cieszę się, że rower Kands spotkał się z aprobatą. Jeżeli nic innego nie wyszukam to prawdopodobnie na niego padnie wybór. :)

PS. Mierzyłem się chyba po kilku głębszych, zmiana 75 cm -> 95 cm.

Opublikowano
W dniu 17.05.2018 o 20:00, GrochowaMTB napisał:

A już jest :D

no i co?

Opublikowano
18 godzin temu, de Villars napisał:

no i co?

jajco!

Opublikowano

Nikt nikomu tutaj w kieszeń nie patrzy, każdy kupuje za tyle ile uważa czy może sobie pozwolić. To czy będzie sprzęt nowy czy używany to rzecz drugorzędna, każda opcja ma swoje plusy- indywidualny wybór. 

Dodałbym jedną uwagę, niby nie sprzęt jeździ ale kiepski sprzęt może skutecznie wyleczyć z jazdy rowerem. Po kilku rowerach doszedłem do wniosku, że jednak lepiej dołożyć do czegoś lepszego, po prostu z perspektywy czasu tak wychodzi taniej. 

Za 1/2 ceny nowego najtańszego "górala" ze znanej sieci sprzedałem jeden ze swoich rowerów, na starym osprzęcie Alivio - ot  chociażby korba jeszcze na kwadrat, myślę, że 10 lat albo i lepiej osprzęt miał . Nabywca nie mógł się go nachwalić za precyzję zmiany przełożeń, pracę przerzutek, brak luzów w starym RST, porównując to do rocznego górala z "D" ,a z kolei ja  widziałem tylko braki porównując to z obecnym rowerem.  Także apetyt rośnie w miarę jedzenia i to chyba dobrze, bo inaczej na ulicy do tej pory królowałby jubilaty i wigry. 

Opublikowano
2 godziny temu, GrochowaMTB napisał:

jajco!

Błysnąłeś.

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, de Villars napisał:

Błysnąłeś.

Na uprzejmości uprzejmościami reaguję. Jak jesteś gburem to dostałeś gburowatą odpowiedź :)

Edytowane przez GrochowaMTB
Opublikowano

Już się tak nie pogrążaj, naprawdę nie trzeba.

Opublikowano (edytowane)

Witam. Dopiero zaczynam swoje rowerowe przygody i szukam czegoś  głównie do jazdy po mieście, czasem kilka kilometrów poza więc wybór padł na rower crossowy. Zastanawiam się nad tym modelem :

http://kands.pl/portfolio_page/28-kands-maestro-meski/

 

Byłem dzisiaj w kilku sklepach stacjonarnych natomiast rozumiem, że do tej kwoty to słaby ze mnie klient ale nikt mi konkretnie nic nie poradził nic ciekawego i nic  nie zaprezentował. Mam możliwość kupna Meridy V-20 za ok 1650 zł i zastanawiam się czy lepiej iść w kierunku ramy czy osprzętu. Sprzedawcy nastraszyli mnie, że w tych Kandsach są nie naturalne i strasznie rozciągnięte. Tak samo jak kwestia hamulców, wydaję mi się, że w tej cenie i na początek wystarczą V Brake, będą prostsze w serwisie i tańsze w eksploatacji wydaje mi się, że do 2 tyś nie znajdzie się dobrych tarczowych ? Miał ktoś z nimi do czynienia ? Pozdrawiam

Edytowane przez stasioooo
Opublikowano

V-brake jak najbardziej wystarczą do crossa, przynajmniej mnie wystarczały. Ale uważam, że znajdziesz dobrą sztukę na tarczach np Kross Evado 4.0 2017 https://trekking24.pl/rowery-turystyczne-2017/1067-rower-kross-evado-40-2017.html

W Meridzie stosują bardzo specyficzny mostek, jeżeli nie przeszkadza to czemu nie.  https://www.goride.pl/crossowe/merida-crossway-40-d-2017-odbior-osobisty?from=listing&campaign-id=20

Opublikowano

A co z tym Kandsem ? Bo jednak mnie chyba bardziej kusi tym osprzętem. 

Opublikowano

Nie jechałem nawet crossowym Kandsem, także się nie wypowiem. 

Opublikowano

Osprzęt łatwiej zmienić niż ramę czy koła. Kands i Lazaro mają specyficzną ramę, długa dość, co wpływa na pozycję i wygląd. Jak Ci się podoba to nie ma problemu. Mi wizualnie nie podchodzą :)

Opublikowano (edytowane)

Mi pasuje jak najbardziej, to ma być pierwszy rower na 2-3 lata, później znając wymagania będę inwestował więcej więc wydaje mi się, że w stosunku jakości do ceny powinien być ok . Jeszcze kwestia tej ramy, mam 185 cm i wedle specyfikacji jest to na pograniczu 19 i 21" , lepiej brać 19 ? Miał ktoś z nimi do czynienia ? 

 

 

Czy np pójść w to : 

http://allegro.pl/2018-lazaro-elitary-v3-alivio-27peed-hydraulika-i7245086466.html

Edytowane przez stasioooo
Opublikowano (edytowane)

Dzień dobry,

Poszukuję roweru na miasto (codzienne smiganie do pracy) i jakieś małe trasy pozamiejscie (do 50km), Miasto około 30tysi mieszkańsów, sporo dziurawych chodników i lipnego asfaltu. Może to być używka

-Chciałbym rower ze sztwnym widelcem lub amorem powietrznym

-Chciałbym aby można było założyć oponę 28x2.0 - są w ogóle fitnessy przyjmujące takie koło poza cube hyde pro i kona big rove?

-Fajnie jak będzie miał mocowania bagażnika
-Miło by było gdyby był na alfine ale nie jest to wymóg konieczny

Kolejnym punktem zaczepnym jest to, że jestem grubasem i ważę 120kg więc rower musi być wytrzymały a zarazem chciałbym aby był w miarę lekki.

Na chwilę obecną z tego co znalazłem moje kryteria spełnia:

Cube Hyde Pro - nowy za drogi, używek nie ma w tej chwili
Marin Muirwoods - rama super bo cr-mo ale cała reszta taka sobie
Może ktoś z Was ma jakieś inne propozycje? Czy może lepiej pod moją masę kupić 29er'a?

Edit: znalazłem takie coś: http://allegro.pl/jak-nowy-ghost-super-cross-30xt-roz-56cm-i7361413678.html Graty git, amor powietrzny z blokadą, cena spoko. Warto?

Edytowane przez DuchPuszczy
link

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...