Skocz do zawartości

MTB okolice 5000 i powyżej


Maciek

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Mam Orbee OiZ TR w wersji lekko custom tzn. jak wersja M-Team w wersji TR. Tak jak Ares napisał właśnie skończyłem na niej Swiss Epic (5 dni ścigania 350 km 12000 metrów) i to jest idealny rower na tego typu akcje. Swiss Epic generalnie jest dość mocno techniczny, zjazdy są prawie wyłącznie po trailach i tam moim zdaniem potrzeba wersji TR, zwłaszcza myk myka i 120 z przodu (zresztą jak dla mnie to wolałbym 160 z przodu... 🙂 ). Na prostych podjazdach możesz w pełni zablokować zawieszenie, a na jazdach, zwłaszcza jak piszesz, że chcesz się ścigać w górach a nie na Mazowszu to jednak myk myk się super sprawdza.

Najpopularniejszym rowerem w "peletonie" był Spec Epic (EVO), ale Orbea była też bardzo popularna, bardzo dużo zespołów na niej jechało. Co do rozmiaru, mam 189 cm i mm XL i to idealny rozmiar dla mnie. Te rowery mają dosyć konserwatywną geo więc z definicji nie są za długie. Przy 176 ja bym na bank brał M-kę ale to już Ty musisz zdecydować, ja uważam, że w większości zastosowań lepiej mieć dłuższy rower. Co do różnic 20 vs 21 - to geo tylko minimalnie zmienili, chwalą się, że w 21 używają jakiegoś nowego lżejszego karbonu... Ja bym spokojnie brał 20 jakbym miał dobrą okazję.

Jak masz jakieś konkretne pytania to pytaj.

Tu mój rowerek: 

Pozdrawiam

Krzysiek

Edytowane przez KrzysiekMTB
Opublikowano
26 minut temu, Kkaaeell napisał:

Evil Ci się już znudził?😜

W pierwotnej wersji chciałem pojechać Swiss Epic na Evilu... ale dobrze, że tego nie zrobiłem bo bym tam teraz jeszcze chyba jechał... 🙂 Na Evilu mam w przyszłym tygodniu wyścig enduro 😈😁

Opublikowano
5 godzin temu, dawid1110 napisał:

Hej

Poszukuje fulla na 2021 do startów w maratonach i XC. Ogólnie mieszkam w Warszawie i głównie tutaj śmigam jednak mam aspiracje i ochotę pościgać się nieco więcej w górach (Cyklokarpaty, etapówki w Sudetach). 

 

Po małym rozeznaniu mam dwa rowery na oku:

- Canyon Lux SF 6 2021

- Orbea Oiz M20 TR 2021

 

Oba rowery teoretycznie według producentów są do XC i maratonów jednak martwi mnie te 120 mm skoku w Orbei. Czy to już nie będzie jakoś przeszkadzało. Mój budżet to okolice 15 tysięcy (+/- 1500 zł) 

 

Wg. strony Canyona wszystko (dodatkowy hak + przesyłka + karton (?) ) wychodzi mnie 14287 zł.

Na Orbee mógłbym dostać 10 % upustu czyli wyniosło by mnie to 16649 zł (nieco ponad budżet no ale.. zakup na dłuższy czas)

 

Ogólnie bardzo podobają mi się oba rowery. Jednak osprzętowo to troche inne bajki (NX w canyonie vs GX w Orbei). Jednak osprzęt to coś co po jakimś czasie się tak czy tak zużywa i wymienia i w tym miejscu sam się zastanawiam czy nie postawić na dożywotnia gwarancję na ramę w Orbei. Co mnie jeszcze martwi po wprowadzeniu swoich rozmiarów (176 cm wzrostu i 78 cm długość nogi) wychodzi mi w Orbei S/M. W przypadku roweru bardziej wyścigowego pewnie wybrałbym ramę S, ale tutaj wg. strony producenta mogę zamontować tylko jeden bidon. W przypadku Canyona też wychodzi rama S, ale tutaj wchodzą tak czy tak 2 bidony. W przypadku długich wyjazdów czy dłuższych maratonów jednak 2 bidony to przewaga  .  Czy jest ktoś kto śmiga na podobnej Orbei z 2020 roku lub już na 2021 roczniku. 

Cannyon patrzac na najnowsze generacje rowerow ma juz lekko stare podejscie do geometrii.

 

Pytanie, czy jest sens miec 120mm , to dodatkowa waga, 10%  z tego co widuje. Czy taki skok w Polsce sie przyda?

Opublikowano

No jak się tak jeszcze zastanowiłem to w sumie mogę mieć w podobnej cenie Canyona Lux 7. Już z napędem Deore XT, fox przód i tył. 

Opublikowano

@dawid1110 musisz się zdecydować ile czasu chcesz spędzać na nizinach a ile na maratonach, których podałeś. Skok nie ma znaczenia jak się nie patrzy na geometrię. Na tą chwilę są dwie koncepcje fulli xc gdzie te ze 120mm mają nieco agresywniejsze geo typu choćby 67 stopni na główce czy 68 stopni. Te na 100 mm mają słabsze osiągi bo Lux ma blisko 70 stopni czyli typowo na takie Mazowsze. W górach różnica 1 stopnia już jest odczuwalna a ponad 2 to już sporo. Są wyjątki typu NS Synonim i tu jest to co piszę, że ogromną rolę ogrywa geometria. Ja bym wybrał opcję nieco agresywniejszą jak ta Orbea ale ja mieszkam w Krakowie i w góry mam najbliżej 25 minut autem. 

Opublikowano
14 minut temu, Ares napisał:

@dawid1110 musisz się zdecydować ile czasu chcesz spędzać na nizinach a ile na maratonach, których podałeś. Skok nie ma znaczenia jak się nie patrzy na geometrię. Na tą chwilę są dwie koncepcje fulli xc gdzie te ze 120mm mają nieco agresywniejsze geo typu choćby 67 stopni na główce czy 68 stopni. Te na 100 mm mają słabsze osiągi bo Lux ma blisko 70 stopni czyli typowo na takie Mazowsze. W górach różnica 1 stopnia już jest odczuwalna a ponad 2 to już sporo. Są wyjątki typu NS Synonim i tu jest to co piszę, że ogromną rolę ogrywa geometria. Ja bym wybrał opcję nieco agresywniejszą jak ta Orbea ale ja mieszkam w Krakowie i w góry mam najbliżej 25 minut autem. 

No właśnie dlatego muszę się porządnie rozpoznać na rynku I zastanowić 😉

Opublikowano
45 minut temu, dawid1110 napisał:

No właśnie dlatego muszę się porządnie rozpoznać na rynku I zastanowić 😉

Tez tak robie, bo bede zmienial i chce juz isc przyszlosciowo, bo kupisz takiego cannyona, a w nastepnym sezonie sie okaze, ze wszyscy od tego odejda na rzecz agresywniejszego kata.

Z katen agresywniejszym jest:

Ns bikes bardzo agresywny

Scott

Bianchi

Specialized na 2021 bardzo 

Cannondale na 2021 dosc mocno, z tego, co pamietam.

Wiecej pozucji nie znalazlem. 

 

Opublikowano
38 minut temu, PiotrRockrider napisał:

agresywniejszego kata

Agresywny masz na myśli bardziej płaski? No wszystko idzie w tym kierunku i do tego myk myk - i to ma sens. BTW Schurter na Swiss Epic też jechał z myk mykiem 🙂

 

 

Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, PiotrRockrider napisał:

Tez tak robie, bo bede zmienial i chce juz isc przyszlosciowo, bo kupisz takiego cannyona, a w nastepnym sezonie sie okaze, ze wszyscy od tego odejda na rzecz agresywniejszego kata.

Z katen agresywniejszym jest:

Ns bikes bardzo agresywny

Scott

Bianchi

Specialized na 2021 bardzo 

Cannondale na 2021 dosc mocno, z tego, co pamietam.

Wiecej pozucji nie znalazlem. 

 

Tylko też muszę się zastanowić tak jak napisał kolega @Ares - ile czasu będę spędzał w górach a ile tutaj na mazowszu czy jakiś mniejszych pagórkach :) Bo jednak mieszkając w Warszawie ciężko będzie co weekend wyskakiwać w góry :) Może jakieś góry świętokrzyskie ale tam myśle że spokojnie wystarczy Canyon. Ale też może pochodzę po urlopie po sklepach, poprzymierzam rowerki o bardziej agresywnej geometrii (podobnej do Orbei) i bardziej zbliżonej do Canyona :)

Edytowane przez dawid1110
Opublikowano (edytowane)
20 godzin temu, KrzysiekMTB napisał:

Agresywny masz na myśli bardziej płaski? No wszystko idzie w tym kierunku i do tego myk myk - i to ma sens. BTW Schurter na Swiss Epic też jechał z myk mykiem 🙂

 

 

Tak, nizszy kat niz wyzszy. Bylem kompletnie w tym wszystkim zielony jeszcze 2mce temu ale juz teraz wiem, zeby unikac rowerow z katem wiekszym niz 68,5 bo zaraz bedzie niedosyt, jak producenci pojda w 68; 67,5 ;

Speca nowy model na 2021 jak sie pojawil to ma nizszy kat niz model z 2020 i dluzszy reach. Mysle, to to kolejny przyklad w jakim to kierunku idzie.

 

Przypomnialo mi sie, jeszcze ze progresywna geometrie albo progresywniejsza od wiekszosci marek ma firma

SUPERIOR

a jeszcze bardziej progresywna ma

Mondraker i do tego wyglad najciekawszy jak dla mnie.

Ns bike w swojej cenie jest swietny, progresywny i wazy z opuszczana sztyca tyle, co inne rowery bez tego dodatku, czesto te rowery osiagaja wage ns bikesa dopiero przy wyzszej cenie.

Edytowane przez PiotrRockrider
zamiast Mondraker wpisałem Dartmor
Opublikowano

No dobra - ale w przypadku użycia  60-70 % użycia Mazowsze + góry Świętokrzyskie  i 40 - 30 % użycie na górskich maratonach i wyprawach rowerowych - czy odczuję ten kąt główki w Canyonie vs przykładowo Orbea czy Scott? 

Opublikowano

@dawid1110 między tymi dwoma nie specjalnie ale jak porównać Lux'a do przykładowo Scotta Sparka 120mm to już tak. Ja bym jednak zadał pytanie inaczej czyli na ile "120mm" przeszkadza na Mazowszu. 

Opublikowano

@Ares no tak - tylko jak tak patrzę to model Scotta który by mnie interesował (Scott Spark 900 RC Team) posiada skok 100mm przód i 110 mm tył. Przy kącie główki ramy 68,5 stopnia. I tutaj prywatnie sam bym się chylił ku Canyonowi.  Skok 120 mm jest w modelach Scott Spark 920, a tam faktycznie kąt główki ramy wynosi 67,2 stopnia. Jednak jakoś niezbyt chce połączenie karbonowego przodu i aluminiowego tylnego trójkąta :)

Opublikowano

@dawid1110 jak pisałem wszystko się rozchodzi ile i gdzie chcesz sobie po trudniejszym terenie polatać. Trend w światowym xco jest bliższy Orbei czy temu Sparkowi 920. Nie wiem na ile rama Lux'a to nowa czy starsza konstrukcja ale jak nowa to trochę zastali w blokach. Sam zdecyduj czy taki układ Ci odpowiada. Nie wydajesz przecież małej kwoty. 

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
22 godziny temu, dawid1110 napisał:

@Ares no tak - tylko jak tak patrzę to model Scotta który by mnie interesował (Scott Spark 900 RC Team) posiada skok 100mm przód i 110 mm tył. Przy kącie główki ramy 68,5 stopnia. I tutaj prywatnie sam bym się chylił ku Canyonowi.  Skok 120 mm jest w modelach Scott Spark 920, a tam faktycznie kąt główki ramy wynosi 67,2 stopnia. Jednak jakoś niezbyt chce połączenie karbonowego przodu i aluminiowego tylnego trójkąta :)

Myślisz, że poczujesz różnicę między trójkąt Alu vs carbon? I czy będzie istotna? 

 

Sam stwierdziłem, że najważniejszymi parametrami jest geometria, waga roweru i cena. To jakimi drogami producent je osiągnął nie powinno być dla nas argumentem za lub przeciw danemu rowerowi.

Teraz, to rowery za 4000 zl maja sztywne osie i osprzęt NX, który działa bardzo dobrze. Jedyne czego takiemu rowerowi brakuje względem takiemu 5 razy droższemu, to niższej wagi. Na rowerze X o wadze 10,5 kg na sram gx pojedziemy tak samo szybko, jak na rowerze Y o wadze 10,5 tej samej geometrii ale osprzęcie xx1.

22 godziny temu, dawid1110 napisał:

@Ares no tak - tylko jak tak patrzę to model Scotta który by mnie interesował (Scott Spark 900 RC Team) posiada skok 100mm przód i 110 mm tył. Przy kącie główki ramy 68,5 stopnia. I tutaj prywatnie sam bym się chylił ku Canyonowi.  Skok 120 mm jest w modelach Scott Spark 920, a tam faktycznie kąt główki ramy wynosi 67,2 stopnia. Jednak jakoś niezbyt chce połączenie karbonowego przodu i aluminiowego tylnego trójkąta :)

Teraz wlazłem w tego Scotta Sparka 920. 12,5kg.    Za 8 tys zł Rockrider xc900s tyle waży. Można go doinwestować o lepsze koła i myk myka.   Nie widzę sensu dopłacać 10 tys zł do znanych marek, żeby prawie nic nie zyskać. Rockrider też ma po 120mm skoku przód i tył.

Edytowane przez PiotrRockrider
Opublikowano

Nie kierował bym sie aż tak mocno kątem główki ramy. Nie ma to przecież znaczenia większego na maratonach w Polsce.

"Uzbroisz" się po zęby a potem z łatwością wyprzedzi Cię i na zjeździe i podjeździe 14latek z lokalnego klubu kolarskiego na ramie Accent z kątem 70 stopni

Bo zna każdy kamień a Ty masz w góry i 400km więc widujesz je okazjonalnie. Po prostu kup dobry lekki rower, zima na zwifcie a w góry na single pojedź jeszcze kilka razy w tym roku

Opublikowano

W sumie racja. Cena i waga  najważniejsze.

Opublikowano
1 godzinę temu, XGrzesX napisał:

Scott Scale 965 2021

Ja bym wybrał Scott,ale powiem Ci, że w osprzęcie d...py nie urywa. Heble i amor do wymiany.

Opublikowano
18 godzin temu, Accent_Szaj napisał:

Ja bym wybrał Scott,ale powiem Ci, że w osprzęcie d...py nie urywa. Heble i amor do wymiany.

No właśnie, Merida ma lepszy trochę osprzęt. Szczególnie amortyzator. A czemu Scott a nie Merida ? Merida ma zachwalaną ramę, przynajmniej tak zauważyłem.

Opublikowano
6 minut temu, XGrzesX napisał:

czemu Scott

Po pierwsze,bo to Scott ;) ,a tak na poważnie to:

Rama która jest podstawą, bardziej mi leży. Jest ładniejsza i w razie konieczności sprzedaż go dużo lepiej.

Amory jak już pisałem,to kwestia dyskusyjna ,jak dla mnie oba do wymiany.

Jeszcze trzeba pamiętać o heblach 

Opublikowano

Cześć,

To mój pierwszy post także witam wszystkich serdecznie.

Krótkie info o mnie:

Prawie 40 lat, 170cm, 63kg. od kilku lat jeżdżę tanią szosą, startuję w triathlonach. Mieszkam w Warszawie. Kręci mnie współzawodnictwo, ale lubię sobie kilka razy w roku wyskoczyć i zdobyć jakąś konkretną górę albo założyć 32mm i pośmigać po lesie. Na pewno sporo jeszcze przede mną do zrobienia w kwestii siły i techniki.

Do tej pory myślałem, że naturalną opcją będzie lepsza, karbonowa szosa (ok. 12 kpln). Ale ciągnie mnie w stronę MTB bo jest przyroda, fajny flow, nieustanne skupienie, ciśnięcie przez wymagający teren i ta dawka adrenaliny, gdzie jedziesz blisko strefy komfortu bezpieczeństwa (to moje odczucia po wycieczkach w las na tribanie na panaracerach gravelking 32 I ważny element - zawody mtb, których jak widzę jest sporo i sezon mtb jest dłuższy niż triathlonowy, czyli można w październiku i nawet później fajnie porywalizować (bardziej ze sobą biorać pod uwagę mój poziom). Na co dzień trenowałbym w Warszawie i okolicach (np. las bielański, WAT, Kampinos,?) ale kilka razy w roku (urlop, weekednowe wypady) chciałbym mieć opcję wjechania w jakiś lekko trudniejszy teren. Na pewno fajnie by było mieć możliwość zrobić jakiegoś dropa itp.

Dlatego pomału zmieniam myślenie na kupno jakiegoś hardtaila 27,5 w okolicach 6-7k. A szosa kiedyś tam, później.

Mam w związku z tym kilka pytań:

1. Zakładając moje potrzeby i wagę wydaje mi się, że dobre byłoby dla mnie coś pomiędzy XC a trail, czyli pewnie sztywne XC 27,5 z opuszczaną sztycą, jednym blatem z przodu, bardziej trailową geometrią i w miarę lekkie (max 13kg?), tak, żeby na płaskim Mazowszu nie targać pod górkę 14 kilo. Czy dobrze myślę? Czy potrzebuję skoku 120mm przy mojej wadze? Może po prostu wstawić do jakiegoś lekkiego XC sztycę opuszczaną i od biedy da radę od czasu do czasu pojeździć po kamieniach/korzeniach?

2. Jak to jest z zawodami dla amatorów ale tych właśnie raczej bliżej Mazowsza? Wydaje mi się, że większość to XC? Czy na takich zawodach sprawdzają się traile czy raczej tylko XC?

3. Przeglądając potencjalne rowery nie widzę w trailach manetki blokady amortyzatora. Wydaje mi się to bardzo fajną funkcją.

4. Proszę o polecenie jakichś konkretnych modeli. Stosunek ceny do jakości nie jest dla mnie jakiś kluczowy. Nie mam sztywnego budżetu, podchodzę do tego bardziej zdroworozsądkowo (pierwsze MTB a za rok pewnie zakup droższej szosy), ale jak mnie przekonacie do czegoś to ja żonę też przekonam .

Opublikowano

Zwróć uwagę, że droppera nie zainstalujesz w każdej ramie (musi być ST odpowienio krótka). Odnośnie blokady w ścieżkowcach - to nie są rowery optymalizowane do podjeżdżania czy wyścigów. Tam gdzie ścieżkowiec czuje się jak ryba w wodzie zablokowany (np. przypadkowo) amortyzator może być niebezpieczny. Spójrz na rockrider xc500. Za takie pieniądze szukałbym czegoś w tej okolicy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...