Skocz do zawartości

MTB do około 4000 - 4999zł


Pomidorczyk
Przejdź do rozwiązania Rozwiązane przez WSPARCIE,

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 minut temu, WRU89 napisał:

każdy ma inne zdanie

Bo ja patrzę pod kątem twojego ojca (mam 41l.) ,a @PiotrekGT pod twoim kątem ;)

Musisz się zastanowić kto będzie częściej jeździł i gdzie.

Opublikowano

Jadąc na dużym blacie po asfalcie i używając szybszej części kasety defakto jeździmy na 1x, bo pokażcie mi kogoś jadącego na mtb po asfalcie używającego małej zębatki. Kwestia doboru zębatki i kasety.

Opublikowano
7 minut temu, PiotrekGT napisał:

Kwestia doboru zębatki i kasety.

Nie zawsze zmieści się wiekszy blat :/ i jesteś skazany na np 32T

 

Opublikowano

Ale istnieją napędy z najmniejszą koronką 10T a nie 11T, a to dużo zmienia

Opublikowano
5 minut temu, PiotrekGT napisał:

koronką 10T a nie 11T

Tak,ale to droga impreza :(

Opublikowano
45 minut temu, WRU89 napisał:

Kurde to jest jakaś masakra. Za dużo tego wszystkiego 😅 każdy ma inne zdanie , jedyna opcja to pojechać do sklepu wsiąść na taki rower i się samemu przekonać.

I niestety jeżdżąc po sklepie nie poczuć tego co na trasie czy w górach :) ale powiem tak : czego nie wybierzesz jak będzie przyzwoite będziesz zadowolony :)

Opublikowano
54 minuty temu, WRU89 napisał:

Kurde to jest jakaś masakra. Za dużo tego wszystkiego 😅 każdy ma inne zdanie , jedyna opcja to pojechać do sklepu wsiąść na taki rower i się samemu przekonać.

Pod sklepem to sobie możesz pooglądać... By coś wiedzieć trzeba by rower na dzień dla Ciebie i Twojego Taty. Z drugiej strony masz tam w tej Wielkopolsce jakieś "zmarszczki" by w ogóle rozważać cokolwiek Trailowego? Nie wiem czy coś się zmieniło ale czy na klasycznych HT to już nie da się jeżdzić? Co jest z nimi nie tak? Kilka dni temu zrobiłem blisko 100km po Puszczy Niepołomickiej. Asfalt, szutry, gorsze drogi czy jazda wałami Drwinki. Wszystkie 3 blaty w użyciu i nie ma znaczenia wielkiego, że koło 26er. Jak bym miał jechać na 1x to chyba bym skończył na 10 km i wrócił do domu. Jak chcesz i pewnie to zrobisz czyli rower z 1x to przynajmniej zostaw sobie opcję awaryjną na dołożenie i przedniej przerzutki i korby 2x. 

Wszyscy wychwalający 1x w takich warunkach niech się pochwalą w jakim czasie znikają im najmniejsze koronki w tym to wielkie cudo 10T. 

Opublikowano
I niestety jeżdżąc po sklepie nie poczuć tego co na trasie czy w górach ale powiem tak : czego nie wybierzesz jak będzie przyzwoite będziesz zadowolony
To nie jest tak że każdy ma inne zdanie, po prostu Accent_Szaj jest bardzo konsekwentny w swoich poglądach ;)

Rzeczywiście może być tak że braknie Ci na płaskim w napędzie 1x. Ale musisz mieć :
a) nogę wytrenowaną jak kolarski koń i wtedy bez wymiany na większy blat (34/36) ani rusz
b) bardzo bardzo złą technikę pedałowania i domyślnie szukać przełożeń pod niskie kadencje co jest bardzo niezdrowe dla kolan i (w moim przypadku przynajmniej) powoduje że produkuję mnie wat=bardziej się męczę
c) złą pozycję na rowerze, która wymusza złą kadencję

Jak nie spełniasz powyższych to luz. Nie wierzę w historie ludzi którzy nagle odkryli kolarski talent i im brakuje asfaltowych przełożeń na świeżo kupionym rowerze MTB, nie mówiąc nawet o tym że to rower trailowy
  • Lubię to! 1
Opublikowano
36 minut temu, Ares napisał:

Kilka dni temu zrobiłem blisko 100km po Puszczy Niepołomickiej. Asfalt, szutry, gorsze drogi czy jazda wałami Drwinki. Wszystkie 3 blaty w użyciu

Z ciekawości gdzie miałeś konieczność zrzucać na najmniejszy w puszczy ? 

Opublikowano
Pod sklepem to sobie możesz pooglądać... By coś wiedzieć trzeba by rower na dzień dla Ciebie i Twojego Taty. Z drugiej strony masz tam w tej Wielkopolsce jakieś "zmarszczki" by w ogóle rozważać cokolwiek Trailowego? Nie wiem czy coś się zmieniło ale czy na klasycznych HT to już nie da się jeżdzić? Co jest z nimi nie tak? Kilka dni temu zrobiłem blisko 100km po Puszczy Niepołomickiej. Asfalt, szutry, gorsze drogi czy jazda wałami Drwinki. Wszystkie 3 blaty w użyciu i nie ma znaczenia wielkiego, że koło 26er. Jak bym miał jechać na 1x to chyba bym skończył na 10 km i wrócił do domu. Jak chcesz i pewnie to zrobisz czyli rower z 1x to przynajmniej zostaw sobie opcję awaryjną na dołożenie i przedniej przerzutki i korby 2x. 
Wszyscy wychwalający 1x w takich warunkach niech się pochwalą w jakim czasie znikają im najmniejsze koronki w tym to wielkie cudo 10T. 
U mnie za każdym razem najbardziej się zużywała gdzieś tak trzecia największa zębatka. Od siłowego podjeżdżania na stojaco
Opublikowano

Ja ostatnio zasiadłem do roweru 1x10 i naprawdę nie wiem jaką bym musiał mieć nogę, żeby narzekać na prędkość, szczególnie, że mówimy o MTB, a nie szosie czy gravelu.

Opublikowano
2 godziny temu, taki_jeden napisał:

Z ciekawości gdzie miałeś konieczność zrzucać na najmniejszy w puszczy ? 

Cały odcinek wałami od Drwiny po most na Drwince naprzeciwko wsi Chobot. I też jakiś 1 km typowo po lesie bez drogi, szutru czy jakiejkolwiek ścieżki. Trochę dało rady na 2x2 ale to była czysta rekreacja więc nie chciało mi się siłowo przepychać. 

Uciekałem też przed zmrokiem oraz deszczem bo bez lampek i srogi pocisk przez 15 min szedł od parkingu w Przyborowie do Niepołomic. Nie powiem bo po tych 15 min to już miałem dość. W użyciu 44T z przodu i tył 15-13T. Owszem 26er i tak dalej ale znowu opony typowo MTB. Da się wszystko skompensować wielkością przedniego blatu ale to i tak nie będzie nigdy napęd uniwersalny również do podziału z kimś innym. Myślę też, że tutaj @Accent_Szajma spore doświadczenie skoro nadal trzyma u siebie w sumie nowym rowerze 2x. Gdzieś coś musi być nie halo, że nie ma 1x. 

  • Lubię to! 1
Opublikowano
Godzinę temu, Ares napisał:

Da się wszystko skompensować wielkością przedniego blatu ale to i tak nie będzie nigdy napęd uniwersalny również do podziału z kimś innym

Dokładnie o tym piszę. W moim wypadku,jak chcę pojechać z żoną po asfalcie,lub gdzieś dojechać to duży blat jest bezcenny. Znowu jak w lasku Wolskim wyjeżdżamy pod górę to mały jest idealny.

Przy 1x musisz z czegoś zrezygnować. Albo z prędkości 99%MTB,albo z miękkich.

Tak jak to napisał @Ares jak masz się dzielić z tatą,to napęd musi być uniwersalny,lub zostaw sobie możliwość dołożenia 2x.

 

Opublikowano

Nie mam co prawda za wiele okazji jeździć z żoną bo nie mam z kim dzieci zostawić, ale byłem z nią na objeździe trasy triathlonu w Mietkowie (żona chce w nim wystartować) i spokojnie dało radę utrzymać tempo za kolarzówką... No na zjazdach nie miałem czym dokręcić ale na płaskim 30km/h bez problemu


A pomyślałem że dorzucę jeszcze jakis filmik. Na górskich maratonach praktycznie zawsze jest na początku kilka km szutrów czy wręcz asfaltu by się grupa rozciągnęła i nie zrobiły się korki na singlach.

Tu jakiś filmik z licznikiem

Opublikowano

Pewnie więcej ja na rowerze bym śmigał,  po lesie i bardziej agresywnie ale też bez przesady. A tata to raczej ścieki.

Ale jak czytam wasze odpowiedzi to chyba najlepiej będzie jednak uzbierać na swój rower , więc chyba na ten rok obejde się smakiem

Opublikowano
21 minut temu, WRU89 napisał:

na swój rower

Cholera wie,może lepiej szczerze pogadaj z ojcem. Czy maszyna może być wybrana bardziej pod Ciebie.

Opublikowano (edytowane)
18 godzin temu, Accent_Szaj napisał:

Cholera wie,może lepiej szczerze pogadaj z ojcem. Czy maszyna może być wybrana bardziej pod Ciebie.

Ogólnie tak, mój tata to gadzeciarz co lubi mieć nie koniecznie używać:D będzie jeździł raz na jakiś czas na ścieżkach. Po asfalcie raczej nie.

A ja chce typowo do lasu. Ktoś pytał czy u mnie jest w ogóle jakiś teren. Wlkp raczej płasko, ale lasy mamy wiadomo i chciałbym kilka razy w roku wziąć rower na mazury czy w góry.

Kupiłem w tym roku gravela za 4 tys i na początku to była cena dla mnie kosmos po czasie widzę że to dolna granica cen. Zastanawiam się z tym mtb czy rzeczywiście iść w górę z cena. Zależy mi żeby miał sztywne osie i powietrzny amor.

A ojcu to za jakiś czas spłace i namówie żeby kupił sobie fulla :D

Edytowane przez WRU89
Opublikowano
2 godziny temu, WRU89 napisał:

będzie jeździł raz na jakiś czas na ścieżkach

Nie no to spoko,bierz to co tobie pasuje,w najgorszym wypadku ojciec weźmie gravela.

Opublikowano
12 minut temu, Accent_Szaj napisał:

Nie no to spoko,bierz to co tobie pasuje,w najgorszym wypadku ojciec weźmie gravela.

No i teraz pytanie, jeśli biorę większość wypraw to będzie niziny las ale chętnie zbaczanie że ścieżek i kilkukrotne wypady w roku ba mazury być może też Karkonosze to brać xc czy jednak ten trail?

I kwestia kół,  wiem że to kwestia indywidualna ale do jazdy jakiej opisałem lepiej 27,5 czy 29 ? A może 27 + ? Na wypożyczonym plusie jechalem w tym roku po mazurskich lasach , mega frajda,  ale podejrzewam że obojętnie na co wysiądę trochę droższego to będę zajarany:D

Opublikowano
5 minut temu, WRU89 napisał:

obojętnie na co wysiądę trochę droższego to będę zajarany :D

Dokladbie tak,tym bardziej że to będzie twój pierwszy.

Przy pierwszym rowerze nie ma co zastanawiać się nad wielkością koła. Jeszcze przedział cenowy nie za wysoki.

Skup się nad osprzętem i Amorem.

Koła 27,5 jak i 29 ma swoje wady i zalety.

Opublikowano

Największą wadą standardu 27.5 to to że się nie przyjął łącząc w sobie wady 26 i 29

Opublikowano
20 minut temu, komandosek napisał:

sobie wady 26 i 29

A jakież to wady?

29" dobrze wybierają nierówności,a 27,5" są bardziej zwinne i lepiej przyspieszają. Dzięki swojemu. Rower lepiej przyspiesza,ale ma mniejszą Vmax.

Opublikowano

To standard który umarł, tak samo jak 26. Gdzieś tam jeszcze znajdziesz w katalogach tańsze modele pod 27.5 ale choćby Trek nawet w rozmiarze S obecnie stosuje już koła 29. Bo rama jest tak zaprojektowana że koła się mieszczą bez negatywnego wpływu na długość a przez to zwrotność. Popyt na takie rowery spada i bez sensu brać nowy 27.5



Opublikowano
29 minut temu, komandosek napisał:

To standard który umarł

I klasyka :P 27,5" be,bo producenci go przestają robić,2x tak samo xD.To że producenci idąc na masówkę przestają coś produkować to wcale nie znaczy że coś jest złe

Przecież już gadaliśmy o 27,5 vs 29" w tym temacie ;) 

 

  • Lubię to! 1
Opublikowano
2 godziny temu, komandosek napisał:

Największą wadą standardu 27.5 to to że się nie przyjął emoji14.png łącząc w sobie wady 26 i 29

Nie, że się nie przyjął tylko trzeba trzepać kapustę i kasa musi się zgadzać. Oni za nas decydują co jest dobre a nie rynek. Jak weżmiesz dość popularny rozmiar koła 27,5 na szerokich obręczach i wstawisz oponę 2,5" to nie wiele to ustępuje 29er w popularnych do nie dawna rozmiarach z laczkami typu 2,35. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...