Skocz do zawartości

Czy to podjeżdża?


Bjoernrider

Rekomendowane odpowiedzi

Bry.

Kobita ma chce fulla. Zuch.

Z tym, że jak zaczęliśmy grzebać to się zrobiła szajba bo typów, podtypów i subkategorii wraz z niuansami jest tyle, że się słabo robi.

Otóż chcemy jeździć po górach, znaczy jeździmy, ale na sztywno obecnie. Szlaki różna, czasem to trasa Lipowa- Skrzyczne, czyli podjazd drogą transportu leśnego i zjazd tą że, albo dalej na Małe Skrzyczne, czyli kamulce, ale do wytrzymania. Względnie szlaki piesze gdzie trzeba się trochę pomęczyć. Generalnie podjeżdżanie i potem zjazd.

Czytając recenzje i testy można przeczytać, że ścieżkowiec ale świetnie podjeżdża, że kąty takie czy śmakie ma niby ścieżkowe a jeździ jak XC bo koło duże i ten tam podobne...A ja przy drugim drinku siadam bo dymi...

Zatem konkret jest taki https://www.canyon.com/pl/mtb/neuron/neuron-al-6-0-wmn.html .

A pytanie następujące: czy na tym rowerze można robić długie podjazdy celem późniejszego zjechania mając przy obu satysfakcję i zabawę, czy trzeba będzie to targać na górę na plecach albo wyciągiem bo podjazdy będą głupotą...?

Może by bardziej kumaci w geometrii Koledzy się wypowiedzieli bo ja pewien jestem tylko tego, że to nie enduro jest.

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Neuron jest bardziej do ciśnięcia w ogólnie płaskim terenie. Będzie się łatwo jechało do góry, ale trudniej zjeżdżało. Chodzi najbardziej o kąt główki ramy -- to, jak bardzo jest pochylony amortyzator. W tym terenie raczej nie potrzeba więcej niż 140 mm skoku, ale geometria do stabilnego zjeżdżania już się przyda. Celowałbym w serie Canyon Spectral, Scott Spark (nie RC), Kross Soil i podobne rowery.

Odnośnik do komentarza

Hmm...

Widzisz w Spectralu widzę wyciskacz jęzora pod górkę i napęd średni żeby po płaskim cisnąć właśnie.

Te zjazdy, o których wspominałem to jest konsekwencja tego, że lubimy góry zdobywać, nie zaś cel sam w sobie. Daleko nam do zjazdowców i chcoiaż lubimy, nia zamierzamy uprawiać downhillu. Zdarzają się kawałki "ciekawsze"...

Nie obraziłbym się też gdybym mógł podziczyć nim po lesie żeby nie trzymać hardtaila.

A Spark ma kąt główki jak Neuron tak na marginesie...

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Kąt główki Neurona to 69,5 stopnia, a Sparka 67,2 lub 66,9 (zależnie od kół). Te pojedyncze stopnie istotnie wpływają na prowadzenie roweru. Tak na marginesie.

Bardziej efektywny będzie rower z kołami 29", krótkim skokiem i raczej pionową główką ramy. Bardziej stabilny będzie ten z położonym przodem i dłuższym skokiem... i nadal kołami 29". Mniejsze koła poprawiają zwrotność i przyspieszenie.

Proponuję wybrać się na jazdy testowe i porównać.

Sparka obejrzysz tu: https://www.scott.pl/testy/

Meridę One-Twenty (podobna geometria jak Neuron) obejrzysz tu: https://testy.rowerymerida.pl/lokalizacje-testow.html

Edytowane przez Andrzej Sawicki
Odnośnik do komentarza

@Bjoernrider jeździłeś już na fulu w terenie?

Już kilka razy to pisałem, ale się powtórzę. Wbrew pozorom i obiegowym opiniom, podjeżdżanie na fulu jest łatwiejsze niż na hardtailu. Teoretycznie hardail jest lżejszy, nie buja więc powinien podjeżdżać lepiej. W praktyce trochę większy ciężar fula i to mityczne bujanie z nawiązką rekompensuje doskonała trakcja którą zapewnia nam full. Czym trudniejszy, bardziej techniczny teren, tym bardziej ten efekt jest widoczny. Więc nie ma się co bać, ze na fulu to nie podjadę. Gorzej podjeżdża się po asfalcie, ewentualnie na bardzo łatwych, szutrowych trasach - wiadomo rower jest cięższy, a z dobrodziejstw zawieszenia nie bardzo da się korzystać.

Neuron to raczej rower do XC. Do jazdy po górach zdecydowanie brałbym rower pokroju Spectrala, naprawdę różnica w geometrii to jest przepaść jeśli chodzi o prowadzenie się roweru.

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza

Bez problemu na tym Neuronie i podjedziesz i zjedziesz, chyba że zależy Ci na wykręcaniu czasów lub przy zjazdach ma na myśli na prawdę poważne "ukształtowanie terenu" ;) Rower ma wystarczający zakres przełożeń i blokady skoku, wiec można całość na podjeździe usztywnić, aby efektywniej przekazywać moc na koło napedowe. Jedynie przy na prawdę mocnej jeździe w dół 120mm skoku może okazać się nieco za mało. Jednak jest to do zaakceptowania biorąc pod uwagę dość dużą uniwersalność tego sprzętu. 

Odnośnik do komentarza
mateusz_zwolinski

Generalnie każdy współczesny rower trailowy spełni Wasze oczekiwania. Są świetne zarówno do podjeżdżania jak i zjeżdżania. Proponuje po prostu zapoznać się z ofertami tego typu zabawek u poszczególnych producentów i wybrać coś dla siebie. Pod kątem ceny, wyposażenia, koloru, czegokolwiek :) Canyon ma dobry stosunek jakości do ceny ale wadą jest sprzedaż wysyłkowa, gdzie w razie reklamacji czy awarii trzeba rower pakować i wysyłać do Niemiec. Korzystnie jest znaleźć dobrego sprzedawce lokalnie u siebie, wytargować dobry rabat na sprzęt i mieć zawsze pod ręką serwisanta. Co jest bardzo wygodne zwłaszcza jeśli nie chce się samemu grzebać w częściach.

Edytowane przez mateusz_zwolinski
Odnośnik do komentarza
56 minut temu, Andrzej Sawicki napisał:

Kąt główki Neurona to 69,5 stopnia, a Sparka 67,2 lub 66,9 (zależnie od kół). Te pojedyncze stopnie istotnie wpływają na prowadzenie roweru. Tak na marginesie.

Bardziej efektywny będzie rower z kołami 29", krótkim skokiem i raczej pionową główką ramy. Bardziej stabilny będzie ten z położonym przodem i dłuższym skokiem... i nadal kołami 29". Mniejsze koła poprawiają zwrotność i przyspieszenie.

Proponuję wybrać się na jazdy testowe i porównać.

Sparka obejrzysz tu: https://www.scott.pl/testy/

Meridę One-Twenty (podobna geometria jak Neuron) obejrzysz tu: https://testy.rowerymerida.pl/lokalizacje-testow.html

Przepraszam, coś musiałem pokręcić z tymi kątami. Rzeczywiście.

2 minuty temu, mateusz_zwolinski napisał:

Generalnie każdy współczesny rower trailowy spełni Wasze oczekiwania. Są świetne zarówno do podjeżdżania jak i zjeżdżania. Proponuje po prostu zapoznać się z ofertami tego typu zabawek u poszczególnych producentów i wybrać coś dla siebie. Pod kątem ceny, wyposażenia, koloru, czegokolwiek :) Canyon ma dobry stosunek jakości do ceny ale wadą jest sprzedaż wysyłkowa, gdzie w razie reklamacji czy awarii trzeba rower pakować i wysyłać do Niemiec. Korzystnie jest znaleźć dobrego sprzedawce lokalnie u siebie, wytargować dobry rabat ma sprzęt i mieć zawsze pod ręką serwisanta, zwłaszcza jeśli nie chce się samemu grzebać w częściach.

Pomieszkujemy w Szczecinie, więc Canyon jakby stamtąd.

Odnośnik do komentarza
mateusz_zwolinski

To masz sporo szczęścia, że mieszkasz w Szczecinie w takim razie. Canyony wyglądają bardzo spoko :)

Też się rozglądam za trailowym fullem i od jakiegoś czasu jestem fanem Treka. Chyba wezmę Fuel Exa w wersji 27,5+. Nie jestem fanem kół 29, a wiem, że Trek i Canyon zresztą też, przy ramach M i większych ładują właśnie to 29..

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Fulle Treka są bardzo ciężkie (tak o kilogram względem konkurencji), a do tego drogie jak na prezentowany osprzęt. Trzeba ostro negocjować, aby miał sens taki zakup. Chyba bym wolał rodzimego NS Bikes Snabb 130. Założyłem o tym temat przed zakupem Sparka w promocji.

Odnośnik do komentarza

Ze Scottem też nieróżowo jeśli chodzi o ceny...

Inna sprawa, że miałem kiedyś Scale'a. Dziwne było to, że mojej żony Cube dawał radę bez grzebania i był idiotoodporny , a ten nie do końca. Był świetny, ale wymagał grzebania...

Edytowane przez Bjoernrider
Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Też miałem Scale, przez 12 lat bez problemów. ;) Co do cen to niestety prawda. Tylko w promocji kupować. Nawet wtedy najtańszy sensowny osprzętowo Spark to ponad dycha...

Odnośnik do komentarza
mateusz_zwolinski

Bez przesady, za 13 koła masz Fuel Exa na GX Eagle z całkiem przyzwoitym zawieszeniem. Po sezonie nawet kilka tysi mniej zapłacisz.. Do wymiany opony na starcie ale wiadomo, tutaj każdy ma swoje preferencje :)

Odnośnik do komentarza
mateusz_zwolinski

Wow, osprzęt w tym Krossie konkret..

12 minut temu, Andrzej Sawicki napisał:

Za 13 koła są lepsze opcje niż Fuel Ex, np. Marin B17 3.

Marina nigdy nie próbowałem, więc nie wiem jak to jeździ i czy jest tak wygodne jak Trek ale mogę z całą pewnością powiedzieć, że nie siedzi mi z samego wyglądu. Jakiś taki mocno siermiężny.. To kwestia gustu oczywiście ale Trek najbardziej mi leży. Jest jeszcze przepiękny YT ale sprowadzanie tego do Polski to musi być upierdliwa sprawa.

Edytowane przez mateusz_zwolinski
Odnośnik do komentarza

E tam, fajny... Rzecz gustu oczywiście, ale charakterystyczny jest co by nie gadać. Mnie się Kona zawsze podobały... 

Fajne te sprzęty, ale mnie jeden blat z przodu odstrasza. 

A te 3 stopnie w główce ramy...?co zmienią na pojazdach? I jak bardzo zatrują mi życie na drodze w dół? 

Ja obecnie, od zawsze zresztą, na sztywnym xc szlaki przemierzam. To jaka będzie różnica? 

Odnośnik do komentarza
mateusz_zwolinski

Dotyczy to przede wszystkim zjazdu i ostrych zakrętów. Płaski kąt główki, w stylu 65 / 66 na pewno da Ci większe poczucie stabilności i kontroli roweru.

Duże znaczenie ma też krótki mostek i szeroka kiera :)

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Bardziej pionowa główka ramy nie utrudni podjeżdżania. Będzie miała znaczenie przy stromych zjazdach, bo pochyla nas do przodu i łatwiej o fikołka.

1x12 ma prawie taki sam zakres przełożeń jak 2x10. Nie ma się co stresować, chyba że ceną.

Odnośnik do komentarza
Godzinę temu, Bjoernrider napisał:

A te 3 stopnie w główce ramy...?co zmienią na pojazdach? I jak bardzo zatrują mi życie na drodze w dół?

3 stopnie na główce to bardzo dużo na zjazdach. Kolega ma fulla Krossa, ja mam ścieżkowca - Kone. Jego Kross ma taką właśnie XC-kową geometrię, z dość stromym katem główki ramy. I mimo, ze jest zrobiony na trailówkę (szeroka kiera, krótki mostek) to na zjazdach tam gdzie na jego rowerze robię w gacie, na swoim jestem w strefie komfortu. Nawet mam zdjęcie tych rowerów razem, można sobie porównać jak to wygląda, niby wizualnie niewielka różnica, a w jeździe bardzo widoczna.

19478357_1524278890963177_1949287819_o.thumb.jpg.34c8ec0faca32046a6f4c05bb6ced9db.jpg

Mam też sztywnego XC-ka, i w stosunku do Kony, jeśli chodzi o zjazdy to jest przepaść, tu już nawet nie ma o czym mówić. Natomiast na podjazdach - niby powinno być gorzej, ale w sumie nie jest. Mimo innej pozycji na rowerze, nie tak wyciągniętej, podjeżdża się dobrze. Duża baza kół zapewnia stabilność a wysunięty do przodu widelec nie pozwala odrywać się przedniemu kołu od podłoża.

2 godziny temu, Bjoernrider napisał:

Fajne te sprzęty, ale mnie jeden blat z przodu odstrasza.

A ja właśnie wyrzuciłem dwublat ze scieżkowca, bo dwie tarcze w górach były bez sensu. Zakres przełożeń jakiego używam w górach w zupełności ogarnia mi napęd 1x11. Tylko, że jest to rower typowo w góry, jakby miał być uniwersalny, to raczej na taki krok bym się nie zdecydował

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...