Skocz do zawartości

e-bike czy warto


Elpecet

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z rowerzystami? Spoko nie zamierzam. Celuję w skutery i motorki na A1 – ich nie ma na DDRach.

Opublikowano
16 godzin temu, Yossarian napisał:

Zastanawialiście się dlaczego jednym tak bardzo zależy żeby e-bike nazywać rowerem, a drugim tak bardzo to przeszkadza? Nikt nie ma nic przeciwko drugim, ale nazewnictwa nie odpuści.

Już Ci tłumaczę dlaczego. Prędzej czy później ktoś takim skuterem/motocyklem elektrycznym z kilku kilowatowym silnikiem wjedzie w kogoś na ścieżce w parku. Albo w turystów na górskim szlaku. Zrobi im krzywdę, bo takim 35-kilowym sprzętem przy prędkości 50 km/h o to nietrudno. Jakie będą wtedy głosy? Że winni są rowerzyści. Że powinno się zabronić jazdy rowerem po górach. A rowerem elektrycznym to już na 100% (nawet takim "prawilnym", jaki kiedyś, jak będę miał przypływ gotówki kupie żonie, żeby mogła się ze mną kulać po górach).

Teraz już rozumiesz dlaczego? Bo nie chcę, żeby sprzęty które rowerami nie są były kojarzone z rowerzystami. Ja rozumiem, że fajnie się na tym jeździ, jest szybkie, dobrze przyśpiesza itd. Ale skoro z rowerem ma to tyle wspólnego, że ma doczepione dla picu pedały, to nie wpychajmy tego na siłę do rowerowego świata.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 29.10.2017 o 14:53, zibi_j1 napisał:

Nigdy na żadnym nie siedziałeś, prawda? Jeśli ktoś na przykład nie jest w stanie dojeżdżać do pracy rowerem bo ma za daleko i fizyczni nie ogarnie, to co dla niego lepsze? Samochód czy E-Bike?

 

Jak na przykład jeździsz na rowerze od x lat i chciałbyś zarazić pasją do kolarstwa dziewczynę, żonę albo swojego chłopaka, ale ten zniechęca się bo wspólne wycieczki są dla niego zbyt forsowne to co lepsze? E-Bike czy PlayStation?

 

Jeśli rower jest dla ciebie na przykład narzędziem pracy. Rozwozisz coś lub patrolujesz jakiś obszar to co lepsze E-Bike czy mniejszy zasięg działania?

 

Tobie jest zbędny i nie rozumiesz sensu jego istnienia ok. Ale nie mierz ludzi swoją miarą i popatrz na sprawę z punktu widzenia kogoś kto rozważa zakup e-bikea.

 

Ja jeździłem na e-biku obsługując imprezę masową. Jako szybkie ciche i bezpieczne narzędzie do przemieszczania się po terenie imprezy był bezkonkurencyjny.

Nie ma znaczenia czy siedziałem czy nie, choć zadowolę twoją ciekawość i powiem że siedziałem, ba! Nawet podróżowałem. Jak widzę że ktoś jest podatny na rower, to mu polecam po prostu ROWER. Jak komuś się nie podoba po pierwszej przejażdżce na ROWERZE bo się zmęczył, spocił itd. to mu mówię że kondycje wyrobi sobie z czasem i aby był cierpliwy. Jak fizycznie nie ogarnie dojazdu do pracy to niech dojeżdża do przystanków komunikacji miejskiej i tam zostawia rower, a jak mieszka na wsi i ma dystans do pokonania który ją/jego przeraża to mówię aby ćwiczył kondycję po pracy i we wszelkim wolnym czasie (po za tym zawsze jest ten "pierwszy raz" który daje bezcenną SATYSFAKCJĘ z pokonania iluś tam kilometrów dzięki sile własnego organizmu). Jeśli ROWER jest narzędziem pracy to tym bardziej lepiej nie korzystać z elektroroweu z powodów czysto ekonomicznych i zdrowotnych (ale to temat rzeka...). No chyba że jesteś organizatorem danej imprezy, właścicielem danej firmy itd. i wtedy widzisz w tym czysty zysk dla siebie, :) (oczywiście po nabiciu stek kilometrów i obliczeniu opłacalności danego przedsięwzięcia). Elektrorower (ebike) to kolejny gwóźdź do trumny i tak już zmarnowanego i wyleniałego społeczeństwa. Jeśli weźmiesz pod uwagę koszt produkcji i utylizacji eleketrorowerów to nawet nie mają one nic wspólnego z ochroną środowiska i zdrowia na dłuższą metę. Kolejna ciekawostka, elektrorower to nie koniecznie tylko bubel! Bo może mieć swoje zastosowanie w służbach na przykład. Jeżdżę sporo bo WPN i powiem tobie że jak spotkam kogoś na elektrorowerze kto masakruje szlaki i stwarza niebezpieczeństwo to po prostu zadzwonię do dyrekcji WPN i wniosę o zakaz poruszania się tych pojazdów po WPN (i nie jestem osamotniony w tym), a wiem że dyrekcja będzie bezlitosna. Generalnie elektrorower to kolejny wynalazek, który zwykłym śmiertelnikom nie przynosi żadnych korzyści ponad te jakie by mógł im dać po prostu rower (no chyba że mówimy o ludziach z dysfunkcjami/starszych). Służby to odrębna sprawa. 

 

 

 

Powiem tobie lepszy numer :) Ostatnio nad Wartą w Poznaniu mieliśmy takiego czuba za sobą na elektrorowerze (na Wartostradzie przy ogródkach działkowych w kierunku Starołęki). Taki był napalony i szybki że zasuwał jak pocisk, słyszeliśmy że jedzie wyraźnie zanim nam usiadł na ogonie. Ale przez to że tam są dwa pasy, jeden dla pieszych i drugi dla ROWERÓW a my go zblokowaliśmy a ruch był spory nie mógł nas wyprzedzić. Specjalnie go podpuszczaliśmy i blokowaliśmy, w końcu przed samym mostem Przemysława puściliśmy go wolno, i co? Debil rozjuszony prawie wypadł na jezdnię na tym swoim elektrorowerze. Znaczy się zatrzymał się na skarpie... Nauczka. Trasy rowerowe są dla rowerów, tyle. 

W dniu 3.06.2018 o 09:38, Yossarian napisał:

Mam wrażenie, że niezbyt dokładnie przeczytałeś mój post. Podajesz przykłady które mniej więcej potwierdzają podane przeze mnie zasięgi (z założeniem że trasy były jechanie na średnich wspomaganiach).

Dlatego uważam, że e-bike najbardziej przydatny jest w górach. Na równinach tylko dla osób z jakimiś ograniczeniami.

PS

Ewentualnie do przemieszczania się po mieście.

Tak, tylko nie zapomnijmy o przyspieszeniu do tych 25km/h. Większość ludzi którzy kupują elektrorowery właśnie tym się jara. Tylko że zdolności kierowania nie idą z tym w parze... Dlatego nawet w mieście elektrorower jest po prostu narzędziem niebezpiecznym w złych rękach (a nie oszukujmy się, większość rąk jest zła...). Każdy kto jeździ codziennie po mieście i ma jakieś tam doświadczenie widzi to.

Edytowane przez BiriaMTB
Opublikowano
21 godzin temu, BiriaMTB napisał:

Generalnie elektrorower to kolejny wynalazek, który zwykłym śmiertelnikom nie przynosi żadnych korzyści ponad te jakie by mógł im dać po prostu rower (no chyba że mówimy o ludziach z dysfunkcjami/starszych). Służby to odrębna sprawa. 

Generalnie widzę, że powinieneś zacząć rozróżniać zastosowanie tych rowerów. Uczestnicy tej dyskusji jak i użytkownicy nadal się męczą na tych rowerach. Czasem można być nawet bardziej zmęczonym nić na klasycznym rowerze. Spór dotyczy kwestii ideowych, prędkości i paru innych szczegółów. Metoda na specjalne prowokowanie i nie przepuszczanie bo ktoś ma elektryka a ja sam jestem przeciw do niczego dobrego nie doprowadzi ani w mieście ani gdzieś na szlaku. 

  • Lubię to! 2
Opublikowano
W dniu 8.06.2018 o 12:49, BiriaMTB napisał:

Powiem tobie lepszy numer :) Ostatnio nad Wartą w Poznaniu mieliśmy takiego czuba za sobą na elektrorowerze (na Wartostradzie przy ogródkach działkowych w kierunku Starołęki). Taki był napalony i szybki że zasuwał jak pocisk, słyszeliśmy że jedzie wyraźnie zanim nam usiadł na ogonie. Ale przez to że tam są dwa pasy, jeden dla pieszych i drugi dla ROWERÓW a my go zblokowaliśmy a ruch był spory nie mógł nas wyprzedzić. Specjalnie go podpuszczaliśmy i blokowaliśmy, w końcu przed samym mostem Przemysława puściliśmy go wolno, i co? Debil rozjuszony prawie wypadł na jezdnię na tym swoim elektrorowerze. Znaczy się zatrzymał się na skarpie... Nauczka. Trasy rowerowe są dla rowerów, tyle.

Cytując klasyka: 'Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić pańskie postępowanie'.

Gość tym akapitem po prostu chciał uświadomić wszystkim, że tym co najbardziej przyświeca w życiu jemu i jego kolegom jest prymitywa.

Z takimi się nie dyskutuje bo sprowadzą do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Opublikowano
W dniu 17.04.2017 o 16:19, tomek040982 napisał:

Wszystko rozbija się o podejście do tematu . 

Łatwiej może i tak , ale nie miałbym już takiej satysfakcji pokonując takie przeciwności losu  . Dla mnie właśnie jest większą satysfakcją jest pokonać podjazdy , drogę pod wiatr  o własnych siłach. Dla mnie to żadna frajda wspomagać się silniczkiem. Oczywiście każdy ma prawo to swojego zdania. Dla mnie takie cudo to już nie rower. 

Ja chciałbym wspomnieć ze e-bike wspomaga do 25km/h max 26.5km/h pozbiej każdy jest juz skazaby na własne siły. 

 

Opublikowano
Ja chciałbym wspomnieć ze e-bike wspomaga do 25km/h max 26.5km/h pozbiej każdy jest juz skazaby na własne siły. 
 

Jeśli chodzi o e-Bike to najbardziej boli mnie jak widzę szajbajka nabijającego kilometry na w-Bike. Objazdy tras czy trasy dystansowe. Dla mnie tez psuje to kolarstwo ale wiadomo ze każdy ma inne podejście.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
Opublikowano

taki e-bike jest super, dla ludzi jak mój tata na przykład - kiedy w wieku prawie 70lat po udarze, nie ma wiele sił - a takim bikiem to jak skuterkiem po mleko sobie do sklepu pojechałby itp.

Opublikowano

Objazd trasy (zwłaszcza dzień przed) to co innego. Tu e-bike może tylko pomóc. Ale dystanse hm... Chyba tylko po to żeby sprawdzić faktyczne możliwości.

 

Natomiast idea e-bike'a bardzo mi się rozmyła. O ile jako środek transportu jest okej to jako sprzęt do sportu to straszna lipa. Pomaga na podjazdach ale na technicznych zjazdach przeszkadza (przez obciążenie w okolicach środka suportu trzeba włożyć więcej siły w manewr) a na prostej wspomaganie okazuje się zbędnym balastem. Koniec końców prócz nowych doznań (które szybko mijają) eMTB nie oferuje nic.

 

PS. Jakby ktoś chciał choćby zapytać. Tak miałem okazję się w to bawić. Nie kręci mnie.

 

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Opublikowano

Czy pytanie dotyczy rowerow ze zdjec czy jest ogolne?Jezeli dotyczy zdjec to mam podobny sprzet tej firmy i jestem bardzo zadowolony.Jeden z lepszych rowerow do 10tys.Ma zywotny ciezki osprzet i wydajny naped ktory dziala u mnie przez wiele kilometrow.Jak ma pan jakies pytania odnosnie tego konkretnego sprzetu to prosze pytac.Na temat  rowerow innych firm nie wypowiem sie bo w przeciwienstwie do wielu tutaj piszacych wypowiadam sie tylko o tym czego uzywalem badz uzywam.Wypowiadanie sie o elektrykach przez osoby ktore nimi wogole nie jezdzily jest dla mnie tylko niepotrzebnym spamem ktory powinien byc kasowany bo niczego merytorycznego nie wnosi do tematu.Dla takich ludzi sa inne dzialy w ktorych ebikerzy sie nie wypowiadaja np kolarskie.

Opublikowano

Każdy kto rozważa zakup pedelca powinien po prostu traktować ograniczenie do 25km/h jako kiepski żart i jeszcze  w dniu zakupu go odblokować:) Wiem, że hejterów to oburza, ale oni przecież są zawsze poprawni i NIENAGANNI w przestrzeganiu przepisów i jeszcze nigdy nie przekroczyli prędkości jadąc samochodem etc...

Btw, a downhill? Przecież to nie kolarstwo bo oni wjeżdżają na górę gondolami. Powinni bezwzględnie używać tylko siły własnych mięśni i przełamywać swoje słabości by dostać się na górę i dopiero zjeżdżać! Tak nie mają prawa odczuwać z tego satysfakcji, no bo nie wypedałowali sobie tego sami...Oszuści wjeżdżają ELEKTRYCZNYMI wyciągami...co oni sobie myślą.

Opublikowano (edytowane)

Nie mieszaj do tego DH bo to potwornie ciężka kondycyjnie dyscyplina kolarstwa... A skojarzenia z przekraczaniem prędkości przez kierowców to jest dopiero kiepski żart albo brak jakiegokolwiek zrozumienia tematu. Tak ściągajcie blokady to zajedziecie na tym daleko...

Edytowane przez Ares
Opublikowano
Godzinę temu, Ares napisał:

Tak ściągajcie blokady to zajedziecie na tym daleko... 

A co stoi na przeszkodzie?

Opublikowano

Politycy są głupi, ale nie aż tak. Jak wszyscy będą ściągać ograniczenia i zaiwaniać po DDRach - albo co gorsze, CPRach - 50kmh na swoich elektrycznych rumakach, albo dadzą policji skuteczne narzędzia do egzekwowania prawa, albo po prostu zakażą elektryków.

A e-mtb z 2kW mocy niech jeżdżą dalej tam gdzie, nie powinni, niech rozjeżdżają ścieżki i single, niech powodują niebezpieczne sytuacje przez kozactwo i brak umiejętności. Na Rychlebskich Ścieżkach elektryki już nie są mile widziane. Zobaczymy co dalej.

This is why we can't have nice things.

Opublikowano (edytowane)

To ile kto jeździ w danych miejscach na swoim jednośladzie zależy przede wszystkim od tego ile oleju ma w głowie. Ograniczenie do 25kmh jest po prostu przesadzone. Czy 30kmh na ścieżce rowerowej jest prędkością niebezpieczną? Przecież może osiągnąć ją każdy rowerzysta. Wszystko zależy od sytuacji. W Polsce najwyższe ograniczenie prędkości wiadomo jakie jest - 140kmh, a co 5 czy co 10 samochód może jechać 250kmh. Czy to oznacza, że mamy kierowców jeżdżących 250kmh w zabudowanym czy strefie zamieszkania? Może nie znaczy musi, wszystko zależy od tego kto pojazd prowadzi.

Ograniczenie do 25kmh - skrajność

2KW ebike - skrajność

Odblokowany pedelec nie jest żadną skrajnością

Edytowane przez Gość
Opublikowano
Godzinę temu, kubson87 napisał:

To ile kto jeździ w danych miejscach na swoim jednośladzie zależy przede wszystkim od tego ile oleju ma w głowie. Ograniczenie do 25kmh jest po prostu przesadzone. Czy 30kmh na ścieżce rowerowej jest prędkością niebezpieczną? 

Ograniczenie do 25kmh - skrajność

2KW ebike - skrajność

Odblokowany pedelec nie jest żadną skrajnością

Wbrew pozorom jest to duża prędkość, szczególnie na drogach rowerowych w Polsce. Co kilkaset metrów przejście dla pieszych, przystanek, droga wjazdowa i wiele innych. Poza tym na rower nie wymagane są żadne uprawnienia, co w połączeniu z "sianem w głowie" nastolatków tworzy duże zagrożenie. Mój S-pedelec wspomaga do prędkości 45 km/h, ale nigdy drogą rowerową nie przekroczyłem 30 km/h. Oczywiście na ulicy często jadę z maksymalną prędkością nie blokując zbytnio ruchu samochodowego. 

Opublikowano
Godzinę temu, kubson87 napisał:

Czy 30kmh na ścieżce rowerowej jest prędkością niebezpieczną?

Zazwyczaj nie jest. Czy bierzesz pod uwagę taką sytuację? Jedziesz spokojnie DDR 15 km/h i wbiega Ci pod koła dzieciak, któremu staje się krzywda. Przyjeżdża Policja, rower trafia do policyjnego magazynu, biegły dokonuje oględzin. Masz sprawę karną, odszkodowania itp. Dlatego nie odblokuję swojego roweru. Poza tym dla mnie największą zaletą e-bika jest brak barier w jeździe po górach, a tu prędkość maks. jest bez znaczenia.

Opublikowano

Nieno macie rację, jak najbardziej. Dlatego osobiście staram się jeździć tylko ulicami. W Polsce jeszcze słabo z mentalnością w temacie dróg rowerowych i unikam ich. Piesi na ddrach to plaga, ale ostatnio widuję coraz częściej jeszcze ciekawsze zjawisko - rowerzystów ze smartfonami. To jest realne zagrożenie dla innych.

Opublikowano

Kolarz rowerem szosowym tez moze rozpedzic sie do 40 km/h to w zwiazku z tym pozakldacie blokady na wszystkie rowery szosowe?Kto wam kaze jechac elektrykiem z takimi predkosciami po sciezkach rowerowyh.Samochod potrafi pojechac 180km/h ale to wcale nie oznacza ze mozna z taka predkoscia pedzic przez miasto.Panowie troche rozsadku.Odnosze wrazenie ze sztucznie nadmuchujecie problem ktorego nie ma.Z takimi prdkosciami to ja czasem jade w nocy po ulicy albo ruchliwej drodze zeby nie byc zawalidroga dla samochodow a jednoczesnie przejechac niebezpieczny odcinek jak najszybciej i np wjechac w las.Kolejnym aspektem sa opory powietrza ktore rosna do kwadratu predkosci co w efekcie bardzo zjada baterie.Wszystkie tryby powyzej eko sa w gory w ktorych na eko juz nie daje sie rady.Moim priorytetem jest zasieg a nie predkosc a do tego najlepsze jest eko.Wysokich trybow wspomagania prawie wogole nie uzywam.

Opublikowano (edytowane)
W dniu Sun Jun 17 2018 o 15:15, Marwol napisał:

LWypowiadanie sie o elektrykach przez osoby ktore nimi wogole nie jezdzily jest dla mnie tylko niepotrzebnym spamem ktory powinien byc kasowany bo niczego merytorycznego nie wnosi do tematu.Dla takich ludzi sa inne dzialy w ktorych ebikerzy sie nie wypowiadaja np kolarskie.

Tajemnica #1. Powiem ci w tajemnicy ale to forum jakby nie patrzeć jest przede wszystkim rowerowe/kolarskie a nie ebikerskie więc jakby nie było jesteśmy u siebie.

Tajemnica #2. Nie widziałem żeby któryś z użytkowników tego forum robił jakąś krucjatę przeciw e-bike'om na forum im poświęconym. Za to odnoszę wrażenie że niektórzy piszący "hurra pozytywnie" w tym wątku są tu tylko z tego powodu.

Tajemnica #3. E-bike nie jest już jakimś zjawiskiem z którego większość nie widziała na oczy/nie miała styczności/nie jeździła na nim.

Polecam trochę pokory.

Edytowane przez Red
  • Lubię to! 1
Opublikowano
4 minuty temu, Red napisał:

Tajemnica #1. Powiem ci w tajemnicy ale to forum jakby nie patrzeć jest przede wszystkim rowerowe/kolarskie a nie ebikerskie więc jakby nie było jesteśmy u siebie.

Tajemnica #2. Niewidziałem żeby któryś z użytkowników tego forum robił jakąś krucjatę przeciw e-bike'om na forum im poświęconym. Za to odnoszę wrażenie że niektórzy piszący "hurra pozytywnie" w tym wątku są tu tylko z tego powodu.

Tajemnica #3. E-bike nie jest już jakimś zjawiskiem z którego większość nie, widziała na oczy/nie miała styczności/nie jeździła na nim.

Polecam trochę pokory.

1-Forum moze rowerowe ale dzial ebikerski.

2-Krucjate przecie e-bikom prowadzicie od pierwszego filmu w tym temacie.

3-Jak zrobisz ebikiem 1000km to bedziesz mogl cos na jego temat powiedziec.

4-Nie jestes u siebie tylko u Szajbajka na blogu.Jak zalozysz swoj blog to wtedy bedziesz u siebie.

5-Ja mam duzo pokory ale moja pokora konczy sie gdy mam doczynienia z glupota i nietolerancja oraz zwyklym chamstwem jak w przypadku opowiesci typka ktory byl dumny z tego ze zablokowal ebikera na sciezce rowerowej.

5-Nie zabieram glosu w kwestiach na ktorych sie nie znam czyli np kolarstwie szosowym a mam wrazenie ze wszyscy hejterzy ebikow uzywajac ich na codzien maja w tym temacie najwiecej do powiedzenia.

Opublikowano (edytowane)

Skoro ja nie jestem u siebie, tylko u Szajbajka Ty też więc a to ty przeganiasz ludzi. Mogę wypowiadać się dopiero jak dopiero jak na e-bike'u zrobię 1000km? Cóż, tygodniowo robię nim 40km a miesięcznie 160km (na zwykłym 2x tyle) a mam go od dwóch lat. Nie liczę okazjonalnych jazd na eMTB, którego zwyczajnie nie polubiłem. Policz sobie ile przejechałem. Policzysz to zgłoś się po adres domowy i powiedz mi w twarz że jestem niedoświadczonym hejterem. Na razie sam nim jesteś.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez Red
Opublikowano

Skoro zrobiłeś na nim już tyle km i masz takie wrażenia to może problem jest w samym sprzęcie...Sam pisałeś, że przerywa zimą itp. Ja też bym się zbulwersował:)

Opublikowano

Tak tylko się wtrącę, że nie jest ładnie z kogoś w tym przypadku kolegi @Red robić idiotę co to niby jeżdzi na szajsie i dlatego mu elektryk nie spasował... Naprawdę ludzie są jakieś granice przyzwoitości tym bardziej, że innym wypominacie ciągłe hejtowanie. Zaraz się okaże, że zrobienie 1kkm to za mało bo tyczy się jednego elektryka a by być obiektywnym trzeba zaliczyć ...no właśnie ile 3-5-10-20-...

Opublikowano

Pisał o rzeczach i problemach jakich inni nie doświadczali jakoby były domeną ebików. Coś tam, że ebike zimą to parodia etc. Problem może tkwi w samym sprzęcie, niczego z palca sobie nie wyssałem. O szajsie sam sobie już dopowiedziałeś. Co do robienia z kogoś idioty, uważaj bo się wzruszę - akurat ten kolega był pierwszy do robienia idiotów z innych dwie strony wstecz porównując ich do prosiaków na świniobiciu. Gdzie byłeś wtedy obrońco przyzwoitości?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...