Yossarian Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 (edytowane) W dniu 24.05.2018 o 19:35, Ares napisał: W dniu 24.05.2018 o 12:23, Yossarian napisał: W takim razie wiele osób jechało na zepsutym w tym i ja. Może te 150km to coś w stylu Falcona a nie normalnego elektryka. Proszę zatem przestać opowiadać bajki. Mam wrażenie, że niezbyt dokładnie przeczytałeś mój post. Podajesz przykłady które mniej więcej potwierdzają podane przeze mnie zasięgi (z założeniem że trasy były jechanie na średnich wspomaganiach). 3 godziny temu, Red napisał: Nie, nie możesz jechać nieporównywalnie szybciej. Wszystko dlatego że wspomaganie w e-bike'u działa do 25km/h Dlatego uważam, że e-bike najbardziej przydatny jest w górach. Na równinach tylko dla osób z jakimiś ograniczeniami. PS Ewentualnie do przemieszczania się po mieście. Edytowane 3 Czerwca 2018 przez Yossarian Dodatkowa treść.
Red Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 Czego szosówki nie mają? Hamulców? Sprzedajesz te elektryki?Mnie całkiem bawią te dotrzymały. Jeszcze raz napiszę, nie wiem jak gość dokręca do prędkości nieosiągalnych skoro ma tylko blat 22t a wspomaganie działa do 25km/h a powyżej e-bike jest już tylko kulą u nogi. Ściągnięty ogranicznik? Wrażenie prędkości bo poci się jak prosiak na świniobiciu? No i te hamulce. Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
nctrns Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 "speedbox 2 i zmieniony komputer" i wszystko jasne. Tapatalk'd
Red Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 Dalej powątpiewam. Tym bardziej że osiągnięcie 50km/h na prostym zjeździe to ani nie wysiłek ani nic nieosiągalnego. Nawet na klocku na 26-ciu calach. Kolorowane jak fix.Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
Pietern Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 Nawet jeżeli to możliwe, to po co? Przecież cały urok roweru polega na tym, że wypedałuję to sam. Są inne pojazdy, gdzie tego nie ma, nazywają to motocyklem. Można sobie kupić motocykl napędzany prądem, tylko zasięg nędzny. Cała reszta to bardziej, lub mniej udane marketingowe pintolenie.
Gość Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 Napisałem swój post spokojnie i neutralnie, a odzew na tym forum i teksty o prosiakach i 'pintoleniu' mówią same za siebie. Żyjcie dalej w swoich domniemaniach. Wypowiedzi w temacie elektryków ludzi, którzy nie mają z nimi żadnych doświadczeń są bardzo miarodajne:) Macie potężne luki w praktycznej wiedzy o temacie. Tak blat 22t ale jeden pełny obrót korby to ok 2,5 obrotu zębatki - sam silnik ma już przełożenie. Co do prędkości...heh osiągnięcie 50kmh na zjeździe?? Jakim zjeździe? 65kmh na prostej robi się tym bez problemu, zjazdy to rząd 70-80kmh, kadencji przy tych prędkościach starcza z zapasem. Żywotność - popytajcie ludzi, którzy od lat zajmują się elektrykami z napędem Boscha. To się nie psuje. Na czym polega cały urok czego każdy decyduje sobie sam, ale to starałem się wyjaśnić w pierwszym poście. Czym jest motocykl - proszę sobie darować, akurat ja wypowiadam się mając praktyczne porównanie elektryka do zwykłego roweru i motocykla bo używam obu od lat. Btw. najtańszy zestaw tarczówek tektro będzie 8 razy bardziej wydajny niż najdroższych szczęk dura-ace. Trakcja w szosówce? Na sztywnej ramie i 8 barach? Może jeszcze przyczepność i kontrola? A może do tego jeszcze komfort?:) Błagam.
Pietern Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 12 minut temu, kubson87 napisał: A może do tego jeszcze komfort?:) Błagam. O tym własnie pintolimy, że jak sobie wstawisz jeszcze większy silniczek, to może znajdzie się miejsce na barek? Rower, to urządzenie napędzane siłą mięśni. Czyli cała moc jest wyprodukowana przez rowerzystę. Reszta to nie są rowery, choćby to sobie marketingowcy nazwali jakimś dźwięcznym skrótem. Aaa, i trzeba by tam jeszcze dorzucić trochę karbonu, żeby drgania tłumił. Jak komfort, to komfort.
Yossarian Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 10 godzin temu, Pietern napisał: Przecież cały urok roweru polega na tym, że wypedałuję to sam. Czasami urok roweru to np. krajobraz, albo towarzystwo z którym spędza się czas na rowerze, albo dotarcie do trudno dostępnego miejsca, albo krótki wypad zimą przez zaspy...
Gość Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 Godzinę temu, Pietern napisał: O tym własnie pintolimy, że jak sobie wstawisz jeszcze większy silniczek, to może znajdzie się miejsce na barek? Rower, to urządzenie napędzane siłą mięśni. Czyli cała moc jest wyprodukowana przez rowerzystę. Reszta to nie są rowery, choćby to sobie marketingowcy nazwali jakimś dźwięcznym skrótem. Aaa, i trzeba by tam jeszcze dorzucić trochę karbonu, żeby drgania tłumił. Jak komfort, to komfort. O i to są właśnie te merytoryczne argumenty heh...spoko poziom dyskusji. Ale jaki rower? Kto powiedział, że rower? Temat dotyczy ebikeów, nie zauważyłeś jeszcze? Ja po prostu po spróbowaniu jednego i drugiego wiem teraz, że elektryk jest dla mnie fajniejszy i o tym napisałem. Ale widzę, że masz z tym potężny problem:) Myślisz, że nie mam zwykłego roweru? Jest na strychu.
nctrns Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 Ja tam jestem za elektrykami. Ale nie za jeżdżeniem po szlakach, ścieżkach i ddrach motorami elektrycznymi z prędkością 50kmh i jeszcze chwaleniu się jakie to jest zajebiste. Nie jest i ty też nie jesteś zajebisty.Obie skrajności prezentowane w tym temacie są złe. Tapatalk'd 2
Nemrod Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 Chciałbym zobaczyć filmik jak jedziesz po gładkim asfalcie 65 km/h z kadencją > 400...heh.
Gość Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 65kmh i kadencja >400 przy przełożeniu odpowiadającemu ~54-11 z kołem 27,5? Proponuję powrót do materiałów z nauczania początkowego matematyki.
Nemrod Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 Czyli rozumiem, że masz z tyłu zębatkę z 4 ząbkami a te 2,5 obrotu koła przy jednym korby to po prostu pomyliło się...
Nemrod Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 No dobra a co oznacza to 2,5 bo 22-11 to odpowiednio zębatki na korbie i kole.
Ares Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 Godzinę temu, kubson87 napisał: Napisałem swój post spokojnie i neutralnie, a odzew na tym forum i teksty o prosiakach i 'pintoleniu' mówią same za siebie. Żyjcie dalej w swoich domniemaniach. Wypowiedzi w temacie elektryków ludzi, którzy nie mają z nimi żadnych doświadczeń są bardzo miarodajne:) Macie potężne luki w praktycznej wiedzy o temacie. Ale sam zaczynasz drażnić tekstami o trakcji, hamulcach w odniesieniu to szosy. @Pietern ma taki a nie inny punkt widzenia i wiele osób go podziela w tym i ja. Dzisiaj siłą napędową są bzdety marketingowe i dotyczą też klasycznych rowerów a co dopiero czegoś na czym zaczyna się trzepać ogromną kasę. Dzisiaj ludzie są tak bezczelni, że rowerem nazywają 50 km bydle z ogromną mocą na kołach z motoru tylko dlatego, że ma pedały. Potem widzimy kolesia co ma nogi jak patyki i wlatuje takim w 20 min z Rycerki na Raczę z kadencją 40 normalnie rozmawiając bo tętno skoczyło minimalnie. Ludzi zaczyna to drażnić bo towarzystwo od meleksów zaczyna się wywyższać i wychwalać pod niebiosa. A zwykły rower czy jazda szosą to pewna konkretna filozofia sportu. To tak jak by z buciorami wpierniczyć się karkom na siłkę z jakimiś wspomaganiami w postaci silniczków z linkami by było łatwiej podnieść ciężary. Elektryki to dla mnie inna książka z zupełnie innej kategorii. A w temacie prędkości to chyba zdajesz sobie sprawę, że to co demoluje opinie o elektrykach to właśnie prędkość. Wszystkie zakazy, plany oc/ac czy czego tam jeszcze to pokłosie przeróbek i braku nad tym kontroli. 1
Nurek_ Opublikowano 3 Czerwca 2018 Opublikowano 3 Czerwca 2018 44 minuty temu, kubson87 napisał: O i to są właśnie te merytoryczne argumenty heh...spoko poziom dyskusji. Ale jaki rower? Kto powiedział, że rower? Temat dotyczy ebikeów, nie zauważyłeś jeszcze? Ja po prostu po spróbowaniu jednego i drugiego wiem teraz, że elektryk jest dla mnie fajniejszy i o tym napisałem. Może czegoś nie wiem, ale e-bike to właśnie rower ze WSPOMAGANIEM elektrycznym. Z ograniczeniem tego wspomagania do prędkości 25km i mocą do 250W. Natomiast jeśli mówisz o prędkościach rzędu 60 i więcej km/h to nie jeździsz na żadnym rowerze, tylko na motocyklu z napędem elektrycznym. Super, że ci się taki sprzęt podoba i fajnie się jeździ. Pewnie też by mi się podobało. Ale nie mówmy że to rower bo nim nie jest i tyle. 1
Yossarian Opublikowano 4 Czerwca 2018 Opublikowano 4 Czerwca 2018 Zastanawialiście się dlaczego jednym tak bardzo zależy żeby e-bike nazywać rowerem, a drugim tak bardzo to przeszkadza? Nikt nie ma nic przeciwko drugim, ale nazewnictwa nie odpuści. 6 godzin temu, Nemrod napisał: No dobra a co oznacza to 2,5 bo 22-11 to odpowiednio zębatki na korbie i kole. Przeczytaj dokładnie jego wpis, opisuje jak to się dzieje w Boschu.
Red Opublikowano 4 Czerwca 2018 Opublikowano 4 Czerwca 2018 Dokładnie to jeździ zmodyfikowanym e-bike'em. Czymś co imho powstaje w wyniku rozczarowania e-bike'em, który jednak ograniczenia ma. Tym samym dalszą dyskusję przemilczę. Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka 2
Gość Opublikowano 4 Czerwca 2018 Opublikowano 4 Czerwca 2018 10 godzin temu, nctrns napisał: Ja tam jestem za elektrykami. Ale nie za jeżdżeniem po szlakach, ścieżkach i ddrach motorami elektrycznymi z prędkością 50kmh i jeszcze chwaleniu się jakie to jest zajebiste. Nie jest i ty też nie jesteś zajebisty. Obie skrajności prezentowane w tym temacie są złe.Tapatalk'd Niczym takim się nie chwaliłem, nie wiem co sobie dopowiadasz. Też nie jesteś zajebisty, uwierz mi. Reasumując - tak jak najbardziej to jest zmodyfikowany elektryk. Tylko w takiej formie koncepcja pedelca ma dla mnie sens. Ani razu nie stwierdziłem, że jest to rower, tylko że nie kłuci się dla mnie z jego koncepcją, bo schodzę z niego z jeszcze bardziej spuchniętymi nogami. Pojazdy z niezależnymi silnikami w piastach i manetką to dla mnie bardziej kontrowersyjny temat. To elektryczne motorowery, pedelec sam nie pojedzie. Niech każdy robi to co sprawia mu największą frajdę i już. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek.
grzesik Opublikowano 4 Czerwca 2018 Opublikowano 4 Czerwca 2018 (edytowane) 3 godziny temu, Yossarian napisał: Zastanawialiście się dlaczego jednym tak bardzo zależy żeby e-bike nazywać rowerem, a drugim tak bardzo to przeszkadza? Nikt nie ma nic przeciwko drugim, ale nazewnictwa nie odpuści. Zachodni sąsiedzi dokonali już klasyfikacji elektrycznych pojazdów dwukołowych. 1. Pedelec - wspomaganie elektryczne roweru do prędkości 25 km/h (silnik o mocy 250W): można poruszać się na wszystkich drogach rowerowych, 2. S-pedelec - rower wspomagany silnikiem elektrycznym do 45 km/h (silnik max 350w) - muszą być rejestrowane i ubezpieczone, można poruszać się po niektórych drogach rowerowych 3. E-bike - pojazd napędzany elektrycznie: sterowanie manetką gazu. W mojej opinii wszystkie pojazdy elektryczne nie powinny poruszać się na drogach rowerowych - zbyt duże zagrożenie dla innych rowerzystów, np. dzieci. Poza tym drogi rowerowe nie są dostosowane do prędkości powyżej 50 km/h. Wszelkim samoróbkom również powinno zakazać się poruszania po drogach publicznych gruntowych: po szlakach rowerowych, drogach leśnych. Niech jeżdżą po swoich włościach. Edytowane 4 Czerwca 2018 przez grzesik
Gość Opublikowano 4 Czerwca 2018 Opublikowano 4 Czerwca 2018 Btw.: a ebike może i też ma coś fajnego w sobie, nie jeździłem nie wypowiadam się, ale jakoś w ogóle mnie do czegoś takiego nie ciągnie. Jak manetka to lepiej motocykl.
grzesik Opublikowano 4 Czerwca 2018 Opublikowano 4 Czerwca 2018 (edytowane) 9 minut temu, kubson87 napisał: Jak manetka to lepiej motocykl. Homologowane motocykle elektryczne to zbawienie dla uszu zamieszkujących przy ruchliwych drogach. Nie znoszę ryku tych wszystkich motocykli spalinowych, szczególnie ścigaczy. Edytowane 4 Czerwca 2018 przez grzesik
Igorch Opublikowano 4 Czerwca 2018 Opublikowano 4 Czerwca 2018 Ale ból maja co niektorzy... nie rozumiem do czego sie tak sadzą? Sam na rowerze jezdze od podstawowki to juz z 17lat chcialem sprobowac zobaczyc jak taki rower sie zachowuje/jak jezdzi to kupilem i od czasu do czasu w odskoczni sobie nim smigne, bo frajda po lesie/gorkach jest niesamowita. Tak mysle ze "sadzi" sie chyba ten typ ludzi ktorzy to poubieraja sie w stroje, okulary itp. jezdza po 30km i ale to oni sie najezdzili, a nie daj zeby ich elektryk wyprzedził, a bo to on ma wspomaganie to h, ciekawe czy psiocza tez tak na motocyklistów? Nikt tu chyba z wypowiadajacych sie nie posiada samorobki, wszyscy maja pedelce, ktore to po odblokowaniu i tak nie sa demonami predkosci, ja wyciognolem max 64km/h z gorki, ale kto normalny jezdzi z taka predkoscia rowerem, mozna sobie sprobowac przez chwile ale na dluzsza mete sie nie da bo te rowery i tak tego nie wytrzymuja w sensie akumulator. U mnie wyglada to tak: biore ten rower, a jak jade sam to ja powoli nie umiem srednia wychodzi mi 27km/h przez ok.15km jadac bez wspomagania pozniej dojezdzam tak do 50-60km i mam odciecie(brak sily) właczam wspomaganie i turlam sie do domu.
de Villars Opublikowano 4 Czerwca 2018 Opublikowano 4 Czerwca 2018 W dniu 3.06.2018 o 00:52, kubson87 napisał: Jeszcze bardziej się nakręcę, jeszcze więcej siły i wysiłku włożę w jazdę, a to dlatego, że ciężko mi odmawiać sobie dokręcania do dobrych prędkości, nieosiągalnych dla zwykłego roweru. Ok, każdy się bawi jak lubi. Ale nie wjeżdżaj z tym na DDR-y, i nie ścigaj się z rowerzystami.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się