Gość Opublikowano 8 Grudnia 2018 Opublikowano 8 Grudnia 2018 Dziś zważyłem szosę. Na pamiątkę, ostatni raz w tej konfiguracji. Zobaczymy jaka będzie różnica po założeniu nowych kół i napędu.
Wojtek Opublikowano 8 Grudnia 2018 Opublikowano 8 Grudnia 2018 (edytowane) 4 godziny temu, pizzaq napisał: Popsuł, połamał... Mama kupi nowy 😛😛😛😛 Powiem tak, że nie spodziewałem się tego że suport może być aż tak zapieczony. Próbowałem nasadką z przydłużką 1,5 metra, później młotek i przecinak. Tłukliśmy z teściem dość długo i nic. W końcu mówię, przyspawajmy breche to pójdzie. Dopiero to pomogło. Dospawaliśmy do suportu pręta 24 mm długi na ponad 1,5 metra i dopiero wtedy suport puścił. Masakra jakaś. Edytowane 8 Grudnia 2018 przez Wojtek
Antyszprycha Opublikowano 8 Grudnia 2018 Opublikowano 8 Grudnia 2018 Godzinę temu, Łabędź napisał: Dziś zważyłem szosę. Na pamiątkę, ostatni raz w tej konfiguracji. Zobaczymy jaka będzie różnica po założeniu nowych kół i napędu. Również jestem ciekaw
Nemrod Opublikowano 8 Grudnia 2018 Opublikowano 8 Grudnia 2018 Przed południem to nawet fajna pogoda była: 1
nctrns Opublikowano 8 Grudnia 2018 Opublikowano 8 Grudnia 2018 Nie ma to jak noc na wałach pod lasemTapatalk'd 1
isek Opublikowano 8 Grudnia 2018 Opublikowano 8 Grudnia 2018 W dniu 7.12.2018 o 13:47, zibi_j1 napisał: Pierwszy raz zapuściłem się nocą do lasu. Nie powiem że nie miałem pietra zabawa świetna, ale raźniej jednak byłoby z kimś jechać.. I ta niepewność, czy coś poruszyło się w krzakach, czy to tylko kamień spod koła... Mi też brakuje kogoś do nocnego włóczenia się po lasach. 1
Bujak Opublikowano 8 Grudnia 2018 Opublikowano 8 Grudnia 2018 Lasu i nocy bałem się tylko w dzieciństwie. W młodości nocą już bardziej bałem się meneli w mieście niż zwierząt w lesie. Od zwierząt nigdy nie doznałem uszczerbku, od ludzi niestety tak. Zdrowe zwierzęta omijają ludzi, a spotkanie w lesie wściekłego lisa graniczy z cudem, zresztą tak samo jak spotkanie tam człowieka - no chyba, że jesteś na ognisku i śpiewasz/grasz na gitarze, wtedy możesz przyciągnąć autochtonów w dresikach w paski. Niedźwiedzie są tylko w Bieszczadach i nocą chyba śpią (tu nie mam pewności)
Nemrod Opublikowano 8 Grudnia 2018 Opublikowano 8 Grudnia 2018 11 minut temu, Bujak napisał: Niedźwiedzie są tylko w Bieszczadach i nocą chyba śpią (tu nie mam pewności) He,he powiedz to temu którego widziałem w tym roku we wrześniu na szlaku w tatrach... 1
pizzaq Opublikowano 8 Grudnia 2018 Opublikowano 8 Grudnia 2018 17 minut temu, Bujak napisał: Lasu i nocy bałem się tylko w dzieciństwie. W młodości nocą już bardziej bałem się meneli w mieście niż zwierząt w lesie. Od zwierząt nigdy nie doznałem uszczerbku, od ludzi niestety tak. Zdrowe zwierzęta omijają ludzi, a spotkanie w lesie wściekłego lisa graniczy z cudem, zresztą tak samo jak spotkanie tam człowieka - no chyba, że jesteś na ognisku i śpiewasz/grasz na gitarze, wtedy możesz przyciągnąć autochtonów w dresikach w paski. Niedźwiedzie są tylko w Bieszczadach i nocą chyba śpią (tu nie mam pewności) Ja mam jakieś szczęście ze zwierzakami. Zające, sarny i dziki to moi stali znajomi. Nie muszę do tego opuszczać centrum Warszawy I jak trafiam na stado dzików zwykle odczuwam taki delikatny niepokój (szczególnie jak mi delikwent wyjdzie przed koło), po czym sprawdzając później na Stravie mam kolejne PR-ki Nic to, jutro plan ambitny: samochodem do Roztoki (mniej więcej środek Puszczy Kampinoskiej) i atak na Szczebel... Zapowiadanego deszczu będę starał się nie zauważać... 1
Bujak Opublikowano 9 Grudnia 2018 Opublikowano 9 Grudnia 2018 Zające, sarny i lisy spotykam bardzo często, ale nie uciekam przed nimi (jest zgoła odwrotnie).O dzikach rzeczywiscie zapomniałem, ale to dlatego, że mnie jakoś omijają.Spotkałem tylko raz, nikt nikogo nie zaczepiał.
Gość Opublikowano 9 Grudnia 2018 Opublikowano 9 Grudnia 2018 Takie z okna wieje jak by miało być jakieś tornado
mariuszm Opublikowano 9 Grudnia 2018 Opublikowano 9 Grudnia 2018 Wypadzik nad Wisłę przed śniadaniem. Trochę mnie zmoczyło 😁 1
pizzaq Opublikowano 9 Grudnia 2018 Opublikowano 9 Grudnia 2018 Deszczu zgodnie z zapowiedzią starałem się nie zauważać, można powiedzieć że z powodzeniem. W lesie było bardzo przyjemnie, błota niewiele, a to co znalazło się na moich ciuchach było głównie z asfaltowych odcinków i fragmentu drogi prowadzącej przez bagna. Za to kulminacyjnym punktem zaraz po zaliczeniu sporej części Szczebla było spotkanie dwóch łosi. Ależ one wielkie, a do tego spokojnie się sobie poprzyglądaliśmy, zrobiłem im nawet kilka zdjęć. Po czym ja ruszyłem dalej, a one się zastanawiały pewnie co to było, co zatrzymując się zakwiczalo hamulcami, i w niemym zachwycie przyglądało się... 5
Gość Opublikowano 9 Grudnia 2018 Opublikowano 9 Grudnia 2018 Za poradą jednego z kolegów z naszego Forum, zainwestowałam 30 złotych w 3 wycieraczki pod trenażer. Muszę powiedzieć, że rewelacja. Jest jeszcze ciszej, a sama jazda jest dużo przyjemniejsza, gdyż wycieraczki sprężynują i umożliwiają wychył roweru na boki.
de Villars Opublikowano 9 Grudnia 2018 Opublikowano 9 Grudnia 2018 Niebrzydki komplet:) Zapodasz linka?
nctrns Opublikowano 9 Grudnia 2018 Opublikowano 9 Grudnia 2018 (edytowane) @de Villars ŁapTapatalk'd Edytowane 9 Grudnia 2018 przez nctrns 1 1
Rekomendowane odpowiedzi