Skocz do zawartości

Cross do około 3000 - 4999 zł


n1edw1ed

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tego się  właśnie obawiam, że nowe roczniki to tylko dużo wyższa cena a zmiany kosmetyczne. Przeglądając te modele  sporo już czytając o niektórych rowerach  właśnie Giant ma  wielu zwolenników i bardzo go ludzie chwalą . Moją uwagę zwróciła Merida a raczej jej osprzęt,  tylko nie wiem , czy aż tak się odczuwa w crossach  różnice pomiędzy Deore , SLX, a XT jak to jest właśnie w Meridzie . Co do wypraw to napewno mieszane i sporo terenu też dlatego crossowy rowerek.

Opublikowano

Na Meridzie "nie siedziałem", także ciężko mi cokolwiek o niej prawić. Jeśli chodzi o osprzęt, to XT klasa sama w sobie. Dodatkowo w Meridzie masz blokadę amorka z manetki na kierownicy, a w Giant musiałbyś sięgać do pokrętła. Wbrew pozorom często się korzysta z takiej manetki. Jak jadę po asfalcie to go blokuję - i niestety schylam się - a jak wjeżdżam w jakąś leśną ścieżkę bądź na drogę szutrową, to go odblokowuję - i znowu się schylam.

Opublikowano

Najważniejsze to przymierzyć rower, aby rozmiar i pozycja były wygodne. Dopasowanie rozmiaru przez Internet nie powie, na czym się będziesz dobrze czuł.

W rowerze turystycznym różnica między Alivio, Deore a SLX raczej nie będzie odczuwalna. Wyższy sprzęt redukuje na wagę, lepiej trzyma łańcuch na skokach itp., no i skuteczniej zmienia przełożenia w trudnych warunkach (kiedy jest naprawdę cały w błocie, a nie lekko ochlapany). Moim zdaniem w tym zastosowaniu jest to zbędna dopłata.

Opublikowano

Można zainstalować  manetkę na kierownicy do blokady widelca w widelcu z pokrętłem tzn.bez manetki orginalnie?

Opublikowano

Wszystko można, tylko nie zawsze się opłaca. Wbrew pozorom nie będziesz tej manetki tak często używał. Zapewne kupując rower crossowy,  kupujesz rower do okazyjnych wycieczek,  a nie do brania udziału w zawodach (do tego są szosy lub mtb) i postawisz na komfort. A gdybyś szedł w sztywny widelec, to ja bym przyjrzał się modnym ostatnio gravelom.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
Dnia 11.10.2017 o 23:27, Nath_147 napisał:

Wszystko można, tylko nie zawsze się opłaca. Wbrew pozorom nie będziesz tej manetki tak często używał. Zapewne kupując rower crossowy,  kupujesz rower do okazyjnych wycieczek,  a nie do brania udziału w zawodach (do tego są szosy lub mtb) i postawisz na komfort. A gdybyś szedł w sztywny widelec, to ja bym przyjrzał się modnym ostatnio gravelom.

Oj, zapewniam że można używać tej manetki przy każdej jeździe. Sam jej tak używam, nawet przy dojazdach do pracy ( na odcinku 7 km.). Wszystko zależy od preferencji kolarza, sposobu jazdy i trasy.

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
Dnia 11.10.2017 o 13:48, Andrzej Sawicki napisał:

W rowerze turystycznym różnica między Alivio, Deore a SLX raczej nie będzie odczuwalna. Wyższy sprzęt redukuje na wagę, lepiej trzyma łańcuch na skokach itp., no i skuteczniej zmienia przełożenia w trudnych warunkach (kiedy jest naprawdę cały w błocie, a nie lekko ochlapany). Moim zdaniem w tym zastosowaniu jest to zbędna dopłata.

Jeżdżę turystycznie (wyprawy rowerowe) i dodam, że pomiędzy Alivio a Deore czuć różnice - szczególnie na wyjazdach turystycznych w jeździe pod górkę. Zatem to nie jest tak, że różnica nie będzie odczuwalna pomiędzy Alivio a Deore. Faktycznie powyżej Deore różnice są już subtelne przy jeździe turystycznej.

Nie zmienia to faktu, że nie każdemu jest potrzebna płynniejsza zmiana przełożeń. Mnie irytowała przerzutka Alivio. Dopiero od Deore jestem zadowolony. 

Edytowane przez Freud
Opublikowano

ja rozważałem evado, roama, crossway, orkana i xenon.

Ostatecznie wybrałem romet orkan 5 2016 (kupowałem w tym roku) w stosunku do nowego rocznika było 7-8 stówek taniej. Blokada amora w manetce to super sprawa, nie wyobrażam sobie braku tej możliwości.

Co do orkana, to stosunek jakość - wygoda - cena był najbardziej korzystny.

  • 5 tygodni później...
Opublikowano

Witajcie!

 

Panowie szukam porady. Chciałbym wykorzystać okres promocji zimowych i sprawić sobie nowy rower, bo mój poprzedni już coraz bardziej szwankuje, a ze względu na zbyt dużą ramę nie chcę go remontować. Kiedyś mi to nie przeszkadzało, teraz czuję to na każdym kilometrze.

 

Szukam crossa/trekkinga do wycieczek i rekreacji. Głównie asfalt, poza tym utwardzone ścieżki leśne i polne. Ważę 140 kg więc maszyna musi to, przynajmniej dopóki nie zrzucę, znieść. Treningi na redukcję przeprowadzam raczej na siłowni, więc nie planuję bicia prędkości na rowerze i ciężkich interwałów. Po prostu rower, na którym spokojnie przejadę <100 km w ramach niedzielnej rekreacji.

Budżet to maks 4000 zł, chodź nie ukrywam, że im niżej tym lepiej. Mam trochę szpeju w obecnym rowerze (wzmocnione koła, wymieniona przerzutka tył, inne drobiazgi), które mogę wykorzystać jako części zamienne.

 

Z górnego pułapu myślałem o Unibike Globetrotter GTS 2017. Być może jest to przerost formy nad treścią, jeżeli raczej nie przejadę więcej niż 2000km w sezonie? 

 

Proszę o porady, bardziej doświadczonych użytkowników ;)

Pozdrawiam

Rafał

Opublikowano

crossy zwykle są do 130kg razem z rowerem.

Może lepiej o MTB pomyśleć?

Opublikowano

Wszystko mogę rozważyć :) Do 29er mogę założyć koła z trekkinga, zakładając, że zostaję przy v-brake? Teraz ganiam na 28x1.4. 

Chyba, że coś złożyć? Myślałem o ramie Nordkapp ale nie potrafiłem znaleźć dla niej sztywnego widelca. Wszystkie tanie uginacze pode mną to absolutna pomyłka.

Opublikowano

Również bym myślał o MTB, bo ciężki człowiek na wertepach zabije i koła, i amortyzator roweru trekkingowego. W promocjach z okazji końca roku powinien się znaleźć hardtail z całkiem dobrym amortyzatorem (wartym tej nazwy). Warto się rozejrzeć w okolicznych sklepach, bo zawsze coś zalega i trzeba wypchnąć.

Inna opcja to gravel/cyclocross. To ograniczy możliwość jazdy po ciężkich wertepach (rower da radę, ale przyjemne to nie będzie), za to będzie pięknie sunęło asfaltem i łatwymi ścieżkami.

V-brake już nie uświadczysz, nie w tak wysokim budżecie. ;)

Opublikowano (edytowane)

Ciężkie wertepy to mnie nie interesują, jak przypadkiem wpadam w hardkorowy teren to po prostu rower przenoszę :) Ścieżki leśne, polne utwardzone, typowa rekreacja. No i asfalt. Poczytam o rowerach gravel bo nie mam pojęcia co to ;)

Edit:

Przeszukałem nieco internet i znalazłem GT Transeo 1.0 poniżej 3000 zł, z powietrznym Suntour NRX. Można brać pod uwagę?

Edytowane przez rgetka
Opublikowano

Powiem Ci tak, ja zaczynałem swoją przygodę ze zrzucaniem wagi na rowerze KROSS Evado 6.0. Ważyłem wtedy około 126KG. Oczywiście nie wjeżdżałem w nim w cięższy teren. Koła są do dzisiaj proste, czyli można je uznać za pancerne. Jeśli chodzi o 'amortyzator', to rzeczywiście przez większość jazdy ten SR Suntour sprężynowy był ugięty do połowy, także jak już to polecałbym coś na sztywnym widelcu lub porządnym amortyzatorze powietrznym, żeby móc go ustawić mniej więcej pod wagę użytkownika.

Nie wiem - poczekaj jeszcze na opinie innych użytkowników - ale spróbowałbym pójść w kierunku roweru fitnessowego. Jest sztywny widelec, koła 28" z oponami 38-43mm, geometria ramy coś pomiędzy rowerem szosowym endurance a crossowym/trekkingowym (czyli jest wygodna). Jest możliwość montażu pełnych błotników czy bagażnika. Oczywiście tylko rama aluminiowa. Przykładem tego typu rowerów jest m.in. seria SL Road marki CUBE czy Fastroad SLR marki GIANT.

Opublikowano

Z Gianta z sztywnym widelcem wpadł mi w oko Giant ToughRoad SLR 2 (2017) za 3100 zł. Konkuruje z nim Kross Evado 7.0 za 3200. Ten drugi ma zdaje się lepszy osprzęt, ale amor (NCX Air) na pokładzie.

Opublikowano (edytowane)

Ten drugi wyjdzie też o 1000 zł drożej. Za takie pieniądze możesz mieć ToughRoad i rezerwę na wymianę napędu, gdyby naprawdę okazał się słaby. Jeśli naprawdę znalazłeś Krossa za 3200, to będzie OK. Wtedy zapas gotówki byłby na ewentualną zmianę widelca.

Edytowane przez Andrzej Sawicki
Opublikowano

W takiej cenie jal dla mnie ten kross na takim osprzęcie jest ok. Napęd przyzwoity i nie zmieniał bym w nim nic, o dziwo hamule też jako takie, bo zwykle ładują w tej cenie tanie badziewie, a co dziwniejsze opony są bardzo fajne. Piasty tak samo nie coś poniżej 475, tylko 615, ciekaw jestem tylko jak te obręcze krossa.

Pytanie tylko czy koła dadzą radę i amorek, trzeba by popatrzeć jaki tam zakres ciśnień można używać i do jakiej wagi, ewentualnie zmiana na sztywniaka, ale powiem szczerze że ja bym jednak uginacza zostawił, trochę mniej będzie szło w ramę.

Opublikowano

Napisałem maila do GIANTa odnośnie modelu TOUGHROAD SLR 2 z pytaniem, czy wytrzyma taką wagę kolarza bez dociążania roweru dodatkowymi bagażnikami, sakwami itd. Jak tylko odpiszą to dam odpowiedź zwrotną :)

Według mnie wygląda bardzo solidnie, no ale czasami może tylko wyglądać. Co do osprzętu, to ta nowa ACERA w zupełności Ci wystarczy.

Opublikowano

Odpowiedź od Gianta:

"Dziękujemy, że Pan do nas napisał. Model roweru wybrany jak najbardziej prawidłowo pod względem przeznaczenia. Maksymalna dopuszczalna masa rowerzysty dla tego modelu to 136kg. Jest jeszcze przewidziane 25kg na bagaż, ale ten nie spoczywa na siodełku. Koła więc wytrzymają 140kg wg zapewnień producenta. Natomiast masa spoczywająca na siodełku i obciążająca je i ramę na węźle podsiodłowym będzie przekroczona, więc nie możemy Pana zapewnić, że rower na pewno wytrzyma takie obciążenie.

Podana wyżej wartość max. dopuszczalnej masy jest największa ze wszystkich naszych rowerów. Więc niestety nie mogę zaproponować żadnej alternatywy."

Także jest to najbardziej wytrzymała rama w ich ofercie. Warto popytać również innych producentów i mieć większe rozeznanie w temacie niż takie gdybanie co wytrzyma a co nie :)

Opublikowano

Do wiosny już dużo nie pojeżdżę, za dużo innych obowiązków i do tego ostry zapieprz na siłowni 4 dni w tygodniu. Myślę jednak, że na wiosnę będę się mieścił w każdym limicie :) Dziękuję za pomoc. Podejdę jeszcze do okolicznych sklepów stacjonarnych i przymierzę się do rowerków, chciałbym sprawdzić geometrię.

Opublikowano

Warto kupić rower w zimie i niech czeka do sezonu. No bo w sezonie będziesz mieć sezonową cenę ;)

Opublikowano

Rower już zakupiony, padło na Evado 7.0 w cenie 3200, z pełnym przeglądem zerowym, przygotowaniem amorka pode mnie, przycięciem sztycy i takie tam. Mam nadzieję, że zaliczę jeszcze rundę honorową, chociaż na Śląsku śnieg sypie :)

W stosunku do mojego poprzedniego trekkinga to ogromny skok jakościowy, myślę, że jak na moje potrzeby będę więcej niż kontent. Jak schudnę, to może zainteresuję się gravelem. :) 

Opublikowano

gratulację, nie bój się śniegu! Ubierz się i na rundkę;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...