Skocz do zawartości

Gravel do około 3000 - 4999 zł


Piotr Apostoł

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

dorzucę swoje 3 grosze. Ostatnie kilka miesięcy pomykam na przełaju, trafiło się na raz 172 km asfaltami. Wcześniej jeździłem podobne dystanse szosą.  Gdybym zmienił  opony przełajowe na np. kojaki czy inne slicki byłoby jeszcze lepiej.  Imo kwestia to właściwie dobrać sobie ramę i ustawić resztę pod siebie. Faktycznie czasem brakuje szosowych przełożeń ale głównie przy zjazdach- no ale nie po to jest przełaj. 

Edytowane przez sender
Opublikowano (edytowane)

Chodzi o to, że geometria przełajowa jest bardziej przystosowana do zwinności przy niskich prędkościach i do przechodzenia nad przeszkodami terenowymi. Nadal sprawdzi się na szosie, ale nie jest to jego główne przeznaczenie. Natomiast dobrze wykonany gravel jest bliższy geometrią szosy. Rower stabilniejszy przy prędkościach drogowych, ale nadal z grubą ramą i grubymi oponami, aby nie bał się parku, łatwej ścieżki czy choćby rozwalonego asafaltu.

Dnia 12.12.2017 o 21:53, yayus napisał:

Ludzie odradząją gravel na szosę

Ludzie, którzy się ścigają albo nie zjeżdżają nigdy nawet na chodnik. Jeśli mówimy o turystyce, grube opony to podstawa. Poniżej 30 km/h wyższe opory powietrza nie spowalniają jeszcze, a wygoda ogromna. Nawet w nowoczesnej ramie szosowej będzie maksymalnie 32 mm, czyli tak sobie dla naszego siedzenia.

Edytowane przez Andrzej Sawicki
Opublikowano

Przełajówki faktycznie mają być zwinne i łatwe do przenoszenia. Stąd skrócona i spłaszczona poziomo górna rura. Należy też pamietac, zę sa one projektowane do krótkich ale intensywnych wyścigów. Nie uświadczy się w nich systemów pochłaniania drgań czy innych udogodnień do długiej jazdy.

Dużo nowych szos endurance ma standardowo opony 32mm a podobno i 35mm bez problemu wchodzi.

Nie należy zapominać tez o pewnej zależności grubsze opon = większa wygoda = większa masa opon, większa masa = gorsze przyspieszenie = więcej sił straconych na podjazdach.

Waga opona ma duży wpływ na  pracę jaką trzeba wykonać aby wprowadzić koło  w ruch rotacyjny. Tu każde 100 g jest już dość mocno odczywalne.

 

Opublikowano

Zależy mi przedewszystkim na wygodzie podczas długich jazd, wiem, że szerokie opony i wygodniejsza geometria to pewien kompromis na który jestem gotowy, dlatego że wychodze z założenia że im wygodniej, tym więcej przyjemności może mniej kilometrów, mniejsza prędkość, ale nie spieszę się na trasach, raczej jadę stabilnie, bardziej turystycznie niż wyczynowo. (Jednak są to długie trasy, i cały czas jeżdzę coraz dłużej i więcej). Wcześniej jeździłem  Rometem Orkan 2m, z oponami 42mm, chciałbym poprostu poprawić jazdę na szosię względem tamtego roweru, ale bez obawy, że przy niepominieciu kamyka będę musiał wymieniać dętke w polowych warunkach. 

Szukając roweru ten wydał mi się idealny i cena też była dobra, ale nie ma mojego rozmiaru(170 cm wzrostu 80 noga)jest dostępny tylko rozmiar M jak mi się wydaję za duży.

https://www.goride.pl/rowery/accent-furious-2017?gclid=Cj0KCQiAjO_QBRC4ARIsAD2FsXP1vonriVjclumEoEHIVVdUYw9Q9GePynEidJwWXcMSG1fmf-X9WTIaAsytEALw_wcB

Zna ktoś modele rowerów których poszukuję ?

Opublikowano

Furious to dobry wybór ale raczej przy tych wymiarach celowałbym w S-ke.

Opublikowano

Dokładnie, chciałem kupić Ske ale nie ma jej już w żadnym sklepie a wersja 2018 wydaję mi się być za droga, bo i tak z początku celowałem w coś około 3.5 tysiaca

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Cześć Szajbajki, 

Przymierzam się do kupna roweru na dojazdy po pracy/jazdę po mieście z niezbyt równym asfaltem i po szutrowych ścieżkach, czyli gravel/adventure. 

Wybór padł na giant revolt 2017, głównie ze względu na dobry stosunek ceny do jakości. Zastanawiam się tylko czy wybrać wersję 1 [Link] z grupą tiagra i korbą shimano r460 czy też wziąć wersję 2 [link] - grupa sora z korbą fsa omega. Różnica w cenie to 3300 PLN za 1 i 2800 PLN za 2. Różnią się też kołami, ale w obu wersjach są koła gianta px-2 vs sx-2, przypuszczam, że różnica między nimi może być niezauważalna. 

 

Jak sądzicie - czy warto dopłacić do 1ki ? Różnica w cenie nie jest wielka, ale nowa sora jest podobno całkiem dobrą grupą (jak na ten przedział cenowy i potrzeby). 

Jeśli znacie  konkurencyjne propozycje w tym zakresie cen to z chęcią je poznam. 

Dzięki.

Pozdrawiam. 

Edytowane przez Korson
Opublikowano

Złożyłem zamówienie - wybór padł jednak na wersję 2. Ze względu na cenę, pochlebne opinie nt sory oraz wkład suportu mega exo (1ka ma bb press fit).

Jednak jestem ciekaw Waszych opinii, wciąż mogę anulować zamówienie :)

Pozdrawiam. 

Opublikowano (edytowane)

Hej. Można wiedzieć z jakiego sklepu zamawiałeś, bo z tego co widziałem to nie ma ich chyba w dystrybucji Polskiej. Przepraszam za off-top

Edytowane przez PooLV2
Opublikowano (edytowane)

Hej,

zgadza się,  niestety modele 2017 nie były sprzedawane w Polsce. Zamówiłem w sklepie cycle surgery z UK - mają aktualnie IMHO dosyć dobrą promocję na wybrane rowery

Pozdrawiam  

Edytowane przez Korson
Opublikowano (edytowane)

Witam,przymierzam się do zakupu roweru i zainteresowany jestem tymi dwoma modelami.Oba są na Apex1 a jednak są różnice.Całkiem inny mają też osprzęt jeśli chodzi o hamulce.Bardzo bym prosił o poradę,co lepsze.Trasy do 100 km bez startów w zawodach.

https://www.romet.pl/Rower,BOREAS_1,10,735,736,14833,2018.html

http://www.rowerymerida.pl/produkt1528/cyclo-cross-100-rower-merida.html

Edytowane przez galu73
Opublikowano

Romet ma lepsze hamulce, koła, opony kasetę i korbe. Trzeba się przyjrzeć czy ma sztywne osie. Merida ma sztywną tylko z przodu.

Tapatalk'd

Opublikowano

Dziękuję za opinię,właśnie słyszałem że te hamulce w Meridzie to bardziej zwalniacze i ludzie odradzają Promaxa.

Opublikowano

Dopatrzyłem że Romet nie ma sztywnych osi. Ale za to ma widelec z włókna węglowego.
Z tych dwóch wybrałbym Rometa.

Tapatalk'd

Opublikowano

żona ujeżdża cube sl road na kompletnej sorze, ładnie zmienia przełożenia, nic się nie przycina, po prostu dobry osprzęt.

Opublikowano

Dzięki, dobrze się upewnić, że nie podjąłem całkiem nietrafionej decyzji -  to mój pierwszy rower z rodziny 'szosowych'  :)

zaoszczędzone pieniądze wrzucę w pedały i siodełko i będzie ok 

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)

Też dochodzę do wniosku że Romet lepiej wypada pod względem osprzętu a Merida kroi za nazwę :).A może ktoś poleci jakiś inny rower przełajowy do 4000 zł  z jednoblatem.

 

 

Edytowane przez galu73
Opublikowano

Może nie konieczny ale jakoś mam wieczny problem z przednia przerzutką,mam małe doświadczenie w tym temacie.Wracam do kręcenia po latach i teraz mam Sram x3 z tyłu a z przodu  MICROSHIFT MS22 i kurcze na Srama nie dam złego słowa powiedzieć a z przodu tragedia.

 

Opublikowano

też się  zastanawiałem przez jakiś czas nad 1 blatem ale w końcu zdecydowałem się na 2 blaty na osprzęcie Shimano 105. Gdy "gniotę" rower po górkach w lesie, łąkach, piaskach to i tak na małym blacie z przodu, a z tyłu od najlżejszych do tych średnich. Z dużego korzystam głównie na utwardzonych duktach, asfalcie czy jazdy po mieście. Może mam słabą nogę ale nie wydaje mi się, lata na siłowni i przysiadów z obciążeniem czy wspięć na palce nie powinny stawiać mnie wśród rowerowych lamusów ale gdzieś bliżej środka. Nie raz rower jest fest zapiaszczony i nie ma żadnych problemów z przednią przerzutką, wskakuje na górę i spada w dół bez żadnego problemu,  bardziej tego obawiałem się z tyłu, a jednak nie doświadczyłem tego nawet pod obciążeniem. Mam MTB, miałem krótko szosę i chciałem roweru, który może jedno i drugie- dlatego też jak inni szukałem przełajówki. Czasem jeżdżę z "szosowcami" i duży blat daje radę, żeby trzymać się grupy, wiadomo, że na zjazdach jak dokręcą to nie ma zmiłuj się.

Niby mieszkam w Małym Trójmieście Kaszubskim, obok zaraz Trójmiasto, a jak przyszło do kupna to nagle okazało się, że nie bardzo jest co i gdzie.  Sklepy rowerowe duże, rowerów masa, a przełajówek jak na lekarstwo- same "górale, crossy, trekingi, cz holendry. Niektóre marki czy modele od razu odpadły na starcie z racji budżetu- np. Trek, czy samego wyglądu albo został ostatni rower ale rozmiar nie ten. Jestem z tych co muszą się przymierzyć, a i tak okazało się, że jak znalazłem odpowiedni rozmiar, na którym mi jest wygodnie, pasuje wszystkimi parametrami to okazało się, że przy takim rodzaju opony i dlugim kopycie minimalnie łapie overlapa.

Na placu boju został Accent CX One Pro ( jeden blat na Sramie Rival 1)  i Cube Cross Race na 105. Byłem zdecydowany na Accenta chociaż gryzłem się z tym Sramem ale jak przyszło do zakupu to nagle wcześniejszy rabat "gdzieś znikł", więc zdecydowałem się na Cuba- od ręki było 10% przy zakupie jeszcze dorzucili duperele jak koszyk, bidon, darmowy przegląd zerowy. Szukałem już od czerwca, kupowałem w połowie sierpnia ( i już  wtedy wybór w sklepach był nijaki), a we wrześniu Ski Team dał bodajże 15% na wszystkie Cuby.  Wagowo nie najlżejszy, bo ponad 10 kg ale sam lekki nie jestem 90 kg, a jak wrzucam na plecy i biegnę pod górę czy schodach to kilo czy dwa nie robi mi róznicy.

IMG_20170827_130643.thumb.jpg.f4b3f0c5fa8b41d5dfa407d4af0cb548.jpg

 

Opublikowano
10 godzin temu, galu73 napisał:

Może nie konieczny ale jakoś mam wieczny problem z przednia przerzutką,mam małe doświadczenie w tym temacie.Wracam do kręcenia po latach i teraz mam Sram x3 z tyłu a z przodu  MICROSHIFT MS22 i kurcze na Srama nie dam złego słowa powiedzieć a z przodu tragedia.

Bo MICROSHIFT to dziadostwo które udaje przerzutkę. Ale to nie znaczy, że wszystkie przednie przerzutki są takie. Wymień na coś normalnego i będziesz zadowolony.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...