Skocz do zawartości

Jaki rodzaj/typ roweru wybrać?


Cardinalle

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A coś takiego jak trek 920 albo 1120... ostatnio oglądałem przy okazji, robi wrażenie szczególnie ten 1120.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Witam. 

Mam zagwostkę przy wyborze roweru.  Jeździć będę po drogach rowerowych, bulwarach jak i czasami zjadę z asfaltu na trasę wokół jeziora. Od długiego czasu nie jeździłem na rowerze, więc moja kondycja kuleje jak i zapewne pierwsze tygodnie będą dla mnie agonalne. Zastanawiam się nad wyborem roweru typu cross lub mtb hardtail i tutaj proszę Was o poradę. 

Obecnie ważę około 104kg, mam 181cm wzrostu, ramię o długości 60cm i nogawkę o długości 82cm. 

Budżet jaki mam na rower to 3000zł i jest to wartość nieprzekraczalna ponieważ początkowo zakładalem 2300zł.

Opublikowano

MTB będzie bardziej uniwersalne - można go trochę w stronę crossa zmodyfikować, z crossa zrobić mtb trudniej. Reakreacyjne MTB typu Cube Attention albo Indiana X-Pulser 6.9 będzie spoko na początek.

Opublikowano
MTB będzie bardziej uniwersalne - można go trochę w stronę crossa zmodyfikować, z crossa zrobić mtb trudniej. Reakreacyjne MTB typu Cube Attention albo Indiana X-Pulser 6.9 będzie spoko na początek.
A co myślisz o tych?
https://strefasportu.pl/pl/p/Rower-CUBE-AIM-SL-iridium-red-2020-GRATIS/12198
Lub
https://sprint-rowery.pl/rower-gorski-trek-marlin-7-2020

Ten pierwszy ma między innymi tylną przerzutkę deore i blokadę skoku w manetce. Drugi natomiast cały osprzęt na altusie (przerzutka tył to Acera), amortyzator rock shox i przystosowanie do montażu bagażnika co jest dla mnie dobrym dodatkiem na trasy.

Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Czesc, liczę na Wasze wskazówki.
Moj rower to 11 letni unibike evolution na deorach i vbrake. Kola 26 (taki byl standard), rama 17. Jest w dobrym stanie i na razie wystarcza, ale pojezdzilem chwile na kolegi 29 i widze duza roznice. Zawsze chcialem pojezdzic na kolarce, ale nie bylo okazji. Na obecnym rowerze jezdze mimo wszystko w wiekszosci po chodnikach/ulicach i czasami wały/lasy ale to tak jak musze albo jak mam ochote, raczej lubie duzo i jak najmocniej krecic (niekoniecznie w trudnym terenie, niekoniecznie pod gore) - lubie wrocic z roweru zmeczony. W planach wyjazd na Mazury za rok jak zdrowie pozwoli. Zawsze chcialem wsiasc na rower i zrobic 100-200km (po przygotowaniu) ale czuje, ze moj MTB nie jest do tego zbyt wygodny:) Waga 120kg obecnie ale zejde do 90-100 za kilka miesiecy. Lecze noge i wedlug chirurga nie powinienem jezdzic wiecej niz 20km. Jezdze po 35.

Moje pytanie brzmi - czy powinienem zaczac od nowego MTB, i pozniej szosy (myslalem tu o rowerach lacznie za ok 8-10k) i zobaczyc w ogole jak to jest na szosie (jechalem raz na kolegi pol profesjonalnym rowerze ale doslownie z 1km i jechalo sie szybko i bardzo latwo ta predkosc uzyskalo, nie wiem jak bym sie czul w dluzszej trasie, mam wrazenie, ze duza waga mogla by przeszkadzac sie polozyc na tym rowerze). 
Druga opcja to dobry MTB + najnizsza polka ale rozsadnej szosy na 100kg.
Trzecia opcja nad ktora mocno sie zastanawiam, to uzupelnienie mojego obecnego MTB o porzadny gravel - nie wiem na razie jaki, ale zarowno w miare szybki na szose) tak do ceny podanej wyzej.
Czy lepiej dobry MTB  i nic wiecej?

Opublikowano

tak jak już nieraz pisałem - pojęcie gravel jest na tyle szerokie, że dla każdego oznacza co innego. Ja mam gravela - a przynajmniej tak jest napisane na ramie - Trek Domane grvl. Dzisiaj już nie ma tej wersji bo Trek wypuścił jakiś czas model "typowo" gravelowy. Ale ja bym i tak wybrał Domane. Szosa endurance do której upchniesz opony np 35c - na takich ja jeżdżę, takie były fabrycznie. Teraz myślę nad zmianą na jakieś gładkie 30-32c bo jest sucho i na asfalcie byłoby trochę szybciej. Ale lasy też obleci, szutry, leśne drogi pożarowe. No chyba że szukasz roweru wyprawowego to musisz szukać gravela z milionem mocowań na bidony, sakwy etc ;) W różnych wariacjach gravelii możesz się nadziać na napęd 1x (niby nie ma tragedii ale jakoś tego nie widzę, w trailowym fullu ok, nie w szosie) czy opony 40c (po co to w rowerze który ma w założeniu latać np 3/4 po ubitym/asfalcie) - ja bym tego unikał przy Twoich założeniach

Na pewno po pierwszych jazdach - szczególnie w terenie - odczują to nadgarstki, łydki i 4 litery. Przynajmniej ja tak miałem jak przyzwyczajony do fulla przesiadłem się na baranka ale 3-4 jazdy i problem znika. Nie wiem co masz na myśli pisząc półprofesjonalna szosa - bo jeśli np opony 25c - nigdy na takich nie jeździłem ale chyba bym nie chciał. Nie używam portek z wkładkami więc wszystko twardo przyjmuję na klatę czy raczej - na 4 litery ;)

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Czesc, 


Temat sie przewija od dawien dawna. Szukam roweru, na ktorym moglbym jezdzic codziennie do pracy po miescie a w weekendy trasy po 30km. W przyszlosci po 50-60, moze kiedys do 100. 
Glownie nastawiam sie na trasy spokojne, lesne drogi, mniej uczeszczane jezdnie, drogi rowerowe dookola miast itp... Czasem chcialbym przewiezc rower i realizowac trasy w gorach lub gdzies na mazurach. Hardcorowe lesne wyprawy 
bez sciezek odpadaja. Mieszkam na dolnym slasku i glownie tutaj chcialbym realizowac wyprawy. Do dzisiejszego dnia zastanawialem sie nad gravelem, jednak po wizycie w rowerowym, sprzedawca zaproponowal mi rower typu cross, a dokladniej unibike zethos gts https://www.unibike.pl/zethosgts.html w cenie 3900pln oraz
unibike evo https://www.unibike.pl/evo29.html (chociaz przy tym mowil, ze bedzie ciezki do szos).
Od tego momentu ponownie zaczalem sie zastanawiac nad typem roweru. Moj budzet to 3000pln-5000pln. Co mozecie mi doradzic ? cross/mtb czy jednak gravel ? W gre wchodzi tylko nowy

Dodam, ze nigdy na zadnym rowerze z barankiem nie siedzialem. Znajomi chwala sobie evo (chociaz bez porownania, bo nigdy nie jezdzili na niczym innym niz mtb). 

Edytowane przez KarolP
Opublikowano

Pierwszym typem roweru na który bym patrzył na Twoim miejscu jest cross. Powinien spełniać następujące warunki:

brak amortyzatora z przodu (jak to ujął ostatnio jeden z kolegów na forum jest on potrzebny jak psu piąta noga)

napęd max 2x10/11 lub nawet 1x10/11

możliwość założenia opon do szerokości 50 mm

możliwość montażu błotników i bagażnika

Przykład takiego roweru masz tu: https://www.giant-bicycles.com/pl/toughroad-slr-2

Nie mówię że akurat ten model polecam kupić. Podaję go tylko jako przykład prawidłowo skonfigurowanego roweru dla przeciętnego ale bardziej wymagającego użytkownika. Rowery MTB, nie wiedzieć czemu wybierane przez mnóstwo kupujących, są przeznaczone do jazdy przede wszystkim w trudniejszym terenie. Tam pokazują pazur a użytkowanie ich w warunkach miasto/leśne ścieżki ma taki sam sens jak kupowanie terenówki do jazdy po mieście i żeby czasem na leśną działkę pojechać albo na ryby. Natomiast gravel jest raczej przeznaczony dla osób które miały już w swoim życiu kilka typów rowerów i mają jasno sprecyzowane potrzeby.

  • Lubię to! 1
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

Cześć,

Problem jak milion podobnych tutaj. Mój obecny Kross lvl a2 2013 już domaga się wymiany napędu. Zastanawiam się czy to nie jest dobry moment na zmianę roweru, bo kupno MTB w moim przypadku i tak było raczej średnio udanym pomysłem. 
Jeżdżę po Warszawie i okolicach, czyli główni ścieżki rowerowe, czasem chodnik/ulica no i utwardzone ścieżki leśne i polne. Raczej nie jeżdżę po korzeniach, dołach czy piachach no chyba, że akurat jest taki odcinek w lesie. Niemniej jak tylko mogę to uciekam z miasta gdzieś na obrzeża i staram się wtedy nie jeździć asfaltem i szukam utwardzonych ścieżek. 
Raz do roku jeżdżę na dłuższe tygodniowe wyprawy rowerowe gdzie zabieramy na rowery cały mandżur wliczając w to kuchenki gazowe, karimaty, śpiwory i namioty. Łącznie jak ostatnio ważyłem rower z dobytkiem to waga pokazała 38 kg. 
Na takiej wyprawie raczej nawierzchnia się nie zmienia w stosunku do tego co wyżej napisałem, no może poza tym, że zdecydowanie więcej wtedy asfaltu, ale jako, że śpimy na polach i w lasach to też trzeba dojechać i trochę się pokręcić po okolicy by znaleźć odpowiednie miejsce do rozbicia się. 
Moje obecne kółka 26" trochę męczą na takiej trasie. Ostatnio modne są Gravele i podoba mi się wizja posiadania baranka (chociaż rzeczywistość może być inna, bo nie miałem okazji przetestować). 
Reasumując:
Budżet:  ~4 000zł
Możliwość montażu: błotniki przód tył, porządny bagażnik rowerowy z nośnością do ~30kg, minimum jedno miejsce na bidon
Zastosowanie: 50% ścieżki rowerowe, 10% asfalt, 40% ubite ścieżki leśne i polne

Będę wdzięczny za Wasze porady w jaką stronę iść. Wyżej polecano Giant Toughroad SLR 2 i podoba mi się ten rowerek, ale chyba szkoda, że nie ma baranka.

Edytowane przez modessef1
  • 9 miesięcy temu...
Opublikowano

Hejo, może zacznę od tego ze przez parę lat jeździłem na rowerze typu MTB, w tym roku chciałbym się przesiąść na coś innego, do robienia trasek 100-200km, trasy asfalt/las/polne ścieżki.. Budżet mój nie jest za wysoki myślę ze do 2200zł max. Myślę o jakimś crossie bo szosa do lasu się nie nadaje a na gravela mnie aktualnie nie stać :) polecicie Mi coś sensownego :P? Co w miarę szybko sie porusza i wygodnie ?:)

Opublikowano
1 godzinę temu, Sebbe napisał:

Hejo, może zacznę od tego ze przez parę lat jeździłem na rowerze typu MTB, w tym roku chciałbym się przesiąść na coś innego, do robienia trasek 100-200km, trasy asfalt/las/polne ścieżki.. Budżet mój nie jest za wysoki myślę ze do 2200zł max. Myślę o jakimś crossie bo szosa do lasu się nie nadaje a na gravela mnie aktualnie nie stać :) polecicie Mi coś sensownego :P? Co w miarę szybko sie porusza i wygodnie ?:)

crosowy rower, wymienić przedni uginacz na sztywny widelec, wpakować wąskie trekingowe opony i starczy.

Opublikowano
55 minut temu, Danuel napisał:

crosowy rower, wymienić przedni uginacz na sztywny widelec, wpakować wąskie trekingowe opony i starczy.

A masz może jakąś solidną propozycje crossa żebym po wymianie widelca i opon zmieścił się w 2200?

  • 10 miesięcy temu...
Opublikowano

Cześć wszystkim,

chciałem się poradzić odnośnie zakupu roweru. Niestety wydaję mi się, że im więcej czytam tym mniej wiem. Nie wiem jaki rodzaj roweru wybrać, jaki wybór będzie dla mnie optymalny. Roweru nie mam od kilku lat. Mam 35 lat, blisko 2m wzrostu i około 100 kg wagi. Mieszkam na obrzeżach Warszawy, wokół mam trochę lasu. Obecnie nie posiadam samochodu, na który mógłbym zapakować rower. Na rower mógłbym przeznaczyć 4 tys. złotych. Moja forma jest w miarę ok, pieszo mogę przejść 20km, regularnie spaceruję. Jak miałem rower z 10 lat temu to był to cross lub rower górski. Nie mam pewności.

Największą frajdę sprawiało mi jeżdżenie po lesie łagiewnickim w Łodzi, zjeżdżanie z górek i podjeżdżanie pod nie, jazda leśnymi ścieżkami. Nie lubię jeździć rowerem polskimi ulicami, nie czuję się tam pewnie, jeśli mogę to tego unikam. W mieście wybieram raczej drogi rowerowe. Rower traktowałbym raczej jako formę rozrywki, miłego spędzania czasu niż jako poważną aktywność sportową, gdzie śrubowałbym rekordy w liczbie kilometrów lub max prędkości. Chciałbym z dwa razy w tygodniu pojechać do pracy rowerem (większość trasy to droga rowerowa). W weekendy pojeździć do lasu (Rembertów, Mazowiecki Park Krajobrazowy) lub nad bulwary wiślane i z 2-3 razy do roku pojechać na dłuższe trasy np. Gdynia - Hel (tutaj ogranicza mnie trochę brak auta, ale póki co brałbym rower do pociągu).

Moje preferencje:
rozrywka > sport, przyroda > miasto, dużo zakrętów, zjazdów > duża prędkość, leśne ścieżki > drogi rowerowe.

Przykładowe trasy, które chciałbym pokonać w tym roku:
- okolice Falenicy w Warszawie (tam jest chyba trasa MTB),
- trasa nad rzeką Mienia i Świder,
- wzdłuż Wisły w Warszawie, wzdłuż jednego lub drugiego brzegu,
- las - łódzkie łagiewniki (dużo zjazdów, górek),
- puszcza kampinoska,
- jakaś dłuższa trasa nad morzem, 1 raz w roku, np. Gdynia - Hel,
- Jura Krakowsko-Częstochowska w tym roku,
- inne dłuższe trasy krajobrazowe, gdzie można podziwiać piękne widoki (ale to pewnie z 2-3 razy do roku w sumie). 

Zgodnie z moimi preferencjami wykluczam od razu rower szosowy. Rower trekingowy chyba też. Chciałbym jeździć po fajnych, krajobrazowych trasach, ale pewnie zapału wystarczy mi na 2-3 takie większe wypady rocznie. Najbardziej skłaniam się ku rowerowi górskiemu, bo najwięcej będę jeździć po lasach. Natomiast z tego co czytałem będzie to najgorszy wybór na dłuższe trasy typu Gdynia - Hel.

Co mi radzicie?

Opublikowano

A może inaczej. Może ktoś kojarzy. Na forum i googlu nic nie znalazłem. Czy jest jakaś wypożyczalnia rowerów MTB, crossowych i gravelowych w Warszawie? Tak żebym sobie wypożyczył na jeden dzień takie rowery i porównał na czym mi się lepiej jeździ. Co prawda znalazłem jakieś wypożyczalnie, ale mają jedynie rowery "miejskie".

  • 2 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

W decathlon można, ja np planuje wypożyczyć szosówkę, bo nigdy nie miałem styczności z barankiem. Ale niestety u mnie jest bardzo ograniczony wybór, tylko 4 modele rowerów, poza tym w wypożyczalni głównie sprzęt campingowy. Nie wiem jak to wygląda w innych miastach..

  • 6 miesięcy temu...
Opublikowano (edytowane)

Cześć,

pozwolę sobie podpiąć się pod temat. Ponieważ aktualnie jest tyle rodzajów rowerów, że ciężko wybrać. Wchodzę na stronę Decathlonu i widzę górskie, trekkingowe, crossowe, gravele, męskie etc. A gdzie indziej jeszcze dochodzą mtb, cross country itd.

Jestem człowiekiem, który jeszcze w szkole średniej korzystał ze swojego roweru z komunii. Dlatego bardziej wiem czego oczekuję, niż to, jaki typ roweru wybrać. 🙂

A czego potrzebuję? Poruszam się w mieście, więc zdarzy się dziura w chodniku, a jechałem ostatnio wieczorem taką ścieżką rowerową, gdzie korzenie drzew zrobiły wyboje, na których można stracić zęby. A jednocześnie lubię wjechać w jakieś leśne dróżki i bywa tam piach czy rozjechana droga. No i cóż, chciałbym zaliczyć też pierwszą trasę 100km, więc droga asfaltowa.

I nie wiem totalnie, co ja miałbym wybraćTo rower po trochu do wszystkiego. Kiedyś mówiło się po prostu "góral" i tyle wystarczyło. 🙂
Tym bardziej nie chciałbym inwestować grubych tysięcy, bo przypnę go do stojaka pod sklepem, pójdę na zakupy i nie mam gwarancji czy rower będzie, kiedy wrócę. Myślałem o czymś max do 2500zł, co na pewno mocno przybija mnie do najtańszych rowerów. Nie jestem też typem osoby, która modyfikuje rower, po prostu wsiadam i jadę, więc dobry wybór jest raczej istotny.

Edytowane przez Chris40
Opublikowano

Rower crossowy 

A jak chcesz błotniki lampy bagaznik to rower trekkingowy 

 

Jednym i drugim smigniesz po lesie .w mieście i na ścieżka rowerowych też będzie ok .

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Rower crossowy jest dobry do miasta, na ścieżki rowerowe, szutry, ale do lasu i na piach się nie nadaje. Stara nazwa "rower górski" to teraz XC (nie mylić z CX), przez niektóre firmy zwany też ogólnie MTB

  • Lubię to! 1
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Witam serdecznie,

Potrzebuję pomocy przy zakupie roweru. Rozstrzał jest duży, warunek konieczny - Decathlon [bliskość serwisu i znajomości]. 

W swojej historii miałem najróżniejsze sprzęty od 26er Gary Fisher na powietrznym Manitou i XT, przez takie cuda jak Triban 100, Rockrider st100, Elops 500. Obecnie mam Riverside 120. Przez ostatnie lata używałem roweru głównie do codziennej studenckiej komunikacji, z racji czego korzystałem z tanich, "jednosezonowek". 

Patrzyłem ma dwa modele 

- Triban Gravel 120

- Rockrixer xc100 

- Explore 520 [nie widzę opcji ratalnej w e-sklepie]

Rozstrzał ogromny, chciałbym jednak kupić i mieć spokój z ciągłymi poprawkami. 

Trasy do 60km, 1/2 razy w roku po 200km ale to asfaltem. 

Teren to północne Mazowsze, głównie DDR, ale i parki krajobrazowe. 

Najwiekszy fun w życiu miałem na mega tanim tribanie. Ograniczał mnie tylko chory napęd 48-34 ;). Gravel 120 wygląda miło ale przy dopłacie 800 zł mam rower z powietrznym amorem, osiami, tapered i HT2.

Ważny jest też koszt serwisu, żebym nie musiał 2 razy rocznie zostawiać milionów w serwisie ;)

Poza Gary Fisherem jeździłem raczej na złomkach, więc nie wiem czy XC100 nie będzie kolokwialnie mówiąc ponad moje potrzeby.

Cena +/- 3500-4500 

 

Ps: Nie mam niestety możliwości testowania. Najwyższy model w moim decathlonie to Explore 520a

Edytowane przez HectorZKS
Opublikowano

Rockrider xc100 to bardzo dobry rower, z wszystkim tym co współczesny rower mtb powinien mieć, czyli sztywne osie, taperowana główka, powietrzny amortyzator, itp. i na pewno jest to idealny wybór jeśli byś głównie śmigał po lasach, w terenie. Explore 520 nie ma ani poiwetrznego amora, ani sztywnych osi ani taperowanej główki ramy, ma jedynie (teoretycznie) bardziej rekreacyjną pozycję w przciwieństwie do xc100 - odpóścił bym go sobie zupełnie. Szczerze mówiąc na żadnym z nich nie chciałbym jechać 60 czy 200 km asfaltem. To znaczy nie dlatego, że sie nie da ale są to rowery mtb, z szerokimi, terenowymi oponami, które będą strasznie zamulały na asfalcie.

Triban Gravel 120 na pewno byłby lepszy na długie trasy a i na ubitą drogę polną czy leśną też wjedzie i też nią spokojnie przejedzie. Niestety jest to rower pełen kompromisów i poskładany czasami jakby z przypadkowych części, które były akurat pod ręką - trochę jak Triban 100 (też mam, uzywam jako commutera, czasami jadę nim na dłuższą wycieczkę za miasto gdzie mimo opon 32c nie omijam dróg polnych i leśnych, ciągle mam oryginalny napęd i wiem o czym mówisz), tzn. głównie chodzi mi o prostą, nie atperowana główke ramy i zintegrowany z ramą hak przerzutek, reszta osprzetu jest o.k - karbonowy widelec, przerzutki 1x10 z dość szerokim zakresem, w miarę szerokie opny (700x38c) dadzą radę na szutrach, hamulce tarczowe (co prawda mechaniczne ale dzięki temu pewnie wejdzie jeszcze szersza opona jeśli byś potrzebował). Ja do jazd 60-200 km po DDR-ach, asfaltach i leśnych drogach w parkach krajobrazowych na pewno wybrałbym Tribana. Mam 3 rowery mtb, fitnes (raczej taki tzw, grawel z prostą kierownicą bo mieści szersze opony) i Tribana 100 (jako commutera) i jak jadę typowo do lasu umęczyć sie w terenie to biorę mtb a jak wybieram się na dłuższą wycieczkę głównie po DDR-ach, asfalcie i utwardzonych drogach polnych i leśnych to zawsze biorę fitnesa albo Tribana.

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Greg29 napisał:

Rockrider xc100 to bardzo dobry rower, z wszystkim tym co współczesny rower mtb powinien mieć, czyli sztywne osie, taperowana główka, powietrzny amortyzator, itp. i na pewno jest to idealny wybór jeśli byś głównie śmigał po lasach, w terenie. Explore 520 nie ma ani poiwetrznego amora, ani sztywnych osi ani taperowanej główki ramy, ma jedynie (teoretycznie) bardziej rekreacyjną pozycję w przciwieństwie do xc100 - odpóścił bym go sobie zupełnie. Szczerze mówiąc na żadnym z nich nie chciałbym jechać 60 czy 200 km asfaltem. To znaczy nie dlatego, że sie nie da ale są to rowery mtb, z szerokimi, terenowymi oponami, które będą strasznie zamulały na asfalcie.

Triban Gravel 120 na pewno byłby lepszy na długie trasy a i na ubitą drogę polną czy leśną też wjedzie i też nią spokojnie przejedzie. Niestety jest to rower pełen kompromisów i poskładany czasami jakby z przypadkowych części, które były akurat pod ręką - trochę jak Triban 100 (też mam, uzywam jako commutera, czasami jadę nim na dłuższą wycieczkę za miasto gdzie mimo opon 32c nie omijam dróg polnych i leśnych, ciągle mam oryginalny napęd i wiem o czym mówisz), tzn. głównie chodzi mi o prostą, nie atperowana główke ramy i zintegrowany z ramą hak przerzutek, reszta osprzetu jest o.k - karbonowy widelec, przerzutki 1x10 z dość szerokim zakresem, w miarę szerokie opny (700x38c) dadzą radę na szutrach, hamulce tarczowe (co prawda mechaniczne ale dzięki temu pewnie wejdzie jeszcze szersza opona jeśli byś potrzebował). Ja do jazd 60-200 km po DDR-ach, asfaltach i leśnych drogach w parkach krajobrazowych na pewno wybrałbym Tribana. Mam 3 rowery mtb, fitnes (raczej taki tzw, grawel z prostą kierownicą bo mieści szersze opony) i Tribana 100 (jako commutera) i jak jadę typowo do lasu umęczyć sie w terenie to biorę mtb a jak wybieram się na dłuższą wycieczkę głównie po DDR-ach, asfalcie i utwardzonych drogach polnych i leśnych to zawsze biorę fitnesa albo Tribana.

Dzięki za odpowiedź. Ostatecznie zamówiłem gravel 120. Chociaż serce chciało XC, to rozum mówi, że do leśnych rekreacyjnych wypadów na Mazowszu to za dużo

Potestuję i dam znać na forum jak się rower sprawuje. Mam nadzieję, że dużo lepiej niż Triban 100 ;).

Edytowane przez HectorZKS
  • 9 miesięcy temu...
Opublikowano (edytowane)

@zubron - niejako z automatu odpowiedź jest jedna - gravel. Jednak sugeruję wypożyczenie takiego roweru w Decathlonie na 1-2 dni jeżeli nigdy nie jeździłaś z kierownicą typu baranek. Są osoby którym ona nie odpowiada. Gdyby ten typ roweru Ci pasował to dochodzimy do kwestii opon które radykalnie zmieniają charakterystykę roweru. Jeżeli opony mają być szybkie na asfalcie to nie bardzo będą się nadawały do jazdy w terenie i odwrotnie. Z czegoś musisz zrezygnować. Tutaj zachęcam do lektury wyników testów na stronie https://www.bicyclerollingresistance.com/ Gravele mają różną geometrię - bardziej lub mniej sportową. Ale jak nawet ta najbardziej łagodna będzie zbyt sportowa dla Ciebie to mam złą wiadomość - jeżeli nie zmniejszysz oporów aerodynamicznych przez odpowiednią pozycję oraz ubiór to rower nie będzie szybki.

Taka moja luźna propozycja dla Ciebie - Merida Silex ze starą geometrią (nowy model jest zupełnie inny)  na oponach Challenge Getaway Pro lub Schwalbe G-One RS Super Race.

Edytowane przez Chrismel

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...