Skocz do zawartości

Jaki rodzaj/typ roweru wybrać?


Cardinalle

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. 

Mam zagwostkę przy wyborze roweru.  Jeździć będę po drogach rowerowych, bulwarach jak i czasami zjadę z asfaltu na trasę wokół jeziora. Od długiego czasu nie jeździłem na rowerze, więc moja kondycja kuleje jak i zapewne pierwsze tygodnie będą dla mnie agonalne. Zastanawiam się nad wyborem roweru typu cross lub mtb hardtail i tutaj proszę Was o poradę. 

Obecnie ważę około 104kg, mam 181cm wzrostu, ramię o długości 60cm i nogawkę o długości 82cm. 

Budżet jaki mam na rower to 3000zł i jest to wartość nieprzekraczalna ponieważ początkowo zakładalem 2300zł.

Odnośnik do komentarza

MTB będzie bardziej uniwersalne - można go trochę w stronę crossa zmodyfikować, z crossa zrobić mtb trudniej. Reakreacyjne MTB typu Cube Attention albo Indiana X-Pulser 6.9 będzie spoko na początek.

Odnośnik do komentarza
MTB będzie bardziej uniwersalne - można go trochę w stronę crossa zmodyfikować, z crossa zrobić mtb trudniej. Reakreacyjne MTB typu Cube Attention albo Indiana X-Pulser 6.9 będzie spoko na początek.
A co myślisz o tych?
https://strefasportu.pl/pl/p/Rower-CUBE-AIM-SL-iridium-red-2020-GRATIS/12198
Lub
https://sprint-rowery.pl/rower-gorski-trek-marlin-7-2020

Ten pierwszy ma między innymi tylną przerzutkę deore i blokadę skoku w manetce. Drugi natomiast cały osprzęt na altusie (przerzutka tył to Acera), amortyzator rock shox i przystosowanie do montażu bagażnika co jest dla mnie dobrym dodatkiem na trasy.

Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza

Czesc, liczę na Wasze wskazówki.
Moj rower to 11 letni unibike evolution na deorach i vbrake. Kola 26 (taki byl standard), rama 17. Jest w dobrym stanie i na razie wystarcza, ale pojezdzilem chwile na kolegi 29 i widze duza roznice. Zawsze chcialem pojezdzic na kolarce, ale nie bylo okazji. Na obecnym rowerze jezdze mimo wszystko w wiekszosci po chodnikach/ulicach i czasami wały/lasy ale to tak jak musze albo jak mam ochote, raczej lubie duzo i jak najmocniej krecic (niekoniecznie w trudnym terenie, niekoniecznie pod gore) - lubie wrocic z roweru zmeczony. W planach wyjazd na Mazury za rok jak zdrowie pozwoli. Zawsze chcialem wsiasc na rower i zrobic 100-200km (po przygotowaniu) ale czuje, ze moj MTB nie jest do tego zbyt wygodny:) Waga 120kg obecnie ale zejde do 90-100 za kilka miesiecy. Lecze noge i wedlug chirurga nie powinienem jezdzic wiecej niz 20km. Jezdze po 35.

Moje pytanie brzmi - czy powinienem zaczac od nowego MTB, i pozniej szosy (myslalem tu o rowerach lacznie za ok 8-10k) i zobaczyc w ogole jak to jest na szosie (jechalem raz na kolegi pol profesjonalnym rowerze ale doslownie z 1km i jechalo sie szybko i bardzo latwo ta predkosc uzyskalo, nie wiem jak bym sie czul w dluzszej trasie, mam wrazenie, ze duza waga mogla by przeszkadzac sie polozyc na tym rowerze). 
Druga opcja to dobry MTB + najnizsza polka ale rozsadnej szosy na 100kg.
Trzecia opcja nad ktora mocno sie zastanawiam, to uzupelnienie mojego obecnego MTB o porzadny gravel - nie wiem na razie jaki, ale zarowno w miare szybki na szose) tak do ceny podanej wyzej.
Czy lepiej dobry MTB  i nic wiecej?

Odnośnik do komentarza

tak jak już nieraz pisałem - pojęcie gravel jest na tyle szerokie, że dla każdego oznacza co innego. Ja mam gravela - a przynajmniej tak jest napisane na ramie - Trek Domane grvl. Dzisiaj już nie ma tej wersji bo Trek wypuścił jakiś czas model "typowo" gravelowy. Ale ja bym i tak wybrał Domane. Szosa endurance do której upchniesz opony np 35c - na takich ja jeżdżę, takie były fabrycznie. Teraz myślę nad zmianą na jakieś gładkie 30-32c bo jest sucho i na asfalcie byłoby trochę szybciej. Ale lasy też obleci, szutry, leśne drogi pożarowe. No chyba że szukasz roweru wyprawowego to musisz szukać gravela z milionem mocowań na bidony, sakwy etc ;) W różnych wariacjach gravelii możesz się nadziać na napęd 1x (niby nie ma tragedii ale jakoś tego nie widzę, w trailowym fullu ok, nie w szosie) czy opony 40c (po co to w rowerze który ma w założeniu latać np 3/4 po ubitym/asfalcie) - ja bym tego unikał przy Twoich założeniach

Na pewno po pierwszych jazdach - szczególnie w terenie - odczują to nadgarstki, łydki i 4 litery. Przynajmniej ja tak miałem jak przyzwyczajony do fulla przesiadłem się na baranka ale 3-4 jazdy i problem znika. Nie wiem co masz na myśli pisząc półprofesjonalna szosa - bo jeśli np opony 25c - nigdy na takich nie jeździłem ale chyba bym nie chciał. Nie używam portek z wkładkami więc wszystko twardo przyjmuję na klatę czy raczej - na 4 litery ;)

Odnośnik do komentarza

Czesc, 


Temat sie przewija od dawien dawna. Szukam roweru, na ktorym moglbym jezdzic codziennie do pracy po miescie a w weekendy trasy po 30km. W przyszlosci po 50-60, moze kiedys do 100. 
Glownie nastawiam sie na trasy spokojne, lesne drogi, mniej uczeszczane jezdnie, drogi rowerowe dookola miast itp... Czasem chcialbym przewiezc rower i realizowac trasy w gorach lub gdzies na mazurach. Hardcorowe lesne wyprawy 
bez sciezek odpadaja. Mieszkam na dolnym slasku i glownie tutaj chcialbym realizowac wyprawy. Do dzisiejszego dnia zastanawialem sie nad gravelem, jednak po wizycie w rowerowym, sprzedawca zaproponowal mi rower typu cross, a dokladniej unibike zethos gts https://www.unibike.pl/zethosgts.html w cenie 3900pln oraz
unibike evo https://www.unibike.pl/evo29.html (chociaz przy tym mowil, ze bedzie ciezki do szos).
Od tego momentu ponownie zaczalem sie zastanawiac nad typem roweru. Moj budzet to 3000pln-5000pln. Co mozecie mi doradzic ? cross/mtb czy jednak gravel ? W gre wchodzi tylko nowy

Dodam, ze nigdy na zadnym rowerze z barankiem nie siedzialem. Znajomi chwala sobie evo (chociaz bez porownania, bo nigdy nie jezdzili na niczym innym niz mtb). 

Edytowane przez KarolP
Odnośnik do komentarza

Pierwszym typem roweru na który bym patrzył na Twoim miejscu jest cross. Powinien spełniać następujące warunki:

brak amortyzatora z przodu (jak to ujął ostatnio jeden z kolegów na forum jest on potrzebny jak psu piąta noga)

napęd max 2x10/11 lub nawet 1x10/11

możliwość założenia opon do szerokości 50 mm

możliwość montażu błotników i bagażnika

Przykład takiego roweru masz tu: https://www.giant-bicycles.com/pl/toughroad-slr-2

Nie mówię że akurat ten model polecam kupić. Podaję go tylko jako przykład prawidłowo skonfigurowanego roweru dla przeciętnego ale bardziej wymagającego użytkownika. Rowery MTB, nie wiedzieć czemu wybierane przez mnóstwo kupujących, są przeznaczone do jazdy przede wszystkim w trudniejszym terenie. Tam pokazują pazur a użytkowanie ich w warunkach miasto/leśne ścieżki ma taki sam sens jak kupowanie terenówki do jazdy po mieście i żeby czasem na leśną działkę pojechać albo na ryby. Natomiast gravel jest raczej przeznaczony dla osób które miały już w swoim życiu kilka typów rowerów i mają jasno sprecyzowane potrzeby.

Odnośnik do komentarza

Cześć,

Problem jak milion podobnych tutaj. Mój obecny Kross lvl a2 2013 już domaga się wymiany napędu. Zastanawiam się czy to nie jest dobry moment na zmianę roweru, bo kupno MTB w moim przypadku i tak było raczej średnio udanym pomysłem. 
Jeżdżę po Warszawie i okolicach, czyli główni ścieżki rowerowe, czasem chodnik/ulica no i utwardzone ścieżki leśne i polne. Raczej nie jeżdżę po korzeniach, dołach czy piachach no chyba, że akurat jest taki odcinek w lesie. Niemniej jak tylko mogę to uciekam z miasta gdzieś na obrzeża i staram się wtedy nie jeździć asfaltem i szukam utwardzonych ścieżek. 
Raz do roku jeżdżę na dłuższe tygodniowe wyprawy rowerowe gdzie zabieramy na rowery cały mandżur wliczając w to kuchenki gazowe, karimaty, śpiwory i namioty. Łącznie jak ostatnio ważyłem rower z dobytkiem to waga pokazała 38 kg. 
Na takiej wyprawie raczej nawierzchnia się nie zmienia w stosunku do tego co wyżej napisałem, no może poza tym, że zdecydowanie więcej wtedy asfaltu, ale jako, że śpimy na polach i w lasach to też trzeba dojechać i trochę się pokręcić po okolicy by znaleźć odpowiednie miejsce do rozbicia się. 
Moje obecne kółka 26" trochę męczą na takiej trasie. Ostatnio modne są Gravele i podoba mi się wizja posiadania baranka (chociaż rzeczywistość może być inna, bo nie miałem okazji przetestować). 
Reasumując:
Budżet:  ~4 000zł
Możliwość montażu: błotniki przód tył, porządny bagażnik rowerowy z nośnością do ~30kg, minimum jedno miejsce na bidon
Zastosowanie: 50% ścieżki rowerowe, 10% asfalt, 40% ubite ścieżki leśne i polne

Będę wdzięczny za Wasze porady w jaką stronę iść. Wyżej polecano Giant Toughroad SLR 2 i podoba mi się ten rowerek, ale chyba szkoda, że nie ma baranka.

Edytowane przez modessef1
Odnośnik do komentarza

Hejo, może zacznę od tego ze przez parę lat jeździłem na rowerze typu MTB, w tym roku chciałbym się przesiąść na coś innego, do robienia trasek 100-200km, trasy asfalt/las/polne ścieżki.. Budżet mój nie jest za wysoki myślę ze do 2200zł max. Myślę o jakimś crossie bo szosa do lasu się nie nadaje a na gravela mnie aktualnie nie stać :) polecicie Mi coś sensownego :P? Co w miarę szybko sie porusza i wygodnie ?:)

Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, Sebbe napisał:

Hejo, może zacznę od tego ze przez parę lat jeździłem na rowerze typu MTB, w tym roku chciałbym się przesiąść na coś innego, do robienia trasek 100-200km, trasy asfalt/las/polne ścieżki.. Budżet mój nie jest za wysoki myślę ze do 2200zł max. Myślę o jakimś crossie bo szosa do lasu się nie nadaje a na gravela mnie aktualnie nie stać :) polecicie Mi coś sensownego :P? Co w miarę szybko sie porusza i wygodnie ?:)

crosowy rower, wymienić przedni uginacz na sztywny widelec, wpakować wąskie trekingowe opony i starczy.

Odnośnik do komentarza
55 minut temu, Danuel napisał:

crosowy rower, wymienić przedni uginacz na sztywny widelec, wpakować wąskie trekingowe opony i starczy.

A masz może jakąś solidną propozycje crossa żebym po wymianie widelca i opon zmieścił się w 2200?

Odnośnik do komentarza
lukasz_lukasz

Cześć wszystkim,

chciałem się poradzić odnośnie zakupu roweru. Niestety wydaję mi się, że im więcej czytam tym mniej wiem. Nie wiem jaki rodzaj roweru wybrać, jaki wybór będzie dla mnie optymalny. Roweru nie mam od kilku lat. Mam 35 lat, blisko 2m wzrostu i około 100 kg wagi. Mieszkam na obrzeżach Warszawy, wokół mam trochę lasu. Obecnie nie posiadam samochodu, na który mógłbym zapakować rower. Na rower mógłbym przeznaczyć 4 tys. złotych. Moja forma jest w miarę ok, pieszo mogę przejść 20km, regularnie spaceruję. Jak miałem rower z 10 lat temu to był to cross lub rower górski. Nie mam pewności.

Największą frajdę sprawiało mi jeżdżenie po lesie łagiewnickim w Łodzi, zjeżdżanie z górek i podjeżdżanie pod nie, jazda leśnymi ścieżkami. Nie lubię jeździć rowerem polskimi ulicami, nie czuję się tam pewnie, jeśli mogę to tego unikam. W mieście wybieram raczej drogi rowerowe. Rower traktowałbym raczej jako formę rozrywki, miłego spędzania czasu niż jako poważną aktywność sportową, gdzie śrubowałbym rekordy w liczbie kilometrów lub max prędkości. Chciałbym z dwa razy w tygodniu pojechać do pracy rowerem (większość trasy to droga rowerowa). W weekendy pojeździć do lasu (Rembertów, Mazowiecki Park Krajobrazowy) lub nad bulwary wiślane i z 2-3 razy do roku pojechać na dłuższe trasy np. Gdynia - Hel (tutaj ogranicza mnie trochę brak auta, ale póki co brałbym rower do pociągu).

Moje preferencje:
rozrywka > sport, przyroda > miasto, dużo zakrętów, zjazdów > duża prędkość, leśne ścieżki > drogi rowerowe.

Przykładowe trasy, które chciałbym pokonać w tym roku:
- okolice Falenicy w Warszawie (tam jest chyba trasa MTB),
- trasa nad rzeką Mienia i Świder,
- wzdłuż Wisły w Warszawie, wzdłuż jednego lub drugiego brzegu,
- las - łódzkie łagiewniki (dużo zjazdów, górek),
- puszcza kampinoska,
- jakaś dłuższa trasa nad morzem, 1 raz w roku, np. Gdynia - Hel,
- Jura Krakowsko-Częstochowska w tym roku,
- inne dłuższe trasy krajobrazowe, gdzie można podziwiać piękne widoki (ale to pewnie z 2-3 razy do roku w sumie). 

Zgodnie z moimi preferencjami wykluczam od razu rower szosowy. Rower trekingowy chyba też. Chciałbym jeździć po fajnych, krajobrazowych trasach, ale pewnie zapału wystarczy mi na 2-3 takie większe wypady rocznie. Najbardziej skłaniam się ku rowerowi górskiemu, bo najwięcej będę jeździć po lasach. Natomiast z tego co czytałem będzie to najgorszy wybór na dłuższe trasy typu Gdynia - Hel.

Co mi radzicie?

Odnośnik do komentarza
lukasz_lukasz

A może inaczej. Może ktoś kojarzy. Na forum i googlu nic nie znalazłem. Czy jest jakaś wypożyczalnia rowerów MTB, crossowych i gravelowych w Warszawie? Tak żebym sobie wypożyczył na jeden dzień takie rowery i porównał na czym mi się lepiej jeździ. Co prawda znalazłem jakieś wypożyczalnie, ale mają jedynie rowery "miejskie".

Odnośnik do komentarza
Krzysiek744

W decathlon można, ja np planuje wypożyczyć szosówkę, bo nigdy nie miałem styczności z barankiem. Ale niestety u mnie jest bardzo ograniczony wybór, tylko 4 modele rowerów, poza tym w wypożyczalni głównie sprzęt campingowy. Nie wiem jak to wygląda w innych miastach..

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...