Skocz do zawartości

Jaki rodzaj/typ roweru wybrać?


Cardinalle

Rekomendowane odpowiedzi

MTB zostawiam :) - dlatego cross odpada.

Trochę mi się rozjaśniło - udało mi się przymierzyć do Soota 30 (M) i Meridy Speeder 200 (L). I powiem tak - w Meridzie jednak zbyt wyprostowana pozycja niż oczekuję. A w Kellysie z kolei zbyt pochylona albo za mała rama dla mnie (chociaż Kellys sugeruje M dla wzrostu 179cm). Do tego hamowanie z górnego chwytu klamkomanetek bardzo słabe. Wiem, że mechaniki muszą się dotrzeć, ale pierwsze wrażenie zaskakujące pod tym względem. W Meridzie hydrauliki mocniejsze. Co do opon 32 a 35 - różnica była mniejsza niż się spodziewałem, więc nie jest to sprawa kluczowa. Subiektywnie waga obu rowerów była zbliżona (0,3 kg różnicy katalogowej) - prawdę mówiąc liczyłem, że będą troszkę lżejsze.

Dzięki temu porównaniu stwierdziłem, że bardziej skłaniam się ku grawelowi, poszukam jednak takiego z wyższą główką ramy np. Anyroad 2 albo Merida Silex 200. Faktycznie, dopóki się nie przymierzy roweru, żadne porównania wymiarów ram na niewiele się zdają.

Odnośnik do komentarza

Dodam swoje 3 grosze. Zawsze jeździłem na prostych kierownicach. Ale gdy kupiłem przełajkę zakochałem się w baranku... Głównie za mnogość chwytów. Zawsze można choć trochę inaczej złapać kierownicę co dla mnie jest BARDZO dużym plusem ;-)

  • Lubię to! 2
Odnośnik do komentarza

Przyzwyczaisz się :) Ja też tak miałem na początku a teraz nie wyobrażam sobie baranka. Zresztą, standardowy baranek wcale nie jest taki wąski. Zobacz na czym jechał wczoraj gość z Roompot na wyścigu Gent-Wevelgem:

wevelgem18-break-920.jpg 

Odnośnik do komentarza
Dnia 18.03.2018 o 07:54, Cardinalle napisał:

Dzięki za podpowiedź. Ciekawy pomysł, jednak przy mojej wadzie 95kg mam lekkie obawy przed gravelem w przypadku kontaktu z jakimś dołkiem w lesie kabackim, choć może przesadzam. 

Bez obaw, jesteś... hm... znacznie ;) lżejszy ode mnie, jeśli Las Kabacki będzie w okolicach górnej trudności terenu na jakim zamierzasz jeździć to śmiało brałbym coś bez amortyzacji (ale też zwróć uwagę, że pozycja w gravelach jest generalnie inna, niż w crossach, możesz też polować na jakiegoś mutanta z pogranicza cross i fitness, tzn. płaska kierownica, ale z prześwitami na opony 40+ mm). Natomiast jeśli głównym zastosowaniem ma być wielogodzinna jazda po klimatach typu mnóstwo korzeni, harde wyboje, piasek etc (czyli powiedzmy, że bardziej Kampinos, niż Las Kabacki), to śmiało bierz crossa. Zdecydować musisz sam.

Po podjęciu decyzji zwróć uwagę na rozmiar ramy i swoją pozycję na rowerze - dopasowanie roweru do siebie będzie fundamentalnie bardziej istotne od tego z jakiej grupy będą przerzutki.

Odnośnik do komentarza

Heja

Byłem już przekonany co do wyboru roweru crossowego, ale strasznie mi znajomi w pracy namieszali w głowie na temat rowerów mtb i teraz za cholerę nie mogę się zdecydować między rowerem crossowym a mtb... Nie wiem na ile rowerem crossowym mógłbym sobie pojeździć po jakimś lesie czy polnych drogach. Fakt, nie zamierzam często jeździć po trudnym terenie, bo nigdy nie jeździłem, nie wiem czy będzie mi się podobało, może wsiąkne... Czytałem że sporo ludzi zmienia opony w crossowych na 29 cali, pomaga to w jakimś stopniu, ale geometrii rowera i słabego amortyzatora raczej nie zmieni. Jak wypadają takie modyfikacje? A może jednak w drugą stronę mtb i zmienić mu opony na cieńsze do jazdy w mieście, a na wypady na trudniejszy teren to 29 cali mu ubrać?

Jestem rowerowym laikiem chciałbym rower uniwersalny... wiem że taki nie istnieje, ale szukam kompromisu.

Odnośnik do komentarza

Do crossowych rowerów nie założysz tak szerokiej opony. Maks 2.0 A często maks 1.75. Do tego w crossowych amortyzator to kicha. Wiec lepiej mtb 29 i opony dobrać do warunków. Chyba że rower tylko do turystyki i rekreacji, a nic ciężkiego to wtedy cross jest dobrym rowerem.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
5 minut temu, wozo13 napisał:

A może crossowy 28" czy mtb 29er emoji3.png

No tak jest fabrycznie hehe. Mi chodziło w temacie o modyfikacje. Która kombinacja lepiej by działała. Coś bardziej skłaniam się do crossa i później poeksperymentować z kołami 29 cal tylko ponoć z niektórymi modelami jest problem by zmieścić te koła.

Odnośnik do komentarza
No tak jest fabrycznie hehe. Mi chodziło w temacie o modyfikacje. Która kombinacja lepiej by działała. Coś bardziej skłaniam się do crossa i później poeksperymentować z kołami 29 cal tylko ponoć z niektórymi modelami jest problem by zmieścić te koła.

Ja bym brał 29er-a...a z czasem dokupisz drugie koła albo opony...choć opony zmieniać to trochę upierdliwe zależy jak często ja jeżdżę na 2 rowery...jeden na ostre wypady do lasu czyli amor i hample hydro koło 27.5, a drugi lekki koła 28 sztywny wideł i hample mechaniczne czyli asfalt i na zimę do treningów taki fitness...  

Ale inwestycja w koło 28 -29er będzie się opłacać bo ten rozmiar nigdy nie umrze...trekingi, fitnessy, szosowe, gravel, przełaj, miejskie...i mtb jeździ na kołach 28"

 

Odnośnik do komentarza
5 minut temu, lukaszko napisał:

Do crossowych rowerów nie założysz tak szerokiej opony. Maks 2.0 A często maks 1.75. Do tego w crossowych amortyzator to kicha. Wiec lepiej mtb 29 i opony dobrać do warunków. Chyba że rower tylko do turystyki i rekreacji, a nic ciężkiego to wtedy cross jest dobrym rowerem.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
 

U mnie jest problem bo dopiero w chodzę w temat i nie wiem ile konkretnie będę jeździć w terenie który może być za trudny dla czystego crossa bez modyfikacji. 

Odnośnik do komentarza

Posiadam Crossa (Giant Roam 1 2017) i koła zbyt szerokie do MTB nie wejdą, do tego amortyzator to słabiak i rower waży jakieś 14.6kg. Nie jeżdzę jednak po wymagających trasach MTB a tylko jakieś drogi polne i szuter, więc spisuje się bo miał tylko służyć do jeżdzenia większości po asfalcie i zjazdy na offroad :) Jakbym brał ponownie to chyba jednak 29er MTB.

Edytowane przez M.C
Odnośnik do komentarza

Na crossowym rowerze przejechać można wiele. Nawet pojeździć w górach jeśli drogi pozwalają. Rower crossowy jest bardziej uniwersalny na asfalcie, ścieżce, polegnie w cięższym terenie, głównie na zjazdach i poprzecznych uskokach oraz tam, gdzie szersza opona daje dużą przewagę. Jeśli utwardzony teren jest bliższy preferencjom, a planach wycieczki po asfalcie to dobry rower cross jest lepszym wyborem.  

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza

ja bym brał XC 29 najlepiej z 3 blatami z przodu - tak jak miałem w x-calibrze 7. Fabrycznie wychodził na mieszanych oponach (2,2 z przodu, 2.0 z tyłu) i na wyższym ciśnieniu po asfalcie fajnie jechał. Gdyby założyć mu węższe opony (taki miałem przez chwilę plan ale żyję marzeniami o gravelu) to byłby niezły przecinak, bo przełożenia miał całkiem konkretne na asfalty. 

Znajomy też ma Roama, dojeżdża nim do pracy. Fajny rower ale w sumie wg mnie właśnie na dojechanie do pracy albo poturlanie się po jakieś szutrówce. XC daje więcej możliwości dostosowania go do swoich potrzeb. Tam gdzie wjedzie cross - xc też wjedzie i wcale nie wolniej. Ale tam gdzie wjedziesz na xc crossem już nie koniecznie 

Odnośnik do komentarza

trollu 3 blaty to już chyba trochę przeżytek na dwóch uzyskasz podobne przełożenia...a na dużym kole nie potrzeba 44 zębów z przodu żeby zasuwać...naprawdę na 38/24 wystarczy, ale to moje prywatne zdanie szacun

 

 

No ja bym brał Evo 29 przejedź się jeszcze na kole 27.5" dla pewności...przy tym wzroście jak rama będzie miała dobrą geometrię to ogarniesz 29er-a

 

 

 

Spójrz na rowery kellys thorx lub gate...dostaniesz za podobne pieniądze dużo więcej i geo ramy chyba lepsze...

Spójrz też na modele zeszłoroczne

Odnośnik do komentarza

Siedziałem na evo 29 i nie czułem sie źle. Pojeździłem troszke na evo i zethosie gts. Fakt evo 29 jeździł ciężej nic cross unibike zethos gts. Muszę teraz ocenić czy w mojej okolicy Katowic/Siemianowic jest gdzie wyjechać z mtb czy lepiej stawiać na crossa. Z drugiej strony jak ktoś mówił mtb przerobie na crossa ale crossa na mtb nie(czyli mtb bardziej uniwersalny na dłuższa mete). Także chwile ciężkiego zastanawiania mnie czekają :/ ...

Edytowane przez marcelk
Odnośnik do komentarza

4 lata jeździłem na crossie KTM'a. Potem zbudowałem sobie rower na bazie ramy Accenta Nordkappa ze sztywnym widelcem - szybki był skubany ... zacząłem więcej jeździć w terenie leśnym etc ... aż zamontowałem powietrzny amortyzator z przodu i szerokie opony 2.2 i 2.1.

Cross wjedzie w teren i zapewne z niego wyjedzie ... tylko ... co to za jazda ... 😉

MTB na twardych DDr'ach, asfalcie może będzie nieco wolniejszy, w każdym terenie z kolei będzie szybszy i o niebo wygodniejszy. A zacząłem jeździć w terenie ze względu na bezpieczeństwo, spokój.

Odnośnik do komentarza
25 minut temu, ahaja napisał:

4 lata jeździłem na crossie KTM'a. Potem zbudowałem sobie rower na bazie ramy Accenta Nordkappa ze sztywnym widelcem - szybki był skubany ... zacząłem więcej jeździć w terenie leśnym etc ... aż zamontowałem powietrzny amortyzator z przodu i szerokie opony 2.2 i 2.1.

Cross wjedzie w teren i zapewne z niego wyjedzie ... tylko ... co to za jazda ... 😉

MTB na twardych DDr'ach, asfalcie może będzie nieco wolniejszy, w każdym terenie z kolei będzie szybszy i o niebo wygodniejszy. A zacząłem jeździć w terenie ze względu na bezpieczeństwo, spokój.

Powoli też zaczynam tak myśleć :) ... Trochę czytam o doborze kół, niby jak się ma ponad 5 stóp i 6 cali(167cm) to koła 29er nie powinny być problemem, z kolei inny twierdzą ze 170 to minimum. Siedziałem na tym 29er i jakoś nie widziałem problemu, tylko że to było jazda placyku sklepu rowerowego :D . A to że mam zerowe doświadczenie w mtb, to czy siedze na 29er a na 27 to tak samo dobrze by mi się jeździło na tym placyku. Czytałem że kiedyś był problem z rowerami 29er i z niższymi osobami. Ponoć teraz producenci bardziej dostosowali ramy i geometrie. Pytanie. Czy z mojej perspektywy brać 29er czy 27er przy 172 cm? Niestety nie mam szans pojeździć w "terenie" na jakimkolwiek mtb by sobie zrobić jakiś pogląd(nikt z znajomych nie posiada). 

Odnośnik do komentarza

Ja mam 178cm wzrostu ...25 lat jeździłem na 26"...teraz kupiłem 27.5" bo na 29erze czułem się trochę jak na kobyle i zaczepialem butem o dolne rurki tylnego trójkąta, a i czubek buta był dziwne blisko przedniej opony przy skręcie a z drugiej strony myślę ostatnio o 29erze... mam jeszcze fitnessa na kołach 28" i jakoś słabo mi się z nim współpracuje, bo nawet jadąc asfaltem często zaczepiam o las i wtedy muszę jechać ostrożnie, a bardzo tego nie lubię

 

 

 

 

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...