Skocz do zawartości

Jaki rodzaj/typ roweru wybrać?


Cardinalle

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Do czasu pojawienia się graveli, to właśnie crossy były uważane za rowery najbardziej uniwersalne. Jeżeli szukasz roweru, który nigdy nie zobaczy gór, nie zamierzasz startować w wyścigach, ale za to chcesz co weekend pojeździć leśnymi drogami, nie meaczac się zbytnio z asfaltowy dojazdem do tego lasu, to rower crossowy wydaje się być odpowiedni. Świetnie daje sobie radę w mieście, a jeżeli znajdziesz coś w miarę lekkiego to na asfaltach pozwoli jechać trochę szybciej niż mtb. Po dołożenie bagażnika i sakw całkiem dobry rower na wyjazdy, chociaż może nie wyprawowy... 

Opublikowano (edytowane)

To kwestia w dużej mierze tego, że marketingowcy z branży muszą brać pieniądze też i za coś, więc wymyślają i wymyślają. 😜 W końcu wiadomo, że liczba rowerów n+1 jest lepsza niż n. Zwłaszcza dla sprzedawców. 

Generalnie w moim odczuciu typy rowerów są... dwa. Szosa i MTB. Ten podział widać wyraźnie jak się przyjrzeć napędom - hierarchie grup układane są dla tych dwóch "rodzajów". Wysyp "gatunków" to w gruncie rzeczy wariacje na któryś z tych dwóch rodzajów. 

Jak weźmiesz górala, przyczepisz mu błotniki, bagażniki, lampki, wyprostujesz nieco geometrią pozycję, dasz mniej wymagające opony i w ramach oszczędności wsadzisz gorszy widelec, to masz Trekkinga. A jak potem tego Trekkinga obierzesz z bagażnika, błotników, lampek, to wyjdzie Ci Cross. 

Inna sprawa, że rower MTB to też już nie jest to samo co kiedyś. Mówiąc "góral" coraz rzadziej myśli się o hardtailu z amortyzatorem o 100 skoku, bo do wyobrażenia o góralu właściwym udało się wcisnąć jeszcze damper i przeforsować fulla. Stąd więcej miejsca w portfoliach firm rowerowych dla Crossów czy Trekkingów, które nie mają z tylu amortyzacji i są tym, czym niedawno był typowy góral. 

Ja mam szosę oraz MTB HT i nie widzę sensowności dokupienia któregokolwiek z kolejnych gatunków roweru. Żadne crossy, trekkingi, dirty, trailowe nie są mi potrzebne - po prostu nie widzę w swoim jeżdżeniu zastosowań, dla których brakowałoby mi dedykowanego roweru. 

Nawet potrzeby gravela nie odczuwam. Rozważałbym go tylko wtedy, gdy mógłbym sobie pozwolić tylko na jeden jedyny rower. 

 

Edytowane przez Gość
Opublikowano

No dobrze. Ale jak się sprawa ma gdy np. do crossa zamontuję agresywne opony, pedały z pinami i lepszą przerzutkę tylną żeby na wybojach nie skakała, to czy da się takim rowerem pojeździć w trochę trudniejszym terenie niż leśna ścieżka? Oczywiście wiem że to nie będzie najlepszy rower MTB, ale czy mógłbym na takim rowerze potrenować kolarstwo górskie, zanim kupię sobie taki rower jak choćby Marin Bobcat Trail, czy Specialized Rockhopper? Bo generalnie prawda jest taka że mam crossa, ale chciałbym się poważnie zająć kolarstwem górskim, a nie mam pieniędzy na nowy rower.

Opublikowano (edytowane)

Dolicz jeszcze wymianę amortyzatora na taki o skoku 100mm to ten Twój kross zacznie sobie dość dobrze radzić w cięższym terenie, idealnie do tego celu nadają się amortyzatory do kół 27,5" lub Suntour NRX 28" o skoku 75mm.

Edytowane przez leejoonidas
Opublikowano

Amortyzator też by się przydało wymienić, ale to może później bo jak na razie to mi jakoś wystarcza.

Czyli podsumowując do treningu na początek wystarczy?

Opublikowano

Jako że kiedyś zrobiłem taki eksperyment i przerobiłem swojego kross-a na rower mtb to mogę powiedzieć że taki wynalazek radzi sobie dość dobrze w terenie pod warunkiem że dobrze zostaną przemyślane wszystkie zmiany i przeróbki w napędzie, kołach, amortyzatorze, kierownicy. Jednakże taki rower nigdy nie będzie lepszy od roweru mtb typu hardtail.

Opublikowano
49 minut temu, Jumper04 napisał:

 chciałbym się poważnie zająć kolarstwem górskim

Pytanie jak bardzo poważnie chciałbyś się tym zająć. Generalnie słowo "wystarczy" jest tu tak sobie na miejscu, bardziej pasuje "no jakoś tam się da". Dasz radę, ćwicz technikę i rób nogę. 

Opublikowano (edytowane)

Z ta wymianą amortyzatora w crossie na 100mm to bym się nie zapędzał. Większy skok zmienia geometrię ramy, a w przypadku tego typu roweru może skończyć się pęknięciem główki ramy z uwagi na za duży kąt wyprzedzenia. Crossy zwykle mają skok między 60 a 80mm i tak też jest przygotowana geometria i wytrzymałość główki ramy. 

Można spróbować wsadzić szersze opony, ale nadal rower będzie stawiał duże ograniczenia co do terenu, po którym będziesz jeździł. 

Ewentualne wymiany komponentów powinny sięgnąć dalej tzn.mostek, kierownica. Trzeba byłoby podejść bardziej kompleksowo... I tutaj sądzę, że lepszym i tańszym rozwiązaniem będzie kupienie, nawet tańszego, ale rasowego górala... 🤨 

Edytowane przez Franz Mauer
Opublikowano (edytowane)

Tak się składa że różnica odległości liczona od osi do korony widelca czyli miejsca gdzie jest bieżnia sterów między amortyzatorem pod koła 27,5" o skoku 100mm, a amortyzatorem pod koła 28" o skoku 65mm jest żadna lub wynosi 5mm. Tak że pisanie o tym że pęknie główka ramy jest conajmniej lekkim nadużyciem.

Co do opon to prawdopodobnie zmieszczą się takie w rozmiarze 29x1,9", a taka szerokość opony już daje spore możliwości jazdy w terenie.

Edytowane przez leejoonidas
  • Lubię to! 1
Opublikowano

@leejoonidas wnioskuję jedno z Twojej wypowiedzi - nie oddałbym nigdy roweru w Twoje ręce. Sorki, za szczerość 🤨

W zasadzie można wiele wykombinować z rowerem tylko czasem nie ma to żadnego sensu lub się po prostu nie opłaca. 

Opublikowano (edytowane)

Jeszcze te 20 lat temu cross różnił się od roweru górskiego wielkością kół (28 vs 26 cali), ilością zębów na korbie, wtedy jeszcze standardowo trzyrzędowej (48/38(36)/28(26) vs 42(44)/32(34)/22(24) i ograniczoną możliwością użycia grubych opon. Po założeniu slicków 28-32 mm był całkiem szybki na szosie  (najszybsze przełożenie 48/11), jeśli miał blokowany amortyzator to jeszcze lepiej (albo nawet sztywny). Jego ograniczone możliwości terenowe wynikały głównie z niemożności założenia opon powyżej 1.75-2.0 cala, choć do niektórych wchodziły nieco grubsze (ale często np. tylko z przodu). Oczywiście mniejszy skok amortyzatora i łagodniejsza geometria też miały znaczenie, ale moim zdaniem opony czynią największą różnicę i cross z dobrym terenowym ogumieniem mógł całkiem dzielnie pokonywać teren. Od górala wcale nie musiał być też dużo cięższy, jeśli był na podobnym osprzęcie i podobnej klasy ramie (wiadomo, większe koła i zębatki musiały nieco więcej ważyć). 

Czyli cross dawał radę całkiem nieźle w terenie, a na szosie mógł być szybki.

Góral na kołach 26 cali po wymianie opon na węższe slicki sporo tracił na realnej wielkości kół (czyli realnie skracały się przełożenia, zmniejszał się prześwit korbowy, gorzej pokonywał nierówności, był bardziej nerwowy w prowadzeniu), dlatego na szosie wyraźnie tracił do crossa.

Teraz, gdy koła w góralach urosły i koło 29 cali bazuje na wymiarze obręczy ETRTO (622mm) tej samej co w rowerach crossowych i szosowych możliwość wyboru opon znacznie się zwiększyła, więc i możliwości dostosowania takiego roweru do potrzeb wzrosły, a góral na slickach 700x32 nie wygląda już jak rowerek dziecięcy.

Dlatego w dzisiejszych czasach, moim zdaniem góral na kołach 29 cali jest najbardziej uniwersalnym rowerem, ale nie z napędem 1x.  Chcesz mieć wszechstronny rower, kup górala 29 cali z klasycznym napędem (dla mnie klasyczny to 3x), z blokowanym widelcem, i najlepiej z otworami do montażu bagażnika (jeśli najdzie Cię na turystykę). Do tego ze trzy komplety opon. Taki góral potrafi zrobić praktycznie wszystko to, co zrobiłby cross, a cross nie zrobi wszystkiego tego, na co pozwoli góral.   

Jednak mając obecnie crossa i chcąc nim pojeździć trochę bardziej terenowo oczywiście że można się pobawić. Opony zmieniają bardzo wiele - czyli albo te szersze crossowe (700x42, 700x45), albo węższe górskie 29", np. coś takiego (jeśli się zmieszczą):

https://allegro.pl/oferta/opona-schwalbe-dirty-dan-evo-29x2-0-50-622-8374731799

https://allegro.pl/oferta/maxxis-beaver-29x2-00-120tpi-zwijana-mtb-na-bloto-8587889081

https://allegro.pl/oferta/schwalbe-furious-fred-ls-opona-zwijana-29x2-00-7585727350 (te mają realnie około 45 mm, przy niskim ciśnieniu nawet nieźle trzymają i wcale nie są takie delikatne - mówię z doświadczenia, mam taką zamontowaną z przodu właśnie w stalowym crossie, w sztywnym widelcu i sporo wyjazdów w Bieszczady zaliczyły,).

 

 

Edytowane przez marvelo
  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, Jumper04 napisał:

No dobrze. Ale jak się sprawa ma gdy np. do crossa zamontuję agresywne opony, pedały z pinami i lepszą przerzutkę tylną żeby na wybojach nie skakała, to czy da się takim rowerem pojeździć w trochę trudniejszym terenie niż leśna ścieżka? Oczywiście wiem że to nie będzie najlepszy rower MTB, ale czy mógłbym na takim rowerze potrenować kolarstwo górskie, zanim kupię sobie taki rower jak choćby Marin Bobcat Trail, czy Specialized Rockhopper? Bo generalnie prawda jest taka że mam crossa, ale chciałbym się poważnie zająć kolarstwem górskim, a nie mam pieniędzy na nowy rower.

Wszystko jest względne. Po pierwsze umiejętności a po drogie co to znaczy trudny teren. Jednakże rasowy góral zapewne pozwoli Ci przyjąć pozycję, która będzie lepiej sprzyjała stabilności. Będziesz bezpieczniejszy. Rama będzie mniejsza, pozycja nieco bardziej położona i zwarta. W crossie rama jest wysoka, krótsza. To są zupełnie inne geometrie i zupełnie inne pozycje na rowerze.

Oczywiście świat nie jest czarno - biały i jest pełna rozpiętość różnych geometrii i są rowery będące gdzieś zupełnie po środku. Są górale o geometrii mocno zrelaksowanej jak i crossy o zacięciu sportowym. Niektóre firmy mają nawet modele, które nazwali "dualsport" - mające być czymś pomiędzy.

Osobiście uważam Crossa za wyjątkowo niemądry wybór. Zwykle ze względu na geometrię i zastosowane komponenty oraz technologię nie jest to rower ani nowoczesny, ani lekki ani dobry w czymkolwiek. Gdybym miał podpowiedzieć coś osobie, która szuka roweru crossowego to poradził bym mu - spójrz na gravele lub rowery typu fitness - zwłaszcza takie gdzie zmieścisz oponę ok 40 mm. Za pomocą opon dostosujesz ten rower do tras, które pokonujesz. Jeśli są to tylko asfalty i dobre szutry to ok 30 - 35 mm wytstarczy, jak jeździsz po lasach to opona ok 40 - 45 mm przyjmie jazdę po właściwie każdym rodzaju nawierzchni. Ok, wtedy lepiej odpuścić sobie skakanie po kamieniach czy single typu enduro :)  Chociaż... zdarzało mi się robić na gravelu sinle enduro. Po prostu wolniej się jedzie i omija dropy ;) 

Edytowane przez GrochowaMTB
Opublikowano
19 godzin temu, Łabędź napisał:

Jak weźmiesz górala, przyczepisz mu błotniki, bagażniki, lampki, wyprostujesz nieco geometrią pozycję, dasz mniej wymagające opony i w ramach oszczędności wsadzisz gorszy widelec, to masz Trekkinga. A jak potem tego Trekkinga obierzesz z bagażnika, błotników, lampek, to wyjdzie Ci Cross. 

Crossy to są hybrydy, geometria w skrócie jest powiedzmy między szosą a góralem, ale i tu są wyjątki, mój Author Horizon SX ma typową geometrie szosową jeżeli chodzi o pozycję natomiast tylny trójkąt i amor odstęp kół od rur jak w przełaju, no bo błotniki muszą wejść. To co różni po krótce trekkinga od crossa to amor. Pisze po krotce amor, bo geometria też bywa lekko inna ( łatwo się przekonać zmieniając amor na sztywniaka).

 

17 godzin temu, Jumper04 napisał:

Czyli podsumowując do treningu na początek wystarczy?

Tak.

 

22 godziny temu, Kajgana napisał:

Do czasu pojawienia się graveli, to właśnie crossy były uważane za rowery najbardziej uniwersalne.

Gravele były już dużo dużo wcześniej, 2 takie stare zabytki uszosowiłem, to co różni obecne gravele od tych starych to napęd, a dokładnie blaty. Od nich wywodzą się rowery przełajowe którym trochę podniesiono główkę i bardziej wysztorcowano. Natomiast crossy to był taki wymysł i zresztą bardzo słuszny  roweru w lekki teren. Po dziś dzień  z dużą skutecznością używam takiego kloca do lasu w lekki teren, podobnie jest z usportowionym trekkingiem. Czy w lekki teren wybrałbym typowego xc? Nie wolę zdecydowanie crossa z barankiem :)

Opublikowano
W dniu 17.12.2019 o 12:49, Jumper04 napisał:

Witam! Ostatnio dużo rozmyślałem na temat rowerów crossowych i górskich, i ich cechach wspólnych i różnicach. O ile rower górski służy do poruszania się w trudnym terenie do do czego służy cross? Czy da się jeździć crossem jak góralem, i czy lepiej jest kupić crossa czy górala? Z góry dziękuję za rozwianie moich wątpliwości.

A możesz napisać jaki masz rower? Tutaj wszyscy się rozwodzą, a może by tak zobaczyć jaki jest punkt wyjścia 😁

Opublikowano (edytowane)

No właśnie, chętnie byśmy zobaczyli.

Ja swoim crossem sporo jeździłem po Bieszczadach i naprawdę da się, nawet bez amortyzacji, choć opony wolałbym grubsze. Bieszczadzkie szutrówki nadają się do jazdy takim rowerem bardzo dobrze, dopiero gdy kamienie robią się większe czy na szlakach pieszych jest trudniej. Przełożenia mam 44/32/22 i kasetę 8-kę 11-30. Na zjazdach asfaltem można już nawet trochę dokręcić (np. na zjeździe z szybowiska w Bezmiechowej Górnej miałem max 73.5 km/h). Podjazd na Żebrak od bazy Rabe wymagał czasem wrzucenia na 22/30 (wiem, cienki jestem), więc żadne przełożenie się nie marnowało. Oczywiście na stromych podejściach szlakami pieszymi musiałem często pchać, bo albo brakowało przyczepności, albo przełożenia. Rower jest też dość krótki i na bardzo stromych zjazdach sprowadzałem, bo otb na skałach raczej nie należy do przyjemności.

W tym roku w sierpniu też byłem w Bieszczadach i ciśnienie z przodu w Furious Fred obniżyłem do 1.7 bara - wytrzymał bez snake'ów i całkiem nieźle tłumił. Cross Ride 700x42 (realnie 37 mm ) miał 3 bary i czasem trochę wytrząsł, ale grubsza już za bardzo nie wchodzi (realnie 40 mm jeszcze by weszło, ale takich opon nie ma za wiele).

Odcinki przelotowe po asfalcie między szlakami pokonuje się takim rowerem bardzo przyjemnie i cicho. 

Jednak w typowym terenie wolałbym górala.

DSCF2231J_qarqxqa.jpg

DSCF2285J_qarqnpr.jpg

DSCF2286J_qarqnpn.jpg

DSCF2237J_qarqnpe.jpg

DSCF2126J_qarqnpa.jpg

 

Edytowane przez marvelo
Opublikowano
23 godziny temu, Jumper04 napisał:

No dobrze. Ale jak się sprawa ma gdy np. do crossa zamontuję agresywne opony, pedały z pinami i lepszą przerzutkę tylną żeby na wybojach nie skakała, to czy da się takim rowerem pojeździć w trochę trudniejszym terenie niż leśna ścieżka? Oczywiście wiem że to nie będzie najlepszy rower MTB, ale czy mógłbym na takim rowerze potrenować kolarstwo górskie, zanim kupię sobie taki rower jak choćby Marin Bobcat Trail, czy Specialized Rockhopper? Bo generalnie prawda jest taka że mam crossa, ale chciałbym się poważnie zająć kolarstwem górskim, a nie mam pieniędzy na nowy rower.

Po tym co zaprezentowałeś czyli ogólnie złom zagrażający zdrowiu i życiu mam dla Ciebie propozycję. Chodzi o pieniążki czyli, że masz ciężko i nie masz na nowy rower. Napisz na PW do mnie potem bilet czy jakoś przyjedz do Krakowa to oddam Ci za darmo mój stary sprzęt. Wprawdzie jest na kole 26 cali ale to solidna konstrukcja z bardzo wysokiej klasy osprzętem. Ostatni LX 3x9 z grup MTB pomieszany z XT i manetki SLX, Reba DA. Dodatkowo dostaniesz nowy łańcuch i kasetę. 

  • Lubię to! 4
Opublikowano
24 minuty temu, Ares napisał:

Chodzi o pieniążki czyli, że masz ciężko i nie masz na nowy rower. Napisz na PW do mnie potem bilet czy jakoś przyjedz do Krakowa to oddam Ci za darmo mój stary sprzęt. 

9_9 Zastanowię się. 

26 minut temu, Ares napisał:

Ostatni LX 3x9 z grup MTB pomieszany z XT i manetki SLX, Reba DA. Dodatkowo dostaniesz nowy łańcuch i kasetę. 

A to jakiś hardtail, full, enduro, downhill czy co?

A i jak już wcześniej wspominałem myślałem też o Marinie Bobcat Trail 4, tylko czekam na wersje na rok 2020.

Opublikowano
Godzinę temu, Jumper04 napisał:

Zastanowię się

Serio ? Jak Ci kolega chce podarować rower na świetnym osprzęcie to nie ma się co zastanawiać. Ani tym bardziej rozważać w tej sytuacji jakiegoś Marina na Altusie i adekwatnej reszcie. A że 26" - przez chyba 30 lat ludzie na tym jeździli i nikt nie narzekał.

Opublikowano
6 minut temu, Chrismel napisał:

A że 26" - przez chyba 30 lat ludzie na tym jeździli i nikt nie narzekał.

Jakie jeździli? Dalej jeżdżą ;)

 

Opublikowano
1 godzinę temu, Jumper04 napisał:

A to jakiś hardtail, full, enduro, downhill czy co?

A i jak już wcześniej wspominałem myślałem też o Marinie Bobcat Trail 4, tylko czekam na wersje na rok 2020.

Na to co chcesz zanabyć szkoda Twoich pewne ciężko zarobionych czy uzbieranych pieniążków. Moja propozycja jest na dokładnie tej ramie w takim samym kolorze i rozmiarze https://www.olx.pl/oferta/rower-author-versus-rama-19-kola-26-pelny-slx-waga-10-8kg-CID767-IDzvxdR.html  czyli okolice 180 cm wzrostu. Rower stoi 6 rok w szopie wiec wymaga przygotowania do jazdy a Reba serwisu od A do Z. Nie wiem jak heble Deore 535 po takim czasie ale jest spora szansa, że żyją. Najwyżej do wymiany zaciski jak z zimna puściły uszczelki. Opony i dętki do wywalenia z racji tego co się dzieje z gumą po takim czasie. Koła na piastach LX'a, szprychy oraz obręcze to Francuskie Machy. Nie jestem normalny w kwestii dbania o rower wiec jego stan wizualny oceniam na 4+ 

Opublikowano

Jeśli kwestia rozmiaru nie stoi na przeszkodzie, to nic tylko skorzystać, wziąć, podziękować i ujeżdżać. Nawet się chłopaku nie zastanawiaj tylko obczajaj połączenia do Krakowa. 

Opublikowano (edytowane)

No, Jumper na pewno nie jest Januszem biznesu skoro się tak ciężko zastanawia. Pewnie jak wielu z nas sprawia mu przyjemność zakup nówki pachnącej sklepem :) .,

Edytowane przez mareq
Opublikowano

Nie chodzi o to że nie chcę używanego roweru, osprzęt jest nie dobry, czy jestem Januszem biznesu. Po prostu w obecnej sytuacji nie mam jak pojechać do Krakowa. Najbliższy termin w którym mógłbym jechać to ferie zimowe które w woj. łódzkim rozpoczynają się 8 stycznia. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...