Zalas Opublikowano 31 Sierpnia 2017 Autor Opublikowano 31 Sierpnia 2017 (edytowane) To ja jeszcze z tej samej wycieczki dorzucam Zamek Tenczyn w miejscowości Rudno Edytowane 31 Sierpnia 2017 przez Zalas
JakubP Opublikowano 31 Sierpnia 2017 Opublikowano 31 Sierpnia 2017 Nowa szosówka Pierwsze 80 km na tym rowerku - coś pięknego.
Gość Opublikowano 31 Sierpnia 2017 Opublikowano 31 Sierpnia 2017 Założyłam dzisiaj tylny błotnik, bo zapowiadali deszcze i burze i bałam się, że stroju z pandą nie dopiorę w razie W. Burzy nie ma do tej pory, trochę pokropiło jedynie. Gdybym nie założyła błotnika, to pewnie pogodowy armagedon by mnie dorwał w połowie trasy
Zalas Opublikowano 1 Września 2017 Autor Opublikowano 1 Września 2017 13 godzin temu, Sziva napisał: Gdybym nie założyła błotnika, to pewnie pogodowy armagedon by mnie dorwał w połowie trasy Znając życie tak właśnie by było A u mnie niestety powrót na starego wysłużonego gruza jakim jest Bop Barspin. Race Face chester raczej będzie musiał pójść w odstawkę gdyż ma zbyt mały wznios Lepiej mi się jeździ z większym wzniosem
Puncu Opublikowano 1 Września 2017 Opublikowano 1 Września 2017 Warto włóczyć się dla takich krajobrazów 1
Gość Opublikowano 1 Września 2017 Opublikowano 1 Września 2017 U mnie dzisiaj od rana pada i leje - zmienia się tylko kąt pochylenia deszczu.
Zalas Opublikowano 1 Września 2017 Autor Opublikowano 1 Września 2017 6 minut temu, Sziva napisał: U mnie dzisiaj od rana pada i leje - zmienia się tylko kąt pochylenia deszczu. tyle że to fotka ze środy :v Ale dziś pogoda i tak niezła
egzo23 Opublikowano 1 Września 2017 Opublikowano 1 Września 2017 Łańcuch hg95 przy przebiegu 1820 km wyzionął ducha Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
Gość Opublikowano 1 Września 2017 Opublikowano 1 Września 2017 Łańcuch hg95 przy przebiegu 1820 km wyzionął ducha Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka Sram PC-830 przy 720km jeszcze niedzielny Kampinos przed nim i kosz...
Gość Opublikowano 1 Września 2017 Opublikowano 1 Września 2017 Ja jeżdżę na dwa łańcuchy - oba mam Connex 808 i w sumie zrobiłam na nich około 2400km, czyli wypada po 1200km na jeden. Czyszczę i smaruję je, gdy tylko zaczną hałasować - średnio co 150-200km.
egzo23 Opublikowano 1 Września 2017 Opublikowano 1 Września 2017 W szosie nie smarowałem od 900km, bo nie ma potrzeby. W mtb różnie, zależnie od warunków jazdy, między 100 a 400. W obu przypadkach ten sam olej. Morgan Blue race oil. Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
Puncu Opublikowano 1 Września 2017 Opublikowano 1 Września 2017 Ja przejechałem na używanym łańcuchu 1300km. Nie znam wcześniejszego przebiegu. Chwile przed 0,75% zmieniłem łańcuch.Ale wróćmy do tematu
hanus Opublikowano 1 Września 2017 Opublikowano 1 Września 2017 No to wróćmy. Rajd rowerowy warnija, w sumie to już jego 'mój' koniec. Zdjęcie robiłem ja :-P
scric Opublikowano 1 Września 2017 Opublikowano 1 Września 2017 Na miejskich w terenie,czyste szaleństwo. 1
Azzader Opublikowano 2 Września 2017 Opublikowano 2 Września 2017 Nie jest to zdjęcie z rowerem w tle ale muszę się pochwalić 1
Gość Opublikowano 2 Września 2017 Opublikowano 2 Września 2017 U mnie dzisiaj dzień serwisowy Czyszczenie łańcucha, ustawianie klocków hamulcowych, powiększanie zakresu otworów montażowych bloku w lewym bucie, wklejanie łożysk w trenażerze rolkowym, regulacja przedniej przerzutki.
hanus Opublikowano 2 Września 2017 Opublikowano 2 Września 2017 Przecież to urządzenie do pieczenia chleba 1
Azzader Opublikowano 2 Września 2017 Opublikowano 2 Września 2017 To myjka ultradźwiękowa do biżuterii:) To jakby nie patrzeń łańcuch to takie biżu dla roweru
Gość Opublikowano 2 Września 2017 Opublikowano 2 Września 2017 Godzinę temu, suqub napisał: Czyścisz łańcuch w frytkownicy? Godzinę temu, hanus napisał: Przecież to urządzenie do pieczenia chleba To myjka ultradźwiękowa. Kółeczka od przerzutki też w tym dzisiaj czyściłam
Gość Opublikowano 3 Września 2017 Opublikowano 3 Września 2017 Dzisiaj objechałam masyw Ślęży i Raduni. W Wirach łańcuch wkręcił mi się w ramę podczas zmiany przedniego biegu. Pojęcia nie mam, jak udało mu się tam wleźć. Musiałam rozpinać gada, żeby uwolnić ramę. Potem po 5 metrach strzeliła spinka - widocznie nie do końca dobrze ją założyłam. Całe szczęście, że udało mi się obie części na asfalcie znaleźć. Po poprawnym zapięciu, łańcuch już nie sprawiał kłopotów. Na koniec złapał mnie deszcz, ale wycieczka ogólnie bardzo udana
Rekomendowane odpowiedzi