Ares Opublikowano 31 Sierpnia 2020 Opublikowano 31 Sierpnia 2020 @piter614 pod ostatnią relacją na YT ktoś tam pytał o te silniki w Specach to i tak stwierdził, że są najlepsze. Raczej mu wierzę bo to gość, który naprawdę wie czego chce i zanim coś kupi robi spore rozeznanie na rynku. Jak te w Specach są najlepsze to boję się pytać jak wypada reszta
mareq Opublikowano 31 Sierpnia 2020 Opublikowano 31 Sierpnia 2020 Może podjazd zrobisz elektrykiem szybciej ale podjazd pokonany o własnych siłach daje mega satysfakcję. w Bielsku elektryków widać sporo ale głównie w centrum miasta i wożą się na nich ludzie, których byś nie podejrzewał o chęć odjechania na 10km od domu. Poza miastem królują analogi.
KrzysiekMTB Opublikowano 31 Sierpnia 2020 Opublikowano 31 Sierpnia 2020 @Ares No mam mieszane uczucia. Pytanie zasadnicze jest w jakich sytuacjach taki ebike ma sens? Jak dla mnie jedynie w sytuacji, gdy np. mam u mnie pod domem tzw. home trail (400 metrów przewyższeń) i zamiast wjechać na analogu dwa razy i zjechać, to na ebikeu w tym samym czasie zjadę np. cztery razy. Jak chcę się zmęczyć, jadę się po prostu się przejechać albo jak jadę w góry na enduro to de facto taki ebike się do niczego nie przydaje. W górach na enduro jeżdżę wyciągami, a z wyciągiem ebike nie ma szans konkurować, a jak nie korzystam z wyciągów to często trzeba nieść rower co jest pewnym wyzwaniem z ebikem. I szczerze, osobiście jakoś mnie to trochę odrzuca – jazda z motorem po górach, ale nie deprecjonuje tego jak ktoś tak jeździ, jeśli to jest to co mu pasuje. Ale widzę też pewne pozytywy – w CH ebike nie tyle co wyparł rowery analogowe co raczej jest dla nich uzupełnieniem. Ludzie często kupują ebike jako dodatkowy rower, właśnie po to żeby używać go w sytuacjach jakie opisałem na początku. Oprócz tego maja też swoje rowery analogowe. Widać to po tym, że nawet zaczynam widzieć na trailach osoby na ebikeach, które faktycznie potrafią jeździć 😉 Sądzę, że to się rozwinie w tym kierunku też w Polsce. Pozdrawiam Krzysiek
Gość Opublikowano 2 Września 2020 Opublikowano 2 Września 2020 [mention=2772]piter614[/mention] pod ostatnią relacją na YT ktoś tam pytał o te silniki w Specach to i tak stwierdził, że są najlepsze. Raczej mu wierzę bo to gość, który naprawdę wie czego chce i zanim coś kupi robi spore rozeznanie na rynku. Jak te w Specach są najlepsze to boję się pytać jak wypada reszta Może zmieni rower na giant
Gość Opublikowano 3 Września 2020 Opublikowano 3 Września 2020 Moim zamiarem było wejść na ambicję chłopakom ( taka konstruktywna krytyka motywująca) co by na treningach dawać więcej do "pieca". Generalnie się raduję jak widzę pomykających cyklistów , każdy na swój sposób i swoim tempem. Ja nie miałbym formy i motywacji do jazdy jakby mnie z kolei ktoś nie .........krytykował a biorę sobie to do serca. A odnośnie chwalenia KrzysiekMTB to ty chyba jesteś lepszy w tym od mnie np. w temacie przewyższenia epatując ile to nie zrobiłeś ( moja szpila i tak masz cieńki rezultat ) . Ja tylko się podzieliłem swoim rezultatem w celach porównawczych odnośnie tej samej trasy . Jakby kiedyś ktoś znowu planował ,żeby miał rozeznanie. Ja mając taką wiedzę nie taskałbym sprzętu biwakowego , tylko leciał na pusto z nereczką na pasie. A tak to czytałem i myślę armagedon umrę w połowie trzeba będzie kimać w krzakach. Chciałeś nas motywować a wychodzisz na błazna z manią wyższości. Gdybyś dokładniej wyczytał się w relację dowiedział byś się że przez całą drogę padał deszcz, było niewiele ponad 0 stopni a wie jacy w pysk wiatr dochodził do 70km/h. Walczyliśmy przede wszystkim z wyziębieniem organizmu i ogromnymi stratami energii. Najgorsze co można zrobić to mierzyć ludzi swoją miarą i stawiać samego siebie w centrum wszechświata jako punkt. Odniesienia do wszystkiego. PS. A na marginesie w chwili tej wyprawy byłem pod koniec ponad 40kg redukcji masy ciała. Gdybyś tyle schudł, prawdopodobnie już byś nie żył
Gość Opublikowano 3 Września 2020 Opublikowano 3 Września 2020 W dniu 31.08.2020 o 07:43, pecio napisał: Będę bezlitosny ale powiem krótko.... pora sprzedać kolarki i kupić elektryki. Dwa dni ze wsparciem zmotoryzowanym 😵. Autentycznie prawie 70 letni dziadkowie na szosach na zakończenie roku w grudniu mają w tradycji zrobić tą trasę i to startując z dalsza . Rano zaczynają i na obiad są w domu w tym samym dniu. Raz to nawet myśleli ,żeby jeszcze raz machnąć ją po obiedzie. Ja na rowerze górskim solo z plecakiem wyładowanym sprzętem biwakowym w postaci śpiwora , namiotu, maty , jedzenia i 3 litrów wody (tak na wszelki wypadek) wyjeżdżając z Rabki (dalej niż Nowy Targ) o godzinie 6 rano z minutami o 18 :40 z minutami tego samego dnia jestem w domu po przejechaniu 241 km , 3060 metrach przewyższeń jadąc jeszcze po drodze powrotnej 7 kilometrów przez góry po kamerdolcach bo była fajna dolinka . I jeszcze po okolicy szukałem gdzie by podjechać tak przy okazji bo mi się mało jeszcze widziało. A Wy piszecie tak jak byście K2 zimą zdobywali. ☹️ No to gratuluję formy i kopyta, musisz być niezły kozak. Na góralu, z klamotami w plecaku, prawie ćwierć tysiąca km po górach? No ładnie, imponujące. Daleko mi do Ciebie. Ba, chyba nigdy nie będę na Twoim poziomie zatem. Po części także dlatego, że oprócz jeżdżenia całymi dniami na rowerze mam też w życiu inne przyjemności i obowiązki, więc nawet jakbym chciał Ci dorównać, to nie miałbym kiedy. 😉 Nie wiem natomiast dlaczego założyłeś, że chcemy tę trasę przejechać jak najszybciej. Nie wiem czemu założyłeś, ze chcemy ją zrobić na raz. Nie wiem czemu nie wpadłeś na to, że po prostu chcieliśmy z chłopakami przenocować w hotelu po słowackiej stronie, napić się piwa, zjeść razem pizzę, poznać się i pogadać. A jak nocleg w hotelu, to wiadomo, że i bagaże, ciuchy na przebranie itp. A żeby tego nie wozić na plecach w plecaku (duży plecak na szosie, to w ogóle nieźle kuriozalny widok), to po to mieliśmy wsparcie motoryzacyjne. Wspólna przygoda, niespieszne zwiedzanie, integracja i podziwianie widoków. Nie do końca wyszło, bo pogoda nie dopisała. Było ciężko, widoki w dużej mierze przysłoniły gęste chmury i deszcz. Ale wspólne spędzenie czasu udało się idealnie i razem przeżyliśmy coś naprawdę fajnego. Przykro mi, że musisz jeździć sam. Nie rozumiem też, po co szpileczka o tym, że pora sprzedać szosy i przesiąść się na elektryki. Spoko, fajnie, że zrobiłeś tę trasę szybciej. Tyle, że my się tam nie spieszyliśmy i nie ścigaliśmy 😉 Ścigamy się na zawodach. Może wpadniesz na jakieś? Skoro masz taką nogę, to super byłoby siąść Ci na kole i trochę się za Tobą powozić.
mareq Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 15 godzin temu, Łabędź napisał: Tyle, że my się tam nie spieszyliśmy i nie ścigaliśmy 😉 No, na zjazdach to co innego. Mi się hamulce psychiczne włączają po przekroczeniu 60km/h w ładną pogodę . Masz nerwy .
pecio Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 (edytowane) Nie mam kopyta , jestem cieńki bolek a na zawodach młode siuśki by mnie z cztery razy objechały. A co do jazdy solo to jestem zmuszony bo nie ma u mnie nikogo z moim poziomem . Po co kumple mają się denerwować ,że ich spowalniam (pod górę brakuje mi młynka i co chwilę muszę odpoczywać ,żeby serca z ramy mi nie wyrwało). A co do założenia mojego mylnego jak się okazało to myślałem ,że goście w "lajkrach " na kolarkach (czyli profi) to mają parcie na wynik. W przeciwieństwie do gości na MTB ( najlepiej fulach) w luźnych gatkach którzy lubią co 10 km browara strzelić, kiełbachę z patyka i im się nigdzie nie śpieszy. Mój wielki błąd bo kierowałem się stereotypami jak teraz widać mylnie. Super ,że śmigacie i inspirujecie takich niedzielnych rowerzystów jak ja. Powiem szczerze ,że gdyby nie Wasza ustawka i posty z tym związane to nie wpadłbym na pomysł bujnięcia się dookoła Tatr. A co do wyniku to miałem chyba potworny wiatr w plecy co mnie sam pchał i jakoś się tak samo wykręciło . A jako ,że jestem niedzielnym rowerzystą to mi od razu woda sodowa pod kaskiem uderzyła od tego dobrodziejstwa. A co do ścigania z kolarką to nie mam szans na płaskim bo nie te przełożenia (1x12, 1x11)i opony. Na MTB możemy się pobujać po górach bez żadnej presji , zapraszam serdecznie . Nawet jakieś ognisko i spienione zboże zorganizuję . Tak nawiasem mówiąc właśnie się szykuje ostra libacja , ognisko, ocean etylowego spanie w namiotach , będzie paru przedstawicieli szpeju ( nauczeni poprzednimi doświadczeniami to raczej jazdy na bikach nie będzie ) Tak ,że jak ktoś lubi ostro w palnik w towarzystwie starych bikerów pamiętających czasy Cyklokraka czy płomiennego wielkiego B z Krakowa to zapraszam. Edytowane 4 Września 2020 przez pecio 1
Gość Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 Nie mam kopyta , jestem cieńki bolek a na zawodach młode siuśki by mnie z cztery razy objechały. A co do jazdy solo to jestem zmuszony bo nie ma u mnie nikogo z moim poziomem . Po co kumple mają się denerwować ,że ich spowalniam (pod górę brakuje mi młynka i co chwilę muszę odpoczywać ,żeby serca z ramy mi nie wyrwało). A co do założenia mojego mylnego jak się okazało to myślałem ,że goście w "lajkrach " na kolarkach (czyli profi) to mają parcie na wynik. W przeciwieństwie do gości na MTB ( najlepiej fulach) w luźnych gatkach którzy lubią co 10 km browara strzelić, kiełbachę z patyka i im się nigdzie nie śpieszy. Mój wielki błąd bo kierowałem się stereotypami jak teraz widać mylnie. Super ,że śmigacie i inspirujecie takich niedzielnych rowerzystów jak ja. Powiem szczerze ,że gdyby nie Wasza ustawka i posty z tym związane to nie wpadłbym na pomysł bujnięcia się dookoła Tatr. A co do wyniku to miałem chyba potworny wiatr w plecy co mnie sam pchał i jakoś się tak samo wykręciło . A jako ,że jestem niedzielnym rowerzystą to mi od razu woda sodowa pod kaskiem uderzyła od tego dobrodziejstwa. A co do ścigania z kolarką to nie mam szans na płaskim bo nie te przełożenia (1x12, 1x11)i opony. Na MTB możemy się pobujać po górach bez żadnej presji , zapraszam serdecznie . Nawet jakieś ognisko i spienione zboże zorganizuję . Tak nawiasem mówiąc właśnie się szykuje ostra libacja , ognisko, ocean etylowego spanie w namiotach , będzie paru przedstawicieli szpeju ( nauczeni poprzednimi doświadczeniami to raczej jazdy na bikach nie będzie ) Tak ,że jak ktoś lubi ostro w palnik w towarzystwie starych bikerów pamiętających czasy Cyklokraka czy płomiennego wielkiego B z Krakowa to zapraszam.I od razu miłej jest szosowca (no może poza velominati) to też ludzie Największym sukcesem tej wyprawy było to, że witaliśmy się jako internetowi znajomi a żegnaliśmy jako świetni kumple. Z Adamem dzieli nas pół kraju, ale z Wojtkiem jak tylko mamy okazję, staramy się spotkać i pokręcić, albo chociaż pogadać. To bezcenne. Tak samo jak takie foty
pecio Opublikowano 4 Września 2020 Opublikowano 4 Września 2020 Godzinę temu, zibi_j1 napisał: Największym sukcesem tej wyprawy było to, że witaliśmy się jako internetowi znajomi a żegnaliśmy jako świetni kumple. I to jest najlepsze w tym wszystkim, oraz przeżywanie tej samej katowni na trasie ,podziwianie widoków i na koniec dnia browarek z kiełbachą.
Pawlaczu Opublikowano 30 Grudnia 2020 Opublikowano 30 Grudnia 2020 Dzień dobry!Pozwolę sobie wykorzystać ten wątek, bo trafia bardzo dobrze w moje potrzeby. Generalnie mam identyczny cel na 2021. I zawarty tu plik trasy oraz inne informacje będą bardzo pomocne.Natomiast z racji tego, że obecnie stan dróg i tras rowerowych zmienia się bardzo szybko, być może ktoś ma aktualniejsze propozycje co do trasy? Główny plan podobny, objazd Tatr szosówka w 2 dni, początek i koniec Nowy Targ, tylko chciałbym zachaczyc choć trochę Velo Dunajec i Velo Czorsztyn. No i wolałbym uniknąć ruchliwych dróg...Z góry dzięki za wszelkie sugestie i pomoc!Wysłane z mojego Redmi Note 8 Pro przy użyciu Tapatalka
Gość Opublikowano 30 Grudnia 2020 Opublikowano 30 Grudnia 2020 17 minut temu, Pawlaczu napisał: aktualniejsze propozycje co do trasy Też jestem ciekaw co tam nowego można wykorzystać.
pecio Opublikowano 8 Stycznia 2021 Opublikowano 8 Stycznia 2021 W dniu 30.12.2020 o 10:56, Pawlaczu napisał: Dzień dobry! Pozwolę sobie wykorzystać ten wątek, bo trafia bardzo dobrze w moje potrzeby. Generalnie mam identyczny cel na 2021. I zawarty tu plik trasy oraz inne informacje będą bardzo pomocne. Natomiast z racji tego, że obecnie stan dróg i tras rowerowych zmienia się bardzo szybko, być może ktoś ma aktualniejsze propozycje co do trasy? Główny plan podobny, objazd Tatr szosówka w 2 dni, początek i koniec Nowy Targ, tylko chciałbym zachaczyc choć trochę Velo Dunajec i Velo Czorsztyn. No i wolałbym uniknąć ruchliwych dróg... Z góry dzięki za wszelkie sugestie i pomoc! Wysłane z mojego Redmi Note 8 Pro przy użyciu Tapatalka W materii sieci dróg w tym przypadku nic się nie zmieniło i w najbliższym czasie też będzie bez zmian. Ruchliwych dróg nie unikniesz . Na Słowacji jest spokojniej. Wszystko też zależy kiedy pojedziesz. Przy modyfikacji miejsca startu można skomponować trasę łączącą płynnie początek Velo Dunajca , Czorsztyna i objazdu dookoła Tatr. Ja w tym roku mam w planach zrobić trasę dookoła "Dwóch Tatr" . Czyli robię pętlę okrążającą Tatry Wysokie i Niskie. 1
Pawlaczu Opublikowano 10 Stycznia 2021 Opublikowano 10 Stycznia 2021 W materii sieci dróg w tym przypadku nic się nie zmieniło i w najbliższym czasie też będzie bez zmian. Ruchliwych dróg nie unikniesz . Na Słowacji jest spokojniej. Wszystko też zależy kiedy pojedziesz. Przy modyfikacji miejsca startu można skomponować trasę łączącą płynnie początek Velo Dunajca , Czorsztyna i objazdu dookoła Tatr. Ja w tym roku mam w planach zrobić trasę dookoła "Dwóch Tatr" . Czyli robię pętlę okrążającą Tatry Wysokie i Niskie.Na ten moment ślad trasy przedstawia się następująco. Co ciekawe to po naszej stronie wyłącznie dedykowane ścieżki rowerowe, na Słowacji już trochę ruchliwych dróg, ale chyba i tak nie powinno być źle.Wysłane z mojego Redmi Note 8 Pro przy użyciu Tapatalka
mgruszka Opublikowano 29 Sierpnia 2021 Opublikowano 29 Sierpnia 2021 Czy ktoś ostatnio robił tę trasę? Zastanawiam się, który wariant jest lepszy Przez Nowy Targ https://www.strava.com/routes/19816907 Przez Zakopane https://www.strava.com/activities/602792436 Proszę też o rady, a najlepiej odnośniki fajnych miejsc z jedzeniem po drodze oraz ewentualnie z noclegiem, gdyby trasę robić w 2 dni
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się