Skocz do zawartości

Maratony MTB - czy sprzęt ma znaczenie?


Dariuszcz12

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
11 godzin temu, Dariuszcz12 napisał:

Czy aby wygrywac maratony mtb lub wysoko zajsc w pozycji na liscie to nalezy jezdzic na "wypasionym" rowerze mtb? Bez wypasionego nie ma co liczyc na dobre lokaty?

Czy Ci co wygrywaja maratony mtb to wygrywaja bo maja te wypasione rowery?

Czy np rowerem mtb kellys tnt 70 2016 takze mozna zajsc wysoko na liscie?

Czy rowery do kwoty ok. 3000 zl sa skazane z gory na porazke? bo nie maja w sobie tego co maja te wypasione?

Kolego,

nie sprzęt a technika robi zawodnika! ;) Ci, który wygrywają są osobami, które się w ten sport długo bawią i maja sponsorów / kasę na swoje hobby.

Nie jest tak, że na S Works będziesz pierwszy. Ja przez lata jeździłem na decathlonowym RR 5.1 (trochę zmodyfikowanym) i tez miałem frajdę.

Opublikowano
1 godzinę temu, Dariuszcz12 napisał:

Chcialbym tez aby wysokosc siodelka zbyt duzo nie wychodzila poza poziom kierownicy,aby utrzymac bardziej wyprostowana pozycje i tym samym bardziej komfortowa. A im nizsza rama tym siodelko idzie do gory aby wyprostowanymi nogami/pietami dosiegac do pedalow w ich dolnym polozeniu.

Bez urazy, ale to co napisałeś, kłoci się z dobrymi wynikami na maratonach. Niestety, ale do szybkiej jazdy potrzebna jest pochylona pozycja.

Co do rozmiaru ramy - mam 188 cm wzrostu, jeżdżę na rowerze XC 21 cali i scieżkowcu 19 cali. Obydwa są ok, dlatego jeśli masz 6 cm mniej, celuj w ramę 19.

Godzinę temu, patafian napisał:

Nie jest tak, że na S Works będziesz pierwszy. Ja przez lata jeździłem na decathlonowym RR 5.1 (trochę zmodyfikowanym) i tez miałem frajdę.

Kolega opowiadał niedawno, jak na zawodach triathlonowych wszystkich objechał gostek na btwinie za 2 koła.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Dołączę na moment. Dariusz12 uważam, że troszkę źle zaczynasz tzn nie od tej strony. Jeszcze nie zacząłeś jeździć (nie pisałeś o tym czy masz już jakiś rower i śmigasz po 20 godz tygodniowo - wtedy nie pytałbyś o takie rzeczy na forum) a już chcesz być w czołówce na maratonach. Najpierw czy manetka na kierownicy, potem kiedy przydają się sztywne ośki, teraz jaka lokata na jakim rowerze? Kup taki rower na jaki Cię teraz stać ale bez przesady i zacznij jeździć, jeździć , jeździć. Sezon sie kończy a w zimę będzie Ci jeszcze trudniej. Zostaw sobie trochę kasy na ewentualne ulepszenia roweru jakby coś Ci nie pasowało ale prawie zawsze kończy sie to zakupem innego roweru. Jak kupisz coś za 3 tyś to najlepiej będzie wymienić rower i będziesz już wiedział jaką ramę (geometria i rozmiar) jaki amor i osprzęt. Z rozmiarami jest róźnie cube 21 to kross 17 przy 29'' . Trzeba sie przymierzyć a sprzedawca Ci podpowie jaki rozmiar. Czasem na maratonik lepszy mniejszy rozmiar bo rower zwrotniejszy, ale ja musiałem seryjną sztycę 35 cm wymienić na 40 żeby bezpiecznie jeździć. Zacznij od dopasowania roweru w sklepie, a później musisz jeździć. Przy kompie nie zajmiesz dobrego miejsca w maratonie. Jak pośmigasz kilka razy zobaczysz z czym si to je to wykupisz pakiet startów, żeby było taniej i będziesz się ścigał. Rowery w przedziale ok 3 tyś będą bardzo zbliżone osprzętowo, ale kosztem napisu na ramie możesz mieć lepszą korbe czy hamulce więc wal do sklepu a potem w las :)

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, Nurek_ napisał:

Bez urazy, ale to co napisałeś, kłoci się z dobrymi wynikami na maratonach. Niestety, ale do szybkiej jazdy potrzebna jest pochylona pozycja.

TAK WIEM,ALE ZDECYDOWANIE WIECEJ NA TAKIM ROWERZE BEDE JEZDZIL TYPOWO REKREACYJNIE-SPORTOWO GDZIE BARDZIEJ WYPROSTOWANA POZYCJA JEST KOMFORTOWA NIZ TYPOWO SPORTOWO POD MARATONY.

TO MA BYC ROWER DO JAZDY CODZIENNEJ  PO WSZYSTKICH RODZAJACH TERENU I W MARATONACH.

Co do rozmiaru ramy - mam 188 cm wzrostu, jeżdżę na rowerze XC 21 cali i scieżkowcu 19 cali. Obydwa są ok, dlatego jeśli masz 6 cm mniej, celuj w ramę 19.

Kolega opowiadał niedawno, jak na zawodach triathlonowych wszystkich objechał gostek na btwinie za 2 koła.

 

12 minut temu, borek83 napisał:

Dołączę na moment. Dariusz12 uważam, że troszkę źle zaczynasz tzn nie od tej strony. Jeszcze nie zacząłeś jeździć (nie pisałeś o tym czy masz już jakiś rower i śmigasz po 20 godz tygodniowo - wtedy nie pytałbyś o takie rzeczy na forum) a już chcesz być w czołówce na maratonach. Najpierw czy manetka na kierownicy, potem kiedy przydają się sztywne ośki, teraz jaka lokata na jakim rowerze? Kup taki rower na jaki Cię teraz stać ale bez przesady i zacznij jeździć, jeździć , jeździć. Sezon sie kończy a w zimę będzie Ci jeszcze trudniej. Zostaw sobie trochę kasy na ewentualne ulepszenia roweru jakby coś Ci nie pasowało ale prawie zawsze kończy sie to zakupem innego roweru. Jak kupisz coś za 3 tyś to najlepiej będzie wymienić rower i będziesz już wiedział jaką ramę (geometria i rozmiar) jaki amor i osprzęt. Z rozmiarami jest róźnie cube 21 to kross 17 przy 29'' . Trzeba sie przymierzyć a sprzedawca Ci podpowie jaki rozmiar. Czasem na maratonik lepszy mniejszy rozmiar bo rower zwrotniejszy, ale ja musiałem seryjną sztycę 35 cm wymienić na 40 żeby bezpiecznie jeździć. Zacznij od dopasowania roweru w sklepie, a później musisz jeździć. Przy kompie nie zajmiesz dobrego miejsca w maratonie. Jak pośmigasz kilka razy zobaczysz z czym si to je to wykupisz pakiet startów, żeby było taniej i będziesz się ścigał. Rowery w przedziale ok 3 tyś będą bardzo zbliżone osprzętowo, ale kosztem napisu na ramie możesz mieć lepszą korbe czy hamulce więc wal do sklepu a potem w las :)

Podpytuje znawcow tematow zeby nie stawiac sobie zbyt wysokich oczekiwan, i nie moc ich potem spelnic. Dlatego tyle pytan.

 

Edytowane przez Dariuszcz12
Opublikowano

Kup decathlonowego Rockridera. W zależności od budżetu 520, 540, 560. Geo ma dość komfortowe. I możliwość regulacji mostka +-3cm. Jak załapiesz to zmienisz na konkretna maszynkę z typowo sportową geometrią.

Uwierz mi, lub zapytaj kogokolwiek innego ( @Łukasz82 prawda?) że jedna, JEDNA wycieczka do lasu po którym zrobisz ok 50 km sprawi że zrozumiesz, że na Twoim etapie samo przejechanie tego dystansu jest sukcesem, a Twoja średnia prędkość wynosi 16km/h. I że jesteś lata świetlne od przejechania zawodów w podobnym terenie i dystansie na max swoich możliwości. Przejechałem w przeciągu miesiąca 800 km na moim lichym rowerku i wiem, że tylko regularna praca również przez zimę sprawi, ze w sezonie 2018 uda mi się gdzieś wystartować. I warzący 9 kg rower NIC by w tym temacie nie zmienił. I tak po przejechaniu 20 km wkręciłbym sobie język w jego łańcuch.

Opublikowano

Czy ktos moze wie jaka jest srednia predkosc czolowych zawodnikow na maratonach mtb, np. tych co w pierwszej dziesiatce dojezdzaja do mety?

Opublikowano

Masz rację zibi_j1. Nikt nie ma Dariuszcz12 pretensji o Twoje pytania bo po to są fora, ale myslę,  że wiele to nie zmieni, póki nie zaczniesz jeździć. Nie warto inwestować kasy w drogi sprzęt skoro jeszcze sie nie wie czy będzie się go na 100% wykorzystywać. Jeżeli jeszcze się nie rozjeździłeś to geometria ścigaczy za grube tysiące tylko Cię zniechęci do jakiejkolwiek jazdy. Rower tak jak pisali poprzednicy musi działać być sprawny i na tyle dobry sprzęt trzeba na początek kupić.

Opublikowano

Obejrzyj sobie jakieś zawody Electric MTB na kanale Szajbajka. Na prostych szutrowych drogach zawodnicy na rowerach MTB na agresywnych oponach 2,25 cala jadą 40km na godzinę i utrzymują taką prędkość. Moja prędkość średnia którą przy zachowaniu kadencji ok 85 jestem w stanie utrzymać NA ASFALCIE przez ok 15km to 23km/h

Opublikowano

W pierwszym sezonie jak będziesz miał 20 to już sukces przy dystansach +- 30 km.

Opublikowano
15 minut temu, zibi_j1 napisał:

Uwierz mi, lub zapytaj kogokolwiek innego ( @Łukasz82 prawda?) że jedna, JEDNA wycieczka do lasu po którym zrobisz ok 50 km sprawi że zrozumiesz, że na Twoim etapie samo przejechanie tego dystansu jest sukcesem, a Twoja średnia prędkość wynosi 16km/h. I że jesteś lata świetlne od przejechania zawodów w podobnym terenie i dystansie na max swoich możliwości. Przejechałem w przeciągu miesiąca 800 km na moim lichym rowerku i wiem, że tylko regularna praca również przez zimę sprawi, ze w sezonie 2018 uda mi się gdzieś wystartować. I warzący 9 kg rower NIC by w tym temacie nie zmienił. I tak po przejechaniu 20 km wkręciłbym sobie język w jego łańcuch.
 

Potwierdzam :)

Opublikowano (edytowane)
43 minuty temu, Nurek_ napisał:

Zależy od terenu, powiedzmy że ok 30 km/h

To duzo trzeba pedalowac zeby taka predkosc osiagnac te 30 km/h?

Dziekuje wszystkim za tak pelna wyjasnienia.dotad mialem inne myslenie odnosnie maratonow. Teraz zostalem oswiecony i powiedzmy wiem co z czym sie je.

Edytowane przez Dariuszcz12
Opublikowano (edytowane)

tego Ci nikt nie powie. Pooglądaj filmiki Szajbajka o treningach, interwałach itd. Wszystko zależy od Twojej kondycji, wydolności i czasu i energii jakie poświecisz na treningi. Szajbajk dwa sezony ścigał się na 20 letnim Killerze za 1500 zł i zajmował niezłe pozycje. Jeśli myślisz o czołówce to są lata treningów

. Zobacz sam ;)

Edytowane przez Gość
Opublikowano

Moja rada, która odpowie na część Twoich pytań: pożycz rower i wyjdź na 1h "do lasu". Wgraj w telefon przed wyjściem endomondo albo strave albo cokolwiek innego. Nie patrz na km tylko na czas. Później wróć do domu i zobacz dane z komputerka. Wtedy po pierwsze zobaczysz reakcję organizmu (jak nie jeździsz to mogą to być bóle kolan od podjazdów w lesie, bóle rąk, brak tchu, sapanie, problemy z równowagą na korzeniach itd) oraz zobaczysz średnią prędkość, nachylenie, czas itp. To da Ci więcej odp niż dalsze czytanie o tym:)

  • Pomógł 1
Opublikowano

Albo po prostu zapisz się na maraton w najbliższy weekend i przekonaj się czy to dla Ciebie.

Weź wodę, jakiś batonik energetyczny, sprawdź rower, ewentualnie dętka + pompka, bidon z wodą, kask i jedź.

Opublikowano
1 godzinę temu, malkontent napisał:

Albo po prostu zapisz się na maraton w najbliższy weekend i przekonaj się czy to dla Ciebie.

Weź wodę, jakiś batonik energetyczny, sprawdź rower, ewentualnie dętka + pompka, bidon z wodą, kask i jedź.

Nie mam roweru mtb.?

2 godziny temu, Krystiano napisał:

Moja rada, która odpowie na część Twoich pytań: pożycz rower i wyjdź na 1h "do lasu". Wgraj w telefon przed wyjściem endomondo albo strave albo cokolwiek innego. Nie patrz na km tylko na czas. Później wróć do domu i zobacz dane z komputerka. Wtedy po pierwsze zobaczysz reakcję organizmu (jak nie jeździsz to mogą to być bóle kolan od podjazdów w lesie, bóle rąk, brak tchu, sapanie, problemy z równowagą na korzeniach itd) oraz zobaczysz średnią prędkość, nachylenie, czas itp. To da Ci więcej odp niż dalsze czytanie o tym:)

Tez o tym myslalem ale nie mam od kogo pozyczyc.

2 godziny temu, zibi_j1 napisał:

tego Ci nikt nie powie. Pooglądaj filmiki Szajbajka o treningach, interwałach itd. Wszystko zależy od Twojej kondycji, wydolności i czasu i energii jakie poświecisz na treningi. Szajbajk dwa sezony ścigał się na 20 letnim Killerze za 1500 zł i zajmował niezłe pozycje. Jeśli myślisz o czołówce to są lata treningów

. Zobacz sam ;)

Nie wykonuje zadnych treningow. I zeby trenowac po 20 godzin tygodniowo to marne szanse.

2 godziny temu, zibi_j1 napisał:

tego Ci nikt nie powie. Pooglądaj filmiki Szajbajka o treningach, interwałach itd. Wszystko zależy od Twojej kondycji, wydolności i czasu i energii jakie poświecisz na treningi. Szajbajk dwa sezony ścigał się na 20 letnim Killerze za 1500 zł i zajmował niezłe pozycje. Jeśli myślisz o czołówce to są lata treningów

. Zobacz sam ;)

Filmik ogladalem juz.ale obejrze jeszcze raz.

6 godzin temu, zibi_j1 napisał:

 

Szajbajk już dawno odpowiedział na Twoje pytanie.

Filmik ogladalem juz.ale obejrze jeszcze raz.

 

Ja bardzo dziekuje Wam wszystkim co sie wlaczyli do rozmowy. Pytam tyle zeby byc przewidywalnym a nie rxucic sie od razu na gleboka wode i sie rozczarowac.

Opublikowano
6 minut temu, Dariuszcz12 napisał:

Nie wykonuje zadnych treningow. I zeby trenowac po 20 godzin tygodniowo to marne szanse.

Takie same szanse więc masz na zajęcie czołowej lokaty w maratonie, bo zajmują je ludzie, którzy taki czas mają. I nawet E-bike nie załatwi sprawy bo na nim też kręcić trzeba.

Co do "Nie mam od kogo pożyczyć" tak samo jak na stoku narciarskim możesz wypożyczyć narty tak w miejscu gdzie są trasy do MTB możesz wypożyczyć rower. Bez względu czy to single pod Smerkiem, czy knajpa Fat&Bike w Kampinoskim Parku Narodowym. 

Albo lubisz jeździć na rowerze i będziesz to robił albo nie... nie rozumiem dlaczego myślisz o zawodach. Bez różnicy czy grasz na perkusji gitarze czy żonglujesz piłką, bez wielu godzin ćwiczeń nie będziesz najlepszy i nie będziesz w czołówce. A najlepsza wędka z karbonu z najdroższymi woblerami nie sprawi że z bajora za domem wyciągniesz rybę życia.

Opublikowano (edytowane)

Hejka

Po dokladnym jeszcze raz przeanalizowaniu Waszych wypowiedzi to sie grubo zastanawiam czy sie pchac w te maratony.i tak chce jesli juz jezdzic w nich okazjonalnie bo maraton w czasie deszczu lub po deszczu mnie nie kreci. Bedzie nie brudny tylko ublocony rower i ja tez.a potem to czyszczenie w kazdym zakamarku roweru. Na poczatku naszego forum sadzilem ze z marszu pojade sobie w maratonie i zajme dobra lokate,najlepiej w 1-ej 10-tce.a to tak nie jest.trzeba zadbac o regularne treningi diete i wszelkie inne przygotowania. Ja znajac siebie nie jestem w stanie az takiego poswiecenia poniesc.a i tak do pierwszej dziesiatki sie nie dostane. A i bedzie frustracja ze nie daje rady znalezc sie w czolowce z najlepszymi. A zajecie jakiegos miejsca w jakiejs tam setce ....to mnie nie bawi.to po co mi maraton? To tylko kolejny wpis na liste organizatora. Chyba zeby sobie pojechac dla satysfakcji i tyle albo i az tyle. I tez sobie mysle ze i rower mtb tak ok 2000 zl zdecydowanie by mi wystarczyl np. jakis kross level z serii b ale do max b4 (oczywiscie po rabatach).a juz mi proponowano rower speca expert za 4199 cuba za 4999 cuba race jeszcze drozszego.mozliwosci w 100% zadnego z nich bym nie wykorzystal.jak dobrze ze sie nie skusilem. A o rowerze mtb mysle tylko zeby moc sobie pojezdzic i sie poscigac w maratonach i dojechac do mety nie jako ostatni. Teraz juz wiem ze ja w maratonach to walka o dojazd do mety a nie o punkty. Gdyby nie chec w tych maratonach raczej bym celowal w rower crosowy lub trekingowy. I tez czasami sie zastanawiam czy maratony szosowe dla mnie nie bylyby lepsze:inny teren bez blota bez korzeni ostrych podjazdow w lesie. I ogolnie chyba mniejszy wysilek. Jazda tez taka bardziej spokojniejsza. Nie rzuca toba nie trzesie.

 

 

Edytowane przez Dariuszcz12
Opublikowano

Dariuszu, Dariuszu. Rademenes z tej strony ;)
Zaczynasz od tyłu. Poczytaj o treningach, technice jazdy i obejrzyj kilka filmów z maratonów. Jak Cie to kręci to tak jak Zibi pisze, sprawdź na żywo czy to Ci się podoba. Wiele osób entuzjastycznie reaguje na takie filmy z maratonów. Jednak dopiero jak sprawdzisz to na żywo będziesz wiedział czy chcesz w to brnąć. Jazda w terenie to duży wysiłek. Pięknie to wygląda na filmach. Po 12 latach przerwy pojechałem do Kampinosu i miałem wielki problem dotrzymać tępa Zibiego a przecież zaczął niewiele przede mną. Dodajmy też, że Kampinos nie jest najbardziej wymagającym terenem). Wypruwałem sobie flaki. U mnie zawiodła np. kwestia odpowiedniego odżywiania (teoria). Wszystko jest ważne. Dopiero po ogarnięciu tych podstaw wypożycz rower i sprawdź jak na takiej trasie się czujesz. Będziesz wtedy wiedział czy to jest dla Ciebie.
 

Opublikowano
2 minuty temu, Łukasz82 napisał:

Dariuszu, Dariuszu. Rademenes z tej strony ;)
Zaczynasz od tyłu. Poczytaj o treningach, technice jazdy i obejrzyj kilka filmów z maratonów. Jak Cie to kręci to tak jak Zibi pisze, sprawdź na żywo czy to Ci się podoba. Wiele osób entuzjastycznie reaguje na takie filmy z maratonów. Jednak dopiero jak sprawdzisz to na żywo będziesz wiedział czy chcesz w to brnąć. Jazda w terenie to duży wysiłek. Pięknie to wygląda na filmach. Po 12 latach przerwy pojechałem do Kampinosu i miałem wielki problem dotrzymać tępa Zibiego a przecież zaczął niewiele przede mną. Dodajmy też, że Kampinos nie jest najbardziej wymagającym terenem). Wypruwałem sobie flaki. U mnie zawiodła np. kwestia odpowiedniego odżywiania (teoria). Wszystko jest ważne. Dopiero po ogarnięciu tych podstaw wypożycz rower i sprawdź jak na takiej trasie się czujesz. Będziesz wtedy wiedział czy to jest dla Ciebie.
 

Ogladam maratony szajbajka i fakt entuzjastycznie to wyglada. I to mnie wciaga nie znajac drugiej strony takiego maratonu czyli prxygotowan itp itd

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, Dariuszcz12 napisał:

Ogladam maratony szajbajka i fakt entuzjastycznie to wyglada. I to mnie wciaga nie znajac drugiej strony takiego maratonu czyli przygotowan itp itd

No nie jest to PlayStation, że odpalasz jedziesz i wygrywasz. Więcej, nawet na konsoli trzeba się nauczyć techniki :) Jest taka gra pod tytułem GT6. Zanim zacząłem zajmować dobre lokaty w wyścigach onlinie minęło pół roku ;). Nijak ma sie to do XC. Ale zasada ta sama :)

Edytowane przez Łukasz82
Opublikowano
2 minuty temu, Łukasz82 napisał:

No nie jest to PlayStation, że odpalasz jedziesz i wygrywasz. Więcej, nawet na konsoli trzeba się nauczyć techniki :) Jest taka gra pod tytułem GT6. Zanim zacząłem zajmować dobre lokaty w wyścigach onlinie minęło pół roku ;). Nijak ma sie to do XC. Ale zasada ta sama :)

Coz. Nie sadzilem ze ci  co sa w czolowce tak duzo trenuja i przygotowuja sie aby utrzymac sie w tej czolowce.

1 godzinę temu, zibi_j1 napisał:

Takie same szanse więc masz na zajęcie czołowej lokaty w maratonie, bo zajmują je ludzie, którzy taki czas mają. I nawet E-bike nie załatwi sprawy bo na nim też kręcić trzeba.

Co do "Nie mam od kogo pożyczyć" tak samo jak na stoku narciarskim możesz wypożyczyć narty tak w miejscu gdzie są trasy do MTB możesz wypożyczyć rower. Bez względu czy to single pod Smerkiem, czy knajpa Fat&Bike w Kampinoskim Parku Narodowym. 

Albo lubisz jeździć na rowerze i będziesz to robił albo nie... nie rozumiem dlaczego myślisz o zawodach.

ZEBY SIE POSCIGAC I DLA PRZYJEMNOSCI.JEZDZIC BARDZO LUBIE.

Bez różnicy czy grasz na perkusji gitarze czy żonglujesz piłką, bez wielu godzin ćwiczeń nie będziesz najlepszy i nie będziesz w czołówce.

Z TYM CZASEM DO CWICZEN TO TEZ PROBLEM.

A najlepsza wędka z karbonu z najdroższymi woblerami nie sprawi że z bajora za domem wyciągniesz rybę życia.

 

27 minut temu, Łukasz82 napisał:

Dariuszu, Dariuszu. Rademenes z tej strony ;)
Zaczynasz od tyłu. Poczytaj o treningach, technice jazdy i obejrzyj kilka filmów z maratonów. Jak Cie to kręci to tak jak Zibi pisze, sprawdź na żywo czy to Ci się podoba. Wiele osób entuzjastycznie reaguje na takie filmy z maratonów. Jednak dopiero jak sprawdzisz to na żywo będziesz wiedział czy chcesz w to brnąć. Jazda w terenie to duży wysiłek. 

CZASAMI SIE ZASTANAWIAM CZY SIE PCHAC W TAKI WYSILEK LUB CZY NIE LEPIEJ TO SOBIE ODPUSCIC NA RZECZ REKREACYJNEJ JAZDY.

Pięknie to wygląda na filmach. Po 12 latach przerwy pojechałem do Kampinosu i miałem wielki problem dotrzymać tępa Zibiego a przecież zaczął niewiele przede mną. Dodajmy też, że Kampinos nie jest najbardziej wymagającym terenem). Wypruwałem sobie flaki. U mnie zawiodła np. kwestia odpowiedniego odżywiania (teoria). Wszystko jest ważne. Dopiero po ogarnięciu tych podstaw wypożycz rower i sprawdź jak na takiej trasie się czujesz. Będziesz wtedy wiedział czy to jest dla Ciebie.
 

 

Opublikowano (edytowane)

Słuchaj ja ostatnio zaliczyłem maraton w błotnych warunkach pada już od tygodnia i akurat taka pogoda trafiła się na dzień maratonu. Warunki były ciężkie, wręcz mało komu zależało na dobrej pozycji, a najważniejsze było dojechanie do mety co wielu zawodnikom się niestety nie udało ponieważ było sporo zerwanych przerzutek, łańcuchów, korb, wywrotek, sam jedną zaliczyłem gdzie 3 sytuacje uratowałem i z mojego doświadczenia mogę tobie powiedzieć z czystym sumieniem że w takich warunkach nie liczyła się wysokość modeli osprzętu itp. tylko technika bo gdzie zawodnicy ścigający się na zwykłych MTB kręcili lepsze czasy od tych co wyglądali na konkretnych zawodników, lecz akurat w ten dzień wygrała znajomość techniki jazdy po śliskiej nawierzchni i umiejętność ratowania się. Lecz to i tak się nie liczy, podczas maratonu przed startem padał deszcz było zimno lecz każdy był uśmiechnięty zadowolony a po przyjechaniu na metę ucieszony że dojechał.

Lecz jeżeli zależy tobie na ściganiu to lepiej wybierz rower na 28-29 calowych kołach bo na 26 nie ma szans dostać się do czołówki chyba że jesteś mocnym i technicznym zawodnikiem to i nawet na 26" przegonisz.

Co do kondycji moim zdaniem liczy się bardziej psychika to w jaki sposób podchodzisz do wysiłku i do startów w zawodach. Pamiętaj wszystkie bariery są tylko w twojej głowie i ty sam musisz z nimi walczyć jak każdy inny. Nic tobie nie da mieć rower za 10tyś mając słabą niewytrenowaną psychikę.

Dlatego zachęcam ciebie i do tego byś zachęcił też swoich znajomych bo przeżycie takiego maratonu i pomoc w nim to jest przeżycie na całe życie. Tych chwil tego klimatu się nie zapomina i uwierz mi to cholernie uzależnia ;)

Edytowane przez LukasFR22
Opublikowano

Ja na twoim miejscu kupiłbym rower za max 2000 fajny. Który ci się podoba i po prostu jeździł dla samej przyjemności jazdy. Jak będzie jakiś maraton w okolicy jedź na niego dwa dni przed i zrób sobie objazd trasy. Zanotuj czas okrążenia i porównaj z wynikami zawodów.
Pooglądać filmy Daniela. Zobacz ile trenuje i jak ciężko. A nie jest najlepszy. Każdy chce być pierwszy- na tym polegają zawody.

Opublikowano
13 minut temu, zibi_j1 napisał:

Ja na twoim miejscu kupiłbym rower za max 2000 fajny. Który ci się podoba i po prostu jeździł dla samej przyjemności jazdy. Jak będzie jakiś maraton w okolicy jedź na niego dwa dni przed i zrób sobie objazd trasy. Zanotuj czas okrążenia i porównaj z wynikami zawodów.
Pooglądać filmy Daniela. Zobacz ile trenuje i jak ciężko. A nie jest najlepszy. Każdy chce być pierwszy- na tym polegają zawody.

Jaki dla siebie wybralbys za max 2000zl?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...