Skocz do zawartości

Kraków Bike Day odbędzie się 23 września 2017!


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Też miałem trzy, jednakże jak dla mnie za krótkie (chyba, że to miało być na linki założone:P ) i użyłem własnych do mocowania.

Opublikowano (edytowane)

Mój rower jako tako przygotowany :D numer zamocowany. Trytki też swoje zastosowałem, na tych króciutkich nie było szans zamontować. 

numer.thumb.jpg.745963b692e6f17d9599b6786fd1cde8.jpg

Aha, a pakiet startowy wygląda tak

 59c5669ddf3ff_Pakietstartowy.thumb.jpg.208d882620333e76a70961c54c3bd5b6.jpg

Edytowane przez Wojtek
Opublikowano

Ech... No ciekawe co to z tego jutro będzie... Może jak sensownie pozmieniają trasę, to nie będzie tak źle i unikną masakry. 

Opublikowano

Ja do plecaka na wypadek wszelki wezmę kamizelkę ratunkową i dmuchany ponton.

Opublikowano

@Wojtek dostałeś dwa 4move :>?? Ja miałem tylko jeden. Innym też po jednym dawali :P

Opublikowano

No dwa dostałem, pewnie stwierdzili, że tak licho wyglądam więc dali mi na zachętę. Ale za to dostałem tylko dwa środki na obolałe miejsca a inni dostali po trzy.

Opublikowano

Sytuacja przy Wiśle jest z godziny na godzinę coraz gorsza. Ja definitywnie odpuszczam. Moim zdaniem impreza powinna być przeniesiona na inny termin. Współczuję wam, bo będzie straszna rzeź. A miała być przyjemność

 

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

2f09f580788b1d4ca213e20782bb8ff3.jpg

Most na Nowohuckiej godzina 18.

Opublikowano

Z każdą kroplą deszczu, i rezygnującą osobą drastycznie wzrastają moje szanse na niezrealizowanie jednego z moich założeń, a mianowicie na nie dojechanie na ostatnim miejscu. 

Opublikowano

Po dość intensywnych rozważaniach zdecydowałem także się wycofać. Co prawda szkoda zmarnowanych 49zł (oraz całego ponad 4 miesięcznego wyczekiwania, przygotowania), ale brak doświadczenia do jazdy w takich warunkach, tak złe warunki (utrudniające dodatkowe przygotowania) oraz ogólne dalsze koszta z ewentualnym leczeniem i naprawą/czyszczeniem elementów roweru, sprawiają, że mam duże wątpliwości co do startu.

Być może wpadnę tylko na chwilkę zobaczyć, jak to wygląda przed startem.

Dodatkowo wpadłem na pomysł, by zrobić taki własny szajbajkowy przejazd w ludzkich warunkach, w jakiś dzień? Byli by może jacyś chętni, z jednej strony do integracji, z drugiej do przejażdżki?

Opublikowano

Ja jestem chętny :D dziś też na pewno przyjadę zerknąć co i jak a o starcie zdecyduję na miejscu.

Opublikowano

Ja jestem juz na miejscu. Odebralem numer startowy i... wróciłem do samochodu. Jest masakra. Wody jest potwornie dużo, ziemia jej nie przyjmuje i rozmaka, do tego ulewa nic a nic nie odpuszcza i deszcz ciągle pada w sporych ilościach. Zupełnie nie ma warunków do jazdy na rowerze, że o ściganiu się nie wspomnę. Jest gorzej niż fatalnie. Kręcenie w tłumie w takich warunkach to duża pewność (bo już nawet nie prawdopodobieństwo) wypadku, kraksy i tego typu zdarzeń. Na ten moment, patrząc na to z okna auta, sytuację oceniam jako beznadziejną.

Opublikowano

Budzi się facet rano bo maraton MTB, ale pogoda paskudna, wraca do łóżka.

Żona - jak pogoda?

Paskudna.

A ten idiota pojechał na rower....

 

Pozdrowienia z Gdyni, gdzie leje a gdzie za 1,5 godziny zaczyna się Gdyński maraton MTB (po śniadaniu zbieram się do wyjścia).

Opublikowano

Wg mnie organizator widząc co się dzieje powinien już we wtorek podjąć decyzję o przeniesieniu terminu... Szkoda bo fajna impreza się szykowała

Opublikowano

Ci co ostatecznie wystartowali, mogą się podzielić wrażeniami po zawodach. Czy jednak jako tako było, czy tragedia?

 

Dodatkowo szacun dla jednego z uczestników, który na zawody wybrał się, na rowerze szosowym. Być może było więcej takich, ale widziałem tylko jednego, gdy szedłem do auta.

Opublikowano

Ja widziałem inne kurioza - rekreacyjne rozmaite pomysły, na przykład facet w spodniach dresowych i adidaskach, plastikowe pedały platformowe i rower naprawdę dalece miejski, kompletnie nie przewidziany do ścigania się w terenie... Ja tam nikomu sprzętu nie wypominam, jak ktoś chce startować na rowerze, który wolniej jedzie niż mój rower stoi, to proszę bardzo, czemu nie, ale mam wrażenie, że spora część tych uczestników tak naprawdę nie wiedziała na co się pisze - a to już zagrożenie nie tylko dla nich samych, ale także dla tych, którzy jadą obok. Też jak grupa wystartowała to zszedłem z wału i poszedłem do auta.

Opublikowano

Ta dziewczyna na miejskim rowerze dojechała do mety :D widziałem też jednego kolesia na rowerze z single speedem, generalnie przekrój rowerów był spory.

Opublikowano

Wiadomo może czy trasa znacznie się zmieniła? Bo na fotkach z FB widać, że zaczęli jechać inaczej niż w pierwotnym założeniu. Dodatkowo jak stopień ubłocenia uczestników?

Opublikowano

Ile było wypadków? Bo nie sądzę by obyło się bez dzwonów w tych warunkach.

Opublikowano

Mi się wydaje że jechaliśmy w drugą stronę niż było na początku podawane. Stopień ubłocenie nie było tragedii, sam oceń.

59c64c15c8133_Pozawodach.thumb.jpg.03381004332fa69d1d0dc82429321e38.jpg

Opublikowano

@up

zauważyłem, że miałeś zapis na endo, to dodałem do znajomych by móc prześledzić dokładniej trasę :P

wg pierwotnego planu powinno być najpierw w stronę opactwa, lasek Tyniecki, górka Pychowicka. Nagrywałeś może przejazd? Możesz podzielić się filmikiem :P

Jakie miejsce udało Ci się zająć?

Opublikowano

Pewnie, że pochwalę się filmikiem, jestem chwalipięta przecież. Zastanawiałem się kto to mnie zaprosił.

Opublikowano

Ogólnie to było reklamowane jako impreza dla wszystkich. U mnie w firmie nawet chcieli mi opłacić pakiet, bo była jakaś akcja charytatywna pod to podpięta. Wszyscy się dziwili że nie jadę. Mówię że mam szose a tam będzie MTB, nie ogarniali :)
Pewnie z tego względu było trochę tzw niedzielnych rowerzystów.

Tapatalk'd

Opublikowano

@up

pierwotnie to miała być taka przejażdżka for fun, dla każdego. Gdy zrobiłem wycieczkę w rejon górki Pychowickiej, to już wiedziałem, że kolarze mają małe szanse. Ja sam na góralu ze slickami z trudem jechałem.

Wojtek, to była jedna trasa dla każdego, czy może jakaś wariacja 22 lub 30? Bo trasa miała ok 23,5km (przyjmując, że wliczałeś dojazd z parkingu i podjazd pod namiot). Jeśli  trasa była wiadomo od wieczora, lub dzisiejszego ranka, to szkoda, że jej nie podano, bo bym jednak wystartował. Pod tym względem organizatorzy dali ciała... Poza Lasem Tynieckim, reszta była względnie ok. Ten nawrót przy 17 kilometrze to drobny fail na trasie, czy tak prowadziła trasa?

Opublikowano (edytowane)

No przegapiliśmy strzałkę i troszkę nadłożyliśmy. Oznakowanie było tragiczne, ale to wcale mi nie popsuło wspaniałej zabawy. Pierwszy raz startowałem i już wiem, że nie ostatni. 

O już wiem, dojechałem 11 w mojej kategorii :D a więc wszystkie założone cela spełnione, dojechałem do mety i nie dojechałem jako ostatni :D

Mój czas to 1:21:49

Edytowane przez Wojtek
  • Lubię to! 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...