Bujak Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 Droga do pracy:Kopa Cwila jest niedaleko, więc dlaczego by nie?Pozdrawiam Warszawę z górki ...i do roboty 2
Gość Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 9 godzin temu, bloomkvist napisał: Mój Triban 100 na oryginalnych oponach nie dał rady w tym piachu. Było trochę pod górę, ale czy to go usprawiedliwia?... Wysłane z mojego Redmi 5A przy użyciu Tapatalka W takim piachu to ledwo dawałam radę na oponach mtb 2"
Gość Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 Ja po wczoraj naładowany jestem na cały tydzień
dfq Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 (edytowane) 12 godzin temu, zero napisał: Niełatwo zrobić fotkę bez dodatkowych statystów Ojców, Brama Krakowska ? (na bank) Edytowane 17 Września 2018 przez dfq
zero Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 Tak, oczywiście. To była ilustracja do tego co koledzy wcześniej pisali, że w weekend jest tam tłok. 1 godzinę temu, dfq napisał: Ojców, Brama Krakowska ? (na bank)
CyclingChief Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 Mój pierwszy wypad w góry i od razu hardcore - burza i ulewne deszcze. No ale nie chcieliśmy siedzieć bezczynnie. Cali przemoczeni, ale dzięki tej wyprawie będę miał co wspominać 😉👍 5
Gość Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 Podobno karbon już powszednieje, trafił pod strzechy i się spopularyzował. Więc producenci szukają nowych, lżejszych materiałów?
Gość Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 2 godziny temu, CyclingChief napisał: Mój pierwszy wypad w góry i od razu hardcore - burza i ulewne deszcze. No ale nie chcieliśmy siedzieć bezczynnie. Cali przemoczeni, ale dzięki tej wyprawie będę miał co wspominać 😉👍 Super! Jak kurtka dała radę? nie przesiąkła?
Franz Mauer Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 (edytowane) Betonowy świat... Edytowane 17 Września 2018 przez Franz Mauer
Azzader Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 7 godzin temu, pizzaq napisał: Codziennie to codziennie. A co było przed wami? Bo gość na prawo ma taką zaskoczono - przerażoną minę:P
Gość Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 Giant trafił na trenażer magnetyczny
pizzaq Opublikowano 17 Września 2018 Opublikowano 17 Września 2018 29 minut temu, Azzader napisał: A co było przed wami? Bo gość na prawo ma taką zaskoczono - przerażoną minę:P Piasek, spory kawałek, a że jechałem z 6 sektora to już nieco przemielony. Niektórzy tak reagują na pierwszą przeszkodę, jakby pierwszy raz na zawodach MTB byli.... 😁 1
Gość Opublikowano 18 Września 2018 Opublikowano 18 Września 2018 12 godzin temu, Sziva napisał: Giant trafił na trenażer magnetyczny A ten błotnik, to konieczny na trenażerze?
Gość Opublikowano 18 Września 2018 Opublikowano 18 Września 2018 Teraz, Łabędź napisał: A ten błotnik, to konieczny na trenażerze? Wiedziałam, że ktoś się o to zapyta Błotnik jest zamocowany na trytki, a że w niczym nie przeszkadza na trenażerze, to żal mi było to demontować i został.
Gość Opublikowano 18 Września 2018 Opublikowano 18 Września 2018 12 godzin temu, pizzaq napisał: Niektórzy tak reagują na pierwszą przeszkodę Czasem lepiej tak, niż dotrzeć do mety wyglądając, jakbym się czegoś przestraszył. Bardzo przestraszył. Wiecie, co mam na myśli.
pizzaq Opublikowano 18 Września 2018 Opublikowano 18 Września 2018 1 minutę temu, Łabędź napisał: Czasem lepiej tak, niż dotrzeć do mety wyglądając, jakbym się czegoś przestraszył. Bardzo przestraszył. Wiecie, co mam na myśli. Najbardziej lubię emocje przed startem w mokrą pogodę, gdy wszyscy omijają najmniejszą kałużę... W Górze Kalwarii tak było: 3-4 km asfaltu, potem asfalt się urywa i przejazd przez pierwsze błoto na budowie obwodnicy. I konsternacja: jak to, mam przez to przejechać, hamowanie, schodzenie z rowerów, obchodzenie bokiem.... W niedzielę było analogicznie: na pierwszej leśnej przecince w koleinach były pojedyncze kałuże, lecę środkiem i widzę że kilka metrów przede mną lewą koleiną jedzie chłopak, na widok kałuży wjechał przede mnie, z zapasem miejsca, ale na kole siedział mu niejaki Zbyszek. Gość weteran, rocznik 1946, niewysoki, żylasty, zaczynał wyścigi na zdobycznym rowerze pod ramą. I dawaj ogień przez to błoto, on się nie bawił w zmianę toru jazdy. Facet daje tak, że muszę się zdrowo napracować żeby go dojść, inna sprawa że czasem zdarza mi się też jego podholować, ale często także korzystam z jego usług by mieć motywację. Nadmienię tylko że gość jeździ także w zimę... A że wraca się na skunksa.... @Łabędź taki outfit to dla mnie normalka, na szosie tego nie masz
CyclingChief Opublikowano 18 Września 2018 Opublikowano 18 Września 2018 16 godzin temu, zibi_j1 napisał: Super! Jak kurtka dała radę? nie przesiąkła? Przesiąkła cała niestety. No ale tak lało, że nie wiem czy typowa przeciwdeszczówka ze średniej półki dałaby radę 😉
KingaM Opublikowano 18 Września 2018 Opublikowano 18 Września 2018 Taka sytuacja z wczoraj 😕 1 godzinę temu, pizzaq napisał: Najbardziej lubię emocje przed startem w mokrą pogodę, gdy wszyscy omijają najmniejszą kałużę... W Górze Kalwarii tak było: 3-4 km asfaltu, potem asfalt się urywa i przejazd przez pierwsze błoto na budowie obwodnicy. I konsternacja: jak to, mam przez to przejechać, hamowanie, schodzenie z rowerów, obchodzenie bokiem.... W niedzielę było analogicznie: na pierwszej leśnej przecince w koleinach były pojedyncze kałuże, lecę środkiem i widzę że kilka metrów przede mną lewą koleiną jedzie chłopak, na widok kałuży wjechał przede mnie, z zapasem miejsca, ale na kole siedział mu niejaki Zbyszek. Gość weteran, rocznik 1946, niewysoki, żylasty, zaczynał wyścigi na zdobycznym rowerze pod ramą. I dawaj ogień przez to błoto, on się nie bawił w zmianę toru jazdy. Facet daje tak, że muszę się zdrowo napracować żeby go dojść, inna sprawa że czasem zdarza mi się też jego podholować, ale często także korzystam z jego usług by mieć motywację. Nadmienię tylko że gość jeździ także w zimę... A że wraca się na skunksa.... @Łabędź taki outfit to dla mnie normalka, na szosie tego nie masz Uwielbiam przejeżdżać przez kałużę, a jeszcze jak jestem rozpędzona to nogi do góry - jak za czasów dzieciństwa 😂miny innych - bezcenne 😂 Gorzej jak kałuża okazuje się głębsza albo z jakąś wyrwą, której nie widać... 🙈 2
Gość Opublikowano 18 Września 2018 Opublikowano 18 Września 2018 11 minut temu, KingaM napisał: Gorzej jak kałuża okazuje się głębsza albo z jakąś wyrwą, której nie widać... 🙈 Wtedy mamy pełne zanurzenie
pizzaq Opublikowano 18 Września 2018 Opublikowano 18 Września 2018 (edytowane) 29 minut temu, KingaM napisał: Taka sytuacja z wczoraj 😕 Uwielbiam przejeżdżać przez kałużę, a jeszcze jak jestem rozpędzona to nogi do góry - jak za czasów dzieciństwa 😂miny innych - bezcenne 😂 Gorzej jak kałuża okazuje się głębsza albo z jakąś wyrwą, której nie widać... 🙈 Ja mam podobnie, po powrocie do domu żona tylko mi wskazuje drzwi do łazienki, ewentualnie: "gdzie mi się z tymi brudnymi kulasami pakujesz!!!!!!" Mam nadzieję że to nie twój? @Puncu o co kaman? Gumę złapałeś i na szybko była potrzebna hybryda? Edytowane 18 Września 2018 przez pizzaq
Rekomendowane odpowiedzi