Skocz do zawartości

Codziennie JEDNO zdjęcie 2017-2020


Zalas

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Droga do pracy:

Kopa Cwila jest niedaleko, więc dlaczego by nie?

Pozdrawiam Warszawę z górki ...

i do roboty 1c025a763dc0c53beeb1ffae0dca2ee1.jpg&key=6518fade756367e30329436b26f9ee9dc59bff301ce10265bf5a5d6cfe1ef8b2

 

 

  • Lubię to! 2
Opublikowano
9 godzin temu, bloomkvist napisał:

Mój Triban 100 na oryginalnych oponach nie dał rady w tym piachu. Było trochę pod górę, ale czy to go usprawiedliwia?...83c92893626a0edfaee0f47b4ccab6c5.jpg

Wysłane z mojego Redmi 5A przy użyciu Tapatalka
 

W takim piachu to ledwo dawałam radę na oponach mtb 2" ;) 

Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, zero napisał:

Niełatwo zrobić fotkę bez dodatkowych statystów ;)

IMG_20180916_230007.jpg

Ojców, Brama Krakowska  ? (na bank)

 

Edytowane przez dfq
Opublikowano

Tak, oczywiście. To była ilustracja do tego co koledzy wcześniej pisali, że w weekend jest tam tłok.

1 godzinę temu, dfq napisał:

Ojców, Brama Krakowska  ? (na bank)

 

Opublikowano

Mój pierwszy wypad w góry i od razu hardcore - burza i ulewne deszcze. No ale nie chcieliśmy siedzieć bezczynnie. Cali przemoczeni, ale dzięki tej wyprawie będę miał co wspominać 😉👍

GOPR3352-2.jpg
  • Lubię to! 5
Opublikowano

Podobno karbon już powszednieje, trafił pod strzechy i się spopularyzował. Więc producenci szukają nowych, lżejszych materiałów? 

20180916_135241.thumb.jpg.bf13f8920fe334bcfcad46b52d229896.jpg

Opublikowano
2 godziny temu, CyclingChief napisał:

Mój pierwszy wypad w góry i od razu hardcore - burza i ulewne deszcze. No ale nie chcieliśmy siedzieć bezczynnie. Cali przemoczeni, ale dzięki tej wyprawie będę miał co wspominać 😉👍

GOPR3352-2.jpg

Super! Jak kurtka dała radę? nie przesiąkła?

Opublikowano (edytowane)

Betonowy świat... 

IMG_20180916_144116.jpg Edytowane przez Franz Mauer
Opublikowano
7 godzin temu, pizzaq napisał:

Codziennie to codziennie.

A co było przed wami? Bo gość na prawo ma taką zaskoczono - przerażoną minę:P

Opublikowano
29 minut temu, Azzader napisał:

A co było przed wami? Bo gość na prawo ma taką zaskoczono - przerażoną minę:P

Piasek, spory kawałek, a że jechałem z 6 sektora to już nieco przemielony. Niektórzy tak reagują na pierwszą przeszkodę, jakby pierwszy raz na zawodach MTB byli.... 😁

  • Lubię to! 1
Opublikowano
12 godzin temu, Sziva napisał:

Giant trafił na trenażer magnetyczny

A ten błotnik, to konieczny na trenażerze? :D

Opublikowano
Teraz, Łabędź napisał:

A ten błotnik, to konieczny na trenażerze? :D

Wiedziałam, że ktoś się o to zapyta :D

Błotnik jest zamocowany na trytki, a że w niczym nie przeszkadza na trenażerze, to żal mi było to demontować i został.

Opublikowano
12 godzin temu, pizzaq napisał:

Niektórzy tak reagują na pierws przeszkodę

Czasem lepiej tak, niż dotrzeć do mety wyglądając, jakbym się czegoś przestraszył. Bardzo przestraszył. Wiecie, co mam na myśli. 

DSC09380.thumb.JPG.83fed85a8c44ced2ef0f9aaefb50d834.JPG

 

Opublikowano
1 minutę temu, Łabędź napisał:

Czasem lepiej tak, niż dotrzeć do mety wyglądając, jakbym się czegoś przestraszył. Bardzo przestraszył. Wiecie, co mam na myśli. 

DSC09380.thumb.JPG.83fed85a8c44ced2ef0f9aaefb50d834.JPG

 

Najbardziej lubię emocje przed startem w mokrą pogodę, gdy wszyscy omijają najmniejszą kałużę... W Górze Kalwarii tak było: 3-4 km asfaltu, potem asfalt się urywa i przejazd przez pierwsze błoto na budowie obwodnicy. I konsternacja: jak to, mam przez to przejechać, hamowanie, schodzenie z rowerów, obchodzenie bokiem.... W niedzielę było analogicznie: na pierwszej leśnej przecince w koleinach były pojedyncze kałuże, lecę środkiem i widzę że kilka metrów przede mną lewą koleiną jedzie chłopak, na widok kałuży wjechał przede mnie, z zapasem miejsca, ale na kole siedział mu niejaki Zbyszek. Gość weteran, rocznik 1946, niewysoki, żylasty, zaczynał wyścigi na zdobycznym rowerze pod ramą. I dawaj ogień przez to błoto, on się nie bawił w zmianę toru jazdy. Facet daje tak, że muszę się zdrowo napracować żeby go dojść, inna sprawa że czasem zdarza mi się też jego podholować, ale często także korzystam z jego usług by mieć motywację. Nadmienię tylko że gość jeździ także w zimę... A że wraca się na skunksa.... @Łabędź taki outfit to dla mnie normalka, na szosie tego nie masz ;)

Opublikowano
16 godzin temu, zibi_j1 napisał:

Super! Jak kurtka dała radę? nie przesiąkła?

Przesiąkła cała niestety. No ale tak lało, że nie wiem czy typowa przeciwdeszczówka ze średniej półki dałaby radę 😉

Opublikowano

Taka sytuacja z wczoraj 😕

image.jpeg
1 godzinę temu, pizzaq napisał:

Najbardziej lubię emocje przed startem w mokrą pogodę, gdy wszyscy omijają najmniejszą kałużę... W Górze Kalwarii tak było: 3-4 km asfaltu, potem asfalt się urywa i przejazd przez pierwsze błoto na budowie obwodnicy. I konsternacja: jak to, mam przez to przejechać, hamowanie, schodzenie z rowerów, obchodzenie bokiem.... W niedzielę było analogicznie: na pierwszej leśnej przecince w koleinach były pojedyncze kałuże, lecę środkiem i widzę że kilka metrów przede mną lewą koleiną jedzie chłopak, na widok kałuży wjechał przede mnie, z zapasem miejsca, ale na kole siedział mu niejaki Zbyszek. Gość weteran, rocznik 1946, niewysoki, żylasty, zaczynał wyścigi na zdobycznym rowerze pod ramą. I dawaj ogień przez to błoto, on się nie bawił w zmianę toru jazdy. Facet daje tak, że muszę się zdrowo napracować żeby go dojść, inna sprawa że czasem zdarza mi się też jego podholować, ale często także korzystam z jego usług by mieć motywację. Nadmienię tylko że gość jeździ także w zimę... A że wraca się na skunksa.... @Łabędź taki outfit to dla mnie normalka, na szosie tego nie masz ;)

Uwielbiam przejeżdżać przez kałużę, a jeszcze jak jestem rozpędzona to nogi do góry - jak za czasów dzieciństwa 😂miny innych - bezcenne 😂

Gorzej jak kałuża okazuje się głębsza albo z jakąś wyrwą, której nie widać... 🙈

  • Lubię to! 2
Opublikowano
11 minut temu, KingaM napisał:

Gorzej jak kałuża okazuje się głębsza albo z jakąś wyrwą, której nie widać... 🙈

Wtedy mamy pełne zanurzenie :D 

Opublikowano (edytowane)
29 minut temu, KingaM napisał:

Taka sytuacja z wczoraj 😕

image.jpeg

Uwielbiam przejeżdżać przez kałużę, a jeszcze jak jestem rozpędzona to nogi do góry - jak za czasów dzieciństwa 😂miny innych - bezcenne 😂

Gorzej jak kałuża okazuje się głębsza albo z jakąś wyrwą, której nie widać... 🙈

Ja mam podobnie, po powrocie do domu żona tylko mi wskazuje drzwi do łazienki, ewentualnie: "gdzie mi się z tymi brudnymi kulasami pakujesz!!!!!!" ;) Mam nadzieję że to nie twój?

@Puncu o co kaman? Gumę złapałeś i na szybko była potrzebna hybryda?

Edytowane przez pizzaq
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...