Konus Opublikowano 26 Września 2018 Opublikowano 26 Września 2018 no ba, najmięktsza Opór wieje na odsłoniętych fragmentach ulic i skrzyżowaniach, ale poza tym jest mega jazda. Przynajmniej pot się nie leje po tyłku
Gość Opublikowano 26 Września 2018 Opublikowano 26 Września 2018 Soil po singletrackach W Lidlu mają teraz przenośną myjkę - polecam do roweru
Puncu Opublikowano 26 Września 2018 Opublikowano 26 Września 2018 Marin Lombard, bardzo przyjemny rower. Wstępnie polecam
Gość Opublikowano 26 Września 2018 Opublikowano 26 Września 2018 36 minut temu, Konus napisał: Wiela krzyczą za taką myjkę? 149 dałam.
Konus Opublikowano 26 Września 2018 Opublikowano 26 Września 2018 Wuuut? To Parksajd? Podaj model, proszę.
Andrzej Sawicki Opublikowano 26 Września 2018 Opublikowano 26 Września 2018 Jeszcze taniej wychodzi butla do ręcznych oprysków roślin, do 50 zł z przesyłką. Używam takiej jako balkonowej myjki i systemu strzelania ciśnieniem przy uszczelnianiu systemu bezdętkowego. Nawet kiedyś wrzucałem zdjęcie, o: 1 2
Andrzej Sawicki Opublikowano 26 Września 2018 Opublikowano 26 Września 2018 Na jedno ogarnięcie roweru wystarcza 5 l. Na wyjazdy kupiłbym więcej, aby jeszcze mieć zapas do płukania siebie.
Gość Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 13 godzin temu, Konus napisał: Wuuut? To Parksajd? Podaj model, proszę. Parkside PDR 12 A1 5 litrów wystarczyło, aby umyć średniozabrudzone dwa rowery. Myjka ma własny akumulator, ale można też podłączyć ją do gniazda zapalniczki (dali dość długi kabel). Strumień nie jest bardzo silny, ale wystarcza, aby bezpiecznie wszystko umyć. W Lidlu w Szklarskiej Porębie mają je obecnie na stanie, w innych nie wiem jak jest.
Konus Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 Pożegnajmy moje ulubione, złachane Karcharty - zapomniałem założyć opaski, a potem mi się nie chciało stanąć, RIP. Dzisiaj wieje 2x bardziej niż wczoraj, niby jadę po prostej, a cały czas jakby na podjazdach
CyclingChief Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 Jednak szosa i dobre asfalty przez lasy to jest to. Ten widok aż ściągnął mnie z roweru, nie miałem wyboru 😍 Jakość zdjęcia kiepska, bo GoPro nie wyrabia jak się ściemnia, no ale widok uwieczniony 😎 4
lukaszwasil Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 (edytowane) 36 minut temu, CyclingChief napisał: Jednak szosa i dobre asfalty przez lasy to jest to. Ten widok aż ściągnął mnie z roweru, nie miałem wyboru 😍 Jakość zdjęcia kiepska, bo GoPro nie wyrabia jak się ściemnia, no ale widok uwieczniony 😎 Zgadam się z Tobą w 100%. To jest właśnie ten typ kolarstwa który kocham😍 Moje trasy w 80 - 90% tak wyglądają. To się nigdy nie znudzi😄🚴♂️💪 Edytowane 27 Września 2018 przez lukaszwasil 3
Puncu Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 45 minut temu, CyclingChief napisał: Jednak szosa i dobre asfalty przez lasy to jest to. Ten widok aż ściągnął mnie z roweru, nie miałem wyboru 😍 Jakość zdjęcia kiepska, bo GoPro nie wyrabia jak się ściemnia, no ale widok uwieczniony 😎 To jest ten rodzaj kolarstwa w którym jedziesz oczami
Eldo Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 Świątynia Wytopu 💪🔥🚴♀️ Sezon powoli....czas zacząć 😍 2
Gość Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 2 minuty temu, Eldo napisał: Sezon powoli....czas zacząć A w rogu pokoju, jak widzę, zapas piweczka prawie na całą zimę...
revolta1 Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 (edytowane) Godzinę temu, Łabędź napisał: A w rogu pokoju, jak widzę, zapas piweczka prawie na całą zimę... Raptem na dwa treningi a nie cala zima Edytowane 27 Września 2018 przez revolta1
Gość Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 Godzinę temu, Eldo napisał: Świątynia Wytopu 💪🔥🚴♀️ WOOW... Wiatrak pod kolor roweru... no w szoku jestem ;D
Stryjek Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 Dziś młody pierwszy raz na torze i na ostrym kole 1
Gość Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 Udało się wjechać z Jakuszyc i nie butować. Zapomniałam o blokadzie w przednim amortyzatorze i część pary poszła w gwizdek, ale i tak jestem dumna i blada (mąż na szczyt wprowadzał rower).
Gość Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 6 minut temu, Sziva napisał: Udało się wjechać z Jakuszyc i nie butować. Zapomniałam o blokadzie w przednim amortyzatorze i część pary poszła w gwizdek, ale i tak jestem dumna i blada (mąż na szczyt wprowadzał rower). Brawo!
pizzaq Opublikowano 27 Września 2018 Opublikowano 27 Września 2018 Nocnych jazd ciąg dalszy. Nie Las Vegas, nie Las Palmas. Wystarcza Las Kabacki w pobliżu i niezły dzik do towarzystwa, czyli Maciek. Drugi raz w tym tygodniu ostre kręcenie, single, jeszcze raz single, dla odmiany podjazd pod Kazurkę (dzisiaj nieudane 3 podejścia, nie mam pojęcia dlaczego, może ciemność?). A jak już zjechaliśmy to co było? No single... 3
Eldo Opublikowano 28 Września 2018 Opublikowano 28 Września 2018 (edytowane) 16 godzin temu, Łabędź napisał: A w rogu pokoju, jak widzę, zapas piweczka prawie na całą zimę... A zostało troche po imprezie, bedzie pod reka przy przeglądzie roweru lub jakimś wyscigu na Zwift 😁🙃💪😋 Edytowane 28 Września 2018 przez Eldo
Rekomendowane odpowiedzi