Gość Opublikowano 26 Maja 2018 Opublikowano 26 Maja 2018 4 godziny temu, Andrzej Sawicki napisał: Ja też dzisiaj poczułem bliskość kwiatków. Jeśli myślicie, że ukąszenia komarów swędzą... W pokrzywy wpadłeś?
Andrzej Sawicki Opublikowano 26 Maja 2018 Opublikowano 26 Maja 2018 W zwykłą trawę wpadłem (kilkaset metrów przez łąkę na skos). Taki mam poziom uczuleń na lekach i po wielokrotnym odczulaniu. Pokrzywy byłyby fajniejsze -- piecze i swędzi krócej.
Gość Opublikowano 26 Maja 2018 Opublikowano 26 Maja 2018 6 godzin temu, Sziva napisał: rowerem jeździ się po to, aby podziwiać przyrodę, kwiatki, ptaszki, widoki itp. A przed siebie to kto będzie patrzył? 5 godzin temu, Puncu napisał: na JoyRide Jak było? A ja dzisiaj wrzucę wyrazy zażenowania. Bo miało być na maxa, miało być w trupa, miało być na zawał serca. I w sumie rekord życiowy zrobiłem. I myślałem, że cisnąłem ostro. A tymczasem widać, że tam jakieś śmichy chichy były:
Gość Opublikowano 26 Maja 2018 Opublikowano 26 Maja 2018 53 minuty temu, Łabędź napisał: A przed siebie to kto będzie patrzył? Jak było? A ja dzisiaj wrzucę wyrazy zażenowania. Bo miało być na maxa, miało być w trupa, miało być na zawał serca. I w sumie rekord życiowy zrobiłem. I myślałem, że cisnąłem ostro. A tymczasem widać, że tam jakieś śmichy chichy były: Może tak pocisnąłeś, że Cię na koniec głupawka wzięła z tego wszystkiego
Puncu Opublikowano 26 Maja 2018 Opublikowano 26 Maja 2018 55 minut temu, Łabędź napisał: Jak było? Zainteresowanie festiwalem było ogromne. Przytłoczyła mnie trochę kolejka do wyciągu. Na oko 30 min stania. Dalej wzdłuż ulicy stali wystawcy. Z pojawił się Suntour ze swoimi amortyzatorami jak Durolux czy Rux, był NS ze Snabbami, RAGami i Ruutami. Sporo elektryków ale i perełek takich jak Knolly Endorphine ❤️ Sporo stoisk ze sprzętem, ciuchów, części jak opony Maxxisa Był rozkładany pumptrack, ale w Krakowie mamy lepszy Był tor do Dual Slalomu, zawody Bunny Hopa Ogólnie festiwal rozłożony na 3 dni. Ja byłem parę godzin, ale złapała nas ulewa i postanowiliśmy wrócić. Ani opon na błoto ani ciuchów na zmianę. Pojedziemy za tydzień/dwa
Wojtek Opublikowano 27 Maja 2018 Opublikowano 27 Maja 2018 8 godzin temu, Puncu napisał: Zainteresowanie festiwalem było ogromne. Przytłoczyła mnie trochę kolejka do wyciągu. Na oko 30 min stania. Dalej wzdłuż ulicy stali wystawcy. Z pojawił się Suntour ze swoimi amortyzatorami jak Durolux czy Rux, był NS ze Snabbami, RAGami i Ruutami. Sporo elektryków ale i perełek takich jak Knolly Endorphine ❤️ Sporo stoisk ze sprzętem, ciuchów, części jak opony Maxxisa Był rozkładany pumptrack, ale w Krakowie mamy lepszy Był tor do Dual Slalomu, zawody Bunny Hopa Ogólnie festiwal rozłożony na 3 dni. Ja byłem parę godzin, ale złapała nas ulewa i postanowiliśmy wrócić. Ani opon na błoto ani ciuchów na zmianę. Pojedziemy za tydzień/dwa Pojedziemy
Andrzej Sawicki Opublikowano 27 Maja 2018 Opublikowano 27 Maja 2018 Nie ma to jak naturalny doping. Taki widoczek miałem 15 km od domu.
Zalas Opublikowano 27 Maja 2018 Autor Opublikowano 27 Maja 2018 W dniu 26.05.2018 o 15:09, Sziva napisał: Takie kwiatki dzisiaj po drodze widziałam. Moja przyjaciółka twierdzi, że rowerem jeździ się po to, aby podziwiać przyrodę, kwiatki, ptaszki, widoki itp. A takie pedałowanie jak najszybciej do przodu, to bez sensu i nie dla niej. Wbrew pozorom również tak twierdzę Ja kręcę mocniej tylko po to żeby więcej zdążyć zobaczyć w ciągu dnia
bombka Opublikowano 27 Maja 2018 Opublikowano 27 Maja 2018 1 godzinę temu, Andrzej Sawicki napisał: Nie ma to jak naturalny doping. Taki widoczek miałem 15 km od domu. Ty goniłeś burzę czy ona Ciebie ?
Andrzej Sawicki Opublikowano 27 Maja 2018 Opublikowano 27 Maja 2018 11 minut temu, bombka napisał: Ty goniłeś burzę czy ona Ciebie ? Tak. 1
Puncu Opublikowano 27 Maja 2018 Opublikowano 27 Maja 2018 58 minut temu, Zalas napisał: Wbrew pozorom również tak twierdzę Ja kręcę mocniej tylko po to żeby więcej zdążyć zobaczyć w ciągu dnia Ja też, bo jeździ się dla przyjemności a nie dla bólu pupy
Wawrzyniec Wiór Opublikowano 27 Maja 2018 Opublikowano 27 Maja 2018 Z dzisiejszego spaceru rowerowego.
vandit Opublikowano 27 Maja 2018 Opublikowano 27 Maja 2018 4 godziny temu, Roman Wawa napisał: Dzisiejszej wyprawy efekty. Takie błoto dzisiaj w Górze było? Ja niestety nie dalem rady ale w sobote się widzimy w Dlugosiodle
Roman Wawa Opublikowano 27 Maja 2018 Opublikowano 27 Maja 2018 Godzinę temu, vandit napisał: Takie błoto dzisiaj w Górze było? Ja niestety nie dalem rady ale w sobote się widzimy w Dlugosiodle Masakra. Po wczorajszych burzach było niezłe bagno. Rozglądałem sie czy aby ryż już gdzieś nie rośnie. Do zobaczenia. 1
vandit Opublikowano 27 Maja 2018 Opublikowano 27 Maja 2018 to nieźle.....żeby nie było rano też trochę pojeździłem i dzika z młodymi spotkałem nawet w lesie image hosting 30 mb 1
pizzaq Opublikowano 27 Maja 2018 Opublikowano 27 Maja 2018 @vandit było błotko, było. Poza tym dwie gleby z ku*wą na ustach, odcięcie na 24 km, utrzymanie sektora i rozglądanie się gdzie jesteś... Poza tym czujnik kadencji na starcie przesunął się poza zasięg magnesu i całą trasę bez kadencji jechałem. Porównując do ubiegłego roku trasa zmieniona na lepsze, a moje możliwości sporo lepsze (i siła i technika). Najbardziej się ubawiłem na starcie, gdy po szybkim odcinku asfaltu wpadało się na pierwsze metry bez asfaltu-budowę obwodnicy Góry Kalwarii. I mój sektor hurtowo jak panienki w szpilkach na widok błota hamował z minami: "jak to, mamy przez to przejechać????" Super było, w Długosiodle mnie nie będzie, spróbuję pojechać do Kozienic. A błoto z nóg musiałem niemal odkuwać, rower za to przyjął barwy ochronne.... 3
vandit Opublikowano 27 Maja 2018 Opublikowano 27 Maja 2018 no to ładnie, graty mówiłem Ci poza tym ostatnio że mnie nie będzie w Górze Kalwarii szkoda ze nie mogłem bo lubię błoto ;).... ja ww wszystkich trzech czerwcowych etapach mam zamiar wystartować więc do zobaczenia na którymś z nich ( daj znać kiedy będziesz )
suqub Opublikowano 28 Maja 2018 Opublikowano 28 Maja 2018 Ja też, bo jeździ się dla przyjemności a nie dla bólu pupy Raczej dla bólu nóg.W takim razie jestem sadomaso i lubię cisnąć mocno, tak aby bolało 1
pizzaq Opublikowano 28 Maja 2018 Opublikowano 28 Maja 2018 @vandit to chyba niedosłyszałem Jak wspominałem spróbuję wybrać się do Kozienic, a na razie 4 czerwca mam umówiony bikefitting, ciekawe co wyjdzie. A wracając do adremu: 45 km/h i błoto...
Gość Opublikowano 28 Maja 2018 Opublikowano 28 Maja 2018 Podbój zamku w Chęcinach zakończony fiaskiem Pokonał mnie jakiś kamień...Podkleiłem to od spodu ale nie zdecydowałem się kontynuować wycieczki. W dół i asfaltem do domu...
Rekomendowane odpowiedzi