Skocz do zawartości

SPD - pierwsze wrażenia


mariuszm

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 25.07.2018 o 16:43, mariuszm napisał:

Ale oczywiście gleba była 🙂 I tak jak pisaliście, w najmniej oczekiwanym momencie. U mnie było to na postoju, gdy miałem lewą nogę wypięta (na niej stałem) a prawą nadal wpiętą.

Moja pierwsza gleby była identyczna. Zatrzymałem się w parku, żeby odebrać telefon. Wyciągnąłem go z kieszeni już podczas jazdy i skupiłem się na nim. Po zatrzymaniu się wypiąłem nie tego buta i resztę możesz sobie dopowiedzieć 😃 W moim przypadku było wielu świadków tego widowiska, także dosyć mocno to utkwiło w pamięci. Tyle dobrze, że zatrzymałem się przy trawniku i na niego poleciałem hehe

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Dziś rozpocząłem jazdę na SPD. Buty Shimano MT34L, SPD 520. 25 km bez gleby ale jednak skupiałem się by wypiąć but kilka metrów wcześniej niż mi noga była faktycznie potrzebna.

Z początku miałem wrażenie że przody moich butów są skierowane za bardzo do środka (mocowania mam symetrycznie względem otworów). Wpinam się bardzo łatwo, bardzo często bez spoglądania.

Opublikowano
W dniu 4.08.2018 o 21:33, CyclingChief napisał:

Zatrzymałem się w parku, żeby odebrać telefon.

Ja olewam telefon jak jestem na rowerze. Jak co oddzwonię, albo ktoś tyrknie drugi raz. Zresztą i tak najczęściej nie usłysze dzwonka, albo mnie zastanie na jakim zjeździe czy ruchliwej drodze...

  • Lubię to! 1
Opublikowano
1 godzinę temu, de Villars napisał:

Ja olewam telefon jak jestem na rowerze. Jak co oddzwonię, albo ktoś tyrknie drugi raz.

Ja również. Mam sparowany zegarek Garmina i na nim widzę kto dzwoni. W razie gdy jest taka potrzeba to zjeżdżam w bezpieczne miejsce i oddzwaniam. Na rowerze lubię odciąć się od świata, więc dzwoniący telefon jest ostatnią rzeczą na którą zwracam uwagę.

9 godzin temu, Miszel napisał:

Dziś rozpocząłem jazdę na SPD. Buty Shimano MT34L, SPD 520. 25 km bez gleby ale jednak skupiałem się by wypiąć but kilka metrów wcześniej niż mi noga była faktycznie potrzebna.

No to brawo! 👍

Od kilku dni jeżdżę w SPDach po Warszawie, w ruchu ulicznym, i też na razie staram się wypinać jedną nogę z wyprzedzeniem, czasem może niepotrzebnie, ale tak się czuję bezpieczniej.

Opublikowano

Też się właśnie przesiadłem na spd.

Pierwsza trasa o 2 minuty szybciej niż na platformach!!! Czuję różnicę.

No i pierwszą glebę mam za sobą. Pedały zamontowałem o 22:00 i wyszedłem na podjazd poćwiczyć, jeżdżąc w kółko. Dla zabawy żona zaczęła podlewać mnie, zamiast ogródka. Spodobało się to mojemu synkowi, który wyskoczył mi przed koła, bo też chciał być podlany. No i gleba.  Dalej ćwiczyć wolałem na trasie.

Opublikowano
19 minut temu, piotrjot napisał:

Pierwsza trasa o 2 minuty szybciej niż na platformach!!! Czuję różnicę.

Ja na razie nie czuję. Patrząc na swoje segmenty na stravie mam  takie same lub niższe prędkości niż na platformach - zapewne to jeszcze kwestia asekuracji. 

Po 300km w SPDach mam mniej, bo zero, dziur w łydce od pinów, ale wzrostu prędkości nie dostrzegam 😁

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

W SPDach, od lipca do dzisiaj, zrobiłem już 1000km. Czas więc na małą aktualizację moich wrażeń 🙂 Jest szybciej, może nie tyle patrząc na średnią prędkość przejazdów (ale nieco wzrosła) co uzyskuję znacznie większą dynamikę podczas przyspieszania zarówno podczas jazdy jak i ze startu zatrzymanego. Porównując to do silnika samochodowego to tak jakbym do wolnossaka dorzucił turbinę. 👍I to jest bardzo odczuwalne. 

Nie licząc pierwszej gleby na postoju w pierwszych dniach, jak dotąd, odpukać, zawsze udaje mi się wyratować i wypiąć, jak nie lewą (przeważnie) to prawą. Jazda w terenie, z racji większej dynamiki i pewności, że noga mi nie spadnie na wybojach, sprawia więcej radochy. Jeżdżąc po lesie, podjazdy, zjazdy czy po piachu nie myślę o tym, że jestem wpięty, po prostu gnam przed siebie z bananem na twarzy. 

Nadal jednak nieco stresuje mnie jazda w ruchu miejskim, pomiędzy samochodami, pieszymi i rowerzystami na ulicach/DDRach w godzinach szczytu - w tygodniu głównie jeżdżę po południu po centrum Warszawy, więc jak ktoś z Was śmiga Świętokrzyską, Tamką czy Emilli Plater to wie jaki bywa tam ruch i ścisk. Nie wiem ile musi upłynąć czasu i kilometrów, żeby ten stres (którego na platformach nie było) zniknął... a może zawsze będę go mieć z tyłu głowy? W weekendy czy inne wolne dni, kiedy ruch jest mniejszy na ulicach, to problemu nie ma.

Cieszę się, że nie odczuwam żadnego bólu kolan, drętwienia stóp, etc - czyli udało się mi dobrze ustawić bloki.

 

Edytowane przez mariuszm
Opublikowano

Ja od kwietnia jeżdżę na SPD-SL, czyli szosowym wariancie. Mimo że są cięższe do opanowania i troszkę się tego obawiałem, to nie miałem z nimi problemów od samego początku. Było kilka sytuacji mniej lub bardziej awaryjnych, ale nigdy nie było problemu z wypięciem mimo mocniejszej sprężyny niż w zwykłych SPD. Ostatnio nawet sobie ją solidnie podkręciłem, żeby wpinać/wypinać się z większą siłą. Trzeba mieć ten nawyk ruchu piętą na bok zakodowany z tyłu głowy. Co do samego używania - nie wyobrażam już sobie jazdy w zwykłych pedałach, efektywność i bezpieczeństwo podczas ostrzejszej jazdy to jak dla mnie największe plusy. Świetna sprawa kiedy na stojąco możemy wychylić się mocno do przodu i ładować w pedały (wręcz je "wyrywać" do góry :D) ile wlezie bez obawy ześliźnięcia stopy.

  • Lubię to! 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zamontowałem dziś SPD... Na razie walczą z ustawieniem bloków. Nie Wiem czy za mocno się tym nie przejmuje, ale chyba mam błędny nawyk ułożenia stopy.
Zgodnie z poradnikiem SzajBajka blok powinien być na środku między małą dziewczynkę dużą głową kości palca.
Ja stając na platformie stawałem tak, że oś pedała była przed dużą głową:

fc32e4aa446bdafb33ba314442d9c714.jpg

Czyli odrobinę przed palcem.
Zgodnie ze szkołą powinno być trochę za palcem i tak mam ustawione bloki

Czy tak powinno być?

fc7327719aa4c61c8cdc10cfce2cd275.jpg

Blok jest na razie równoległy z osią buta, przesunięty na maksa do wewnątrz, żeby but nie ocierał mi o korbę.

Śrubki od napięcia sprężyny poluzowałem o 6 kliknięć i jutro jadę do pracy w SPD ;D
Kask się może przydać... Troszkę się boję...

Opublikowano
5 minut temu, zibi_j1 napisał:

Śrubki od napięcia sprężyny poluzowałem o 6 kliknięć i jutro jadę do pracy w SPD ;D
Kask się może przydać... Troszkę się boję...

Poluzuj sprężyny na maksa, w razie czego bardzo łatwo się wypniesz.

Co do ustawień bloków, potraktuj wszystkie poradniki jako wskazówki wyjściowe, później klucz w kieszeń i w czasie jazdy koryguj ustawienia, jeśli będzie to potrzebne, ja tak ustawiałem bloki u siebie, zresztą jak i cały rower, zajęło mi to trochę czasu, ale teraz jest wyśmienicie :)

Opublikowano (edytowane)
51 minut temu, zibi_j1 napisał:

ale chyba mam błędny nawyk ułożenia stopy.

To po kilku km odczujesz to w kolanach czy jest dobrze. Ja początkowo założyłem bloki zgodnie ze sztuką, a po parunastu minutach, kręcenia na sucho do tyłu i uczenia się wypinania, prawe kolano mnie tak zaczęło rwać, że myślałem, że oszaleję. Przesunąłem nieco (kilka mm) blok w prawym bucie i ból ustał jak ręką odjął. Obecnie bloki mam tak wkręcone i nogi "mówią" mi, że jest ok.

buty.thumb.jpg.be7de5ac12e3d89e4b58f7f7729164a5.jpg

I tak jak kolega wyżej radzi, ustaw moc bloków na minimum, do oporu, i klucz w kieszeń.

I na początku wypinaj się jakieś 10-15m przed zatrzymaniem roweru, z czasem ten dystans można skracać. Najważniejsza to siła spokoju, nawet jak rower już ledwo co się toczy, a but wpięty i oczami wyobraźni już leżymy, to bez szarpania i nerwowego wyrywania, tylko spokojny ale stanowczy ruch piętą w bok, Nie do góry, nie po skosie, ale poziomo w bok. Nawet jak rower już stoi to też jest jeszcze sekunda lub dwie na wypięcie - jak nie jedną to drugą.

Edytowane przez mariuszm
Opublikowano

Dasz radę @zibi_j1. Ja miałem inne podejście do bloków: przykręciłem w maksymalnie przednim położeniu i tak mam do dzisiaj. Jakieś 6000 km. Przy bikefittingu wyszło że ustawiłem idealnie ;) jak to na laika przystało. Co do wypinania, na początku oczywiście kilka gleb, odpinanie się z wielkim marginesem, zatrzaski na minimum. Obecnie sprężyny podkręcone mocniej, wypinanie się dużo później. Jak nie myślę o tym żeby pamiętać, w ferworze walki terenowej potrafię zatrzymać się w piasku czy innym miejscu i bez podparcia ruszyć... Sam nie wiem jak to robię, ale się da, żadnych specjalnych ćwiczeń nie robiłem. 

Opublikowano
Dasz radę [mention=2170]zibi_j1[/mention]. Ja miałem inne podejście do bloków: przykręciłem w maksymalnie przednim położeniu i tak mam do dzisiaj. Jakieś 6000 km. Przy bikefittingu wyszło że ustawiłem idealnie  jak to na laika przystało. Co do wypinania, na początku oczywiście kilka gleb, odpinanie się z wielkim marginesem, zatrzaski na minimum. Obecnie sprężyny podkręcone mocniej, wypinanie się dużo później. Jak nie myślę o tym żeby pamiętać, w ferworze walki terenowej potrafię zatrzymać się w piasku czy innym miejscu i bez podparcia ruszyć... Sam nie wiem jak to robię, ale się da, żadnych specjalnych ćwiczeń nie robiłem. 
Jaki masz rozmiar buta? I gdzie jest oś pedału względem dużej głowy u Ciebie?
Opublikowano
2 minuty temu, zibi_j1 napisał:

Jaki masz rozmiar buta? I gdzie jest oś pedału względem dużej głowy u Ciebie?

Idź chłopaku.... 45, a oś pedału względem czego??? ;) Takie pytania mi zadawać...

Opublikowano

ja też mam M089, rozmiar 45. Bloki ustawione wg filmu szajbajka i blok jest niemal na samym początku otworów w podeszwie, po fotach tutaj - ja mam bloki najbardziej wysunięte do przodu. Ale każdy ma inną budowę stopy.

Przy ustawianiu bloków na bok - nie pamiętam czy szajbajk o tym wspominał ale na pewno unitedcyclist w jednym filmie - ustawienie bloków ma wpływ na pracę kolan, przy takim ustawieniu jak masz @zibi_j1 najprawdopodobniej będziesz wystawiał kolana na zewnątrz. Ja ustawiłem bloki aby but był maksymalnie blisko korby, tylko tyle, żeby się z nią mijał.

Chociaż zdarzają mi się problemy z kolanami to na rowerze nigdy ich nie było. Kilka razy zdarzyło się, że w spd drętwiała mi prawa stopa ale tutaj też czasami wystarczy o jeden - dwa ząbki za daleko na pasku buta i jest problem 

Opublikowano

Czasami też bloki trzeba pod lekkim kątem ustawić. Jak już zaczniesz kręcić i będziesz czuł, że ustawienie kolan jest na skraju luzu roboczego, to trzeba wtedy blok ustawić nie na wprost, ale pod kątem, żeby dać maksymalnie dużo luzu kolanom.

Opublikowano
3 godziny temu, Sziva napisał:

Czasami też bloki trzeba pod lekkim kątem ustawić. Jak już zaczniesz kręcić i będziesz czuł, że ustawienie kolan jest na skraju luzu roboczego, to trzeba wtedy blok ustawić nie na wprost, ale pod kątem, żeby dać maksymalnie dużo luzu kolanom.

Miałem pod kątem ale zdarzało mi się zawadzić piętą o tylny trójkąt. Zapewne jest to dla Ciebie abstrakcja, ale przy rozmiarze buta 48 pięta sięga prawie do przerzutki tylnej :D
W tej chwili ustawiłem bloki prosto i o milimetr przesunąłem do osi buta. Na platformach stopy miałem w takiej samej odległości od korby i było ok z kolanami. Bez krecenia i obserwowania organizmu nic nie wymyślimy... na razie nie jest źle.

Opublikowano

u mnie pięta mija wahacz na milimetry, jakbym chciał to spokojnie mogę haczyć o niego butem ale musiałbym nienaturalnie wyginać nogę

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Na SPDach przejechałem już ponad 2300km. Mogę powiedzieć, że przyzwyczaiłem się do nich na tyle, że stres w jeździe miejskiej zmalał do akceptowanego poziomu. Nie minął całkowicie, ale już nie siedzi mi tak mocno w głowie. Kilka awaryjnych sytuacji (np. hamowanie na plamie oleju), umiejętność stójki i częsta jazda w trudnym terenie sprawiła, że mam 99% pewności, że zawsze się wypnę jak zajdzie potrzeba. Jest dobrze 👍

Niedawno przejechałem się trochę na rowerze żony, który ma zwykłe pedały platformowe, tzw. ramki. Nie sądziłem, że będzie mi tak dziwnie i nieswojo się jechało. Przez pierwszy kilometr stopy mi latały po pedałach i było jakoś mało efektywnie. Uśmiałem się z siebie jak dotarło do mnie, że przed zdjęciem nogi z pedałów robiłem ruch piętą 😂 

Teraz szukam ochraniaczy na buty, bo zaczynam marznąć pomimo grubych skarpet. M089 są bardzo przewiewne i dzisiaj poranny wpad przy -5 najbardziej odczuły moje palce u stóp. Resztę ciała mam ogarniętą do temp. -10 stopni, zostało mi tylko znaleźć coś na buty. Macie może jakieś sprawdzone i trwałe ochraniacze do butów SPD?

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
38 minut temu, mariuszm napisał:

Teraz szukam ochraniaczy na buty, bo zaczynam marznąć pomimo grubych skarpet. M089 są bardzo przewiewne i dzisiaj poranny wpad przy -5 najbardziej odczuły moje palce u stóp. Resztę ciała mam ogarniętą do temp. -10 stopni, zostało mi tylko znaleźć coś na buty. Macie może jakieś sprawdzone i trwałe ochraniacze do butów SPD?

Sorry za off

Na -10 polecam buty, ochraniacze mają tendencje do rozdzierania i przynajmniej tańsze lubią wode ;)

Odkąd kupiłem sobie na wyprzedaży Northwavy Celcius to błoto, woda po kostki, deszcz i mróz grubo poniżej -10 przestały robić na mnie wrażenie :)

Edytowane przez Csaga
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Witam tak czytam ten temat o spd i sie zastanawiam czy spd kupować miały to być 520. Teraz jak czytam że gleby mieliście na początku bo problem z odpięciem na poluzowanych spd żeby łatwo było się wypiąc to sie musze zastanowić czy kupować. Wiadomo noga nie lata po spd w porównaniu do platformy. Nigdy też na spd nie jeżdziłem i poczatek może byc masakrastyczny

Opublikowano

Odpukać nie zaliczyłem nigdy żadnej gleby, a pedały SPD wziąłem od razu z pierwszą szosą. Tak więc nie ma co straszyć ludzi na starcie. 

Opublikowano
42 minuty temu, Rowerowa Szajba napisał:

Witam tak czytam ten temat o spd i sie zastanawiam czy spd kupować miały to być 520. Teraz jak czytam że gleby mieliście na początku bo problem z odpięciem na poluzowanych spd żeby łatwo było się wypiąc to sie musze zastanowić czy kupować. Wiadomo noga nie lata po spd w porównaniu do platformy. Nigdy też na spd nie jeżdziłem i poczatek może byc masakrastyczny

Gleby to zazwyczaj kwestia zagapienia się lub nieuwagi. Glebę można zaliczyć i bez SPD, więc fakt potencjalnego jej zaliczenia nie powinien przesądzać o tym czy się na nie przesiadać czy nie. Wg mnie bardziej istotny jest sposób, miejsce i częstotliwość użytkowania roweru. Jakbym jeździł wyłącznie po mieście i raz na jakiś czas, to nie myślałbym nawet o SPD. Na pewno pierwsze kilometry robiłbym w spokojnym miejscu, z minimalnym bądź zerowym ruchem samochodowym i nie w trudnym terenie. Później każdy kilometr to kolejne doświadczenie. Skoro ja, mając 44 lata, dałem radę zmienić platformy na SPDy, to chyba każdy da radę 🙂 I po 2700km w SPD powiem, że warto.

  • Lubię to! 2
Opublikowano

@mariuszm co do ochrony przed zimnem: filcowe wkładki z alu zamiast fabrycznych, do tego ochraniacze Author Winterproof (nazywam je walonkami, bo podobnie wyglądają). Ostatnio do tego używam ogrzewaczy stóp Aptonia z Decathlona, 49,99 zł za 30 par, na mniej więcej 3 godziny pomagają, docelowo jednak buty zimowe drogą kupna nabędę...

  • Lubię to! 1
  • Pomógł 1
Opublikowano

Kiedyś twierdziłem, że nie kupię SPD bo mi niepotrzebne. Teraz mam M520 i nie wiem dlaczego tak się broniłem przed wpinaniem. Gleby nie zaliczyłem, bo cały czas myślałem o tym, że muszę się wypiąć przed zakrętem itp.

Wysłane z mojego Nokia 7 plus przy użyciu Tapatalka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...