Miszel Opublikowano 20 Lipca 2018 Opublikowano 20 Lipca 2018 12 godzin temu, de Villars napisał: Ja w sumie to samo, z tym, że na bazie herbaty a nie samej wody i ostatnio przeszedłem jednak na sól himalajską. Spróbuję z herbatą bo zawsze robiłem na wodzie.
biniu Opublikowano 21 Października 2018 Opublikowano 21 Października 2018 Staram sie zaopatrzec w sni treningowe lub wypadowe w wodę Muszyńskie Zdroje. Chyba najlepsza pod względem ilości magnezu i wapnia, a jak się nie uda to Muszynianka - ta z kolei kiedyś jak ostro ćwiczyłem kulturystykę bardzo pomagała mi na mega bolesne kurcze mięśni łydek (zwłaszcza w nocy).
radaman Opublikowano 21 Października 2018 Opublikowano 21 Października 2018 Sól himalajska jest łagodniejsza w smaku.
Zigfir Opublikowano 24 Października 2018 Opublikowano 24 Października 2018 Ja zaczynałem od wody, przeszedłem przez Oshee i inne tego typu gotowe preparaty, izostar (zwany swojego czasu pieszczotliwie wodą z proszkiem po skarpetkach) a od jakiegoś czasu popijam izotonik ALE Race. Kupuję puchę i rozpuszczam zgodnie z przepisem i jak dla mnie bomba. Cenowo da się przeżyć - wychodzi dużo lepiej niż gotowce w płynie a i smakowo dużo lepsze - mniej słodkie i mniej "chemiczne" dzięki czemu nie ma się dość po butelce. Przy okazji można w woreczek zabrać zapasik i z dowolną wodą rozrobić. Jak dla mnie malinka najlepsza, cytrynka druga a jabłuszko na ostatnim miejscu. Powyżej 20 stopni staram się wypić 0,7/1h a poniżej starcza i na dwie. Dodatkowo druga dawka zaraz po powrocie w ramach uzupełniania kalorii w płynie. Przy okazji ALE miało też super smaczne dla mnie orzechowe batony energetyczne (ALE Bar 2.0) ale ostatnio są niedostępne. Bakaliowe już takie rewelacyjne nie były.
Pluto Opublikowano 14 Listopada 2018 Opublikowano 14 Listopada 2018 Ja na tą chwilę w bidon biorę taki napój a czasem robię sobie sam woda mineralna, miód, cytryna i sól himalajska. A jak się skończy bidon to po drodze zawsze coś się kupi
yacoob Opublikowano 19 Grudnia 2018 Opublikowano 19 Grudnia 2018 Ja pol godzony przed treningiem pije bcaa i podczas treningu nawadnian sie kolejna porcja bcaa, jak potrzebuje wiecej to juz nawadnian sie woda z cytryna i sola homalajska. Po treningu z litr muszynianki zawsze wjedzie. Zakwasow nie zaobserwowalem odkad sie tak nawadnian
Gość Opublikowano 20 Grudnia 2018 Opublikowano 20 Grudnia 2018 8 godzin temu, yacoob napisał: Ja pol godzony przed treningiem pije bcaa i podczas treningu nawadnian sie kolejna porcja bcaa, jak potrzebuje wiecej to juz nawadnian sie woda z cytryna i sola homalajska. Po treningu z litr muszynianki zawsze wjedzie. Zakwasow nie zaobserwowalem odkad sie tak nawadnian Zakwasy związane są z beztlenowa przemianą materii (jazda w 4 strefie nad progiem mleczanowym) a nie z nawadnianiem.
Łukasz_P Opublikowano 20 Grudnia 2018 Opublikowano 20 Grudnia 2018 I nie mylmy zakwasów z DOMS’ami. Zakwas występuje do ok. 2h, bo tyle potrzeba na usunięcie kwasu mlekowego z mięśnie, to o czym pisze zibi, a mikrourazy powstałe na skutek treningu mogą być odczuwalne przez parę dni. BCAA może przyczyniać się do zmniejszenia ich odczuwania, ale nie samo nawadnianie. Co by nie było off-topicu, u mnie na 1,5h jazdy idzie 0,7 roztworu z 12 ml izotonika Nutrend UNIsport i 25g carbo. Przed treningiem mocne espresso, a po treningu latte.
Antyszprycha Opublikowano 20 Grudnia 2018 Opublikowano 20 Grudnia 2018 9 godzin temu, yacoob napisał: Ja pol godzony przed treningiem pije bcaa i podczas treningu nawadnian sie kolejna porcja bcaa, jak potrzebuje wiecej to juz nawadnian sie woda z cytryna i sola homalajska. Po treningu z litr muszynianki zawsze wjedzie. Zakwasow nie zaobserwowalem odkad sie tak nawadnian A ty myślisz, że BCAA służy do nawodnienia organizmu ? (chyba, że zle zrozumiałem). BCAA w sportach wytrzymałościowych jest wykorzystywane w celu przedłużenie możliwości treningowych. Jaśniej mówiąc powoduje oddalenie odczucia zmęczenia podczas wysiłku. Są zwolennicy i przeciwnicy zażywania tych środków. Ci drudzy twierdzą, że jest to oszukiwanie samego siebie i własnego organizmu a co gorsze twierdzą, że organizmu i jego sygnału o zmęczeniu należy słuchać a nie oddalać jego odczucia o zmęczeniu poprzez środku zewnętrzne. Generalnie temat rzeka..
yacoob Opublikowano 20 Grudnia 2018 Opublikowano 20 Grudnia 2018 Ja nie pisalem o bcaa jako o stricte o srodku nawadniajacym. Pijam przed kazdym treningieM i w trakcie bo widze poprawe w regeneracji - moze to placebo.
Fimala Opublikowano 27 Stycznia 2019 Opublikowano 27 Stycznia 2019 Moje pytanie dotyczy izotoniku. Mam do dyspozycji na rowerze miejsca na +/- 4 bidony (wychodzi jakies 3.1l). W jakiej proporcji powinienem używać izotoniku i wody podczas dlugotrwałego wysiłku? Chodzi mi o cos w stylu 2l wody na 1l izotoniku itp.
elmapeto Opublikowano 27 Stycznia 2019 Opublikowano 27 Stycznia 2019 Na krótsze wypady u mnie tylko woda , natomiast na dłuższą jazdę tym bardziej w upalne dni do wody dodaje isostar w proszku. Mnie nawadnia rewelacyjnie. Muszę przetestować ta sól skoro tylu ludzi ja stosuję. Co do BCAA to również zdarza mi się używać ale tylko przy treningach na siłowni. Do jazdy na rowerze nie brałem nigdy. Aminokwasy jak i kreatyna czy tym podobne mogą pomóc przy treningach,ale na pewno nie nawadniają organizmu. Tyle przynajmniej mi wiadomo.
panMarcin Opublikowano 11 Lutego 2019 Opublikowano 11 Lutego 2019 Ja piję niegazowaną cisowiankę z plastrami cytryny. Dla mnie najlepiej pragnienie gasi i nawadnia
Bartosh Opublikowano 11 Lutego 2019 Opublikowano 11 Lutego 2019 Woda niegazowana + na dłuższe wypady jakiś izotonik. Wysłane z mojego LDN-L21 przy użyciu Tapatalka
dwakolkaija Opublikowano 24 Lutego 2019 Opublikowano 24 Lutego 2019 Ale z tą solą himalajską to musze spróbować, to ta różowa, tak?
Stryjek Opublikowano 25 Marca 2019 Opublikowano 25 Marca 2019 Jak używacie izotoników to spróbujcie tego, dla mnie podstawą jest smak i brak zamulania, tu jest wszystko co chciałem https://nowoczesnysport.pl/namedsport-hydrafit-izotonik-400g-bidon?gclid=CjwKCAjw-OHkBRBkEiwAoOZqlxp6fRdDXHKY4D7AfMWP2nRA-8ZyjIr_470z6HuYQvYqXH4oNXxqahoCQBwQAvD_BwE 1
jhartman Opublikowano 31 Marca 2019 Opublikowano 31 Marca 2019 Chciałem się podzielić z wami ciekawą obserwacją z moich treningów na trenażerze, takich pomiędzy 1 a 2h.Od początku jeździłem na Iso Plus od Olimpa, wypijając średnio litr roztworu na godzinę. Któregoś proszek mi się skończył i pojechałem na samej wodzie. Okazało się, że wypiłem połowę bidonu (0.5l/h) - czyli dużo mniej niż normalnie. I teoretycznie możnaby tutaj zakończyć dyskusję, że te izotonik to nic więcej niż kolorowa gówniana chemia po której tylko chce się więcej pić... Gdyby nie to, że przez cały dzień czułem się odwodniony i chciało mi się pić.Czy to autosugestia czy nie... Po iso lepiej mi się jedzie i lepiej się czuje po treningu więc stosuję.Pozdrawiam,JarekSent from my iPhone using Tapatalk
Gość Opublikowano 31 Marca 2019 Opublikowano 31 Marca 2019 Ja po intensywnej jeździe pije piwo Taki niedzielny czarny humoru
Zigfir Opublikowano 31 Marca 2019 Opublikowano 31 Marca 2019 2 godziny temu, jhartman napisał: Chciałem się podzielić z wami ciekawą obserwacją z moich treningów na trenażerze, takich pomiędzy 1 a 2h. Od początku jeździłem na Iso Plus od Olimpa, wypijając średnio litr roztworu na godzinę. Któregoś proszek mi się skończył i pojechałem na samej wodzie. Okazało się, że wypiłem połowę bidonu (0.5l/h) - czyli dużo mniej niż normalnie. I teoretycznie możnaby tutaj zakończyć dyskusję, że te izotonik to nic więcej niż kolorowa gówniana chemia po której tylko chce się więcej pić... Gdyby nie to, że przez cały dzień czułem się odwodniony i chciało mi się pić. Czy to autosugestia czy nie... Po iso lepiej mi się jedzie i lepiej się czuje po treningu więc stosuję. Ja tam wolę coś do tej wody dodać. Po pierwsze nawet 150 kcal z typowego izotonika to jakaś energia - uzupełnić i tak trzeba. Do tego dochodzą sole mineralne itp. Dochodzi do tego kwestia innego traktowania wody i płynu składem od niej odbiegającego. Wodę od ręki wypocisz a płyn z dodatkami zaczniesz trawić przez co faktycznie nawodnienie organizmu ponoć jest lepsze.
pajero12 Opublikowano 31 Marca 2019 Opublikowano 31 Marca 2019 Bcaa zmieszane z wodą w bidonie i woda gaz w plecaku 1,5 L na dłuższe wyprawy w góry.
pawel2208 Opublikowano 7 Kwietnia 2019 Opublikowano 7 Kwietnia 2019 Podczas jazdy kiedyś piłem jakieś Oshee, ale z nich zrezygnowałem i obecnie tylko woda. Od czasu do czasu, zazwyczaj w weekend, po jeździe lubię sobie wypić ciemne piwko
Medzamir Opublikowano 11 Kwietnia 2019 Opublikowano 11 Kwietnia 2019 Nieważne co, najważniejsze żeby pić :).
Korposzczur Opublikowano 18 Kwietnia 2019 Opublikowano 18 Kwietnia 2019 Obecnie piję mineralną (najczęściej Magnesię i Piwniczankę). Na zawodach i dłuższych wypadach zamierzam przejść na izotonik. Tylko nie sklepowe napoje. Zupełnie nie wiem, dlaczego producenci do popularnych napojów dodają barwniki (E133 - może powodować alergie, astmę, wysypki, ma działanie rakotwórcze), substancje zagęszczające, aspartam. Kolorowy napój ładniej wygląda na półce i klient chętniej po niego sięgnie. Chyba najlepiej kupić coś do rozpuszczania lub samemu przyrządzać.
annastaw Opublikowano 5 Czerwca 2019 Opublikowano 5 Czerwca 2019 (edytowane) Najczęściej po prostu wodę, czasami dodaję do niej sok. Raczej nie kupuję napoi energetycznych bo mają w sobie cukier, wolę sobie coś zawsze po treningu czy w trakcie dłuższego - zjeść normalnego. Nie ma w sumie takiego znaczenia co się je, najwazniejsze jest po prostu aby się nawadniać. https://www.intime20.pl/blog/czy-nawodnienie-organizmu-przed-treningiem-ems-jest-wazne/ Edytowane 21 Czerwca 2019 przez annastaw
Kawasaki Opublikowano 5 Czerwca 2019 Opublikowano 5 Czerwca 2019 59 minut temu, annastaw napisał: Najczęściej po prostu wodę, czasami dodaję do niej sok. Raczej nie kupuję napoi energetycznych bo mają w sobie cukier, wolę sobie coś zawsze po treningu czy w trakcie dłuższego - zjeść normalnego. Nie ma w sumie takiego znaczenia co się je, najwazniejsze jest po prostu aby się nawadniać. Absolutnie nie prawda, że nie ma znaczenia co się je! Węgle/cukry z tego jest energia i uzupełniany zapas glikogenu w mięśniach i wątrobie. Napoje energetyczne na rower to raczej pomyłka. Chyba, że masz na myśli izotoniczne bądź hipotoniczne - te jak najbardziej wskazane zwłaszcza przy upałach. Osobiście polecam ale race: https://alenergy.eu/product-pol-87-ALE-Race-Raspberry-w-proszku.html#close_popup Świetnie nawadnia. Przy ciężkich treningach bądź długich wyjazdach uzupełnianie cukru jest wręcz niezbędne. Trzeba mieć ze sobą jakieś węgle.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się