Skocz do zawartości

Stopniowy upgrade do roweru w klasie Shimano Deore


catgiggle

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie spodziewałem się takiego odzewu. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Moja decyzja na pewno będzie teraz bardziej świadoma. Mam nadzieję, że odpowiem wszystkim, mimo, że nie zwrócę się do każdej odpowiedzi bezpośrednio.

15 godzin temu, nctrns napisał:

Zabawa i składnie może być przyjemne, ale tak w ramach eksperymentu, przejrzyj sklepy pod kątem roweru który ci się podoba i spełnia twoje wymagania i będzie w sklepie/allegro na raty 0%.

Przejrzałem, ale widzę, że zapomniałem napisać. Widzę siebie gdzieś pomiędzy Unibike Evo (https://www.unibike.pl/evo29.html) i Unibike Flite  2019 (https://www.unibike.pl/flite29.html). Jednemu trochę brakuje do ideału (oczywiście to moje subiektywne odczucie), a drugi ma aż za dużo (pojawiają się elementy z SLX). Czyli coś koło 3500 zł.

Amortyzator i tak będę kupował z ramą, ponieważ ten który mam jest na koło 26". Ale odpowiadając na Twoje pytanie, to jestem typem podróżnika. Lubię jeździć daleko, szybko i głównie po płaskim. Jestem z Kutna, a tutaj nie mamy zbytnio gór. Nie interesuje mnie obecność na czołowych pozycjach w zawodach. Jeśli zawody, to tylko dla frajdy i sprawdzenia siebie, a nie dla zdobywania super pozycji. To znaczy wiadomo, że ciśnie się żeby być najlepszym. Ale nie muszę być pierwszy. Czasami lubię zjechać do lasu i rajcuje mnie pokonywanie leśnych bezdroży, górek i pagórków. Zwłaszcza mój Fusion świetnie się czuje w takim terenie. Gdy kończy się asfalt i pod oponą czuje gołą ziemię, to szaleje :)

Dlatego nie mam w planie go sprzedawać. Niestety do dystansów i szybszej jazdy to on się nie nadaje. Nie szukam też roweru który będzie kompletnie inny, ponieważ nigdy nie jest tak, że dzisiaj robię kilometry, a jutro jadę w teren. Stąd pomysł na 29era z zacięciem MTB. I stąd też pomysł na takie przełożenia jak napisałem, czyli pod osiąganie większych prędkości (dużo zębatek z przodu, mało z tyłu), mniejszy zakres, ale lepsze stopniowanie. Ale @mariuszm słusznie zauważył, że chyba przesadziłem. Poczytałem, popatrzyłem inne rowery i faktycznie korbę dam 36x26. Kaseta zostaje, czyli 11-34 lub 11-36 (bardziej to drugie chyba).

Wciąż uważam, że składanie wyjdzie porównywalnie. Nie można porównywać ceny części do ceny nowego roweru. Ciężko jest tak trafić, że nowy rower będzie dokładnie taki jak chcemy. Ja przeglądałem różne rowery i znalazłem rower bliski moim oczekiwaniom, ale nie idealny. Na pewno będę chciał zmienić kilka elementów. Oczywiście oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy. Ale nie o tylko o to mi chodziło w tym wątku. Dzięki niemu dowiedziałem się też, że mimo iż teoretycznie wszystko może pasować do nowej ramy, bo gwinty, wymiary, średnice, wszystko będzie zgodne, to nie będzie optymalne do jednego i drugiego roweru. Zwróciliście uwagę na stery i suport. Akurat na to zwróciłem uwagę i kupując ramę z amortyzatorem, stery obecne w Fusion nie robią różnicy. Jak będą pasować to dobrze, a jak nie to nic się nie stanie. Finalnie i tak chcę mieć dwa sprawne rowery. Hamulce powinny pasować. Obecnie ma mocowanie IS, ale są adaptery do PM, więc hamulce kupię z myślą o nowej ramie, a do obecnej dopasuję. Tarcze nie mają znaczenia. Piast nie mam w planie przekładać. Z ramą kupię też nowe koła. Nie muszę od razu kupować docelowych, ponieważ rama, amor, koła to jednorazowo spory wydatek. Ale spokojnie jakieś używki znajdę, a na docelowe przyjdzie czas. Będę miał okazję potestować coś jeszcze innego. A może do tego czasu stanieją albo będą nowsze i lepsze. Rama na pewno bez pressfitu. Nie podoba mi się to rozwiązanie. To moje zdanie, ale chętnie je zmienię za kilka lat, żeby mieć argument do ponownej zmiany roweru 🤣

7 godzin temu, Ares napisał:

Dla mnie to nie jest "mam już hamulce hydrauliczne". Co nie zmienia faktu, że zabiera się do tego od d..y strony. Bazą jest i zawsze będzie rama. Pod nią i wokół niej wszystko się kręci. Składanie fajna sprawa ale nie dokładanie do starego 26er a potem przekładka do 29er. Sporo ram ma wew prowadzenie przewodów w tym hydrauliki. Potem trzeba od nowa bawić się z przewodami bo wszystko za krótkie. Kupa roboty po 2x a to wszystko kosztuje. A w ogóle temat powinien się zaczynać tak; "Mam na oku taką a taką ramę..." 

Rozważałem zaczynanie od ramy. Ale to spory koszt początkowy. Zaczynanie od d...y strony powoduje, że mało się wydaje, a dużo widać. Mam fajny rower o będę sprawiał, że będzie jeszcze lepszy. W drugą stronę pewnie kupię fajną ramę, ale jakieś słabe koła i amor. Może używki. Ale fajna rama na słabych kołach i amorze nie będzie jeździć fajnie. Przełożę osprzęt do nowego roweru, więc Fusion nie będzie się nadawał do jazdy. Więc finalnie skończę z jakimś składakiem na którym będę musiał jeździć, ale radochy raczej nie będę miał z tego. Mogę kupić ramę i dokupywać tylko docelowe części, a jeździć Fusionem. Ale jaki ma sens (oprócz ekonomicznego) pakowanie kasy w coś co nie jeździ. Tym bardziej, że moje składanie to nie będzie kilka miesięcy. Docelowy rower może osiągnę za dwa lata, może trzy. Przez chwilę miałem też pomysł kupna jakiegokolwiek 29era na raty i upgrade do docelowych podzespołów. Ale to raczej wyjdzie najdrożej (mocno drożej). Rozważam raczej dwie opcje: upgrade starego roweru i finalnie przełożenie wszystkiego do 29era, docelowy rower na raty. A drugiej opcji nie ma co gadać. Kupuję i mam. W tym wątku chcę rozważyć za i przeciw pierwszej opcji.

7 godzin temu, trollu napisał:

ja widzę 2 opcje - odkładać kasę aż uzbiera się na cały rower lub kupić go na raty. Mam takie samo zdanie jak Ares - w tym momencie temat jest z klimatu "jak wyważyć otwarte drzwi" szczególnie jak się czyta takie coś:

ja się też martwię tylko jeszcze nie wiem o co

Martwię się, bo wydaje mi się, że jest mały wybór w gołych ramach. Nie chce nakupić sprzętu i zostać bez ramy. Z drugiej strony nie znam się aż tak. Może obecnie nie jest problemem dokupić fajną, nową, gołą ramę. Jeśli tak, to w przyszłości też nie będzie. Złożyłem sobie jeden rower od zera zaczynając od ramy prawie, że ze złomu i kompletując części z rynku wtórnego. Mam fajny rower z trochę wyższej półki. Przerobiłem jeszcze kilka innych rowerów. Ale teraz chcę wejść tak jakby na jeszcze wyższy poziom w którym nie mam rozeznania. Jestem też świadom, że to dziwne rozwiązanie. Dlatego się doradzam tutaj. I słusznie, bo na niektóre rzeczy nie zwróciłem uwagi. O to mi chodziło.

Opublikowano

nie wiem co rozumiesz przez "fajna rama". Składanie roweru który być może wyjedzie za 2 lata - racja, bez sensu. Apgrejdowanie 26, żeby za X czasu przekładać wszystko do 29 - też bez sensu. Nakupisz gratów, teraz myślisz, że napęd X Ci wystarczy. Za rok okaże się, że w tych samych pieniądzach kupiłbyś coś lepszego.

Wg mnie najrozsądniej jest kupić kompletny rower który najbliżej będzie zakładanemu ideałowi. Ja kupiłem swojego fulla i po pół roku wymieniałem w nim heble bo w chwili zakupu wiedziałem, że te na których wyjechał są ok, ale nie do tego roweru. A że coś nie pasuje w specyfikacji - będziesz miał na wydanie 30k zł i też będziesz kręcić nosem, że napęd nie taki, że heble mogli dać inne albo opony. Zawsze coś się znajdzie

Opublikowano

Najkorzystniej gromadzić graty od jesieni do wiosny a potem poskładać. Jak nie można w jeden sezon to może zacznij odkładać i potem kup. 2 razy tak robiłem ze swoimi. Oba projekty są opisane na forum.

Skoro masz płasko i lubisz szybko to może zastanów się nad ramą rodem z trekinga - miałem taką Accent Nordkapp i świetnie służyła. Wybierając model warto zwrócić uwagę na to czy ewentualnie ma dość miejsca między tylnymi trójkątami na grubszą oponę - w Nordkappie wchodziła max 2.10. Potem z racji ukierunkowania moich wycieczek na terenowe wszedłem w 29er też z tej stajni.

I tak najdroższe będą/powinny być koła i amorek - na to warto wydać najwięcej pieniędzy bo od tego zależy jakość, spokój, bezpieczeństwo i frajda z jazdy. Napęd można zestawić na końcu, kiedy sobie policzysz z jakimi prędkościami będziesz chciał jeździć, z jaką kadencją tak, by był maksymalnie wykorzystany. Składa się z wielu elementów, które łatwiej dla kieszeni wymienić w razie 'w'.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Podłączę się do tematu bo mam dokładnie taki sam problem jak autor. Mam Bulls z 2000 roku

9992468052dfe936d54068749d777dfb.jpg

Rowerek ok jest na Deore LX 26”. Ok można kupić nowy na 29 lub 27,5. Jak kto woli. Ale jest to koszt około 4K i więcej. Jako ze poprzedni właściciel niespecjalnie dbał o napęd to niestety trzeba powymieniać można powiedzieć wszystko. I ok ktoś powie ze kup nowy wyjdzie taniej. Ale czy będzie zabawa w poszukiwaniu części, czytanie o nich. Mogę kupić nówkę z osprzętem XT z tylu ale czy amator, który startuje 4-5 razy w roku na zawodach potrzebuje takiego osprzętu? Dlaczego nie można wystartować rowerem z 26”? Po wielu przemyśleniach na zimę przemalowywuje go na czerwono-czarno-biały dodaje osprzęt z grupy M6000 wymieniam kierownice na 680-720 (obecna to 580 i jest ciut za wąska). Być może w późniejszym etapie dodam tarcze i tak o to powstanie rower na zimę. Amorka z przodu wymieniać nie będę. Są różne opinie o zachowaniu się ich w zimie. Zostanę przy sprężynie i będę ćwiczył technikę. Za 2 lata kupie nówkę ale będę również po tym czasie wiedział co dokładnie chce.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano

Zostaw co jest tylko powymieniaj zużyte części. To dobry rower, uniwersalny ( i na asfalt na slikach i na góry z oponami mtb ) Ładowanie w niego napędu 1x10, tarczówki ( a więc piasty, obręcze, korba, suport jest wg. mnie bez sensu, za dużo kasy, a efekt będzie niezadowalający czy też niewystarczający  )

Opublikowano
Zostaw co jest tylko powymieniaj zużyte części. To dobry rower, uniwersalny ( i na asfalt na slikach i na góry z oponami mtb ) Ładowanie w niego napędu 1x10, tarczówki ( a więc piasty, obręcze, korba, suport jest wg. mnie bez sensu, za dużo kasy, a efekt będzie niezadowalający czy też niewystarczający  )

 

Podoba mi się bardzo trek x-caliber 8 czerwony, model 2019. I? Przerzutka XT rocznik 2013? Naprawdę? Hamulce tarczowe MT200? Zaraz ktoś napisze hamulce do wymiany na M500. Ale to kosztuje. I zamiast 4K zrobi się 5 i więcej.

 

Na moim Bullsie fajnie się jeździ. Na zimę zmiana koloru plus wymiana napędu (2x10) i kierownicy. Koszt zamknę się w 1k. I takim rowerem jeszcze długo pojeżdżę.

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano

Myślisz, że to taka wielka zmiana 2x10, a 3x9 ? Otóż nie. Różnicę zrobi amortyzator, lepsze hamulce ( tu dwie drogi - wycisnąć max z v brejków lub iść w tarcze hydrauliczne min. mt500 - a to piasty, przydałoby się obręcze - czyli drogo ) Ze zdjęcia w sumie nic nie wynika bo na nim nic nie widać, na jakim osprzęcie jest rower dokładniej, czy są klamkomanetki czy manetki i klamki osobno. Ile waży rower, ile Ty ? Jedyne co widzę, to tanie, ciężkie siodło ze źle założonym jarzemkiem na tanim chyba stalowym wsporniku siodła. Stopka Ci potrzebna ?

Opublikowano

róznica pomiędzy 3x9 a 2x10 tylko jeśli chodzi o bawienie się manetkami. Hamulce w tym momencie nie wymieniam bo musiałbym koła, piasty itp a to już większy zakup dlatego na tą chwilę pozostanę przy v-brake. Obecny osprzęt to Deore LX 3x9 tył 11-32 przód 22-44 na klamkomanetkach. Rama 18,5" Alu. Wymiana będzie na 2x10 ale jaka kaseta to jeszcze się zastanawiam. Muszę poczytać, policzyć itp. Na pewno mam problem z podjazdami ale pytanie czy to wina sprzętu czy kondyncji. Siodełko zostało wymienione bo mam 182 przy 85kg. Dodatkowo kierownica też została podniesiona ale obecnie obniżam ją coby pozycja była bardziej agresywna i już zauwazyłem, że na podjazdach przód nie staje mi dęba.

Od stopki się odczep :) Fajnie wygląda.

Opublikowano

No to napęd masz ok. O dużym zakresie. Jeśli z tak miękkim przełożeniem jak 22/32 brakuje Ci jeszcze to znaczy, że noga słabiutka. Musisz poprawić kondycję ( kilometry ) i siłę ( podjazdy ). Jeśli klamkomanetki lx czyli wtedy st-m570 to też dobrze - dobre klamki i dobre manetki. Pomyśl o amorze za około 500 pln ( rockshox, sprężyna + olej, waga 2000-2100 gramów ) oczywiście z piwotami pod v brake. ( są takie ) Do tego wymiana klocków hamulca, linek, pancerzy ( może szczęk na lepsze, używane w bdb  można kupić za 100-150 pln klasy deore lx/xt ) Do tego lżejsze opony zwijane i możesz smiało jeździć gdzie chcesz.  Jeśli zamierzasz jeździć w deszczu, błocie na większych, dłuższych zjazdach w terenie to jednak tarczówki.

Opublikowano

@AdamHoof podoba mi się twoje podejście. Teraz po testować , a za rok,dwa podejść do wymiany z dużo większym doświadczeniem.

Ja uważam, że 2x10 to dobry pomysł. Możesz wtedy wybrać Kasetę z większym zakresem , która na pewno ulży ci w pojazdach i zmotywuje do pracy nad kondycją. 

 

Opublikowano
31 minut temu, Piotr78 napisał:

No to napęd masz ok. O dużym zakresie. Jeśli z tak miękkim przełożeniem jak 22/32 brakuje Ci jeszcze to znaczy, że noga słabiutka. Musisz poprawić kondycję ( kilometry ) i siłę ( podjazdy ). 

Trafiłeś w sedno dlatego zrezygnowałem z zakupu nówki bo i po co? Długo nie jeździłem, stary na Acerach poszedł do kosza a na alledrogo kupiłem używanego Bullsa na niebo lepszym osprzęcie niż stary za małe pieniądze. Stan - ok jeździć jeździ ale a to przeskoczy łańcuch, a to coś. Stan napędu niestety wymaga regeneracji stąd decyzja M6000.
Klamkomanetki - tak właśnie sobie przypomniałem mam właśnie te.Klocki, pancerze, linki, łańcuch od razu były wymienione. Napęd przeczyszczony i rower wystartował.  Co do szczęk - hmm patrz nie pomyślałbym - zastanowię się nad wymianą na coś lepszego. Opony się wymieni bo prawie łysawe. I tak nie chcę się ograniczać, że tylko w słońce będę jeździł. Deszcz, Błoto, śnieg itp chcę do przyszłego roku odbudować kondyncję. Akurat fajnie mieszkam bo w moich okolicach jest kilka miejsc gdzie można ćwiczyć podjazdy - długie, krótkie, delikatne i mocniejsze. Treningi interwałowe na podjazdach i plan na przyszły rok to czas na 26km zejść z 2:30 na 2:00 :) + oczywiście treningi wytrzymałościowe na dłuższych dystansach.

 

10 minut temu, Accent_Szaj napisał:

@AdamHoof podoba mi się twoje podejście. Teraz po testować , a za rok,dwa podejść do wymiany z dużo większym doświadczeniem.

Ja uważam, że 2x10 to dobry pomysł. Możesz wtedy wybrać Kasetę z większym zakresem , która na pewno ulży ci w pojazdach i zmotywuje do pracy nad kondycją. 

 

Jak widać tok myślenia dobry - dzięki

Opublikowano (edytowane)

Piszesz, że to rower na zimię. Czy to znaczy, że na lato masz jakiś inny, którego nie chcesz katować zimą? Jeżeli tak, i jeżeli nie planujesz kolejnych upgradów, to rozum podpowiada, że faktycznie zmienisz cały napęd i a różnica nie będzie ogromna. Przynajmniej dla Ciebie, ponieważ masz całkiem przyzwoity rower. Jeżeli wymaga wymiany, to na pewno nie wszystko. Większość można przeserwisować i będzie hulać. Ale kto jeździ rowerem i podchodzi do tego zdroworozsądkowo? :D Jeździłeś już wcześniej na napędzie 2xCOŚ? Jeśli nie i masz kasę to myślę, że warto spróbować jeżeli masz tyle budżetu, żeby zmienić praktycznie cały napęd. Zawsze można najpierw przód, potem tył (lub odwrotnie w zależności od zużycia). Trochę pojeździsz, dojedziesz obręcze oraz piasty i będzie pretekst do wymiany kół (ale już pod tarcze). Tutaj też można to rozbić na tył, potem przód.Na zdjęciu nie widzę czy amorek pozwala na tarcze.

Chociaż ja osobiście przemyślałem sobie to dobrze i na chwilę obecną będę rozwijał swojego Fusion'a (niekoniecznie pod kątem bycia dawcą dla 29era). Nie będę pompował w niego jakichś dużych pieniędzy, a to co zostanie będę składał na gotowego 29era (obecnie na oku mam Unibike Flite). Po zakupie, Fusion będzie takim osiołkiem na po mieście i na zimię, a obecny osiołek pójdzie w odstawkę. Zabawa i tak będzie, bo nie ma idealnego roweru, więc zawsze znajdzie się coś do ulepszenia w każdym rowerze. Nic nie jest wieczne, więc też trzeba będzie wymieniać, czyli też można się pobawić. A jak mnie przypili, bo się coś zużyje, bo mi się wymagania zmienią, bo stwierdzę, że mam już taki poziom, że trzeba, to będę się martwił. W głowie mam już jakiś cel i plan działania :)

Edit. Co do klocków to polecam te pomarańczowe Authory z wymiennymi okładzinami (chyba są takie tylko jedne). Nie trzeba ciągle regulować klocków. Wystarczy pokręcić linką w zależności od zużycia. Co do jakości hamowania to jestem bardzo zadowolony.

Edytowane przez catgiggle
Opublikowano

Policz sobie jak jeździsz (prędkość) na jakim kole - to pozwoli mniej więcej wybrać odpowiednie przełożenia w napędzie: Kalkulator

Seria LX była bardzo dobra. Możesz sobie zrobić 2x9 niskim kosztem wykorzystując aktualny napęd.

Jeśli czasami łańcuch przeskoczy to w 90% przypadków winna kaseta/łańcuch.

 

Opublikowano

Obecnie to jedyny rower. Czytałem, że powietrzno-olejowe w zimę niezadobrze się sprawdzają. Dlatego zastanawiam się czy zostawić amorek jaki jest - ćwiczyć na nim kondyncję, technikę itp właśnie w zimę. Mam niestety problem ze sprężynką w tylnej przerzutce. Niby wyregulowane a jednak czasem nie wskoczy dobrze przerzutka. Jeżeli rower jest z 2000 i rower nie był serwisowany to nie będę już tego bardziej czyścił - łatwiej będzie to wszystko wymienić na nowe i mieć spokój. W pierwszej kolejności tej zimy będzie kolor, kaseta, korba, przerzutki, szczęki i kierownica. Przyszły rok dalsza praca nad kondyncją i ewentualnie rok 2021 wymiana hamulców na tarczowe wraz z kołami i amorkiem.

Next level pokaże jaka geometria ramy, jaki układ napędu itp. Generalnie 29 niby fajne ale jakieś takie duże, 26 ma swoje zalety ale wyglądam na nim jak dziadek na motorynce. Być może 27,5 to jest coś w co powinienem celować? Zobaczymy za jakiś czas. Ja celowałem w Flite, Expert, X-Caliber 8 lub 9, Kross 6, 8, 9. Generalnie najbardziej podobał mi się X-caliber 8 i Kross 8 bo miały czerwone ramy J dlatego swojego będę przemalowywał.

Opublikowano

Widzę, że mamy podobne myślenie. Ale jak masz jeden rower, to możesz zrobić tak jak ja. Pobawić się tym co masz. Wycisnąć z niego na maksa co się da. Zrobić jakiś upgrade, tak żeby mieć całkiem fajny rower. Ale potem kupić kompletny, i przede wszystkim dopasowany pod siebie, rower. Mając takie doświadczenia możesz to zrobić bez wyrzutów sumienia, bo będzie to rozsądny zakup na długo. I mieć dwa rowery. Jeden na lato, drugi na zimię. Oczywiście ja to tylko tak nazywam. Ale letnim rowerem w zimę też jeżdżę i zimowym w lato też. Każdy rower ma inne zastosowanie.

PS. Ja mam 192cm i oprócz koła 26", mam ciut za małą ramę. Więc w Twoich oczach wyglądałbym pewnie tak:

99309_mis_na_rowerku.jpg

🤣🤣🤣

Opublikowano
Godzinę temu, ahaja napisał:

Policz sobie jak jeździsz (prędkość) na jakim kole - to pozwoli mniej więcej wybrać odpowiednie przełożenia w napędzie: Kalkulator

Seria LX była bardzo dobra. Możesz sobie zrobić 2x9 niskim kosztem wykorzystując aktualny napęd.

Jeśli czasami łańcuch przeskoczy to w 90% przypadków winna kaseta/łańcuch.

 

No właśnie - być może wystarczyłoby tylko kasetę wymienić. Łańcuch został wymieniony. Może to spowodowałoby poprawne działanie. Teoretycznie mogę kupić kasetę i pojeździć. Obecnie i tak używam 2x9 bo bardziej ćwiczę właśnie podjazdy i praca nad kadencją na dłuższych odcinkach. Dwa, że przeskok jest ogromy z 32 na 44 na korbie dlatego nie używam jej. W przyszłym roku chcę wystartować w kilku zawodach i pytanie czy akurat ten 3 będzie mi potrzebny. 

Dlatego sensowne jest pytanie czy kupić kasetę + ewentualnie jak to nie pomoże dokupić LXa czy wymienić odrazu cały napęd na 2x10 (ma sprzęgiełko). Nowy napęd będzie pokrywał się w tym co obecnie używam z delikatnie szerszym zakresem co z lepszą kondyncją/kadencją pozwoli na szybsze przejazdy na zawodach. 

Godzinę temu, catgiggle napisał:

Widzę, że mamy podobne myślenie. Ale jak masz jeden rower, to możesz zrobić tak jak ja. Pobawić się tym co masz. Wycisnąć z niego na maksa co się da. Zrobić jakiś upgrade, tak żeby mieć całkiem fajny rower. Ale potem kupić kompletny, i przede wszystkim dopasowany pod siebie, rower.

🤣🤣🤣

Dokładnie i dlatego właśnie chcę wymienić na 2x10. Poznać zady i walety :)  

P.S. Rozbawił mnie Misiek :) Ja wyglądam jakbym na ciut większej motorynce jeździł 

Opublikowano

Przeskok 44/32 - ano tak - dlatego pisałem o wymianie tarcz. Sam tak zrobiłem - miałem 44/32/22 a zmieniłem i zostało 36/22 z przerzutką side swing bo wyszła różnica 14T z przodu. 36T ogarnia mi całą 9s kasetę 11-28 (tania kaseta, płynna jazda i zmienianie) a 22 mam do ostrych podjazdów gdzie pracuje od 1-6s. Zakresu absolutnie nie brakuje a dzięki ciasnej kasecie jest przyjemność z jazdy. W 100% wykorzystuję napęd. Tanie i skuteczne.

Jak masz małe koło 26'' to nie szedłbym w drogie tylne zmieniarki z długimi wózkami. Łatwo uwalić i ... kolejna kasa do wydania.

Mam Raidonka powietrznego i jeżdżę 12 miesięcy w roku, niezależnie od pogody. Nie zauważyłem problemów.

Ps. Juniorowi zaczął łańcuch przeskakiwać dość mocno co było nieprzyjemne - zmieniłem kasetę i łańcuch na nowe. Została stara Acera z tyłu i korba (z przelotem jakiś 12kkm ... 😉 ) i śmiga wszystko pięknie.

Opublikowano

A tak z ciekawości przerzutka przednia z M6000. Mam mocowanie na obejmę od dołu ale linka ciągnięta od góry a z tego co widzę w specyfikacji przerzutki to montaż linki jest od dołu. Dopiero z mocowaniem od góry jest dual ( od spodu i od góry). Czy to jakaś różnica ze kupie inne mocowanie niż mam obecnie?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano

Jeśli linka do przerzutki idzie z góry to musisz mieć wersję down swing ( czyli mocowanie przerzutki u góry )

https://bike.shimano.com/pl-PL/product/component/deore-m6000/FD-M6025-H.html

Różnice są dwie. Pierwsza taka, że sprężyna w takiej przerzutce jest ciut mocniejsza ( w odróżnieniu od top swing, gdzie obejma jest na dole ) a druga to ogranicza bardzo czesto, a wręcz uniemożliwia zamontowanie koszyka bidonu na rurze podsiodłowej ( obejma przerzutki wypada bardzo blisko śrub koszyka bidonu lub nawet pomiędzy - zależy od wielkości ramy ). Jeśli nie masz na tej rurze mocowania bidonu lub z niego nie korzystasz to jak najbardziej będzie ok.

Opublikowano
Jeśli linka do przerzutki idzie z góry to musisz mieć wersję down swing ( czyli mocowanie przerzutki u góry )
https://bike.shimano.com/pl-PL/product/component/deore-m6000/FD-M6025-H.html
Różnice są dwie. Pierwsza taka, że sprężyna w takiej przerzutce jest ciut mocniejsza ( w odróżnieniu od top swing, gdzie obejma jest na dole ) a druga to ogranicza bardzo czesto, a wręcz uniemożliwia zamontowanie koszyka bidonu na rurze podsiodłowej ( obejma przerzutki wypada bardzo blisko śrub koszyka bidonu lub nawet pomiędzy - zależy od wielkości ramy ). Jeśli nie masz na tej rurze mocowania bidonu lub z niego nie korzystasz to jak najbardziej będzie ok.


Zastanawiałem się czy można czy musi być dokładnie taka sama. Jak widać można. I dobrze bo to jest ostatni model jaki mogę zamontować :) patrzyłem na wyższe modele i do Bullsika nic więcej nie podejdzie. Nie ma innych mocowań. Ale luzik M6000 wystarczy w tym momencie. Dodam jeszcze amorek o jakim wspominaliscie i będę mógł przez jakiś czas śmigać. Dzieki wielkie za pomoc.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Opublikowano

Można poszukać innego modelu. Może alivio albo slx,xt mają wersję top swing z górnym ciągiem, obejmą, linią łańcucha 48,8 mm oraz różnicą pomiędzy koronkami mała-duża jaka Cię interesuje. 

Opublikowano

A na jakie tarcze potrzebujesz?

Niedawno ściągałem ze swojego FD-M590: dolna obejma, podwójny ciąg.

Opublikowano
W dniu 5.10.2019 o 09:43, Piotr78 napisał:

Jeśli linka do przerzutki idzie z góry to musisz mieć wersję down swing ( czyli mocowanie przerzutki u góry )

Niezupełnie.

Down swing określa tylko tyle, że wózek przerzutki znajduje się poniżej mocowania. (w odróznieniu od top swing gdzie znajduje się powyżej). Jest jeszcze side swing. Prowadzenie linki może być natomiast: Top Pull (od góry), Bottom Pull (od dołu) lub Front Pull (od przodu). Obecnie baaardzo wiele przerzutek jest typu Dual Pull, czyli linka może prowadzić i z góry i z dołu. Side Swing ma natomiast prowadzenie Front Pull.

Opublikowano

Nie ma top swinga dual pull właśnie. Sprawdź. Top swing ma tylko dolny ciąg w tym modelu.

Opublikowano
11 godzin temu, ahaja napisał:

A na jakie tarcze potrzebujesz?

Niedawno ściągałem ze swojego FD-M590: dolna obejma, podwójny ciąg.

Hej - wymieniam na 2x10 a Twoja z tego co widziałem jest na 3x9. Szkoda.

8 godzin temu, zenobek napisał:

Niezupełnie.

Down swing określa tylko tyle, że wózek przerzutki znajduje się poniżej mocowania. (w odróznieniu od top swing gdzie znajduje się powyżej). Jest jeszcze side swing. Prowadzenie linki może być natomiast: Top Pull (od góry), Bottom Pull (od dołu) lub Front Pull (od przodu). Obecnie baaardzo wiele przerzutek jest typu Dual Pull, czyli linka może prowadzić i z góry i z dołu. Side Swing ma natomiast prowadzenie Front Pull.

Tak jak napisał Piotr78. Niestety obecnie produkowane tylko wersja z górnym mocowaniem na obejmę ma podłączenie linki z góry (plus oczywiście z dołu). I niestety muszę taką kupić kosztem bidonu choć zobaczymy bo a nuż się uda zmieścić bidon :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...