blackone Opublikowano 16 Września 2019 Opublikowano 16 Września 2019 Po miesiącach przetrząsania internetu, wertowania specyfikacji technicznych, porównywania cyferek, codziennego śledzenia ofert na olx/allegro, forów internetowych, jak i wielu jazd próbnych podsklepowych, skutkujących męczącymi już dylematami i wątpliwościami zdecydowałem się w końcu na gravela stalowego - oto Marin Nicasio 2. Historia zakupu: Natknąłem się na niego już w czerwcu, kiedy szukałem Gestalta 2 (ze względu na czarne malowanie i znośną konfigurację przy jednak skromnym prześwicie na opony (max 35mm). Przejechałem się, było nieźle. Wtedy sprzedawca zaproponował mi Marina Nicasio 2, ponoć "killer w swojej klasie", hydrauliczne hamulce, sztywne osie, etc. Ale Gestalt 2 czarny a Nicasio jakiś mdły... Wsiadłem, pokręciłem... Rany, jak to płynnie jedzie, nie tłucze w nadgarstki na nierównościach, klamki duże ale superwygodne, hamulce niebo a ziemia w porównaniu do Gestalta, przy tym niezła dynamika na starcie i to czucie roweru, które sprawia że chętnie poddaje się w dynamicznych manewrach miejskich. No ale waga odczuwalnie większa, i ten, co prawda większy, ale nadal nie za duży prześwit na oponę z tyłu (38, 40 na styk pewnie). Cena 5500... Mimo że jeżdżę na stalowej Meridzie 26" z Brooksem i jest mi super wygodnie to jednak 17kg robi swoje i po przejażdżkach na szosach (gł. Tribany) chciałem czegoś co połączy road z offroad (jazda pod rurami wydechowymi nie dla mnie, ale przyspieszenie i pozycja na baranku już bardzo) Zaczęło się szukanie alternatywy, na celowniku głównie Spec Diverge (Sport, Elite z opcją mostka Redshift), Esker 6.0, Topstone Sora, Kellys Soot 50, Trek Checkpoint. Czas spedzony na przeglądaniu olx/all poszedł pewnie w godziny. Lipiec i Sierpień pracowite więc w sumie roweru nie brakowało, ale korzystając z okazji znalazłem w Koszalinie Boreasa 2 w ramie 52 i bardzo przypadł mi do gustu, jednak bez sztywnych osi i na apex 1x11, 4500 wyjściowo, a sprzedawca mimo połowy sierpnia nieskłonny do negocjacji. Wróciłem na Mazowsze, w Warszawie znalazłem Speca Diverge Elite w dobrej zniżce (z 6100 na 5000), zasadniczo to co Nicasio 2 ale hamulce mechaniczne. Jeździłem na Diverge Comp z Future Shock i było bardzo ok, jednak brak hydrauliki i cena zdecydowały że polowałem na niższe modele + mostek RedShift. Skleprowerowy.pl przy Belwederskiej usytuowany jest koło parku Morskie Oko, po którym Panowie pozwalają pojeździć testowanymi rowerami, za co wielki szacun. Dzięki temu wyleczyłem się ostatecznie z Diverge, choć nie od razu. Pod koniec sierpnia zauważyłem że na stronie skleprowerowy Nicasio 2 przeceniony jest 10%. Zadzwoniłem, porozmawiałem, dostałem kolejne 5%. Zarezerwowałem przez Internet, w tym samym sklepie przy belwederskiej (przypadek, tam akurat mieli 54). Pojechałem tam z myślą by po 2 miesiącach przypomnieć sobie tego całego Nicasio i ostatecznie zdecydować miedzy nim a resztą. Alejki w parku są idealne do testów- od asfaltu do klasycznego gravela (drobno tłuczonych kamyków). I mimo że nie miałem początkowo zamiaru kupować jeszcze roweru licząc na większe jesienne przeceny na droższe modele to po kilku minutach byłem już zdecydowany. Jeszcze dodatkowy bonus od sklepu i stałem się posiadaczem rewelacyjnego gravela. Plusy: - Wygoda i dynamika jazdy - coś pięknego. - To rower w którym nie muszę na starcie nic wymieniać. - Wygodne siodło, owijka miękka i przyjemnie chropowata w dotyku, klamki super wygodne, hamulce świetne w zatłoczonym mieście i w dynamicznej jeździe w lesie. Owszem, myślę o szerszych oponach, ale nie pali się. - Po asfalcie, drogach ziemnych, trawie, etc. Idzie jak BURZA a moje nadgarstki mówią: dziękujemy że nie wybrałeś alu ramy... Minusy: - Lakier - pod linkami przetarł się po jednej jeździe, masakracja. Na szczęście nie zamierzam go sprzedawać więc ślady użytkowania mocno mi nie przeszkadzają. Mimo wszystko dla ochrony antykorozyjnej ramy zakupiłem już mocną folię przezroczystą z metra ciętą w sklepie samochodowym. - Prześwit w tylnych widełkach mógłby być większy, z przodu pod karbonowy wideł wejdzie pewnie spokojnie 43-45mm, z tyłu gorzej. Próbował ktoś opcji grubsza z przodu, cieńsza (napędowa) z tyłu? Jak się sprawdza? - Napęd Tiagra, super w normalnym użytkowaniu, gorzej w ostrzejszym lesie, ale to oczywistość, jak się zużyje może stać mnie będzie na grx... Co dokupiłem: - Pompka Lezyne micro (80zł, skleprowerowy.pl) - Błotniki SKS Bluemels 45mm (60zł, olx) - Torebka na ramę Topeak Fuel Tank M (100zł, olx) - Uchwyt na bidon Elite (35zł, Deca) W kolejce: - Lampka Convoy S2 - Panaracer Gravelking SK 38mm(?) Reasumując, jestem przezadowolony z zakupu, jak i z tego że nie muszę już marnować czasu na dylematy w sieci 🙂 Polecam rower do miasta i lasu, aksamitność z jaką pokonuje leśne ścieżki wciąż mnie zachwyca. Oczywiście mocowań mu nie brakuje, choć na bidony tylko 2, ale bagażnik pod sakwy bez problemu, sam uwielbiam i kawałek świata zjechałem w ten sposób, ale teraz może z raz w roku uda mi się wyjechać na dłużej w wakacje więc nie było to istotne przy wyborze. Z całego serca polecam stal (chyba że budżet pozwala na dobry karbon). Kto chętny w Łodzi na jazdę próbną/porównawczą, możemy się jakoś ustawić. Na koniec mała galeria mojego szarego rumaka: 2
Fimala Opublikowano 16 Września 2019 Opublikowano 16 Września 2019 Zawsze mi sie podobał. Jednak jak poogladalem go na zywo to przez ten lakier wychodzi jednak budzetowosc Marina. A szkoda bo rower bardzo ciekawy.
blackone Opublikowano 17 Września 2019 Autor Opublikowano 17 Września 2019 19 godzin temu, Fimala napisał: przez ten lakier wychodzi jednak budzetowosc Marina. Fakt, sam nie mogłem w te przetarcia uwierzyć, trudno nawet nazwać tę powłokę mianem lakieru, który ze swej istoty powinien być odporny na zwykły kontakt z pancerzami (w przeciwieństwie np. do farby). Myślę sobie że producent musi o tym wiedzieć, dla przeciętnego użytkiwnika może to być po prostu rażące, więc pewnie dostali już stosowny feedback. Napiszę i ja z ciekawości, może przyślą pod kolor jaki korektor... Choć tak jak pisałem, podobnie jak kolega Bujak nie przykładam nadmiernej wagi do nieskalaności, raczej podobnie zamierzam go jakoś (mniej inwazyjnie) przymaskować, coby nie kusił niepotrzebnie gdzieś na mieście czekając na właściciela... 1
Fimala Opublikowano 17 Września 2019 Opublikowano 17 Września 2019 46 minut temu, blackone napisał: Fakt, sam nie mogłem w te przetarcia uwierzyć, trudno nawet nazwać tę powłokę mianem lakieru, który ze swej istoty powinien być odporny na zwykły kontakt z pancerzami (w przeciwieństwie np. do farby). Myślę sobie że producent musi o tym wiedzieć, dla przeciętnego użytkiwnika może to być po prostu rażące, więc pewnie dostali już stosowny feedback. Napiszę i ja z ciekawości, może przyślą pod kolor jaki korektor... Choć tak jak pisałem, podobnie jak kolega Bujak nie przykładam nadmiernej wagi do nieskalaności, raczej podobnie zamierzam go jakoś (mniej inwazyjnie) przymaskować, coby nie kusił niepotrzebnie gdzieś na mieście czekając na właściciela... Błagam nie rób tego. Kup porządnego u-locka i ubezpiecz rower jak człowiek, a nie bazgraj po rowerze bo to dramat. Już wolałbym aby mi go ukradli niż jeździć na czymś takim co kłuje w oczy. 1
blackone Opublikowano 17 Września 2019 Autor Opublikowano 17 Września 2019 @Fimala O malowaniu nie myślałem, raczej o pozaklejaniu marki i akcentów szarą taśmą naprawczą, w połączeniu z klasycznymi stalowymi rurkami rower powinien się wydać wystarczająco niemodny i tani... U-Lock owszem, chodzi mi po głowie, chociaż jakiś posredni typu Abus Facilo, ze względu na wagę bo ten Granit ciężki jak licho. Chociaż jestem wysportowany to ważę 63kg i wożenie dodatkowych 4kg wywołuje we mnie wewnętrzny opór. Tak, wiem, to może być proszenie się o kradzież. Apropo ubezpieczeń, możesz polecić jakiegoś ubezpieczyciela z dobrymi warunkami na rower?
Gość Opublikowano 17 Września 2019 Opublikowano 17 Września 2019 Przypadkowy złodziej nie zwróci uwagi na markę, może nawet nie kojarzy nazwy Marin. A "profesjonalista" rozpozna rower po samej ramie i wyglądzie, bez odklejania twoich taśm. A ten u-lock, co podałeś to tylko nieco ponad kilogram, a nie cztery . Ta rama jest piękna w tym kolorze, z tym małym, subtelnym napisem. Pozytywnie się wyróżnia na tle innych rowerów z ogromnymi napisami na ramach i widelcach, o obciachowych naklejkach na amortyzatorach nie wspominając.
Bartosh Opublikowano 17 Września 2019 Opublikowano 17 Września 2019 21 minut temu, blackone napisał: @Fimala O malowaniu nie myślałem, raczej o pozaklejaniu marki i akcentów szarą taśmą naprawczą, w połączeniu z klasycznymi stalowymi rurkami rower powinien się wydać wystarczająco niemodny i tani... Kradną nawet marketowe mtb, za które nie dałbyś 100zł, a co dopiero takiego grawela. Niestety tak jak pisze @Fimala - tylko U-lock.
Marcin Kwita Opublikowano 17 Września 2019 Opublikowano 17 Września 2019 @blackone Ładny ten rowerek. Myślałem żeby małżonce kupić ale tę tańszą wersję. Chociaż serce dalej ciągnie mnie do Fuji Jari. Po prostu piękny rower i aż dziw, że go nie miałeś na swojej liście decyzyjnej.
waldi_8027 Opublikowano 19 Września 2019 Opublikowano 19 Września 2019 (edytowane) Podoba mi się ten kolor, podoba mi się ze rama ze stali i widelec z karbonu i ma sztywne osie. To chyba byłby mój następny rower w kolekcji. Edytowane 19 Września 2019 przez waldi_8027
blackone Opublikowano 24 Września 2019 Autor Opublikowano 24 Września 2019 (edytowane) W dniu 17.09.2019 o 15:19, Marcin Kwita napisał: @blackone Myślałem żeby małżonce kupić ale tę tańszą wersję. Chociaż serce dalej ciągnie mnie do Fuji Jari. Marcin, powiem Ci że jeździłem też na Jari i to zarówno na alu jak i na stali i szczerze powiem że po tych jazdach nie rozumiem zachwytów nad tymi rowerami (poza konfiguracją pod dłuższe wyprawy). Dla mnie alu był niewygodny (nadgarstki ostro dostawały w kość na zwykłej kostce), porównywałem go bezpośrednio z Diverge i prawie kupiłem tego drugiego. Na stalowym z kolei zrobiłem kilka kółek już po zakupie Nicasio i jednak pozycja odczuwalnie bardziej pochylona, rower bardziej nerwowy, klamki też mniej pewne w chwycie (mechaniki) niż te hydrauliczne z 'wodogłowiem' w Nicasio, ale to jest ich olbrzymi atut w temcie wygody i pewności chwytu. Prawda jest taka, że na Nicasio 2 zdecydowałem się w końcu właśnie po bezpośredniej jeździe na Diverge i Nicasio 1, bo stał akurat blisko wyjścia w sklepie. W cenie poniżej 3k jest to super opcja moim zdaniem, nieco cięższy przez stalowy widelec ale komfort, a więc frajda z jazdy rewelacyjna. W sklepierowerowym.pl przy Belwederskiej w Warszawie mieli jeszcze niedawno tego tańszego w ramie 54 i polecam Tobie tam jechać jesli ten rozmiar pasuje bo pozwalają jeździć po sasiednim parku, a tam masz każdą nawierzchnię która intersuje gravelowy rower, za to dla nich wielki ukłon, bo najczęściej co najwyżej parking pod sklepem możliwy do objechania. Generalnie trzeba wsiąść i pokręcić, to oczywista podstawa. Edytowane 24 Września 2019 przez blackone Uzupełnienie
Marcin Kwita Opublikowano 30 Września 2019 Opublikowano 30 Września 2019 @blackone Ok przekonałeś mnie. Sam mam Speca Sequoię na stali i uwielbiam ten rower. A dla żonki niech będzie Marin.
Fimala Opublikowano 30 Września 2019 Opublikowano 30 Września 2019 1 godzinę temu, Marcin Kwita napisał: @blackone Ok przekonałeś mnie. Sam mam Speca Sequoię na stali i uwielbiam ten rower. A dla żonki niech będzie Marin. NIe idź Pan tą drogą. Piasty padają po 1000km, niedbale poskładane zwłaszcza te tańsze modele...
Gość Opublikowano 30 Września 2019 Opublikowano 30 Września 2019 (edytowane) Godzinę temu, Fimala napisał: NIe idź Pan tą drogą. Piasty padają po 1000km, niedbale poskładane zwłaszcza te tańsze modele... A jakie oni tam wkładają? Bo do żadnego wariantu Nicasio, ani Marin, ani sklepy nie podają nic więcej poza "Forged Aluminum Alloy, 6-Bolt Disc, 32H". Edytowane 30 Września 2019 przez karolg
leszcz Opublikowano 30 Września 2019 Opublikowano 30 Września 2019 (edytowane) Coś te linki słabo poprowadzone. Wysil się i zrób tak żeby się nie stykały/krzyżowały. Skróć pancerze jak trzeba. Ja u siebie pomocniczo stosuję patent małych trytek "na łańcuszek". Trytka na jednej lince, trytka na drugiej i jedna łącząca te 2. Wtedy się nie trą. Od bidy możesz pospinać 1 trytką 2 linki z luzem. Tak można wysterować linki żeby nigdzie, nigdy nie ocierały o ramę. Edytowane 30 Września 2019 przez leszcz 1
Fimala Opublikowano 30 Września 2019 Opublikowano 30 Września 2019 47 minut temu, karolg napisał: A jakie oni tam wkładają? Bo do żadnego wariantu Nicasio, ani Marin, ani sklepy nie podają nic więcej poza "Forged Aluminum Alloy, 6-Bolt Disc, 32H". Dla mnie to wygląda jak jakiś no name.
Gość Opublikowano 30 Września 2019 Opublikowano 30 Września 2019 16 minut temu, Fimala napisał: Dla mnie to wygląda jak jakiś no name. Niektóre marki nawet jak wpakują Tourneya tx505 to mają odwagę o tym wspomnieć.
Marcin Kwita Opublikowano 30 Września 2019 Opublikowano 30 Września 2019 2 godziny temu, Fimala napisał: Dla mnie to wygląda jak jakiś no name. Może warto napisać do Marina, bo jeżeli faktycznie padają po tysiącu to robi się droga inwestycja. Nowe koła nie kosztują 300zł.
ushi Opublikowano 1 Października 2019 Opublikowano 1 Października 2019 Ja w tym roku zrobiłem 1,5k km na Nicasio2 bez żadnego problemu i zastanawiania się w temacie piast. Lakier się przeciera, to jest duży minus, ale nie wpływa na jazdę. Bo przypominam ze rower jest do jeżdżenia a nie podziwiania jak stoi. Poza tym mój Marin jest co chwila uwalony po jeździe po lesie ze te przetarcia nawet pasują do koncepcji. Pozdrawiam maniaków dwóch kołek!
Fimala Opublikowano 1 Października 2019 Opublikowano 1 Października 2019 22 minuty temu, ushi napisał: Ja w tym roku zrobiłem 1,5k km na Nicasio2 bez żadnego problemu i zastanawiania się w temacie piast. Lakier się przeciera, to jest duży minus, ale nie wpływa na jazdę. Bo przypominam ze rower jest do jeżdżenia a nie podziwiania jak stoi. Poza tym mój Marin jest co chwila uwalony po jeździe po lesie ze te przetarcia nawet pasują do koncepcji. Pozdrawiam maniaków dwóch kołek! Mówiłem tu o użytkowaniu typu codzienny dojazd do pracy plus wycieczki 100-200km w weekendy.
yacek _b Opublikowano 1 Października 2019 Opublikowano 1 Października 2019 (edytowane) 2 godziny temu, ushi napisał: Bo przypominam ze rower jest do jeżdżenia a nie podziwiania jak stoi Kujesz auto i po roku zaczyna ci się odpadać lakier ( nie ma korozji ) , będziesz bubel producenta tez tak tłumaczył ? Nie wiem koledzy , ja tego jakoś nie kupuję , miałem rower Mongoose z roku 2001 , oddałem w zeszłym roku do rodziny , rama stal , lakier był lekko poprzecierany pod linkami lub zmatowiony , kilka małych odprysków a reszta w super stanie a tutaj po raptem po kilkustet kilometrach takie coś w tak " zacnej i kultowej marce " ? Edytowane 1 Października 2019 przez yacek _b
ushi Opublikowano 1 Października 2019 Opublikowano 1 Października 2019 3 godziny temu, Fimala napisał: Mówiłem tu o użytkowaniu typu codzienny dojazd do pracy plus wycieczki 100-200km w weekendy. Rozumiem, ja co prawda nie jeżdżę codziennie nim do roboty, ale staram się te 100-150km w tygodniu zrobić. Godzinę temu, yacek _b napisał: Kujesz auto i po roku zaczyna ci się odpadać lakier ( nie ma korozji ) , będziesz bubel producenta tez tak tłumaczył ? Nie wiem koledzy , ja tego jakoś nie kupuję , miałem rower Mongoose z roku 2001 , oddałem w zeszłym roku do rodziny , rama stal , lakier był lekko poprzecierany pod linkami lub zmatowiony , kilka małych odprysków a reszta w super stanie a tutaj po raptem po kilkustet kilometrach takie coś w tak " zacnej i kultowej marce " ? Nie jestem adwokatem Marina, nic z tych rzeczy, ale lakier to chyba nie odpada tylko jest przetarty w 2-3 miejscach - przynajmniej u mnie tak jest. A nawet na tylnym widelcu (czy jak to się tam zwie), gdzie łańcuch się czasami potrafi odbić, nie ma widocznych uszkodzeń lakieru. Wiadomo zawsze się znajdą entuzjaści marki vs. totalni przeciwnicy. Jedni będą zachwalać zawsze, a drudzy zawsze będą mówić, że ble bo to Marin czy coś innego. Ja siebie stawiam po środku w razie co Pozdro!
yacek _b Opublikowano 1 Października 2019 Opublikowano 1 Października 2019 1 godzinę temu, ushi napisał: Wiadomo zawsze się znajdą entuzjaści marki vs. totalni przeciwnicy. Jedni będą zachwalać zawsze, a drudzy zawsze będą mówić, że ble bo to Marin czy coś innego. Ja siebie stawiam po środku w razie co Wiesz , nie jestem przeciwnikiem marki Marin , ba , nawet byłem bardzo bliski zakupu Marina Four Corners , dalej bardzo zerkam , ale na Marina Gestalt 2 czy Nicasio 2 , no ale ten lakier czy jakieś problemy z piastami po 1000 km ? Trochę to słabo wygląda .
ushi Opublikowano 1 Października 2019 Opublikowano 1 Października 2019 4 minuty temu, yacek _b napisał: Wiesz , nie jestem przeciwnikiem marki Marin , ba , nawet byłem bardzo bliski zakupu Marina Four Corners , dalej bardzo zerkam , ale na Marina Gestalt 2 czy Nicasio 2 , no ale ten lakier czy jakieś problemy z piastami po 1000 km ? Trochę to słabo wygląda . Spoko, kwestia przecierającego się lakieru od pancerzy chyba w każdym Nicasio2 , z którym się spotkałem, występuje. Co do piast nie potwierdzam. W każdym razie, każdy jeździ na czym chce i na co go stać. Pozdrawiam i przyczepności w te śliskie dni życzę.
mataman Opublikowano 2 Października 2019 Opublikowano 2 Października 2019 Lakier od linek przeciera się w KAŻDYM rowerze gdzie linki dotykają ramy. 1
ushi Opublikowano 2 Października 2019 Opublikowano 2 Października 2019 (edytowane) 2 godziny temu, mataman napisał: Lakier od linek przeciera się w KAŻDYM rowerze gdzie linki dotykają ramy. Dokładnie tak, tylko tutaj producent nie popisał się bo linki po wyjeździe z fabryki ułożone są tak, że powodują obtarcia lakieru. Edytowane 2 Października 2019 przez ushi
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się