Chrismel Opublikowano 15 Października 2019 Autor Opublikowano 15 Października 2019 5 godzin temu, Red napisał: No i w/w zjawisko ściągania blokad. Jeśli ono nie zniknie Powinni wprowadzić taki sam przepis jaki zaczął dotyczyć liczników samochodowych: Nowe przepisy przewidują, że za zmianę wskazań stanu licznika, ingerencję w prawidłowość pomiaru, dokonanie wymiany licznika przebiegu całkowitego pojazdu wbrew przepisom ustawy będzie groziła kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Za oszustwo odpowiadać ma zarówno ten, kto je zleca, jak i wykonawca, np. mechanik. Zgodnie z nowelą właścicielowi samochodu, który nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów wymiany licznika na nowy, ma grozić grzywna do 3 tys. zł. Natychmiast skończyło by się ściąganie blokad.
nctrns Opublikowano 15 Października 2019 Opublikowano 15 Października 2019 Pomysł fajny, ale jak byś to sprawdzał?
Red Opublikowano 15 Października 2019 Opublikowano 15 Października 2019 W teorii jest. To znaczy ściągając blokadę tracisz gwarancję. W praktyce większość użytkowników nic sobie z tego nie robi.
mareq Opublikowano 15 Października 2019 Opublikowano 15 Października 2019 Czy ktokolwiek kiedykolwiek widział na ścieżce rowerowej policjanta czy strażnika miejskiego, który chociaż komuś zwrócił uwagę na łamanie jakiegokolwiek przepisu?
nctrns Opublikowano 15 Października 2019 Opublikowano 15 Października 2019 W Krakowie spotkałem. W miejscu gdzie jest kilkumetrowa przerwa w DDR - tunel pod stopniem wodnym Dąbie
Nemrod Opublikowano 15 Października 2019 Opublikowano 15 Października 2019 U mnie była akcja dmuchania w balonik na rowerówce...
Chrismel Opublikowano 15 Października 2019 Autor Opublikowano 15 Października 2019 2 godziny temu, nctrns napisał: Pomysł fajny, ale jak byś to sprawdzał? Nie wiem jak się sprawdziły w praktyce nowe przepisy dotyczące liczników samochodowych ale sama wysokość kary mogłaby działać prewencyjnie. Nie wiem czy wtedy byliby chętni do popisywania się swoimi wyczynami na YT. W razie wypadku policja mogłaby skierować pojazd na badanie techniczne. 1 godzinę temu, Red napisał: To znaczy ściągając blokadę tracisz gwarancję. W praktyce większość użytkowników nic sobie z tego nie robi. Użytkownik może to lekceważyć. Ale osoba która prowadzi firmę miałaby bardzo dużo do stracenia i raczej nie podjęła by ryzyka ściągania blokady wiedząc że może trafić za coś takiego do paki i dostać jeszcze ostro po kieszeni.
cepelia Opublikowano 15 Października 2019 Opublikowano 15 Października 2019 Jak niby chcesz sprawdzić czy rower nie był odblokowany ? przecież to ustrojstwo wpina się w oryginalną wiązkę a dokładniej wtyczki (zresztą w miejscu przystosowanym do podłączenia zasilania do lampki rowerowej)... poza tym nie zmienia wskazań licznika ani prędkości ani przebiegu... wróćcie na ziemię, pierwszym zdaniem w sklepie rowerowym kiedy sprzedawca się dowiaduje że mam rower elektryczny jest pytanie czy już odblokowałem rower bo oni mają chipy w dobrej cenie. Uparliście się na te rowery elektryczne jak jacyś fanatycy, mam różne rowery i najszybciej jeżdżę na trance a najczęściej na elektryku, i nie widzę różnicy jeśli jadę ścieżką w lesie pomiędzy zwykłym rowerem a elektrykiem. Niczego nie niszczę bardziej niż przejeżdżając na zwykłym rowerze. Taba na swoim kanale nie pokazuje e-bike'ów tylko jakieś druciarstwo elektryczne bo jak czasem się to widzi to się człowiek zastanawia czy by się odważył na tym pojechać. Poza tym nie ma to nic wspólnego z rowerem elektrycznym, to jest motocykl elektryczny. To że policja nie reaguje na takie rzeczy to inna sprawa, ale czego się spodziewać skoro od minimum 2 lat nie są w stanie ogarnąć zasad dla hulajnóg elektrycznych... Podpalacie się niepotrzebnie, bo i tak będą ludzie jeździć na e-bike'ach (bo są zajefajne) i tak, nawet polskie prawo wyraźnie określa że rower ze wspomaganiem to nadal rower...
Ares Opublikowano 15 Października 2019 Opublikowano 15 Października 2019 1 godzinę temu, cepelia napisał: Uparliście się na te rowery elektryczne jak jacyś fanatycy, mam różne rowery i najszybciej jeżdżę na trance a najczęściej na elektryku, i nie widzę różnicy jeśli jadę ścieżką w lesie pomiędzy zwykłym rowerem a elektrykiem. Niczego nie niszczę bardziej niż przejeżdżając na zwykłym rowerze. Taba na swoim kanale nie pokazuje e-bike'ów tylko jakieś druciarstwo elektryczne Jak już zostało tutaj wspomniane przez jednego z kolegów nie chodzi o normalne elektryki tylko druciarstwo, którym ja nazywam każde zwiększenie mocy i prędkości. Nikt nie będzie się bawił z zgadywanki czy coś jest na legalu czy nie tylko oberwą wszyscy w tym i ja co jeżdzi analogowo. Już w jednym z większych górskich parków u nas Straż zaczyna się solidnie zastanawiać co z tym fantem zrobić. Bo pojawiły się na YT filmy z jazdy po tymże parku i to w terenie zamkniętym dla rowerów czymś co Taba promuje czyli Falconem. Większość górskich atrakcyjnych u nas terenów przebiega w rezerwatach gdzie analogowo jesteśmy bo ktoś przymyka na to oko. Nikt nie pilnuje ale niech zdarzy się wypadek to się może zmienić. W Tatrach nie da się wjechać nawet po płaskiej trasie typu na Rusinową Polanę czy Morskie Oko choć tu płasko już nie jest. W tym drugim przykładzie po wypadku z udziałem roweru. W innym parku rozważali rowery ale od pojawienia się elektryków pozamiatane po będzie zbyt wyrażna różnica w prędkości poruszania się między pieszymi a elektrykami. Nie rozchodzi się też o niszczenie tylko o prędkość i wybacz ale góry przestały być sterylne od debili jakich masz całą masą w trakcie zimy na stokach. I cała zabawa polega na tym by to co stało się w narciarstwie nie stało się w tematyce rowerów. Jazda typowo szlakowa czy to na analogu czy elektryku wymaga potężnej kondycji fizycznej i wiele miejsc się dlatego nadal broni. Jak kogoś widzę w takim terenie to w większości jakieś bidoki co wypożyczyły co tam było i sądzili, że to samo jedzie. Rozczarowanie jest szybkie ale w większość miejsc można się też dostać choćby szutrami czy innymi drogami. Te drogi dawniej też były sterylne bo jednak ktoś bez kondycji miał spore kłopoty. Obecnie da radę a, że potem walczy na zjeżdzie o życie między turystami pieszymi lub sprowadza to już inna sprawa. Gdybym miał elektryka to z założenia starał bym się jeżdzić w bardziej surowy i z mniejszą liczbą ludzi teren. Po to takie rowery powstały. Kolejne lata moim zdaniem pokażą coś odwrotnego co dobrze się nie skończy. Masa wypadków z miejscówek typu Szczyrk czy Bielsko przeniesie się dalej. 1
Red Opublikowano 15 Października 2019 Opublikowano 15 Października 2019 5 godzin temu, cepelia napisał: Uparliście się na te rowery elektryczne jak jacyś fanatycy, mam różne rowery i najszybciej jeżdżę na trance a najczęściej na elektryku, i nie widzę różnicy jeśli jadę ścieżką w lesie pomiędzy zwykłym rowerem a elektrykiem. Niczego nie niszczę bardziej niż przejeżdżając na zwykłym rowerze. Ta polemizował bym. Możliwe że akurat masz dobry teren w którym szkód nie widać ale u mnie elektryk "kopie rowy" a nieco łagodniej to dokładnie widać którędy jechałem elektrykiem. Ale pozbyłem się tego szajsu z innych przyczyn. A skoro twierdzisz że przyczepiam się do tematu to brniemy dalej... Zacznijmy od tego że e-rower jako taki ekologiczny nie jest. Jak to jest że w dzisiejszych czasach gdzie głośno o globalnym ociepleniu jakieś Grety, protesty, coraz więcej produkuje się ekologicznych samochodów (elektryków, hybryd) czy motocykli, portal z filmami porno sadzi drzewa za wyświetlenia, rowerzyści zachwycają się e-rowerem który jest mniej eko jak tradycyjny. Dlaczego jest mniej eko? Dlatego że produkcja e-bike generuje więcej CO2 niż produkcja tradycyjnego roweru. Tak e-samochów też to dotyczy ale elektryczne auto jest bardziej eko w porównaniu do tradycyjnego eksploatacji (ale baterię/akumulator dalej trzeba jakoś wymienić i utylizować) w przypadku rowerów jest odwrotnie. Jak to jest skoro w każdy regulaminie zawodów jest promocja natury i ekologii (całe to eko żarcie), że nie wolno śmiecić w lesie ale e-bike jest cacy. To tak oczywiście z przymrużeniem oka, choć mogę naprawdę długo bo po fascynacji (i około 10kkm przejechanych na e-roweracb wszelakich) stwierdziłem że e-bike to zbędny wynalazek. Nie będę jednak narzucał komuś swojego zdania.
Chrismel Opublikowano 15 Października 2019 Autor Opublikowano 15 Października 2019 42 minuty temu, Red napisał: stwierdziłem że e-bike to zbędny wynalazek Aż tak daleko bym się nie posunął. Bo na przykład dla osoby starszej lub nie w pełni zdrowej do tego mieszkającej w górzystym terenie to niemal błogosławieństwo. Ale w innych przypadkach ? Tutaj trudno się z Tobą nie zgodzić ale wiem że mnóstwo osób nie podzieli tego poglądu. Ja byłem niemal o krok od kupienia elektryka. Na szczęście przyszło zastanowienie. Mam w tygodniu 2 godziny czasu dziennie na jazdę. Wychodzę żeby się troszkę styrać. Jak niby mam to zrobić na elektryku mieszkając w Warszawie ? Karnet na siłownię dokupić, po jeździe iść pobiegać czy może w ogóle wyłączyć wspomaganie ? Ale jak ktoś chce, lubi, stać go niech sobie jeździ. Mi nie przeszkadza dopóki nie przerobi go na motocykl i nie zacznie rozjeżdżać wszystkiego i wszystkich.
Red Opublikowano 16 Października 2019 Opublikowano 16 Października 2019 (edytowane) 7 godzin temu, Chrismel napisał: Aż tak daleko bym się nie posunął. Bo na przykład dla osoby starszej lub nie w pełni zdrowej do tego mieszkającej w górzystym terenie to niemal błogosławieństwo. No i z tym się zgodzę ale e-bike jest obecnie promowany w środowiskach gdzie są młode i zdrowe osoby, niepotrzebujące wspomagania. Sam jeżdżąc na tym rowerze często odczuwałem brak wspomagania że strony napędu. Praktycznie najczęściej wykorzystywałem je przy jeździe pod górkę. To za mało by wsadzić w rower około 10k PLN i mieć 23 kilogramowego kloca zamiast roweru o wadze poniżej 11-stu, z którego będę czerpał więcej korzyści. Dla mnie temat jest zamknięty. Oczywiste że rynek e-bike będzie się rozrastał, bo producenci chcą zarobić i kusić trendami a bezrefleksyjny klient to kupi jak ma kasę. Edytowane 16 Października 2019 przez Red
cepelia Opublikowano 16 Października 2019 Opublikowano 16 Października 2019 3 godziny temu, Red napisał: To za mało by wsadzić w rower około 10k PLN Dla mnie ok... ogólnie nie chciało mi się jeździć wcześniej, a teraz ten rower wyprowadza mnie na spacer... nie mam takiej kondycji (choć coraz lepsza) żeby robić wycieczki po górkach jakie robię teraz... a dlaczego miałbym nie pojechać i zobaczyć takiego miejsca ? bo według was jak ktoś nie ma żelaznej kondycji to na ścieżkę do parku i robić kółka wokół komina bo co się będzie taki niewyćwiczony stary grubas pchał na fajne trasy... Nie bądź śmieszny, jaka ekologia... w Polsce prąd produkuje się z węgla... Rowery elektryczne są zajefajne i kropka.
Red Opublikowano 16 Października 2019 Opublikowano 16 Października 2019 46 minut temu, cepelia napisał: Nie bądź śmieszny, jaka ekologia... w Polsce prąd produkuje się z węgla... No właśnie 46 minut temu, cepelia napisał: a dlaczego miałbym nie pojechać i zobaczyć takiego miejsca Nigdy nie dyskutuję z takim argumentem. Obcowanie z naturą jest zawsze na propsie.
Adalbertus Opublikowano 16 Października 2019 Opublikowano 16 Października 2019 W dniu 15.10.2019 o 07:45, Red napisał: Bo są. Wystarczy że las oznaczony jest jako rezerwat przyrody i już jest zamknięty dla e-bike. Tak jest w Niemczech, Francji a także zaczyna być w Polsce. Głównie dlatego nie dlatego że e-bike uważany jest za zło, tylko dlatego że ustawodawcy są świadomi że ludzie ściągają blokady i nie zamierzają łapać każdego i mówić ty możesz jechać a ty nie bo masz ściągniętą blokadę. U mnie taki jest a co gorsza jest tam piaszczysty teren więc degradacja trasy jest dość łatwa do ogarnięcia nawet zwykłym rowerem. Argument zupełnie nie trafiony. Nartami jeździsz przede wszystkim po śniegu a nie gołym stoku. No i w/w zjawisko ściągania blokad. Jeśli ono nie zniknie to urzędnicy nie zrobią nic innego jak zakaz wjazdu do lasu. Jak nie masz w okolicy bike parku do nie pojeździsz. Podaj jakieś źródło, tak jak napisał Micha_Jura, że są te ograniczenia . Piszesz "bo są" a potem przechodzisz płynnie do jazdy po rezerwacie przyrody. Proponuję nie mieszać tych dwóch spraw. W Polsce rowerem elektrycznym można wjechać do zwykłego lasu tak jak na rowerze analogowym a do rezerwatu już nie koniecznie , :https://rowertour.pl/?page=artykul&id=2307.Rower elektryczny nie jest tutaj ograniczeniem tylko typ pojazdu jako taki (rower). Podejrzewam ,że w innych europejskich krajach jest podobnie. W USA były/są zakazy ale już się to zmienia (zamieściłem wcześniej o tym link). Od sprawdzania czy są zdjęte blokady jest policja i służby leśne. Paradoksalnie, zdjęcie blokady w lesie nie ma większego znaczenia bo tam akurat 25 km/h w zupełności wystarczy. Dla nie wtajemniczonych: zdjęcie blokady w fabrycznym ebiku MTB nie zwiększa dostępnej mocy (ciągła 250 ,chwilowa 500-600W) tylko przesuwa w górę wartość maksymalnej prędkości przy jakiej działa jeszcze wspomaganie. W dniu 15.10.2019 o 07:45, Red napisał: Argument zupełnie nie trafiony. Nartami jeździsz przede wszystkim po śniegu a nie gołym stoku. No i w/w zjawisko ściągania blokad. Jeśli ono nie zniknie to urzędnicy nie zrobią nic innego jak zakaz wjazdu do lasu. Jak nie masz w okolicy bike parku do nie pojeździsz. Argument jak najbardziej trafiony. Powiem więcej : wykonanie infrastruktury związanej z jeżdżeniem na nartach jest dużo bardziej inwazyjne dla lasu/gór niż wykonanie trasy MTB. I znowu piszesz o urzędnikach i zakazach wjazdu do lasu. Zdanie napisałeś w takim trybie. że nie wiem już co masz na myśli: czy stan obecny , czy tylko to co twoim zdaniem może się stać ale w praktyce nie istnieje. Czyli trochę takie "strachy na lachy".
Red Opublikowano 16 Października 2019 Opublikowano 16 Października 2019 33 minuty temu, Adalbertus napisał: Podaj jakieś źródło, tak jak napisał Micha_Jura, że są te ograniczenia . Piszesz "bo są" a potem przechodzisz płynnie do jazdy po rezerwacie przyrody. Proponuję nie mieszać tych dwóch spraw. W Polsce rowerem elektrycznym można wjechać do zwykłego lasu tak jak na rowerze analogowym a do rezerwatu już nie koniecznie , :https://rowertour.pl/?page=artykul&id=2307.Rower elektryczny nie jest tutaj ograniczeniem tylko typ pojazdu jako taki (rower). Chcesz dowodów potem sam przyznajesz mi rację? Czego więc właściwie chcesz? Czy po prostu drażni cię że ktoś może mieć o e-bike na tyle że ich istnienie ma gdzieś? Podejrzewam że to ostatnie a z takimi osobami nie chce mi się nawet gadać choćby przez wzgląd że nie o tym wątek.
Adalbertus Opublikowano 16 Października 2019 Opublikowano 16 Października 2019 (edytowane) 48 minut temu, Red napisał: Chcesz dowodów potem sam przyznajesz mi rację? Czego więc właściwie chcesz? Czy po prostu drażni cię że ktoś może mieć o e-bike na tyle że ich istnienie ma gdzieś? Podejrzewam że to ostatnie a z takimi osobami nie chce mi się nawet gadać choćby przez wzgląd że nie o tym wątek. Na razie w niczym nie przyznałem ci racji - tak dobrze nie jest - ale stanie się tak jak podasz jakieś źródło ,że są jakieś konkretne ustawowe ograniczenia ,dla rowerów elektrycznych w kwestii wjeżdżania do lasu, w krajach, o których napisałeś (Holandia , Niemcy) lub w ogóle cokolwiek na ten temat. Napisałeś wcześniej ,że "ebkiem do lasu nie wjedziesz", więc podaj jakiś link ,że tak jest. Sam jest ciekaw bo wydawało mi się do tej pory ,że w Europie takich ograniczeń nie ma. Nie byłem zainteresowany tym co myślisz o rowerach elektrycznych, ale teraz już wiem ,że masz je gdzieś ( zawsze jakaś informacja ). Jeżeli chcesz zakończyć dyskusję nie musisz używać argumentum at personam, po prostu napisz ,że nie chcesz - to wystarczy. Edytowane 16 Października 2019 przez Adalbertus
Red Opublikowano 16 Października 2019 Opublikowano 16 Października 2019 3 godziny temu, Adalbertus napisał: Jeżeli chcesz zakończyć dyskusję nie musisz używać argumentum at personam, po prostu napisz ,że nie chcesz - to wystarczy. Trudno nie pisać w ten sposób jak na forum pojawiasz się jak tylko podejmowany jest temat e-bike. Ja na fora e-bike'owe nie wchodzę (nie wiem czy w Polsce wogóle takie jest) i nie nawracam na tradycyjny rower. Mnie się nie chce nabijać bezsensu postów. Zwłaszcza na temat który już mnie nie dotyczy ani nie interesuje.
komandosek Opublikowano 16 Października 2019 Opublikowano 16 Października 2019 3 godziny temu, Adalbertus napisał: Na razie w niczym nie przyznałem ci racji - tak dobrze nie jest - ale stanie się tak jak podasz jakieś źródło ,że są jakieś konkretne ustawowe ograniczenia ,dla rowerów elektrycznych w kwestii wjeżdżania do lasu, w krajach, o których napisałeś (Holandia , Niemcy) lub w ogóle cokolwiek na ten temat. Napisałeś wcześniej ,że "ebkiem do lasu nie wjedziesz", więc podaj jakiś link ,że tak jest. Sam jest ciekaw bo wydawało mi się do tej pory ,że w Europie takich ograniczeń nie ma. Nie byłem zainteresowany tym co myślisz o rowerach elektrycznych, ale teraz już wiem ,że masz je gdzieś ( zawsze jakaś informacja ). Jeżeli chcesz zakończyć dyskusję nie musisz używać argumentum at personam, po prostu napisz ,że nie chcesz - to wystarczy. Kolego, zdjęcie blokady powoduje że jedziesz motorowerem. Opłata za wjazd motorowerem do lasu wynosi 500zł Odnoszę się dokładniej do tego : 5 godzin temu, Adalbertus napisał: (...)Rower elektryczny nie jest tutaj ograniczeniem tylko typ pojazdu jako taki (rower). Podejrzewam ,że w innych europejskich krajach jest podobnie. W USA były/są zakazy ale już się to zmienia (zamieściłem wcześniej o tym link). Od sprawdzania czy są zdjęte blokady jest policja i służby leśne. Paradoksalnie, zdjęcie blokady w lesie nie ma większego znaczenia bo tam akurat 25 km/h w zupełności wystarczy. Dla nie wtajemniczonych: zdjęcie blokady w fabrycznym ebiku MTB nie zwiększa dostępnej mocy (ciągła 250 ,chwilowa 500-600W) tylko przesuwa w górę wartość maksymalnej prędkości przy jakiej działa jeszcze wspomaganie. (...) I tak szczerze, również nieprzychylnym okiem patrzę na e-bike choć głównie na samoróbki i inne przejawy druciarstwa. W tym widzę jakąś lukę w przepisach, sprzęt dla kogoś kto chciał mieć motocykl ale nie ma na tyle odwagi by zrobić to zgodnie z prawem. W E-bike do mtb nie widzę zaś zastosowania. Raz dla testów wypożyczyłem elektryczne enduro i to bardziej przeszkadza niż pomaga. Kondycja jest niezbędna na rowerze i bardzo potrzebna przy zjeżdżaniu. Jak tu ją wyrobić skoro rower w tym przeszkadza "pomagając" podjeżdżać. Owszem można podjeżdżać na trybie eko, który tylko usuwa nadwagę roweru, ale jaki wtedy z tego zysk... Nie rozumiem tej niszy.
Chrismel Opublikowano 16 Października 2019 Autor Opublikowano 16 Października 2019 Godzinę temu, komandosek napisał: zdjęcie blokady powoduje że jedziesz motorowerem. Opłata za wjazd motorowerem do lasu wynosi 500zł + 750zł za brak OC, + 500zł ewentualny mandat za brak ważnego przeglądu.
cepelia Opublikowano 17 Października 2019 Opublikowano 17 Października 2019 Taaaa.... a świstak siedzi i zawija...
komandosek Opublikowano 17 Października 2019 Opublikowano 17 Października 2019 Brak nieuchronnosci sankcji nie oznacza że przepis nie obowiązuje. Zwłaszcza, że problem jest coraz bardziej zauważalny bo piesi boją się elektrycznych, np w sejmie już jest ustawa wyrzucająca hulajnogi elektryczne, samojezdne kółka i wszystko napędzane silnikiem elektrycznym na ulice pod warunkiem że nie ma ścieżki. Elektryczne pojazdy robią sie coraz bardziej popularne i czekają nas zmiany w tym zakresie. Tak samo było choćby z motocyklami. Za łebka latałem po bocznych drogach i lasach, bez prawa jazdy, kasku i ogólnie niczego przy względnym tolerowaniu przez policję. Teraz zapomnij 1
Red Opublikowano 17 Października 2019 Opublikowano 17 Października 2019 Albo zmienią się przepisy albo infrastruktura (ale raczej jedno i drugie). Na zachodzie przepisy są zaostrzone bo jest infrastruktura, która się rozrasta. W praktyce wygląda to tak że jest coraz więcej miejsc otwartych dla e-bike'ów więc ich posiadacze nic nie tracą na przepisach. 1
Ares Opublikowano 17 Października 2019 Opublikowano 17 Października 2019 19 godzin temu, komandosek napisał: W E-bike do mtb nie widzę zaś zastosowania. Raz dla testów wypożyczyłem elektryczne enduro i to bardziej przeszkadza niż pomaga. Kondycja jest niezbędna na rowerze i bardzo potrzebna przy zjeżdżaniu. Jak tu ją wyrobić skoro rower w tym przeszkadza "pomagając" podjeżdżać. Owszem można podjeżdżać na trybie eko, który tylko usuwa nadwagę roweru, ale jaki wtedy z tego zysk... Nie rozumiem tej niszy. Ideą tego co wypożyczyłeś jest robienie tras na zwiększonym i dystansie i przewyższeniu w nieco krótszym czasie. To jest zysk. Kwestii kondycji nie rozumiem lub jest jakiś inny powód. Jak ktoś nie ma kondycji i techniki na zrobienie powiedzmy 1,5K w górę analogowo to nie zrobi tego elektrykiem zwiększając przewyższenie powiedzmy do 2,5-3K. Tylko tyle mało kto jeżdzi bo nie pozwala na to prawie wszystko co jest obecne dziś na rynku.
Adalbertus Opublikowano 17 Października 2019 Opublikowano 17 Października 2019 22 godziny temu, komandosek napisał: Kolego, zdjęcie blokady powoduje że jedziesz motorowerem. Opłata za wjazd motorowerem do lasu wynosi 500zł Komandosek , odnosisz się do rzeczy , która nie jest głównym punktem sporu. Dyskusja była o tym czy można wjeżdżać do lasu rowerem elektrycznym czy nie. Red napisał ,że są ograniczenia i z tym się nie zgodziłem. Ta blokada to był taki off top sugerujący ,że akurat w lesie zdejmowanie blokad nie ma większego sensu bo i tak dużo szybciej się tam nie pojedzie. Ja nikogo nie namawiałem ,żeby zdejmował blokadę ! 22 godziny temu, komandosek napisał: W E-bike do mtb nie widzę zaś zastosowania. Raz dla testów wypożyczyłem elektryczne enduro i to bardziej przeszkadza niż pomaga. Kondycja jest niezbędna na rowerze i bardzo potrzebna przy zjeżdżaniu. Jak tu ją wyrobić skoro rower w tym przeszkadza "pomagając" podjeżdżać. Owszem można podjeżdżać na trybie eko, który tylko usuwa nadwagę roweru, ale jaki wtedy z tego zysk... Nie rozumiem tej niszy. Polecam: https://www.welovecycling.com/pl/2017/08/23/bartosz-huzarski-elektryczny-rower-hit-kit/ https://sport.tvp.pl/39326242/maja-wloszczowska-na-rowerze-elektrycznym-gigantyczne-wspomaganie Jeżdżę na takim rowerze od dwóch lat i na temat wyrabiania kondycji zachowam inne zdanie. A zjazd to przede wszystkim technika a nie twarda łydka i dlatego można zrobić ją szybciej na ebiku bo na podjeździe się mniej męczysz. Jestem z Warszawy , tutaj nie ma epickich wzniesień ale dzięki ebikowi jestem w stanie zrobić w ciągu krótkiego wypadku, przykładowo 20 zjazdów z największej "góry" w okolicy a na zwykłym rowerze byłoby to może kilka.Czujesz różnicę? Rowery elektryczne MTB przestały być niszą: https://www.uci.org/news/2019/e-mtb-a-fast-moving-cycling-discipline U nas tak jest , ale poczekajmy dwa-trzy lata i zobaczymy co się stanie. 22 godziny temu, Red napisał: Trudno nie pisać w ten sposób jak na forum pojawiasz się jak tylko podejmowany jest temat e-bike. Ja na fora e-bike'owe nie wchodzę (nie wiem czy w Polsce wogóle takie jest) i nie nawracam na tradycyjny rower. Mnie się nie chce nabijać bezsensu postów. Zwłaszcza na temat który już mnie nie dotyczy ani nie interesuje. To jest ogólne forum dla wszystkich posiadaczy rowerów. A ten wątek został założony w dziale dla rowerów elektrycznych. Wcześniej napisałeś ,że rowery rowery elektryczne "masz gdzieś". Mam dalej iść tym tropem czy sobie odpuszczamy?...:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się