Chrismel

100 km/h po ścieżce rowerowej

Rekomendowane odpowiedzi

cepelia

Bzdury i dupościsk kolegów ogarnia... niejednokrotnie widziałem cisnących na ścieżkach dużo szybciej niż 25km/h, zresztą sam jeżdżę czy to zwykłym rowerem czy ebikiem szybciej... różnica według mnie jest taka że nie umorduje się tak przyśpieszając do tych 25km/h co w mieście (i nie tylko) ma duże znaczenie, natomiast na zwykłym rowerze jeżdżę szybciej bo jest parę kilo lżejszy i  łatwiej go napędzić... 

I jeszcze jedno, raczej trzymajmy się definicji roweru którą nam nasze kochane państwo zaproponowało, i nie mieszajmy wynalazków które Taba pokazuje na swoim kanale, bo to nie ma nic wspólnego z rowerem elektrycznym...  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Red
21 minut temu, cepelia napisał:

Bzdury i dupościsk kolegów ogarnia... niejednokrotnie widziałem cisnących na ścieżkach dużo szybciej niż 25km/h, zresztą sam jeżdżę czy to zwykłym rowerem czy ebikiem szybciej...

Kolego, pomijasz fakt że mimo iż świetle przepisów e-bike  wspomaga do 25km/h to rowerzyste obowiązują te same ograniczenia co kierowców na jezdni. Tak, e-bikem też możesz jechać ponad 25km/h tyle że już bez wspomagania. A typy na tym nagraniu zwyczajnie złamali przepisy. Jakie? Po pierwsze przykroczyli dopuszczalną prędkość w terenie zabudowanym. Po drugie, ich e-bike w świetle prawa jest już motorowerem i nie mieli prawa jechać nim po ścieżce rowerowej. 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq

Jak ktoś jedzie chodnikiem w "dziadkowym tempie" to mnie nie denerwuje. Denerwuje mnie jak rowerzysta na chodniku dzwoni dzwonikem, żeby mu się piesi usunęli. Niestety ludzie nie znają przepisów i nie chce im się ich poznać, również ci z prawem jazdy. 

 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chrismel
25 minut temu, mareq napisał:

Jak ktoś jedzie chodnikiem w "dziadkowym tempie" to mnie nie denerwuje.

Dokładnie. Niestety coraz częstszym widokiem, przynajmniej w Warszawie, jest slalom między pieszymi na "pełnej prędkości". Nie mówię tu tylko o e-bikach ale o zwykłych rowerach i hulajnogach na prąd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cepelia
1 godzinę temu, Red napisał:

A typy na tym nagraniu zwyczajnie złamali przepisy.

No i tu dochodzimy do sedna sprawy... jest nagranie, jest dowód złamania przepisów a policja nawet nie się tym nie zainteresuje. Podobnie kiedy ukradną ci rower... ach no tak rower panu ukradli... zajmiemy się tym... tyle że niejeden rower jest teraz droższy od samochodu, a prawo jazdy można stracić przekraczając prędkość o 50km/h. "ale panie jak to jechał rowerem 100km/h".

Rowerzyści (nie wszyscy podkreślam) jeżdżą po chodnikach jak wariaci albo kurierzy przed świętami, ale piesi też łażą po ścieżkach i oburzają się jak się ich poprosi aby skorzystali z chodnika... takie zwykłe polskie piekiełko... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nctrns
23 minuty temu, cepelia napisał:

takie zwykłe polskie piekiełko... 

Nic tylko zacytować Piłsudskiego i zakończyć temat ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Red
7 godzin temu, cepelia napisał:

No i tu dochodzimy do sedna sprawy... jest nagranie, jest dowód złamania przepisów a policja nawet nie się tym nie zainteresuje

Prawdopodobnie ci kolesie byli świetnie przygotowani do tego nagrania. Policja pewnie o tym zdarzeniu nawet nie wie. A gość w kasku fullface może się wyprzeć że to nie on i mu nie udowodnią że to był jednak on bo twarzy zasłania kask i gogle. 

7 godzin temu, cepelia napisał:

Rowerzyści (nie wszyscy podkreślam) jeżdżą po chodnikach jak wariaci albo kurierzy przed świętami, ale piesi też łażą po ścieżkach i oburzają się jak się ich poprosi aby skorzystali z chodnika... takie zwykłe polskie piekiełko... 

Piekiełko? Nie sądzę. Zwyczajna ignorancja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares

Jeszcze nam potrzeba by niedoinwestowana policja z mega brakami kadrowymi zajmowała się takimi bzdetami... Już mają olbrzymie kłopoty z nagraniami konfidentów z kamerek. Może Straż Miejska by tym się zajęła. 

W kwestii dupościsku to mam straszny tylko był bym łaskaw prosić o wyjaśnienie na czym on polega. Bzura jest taka, że zaraz ktoś wymyśli elektryczne wrotki, kijki do chodzenia czy buty. To nie znaczy, że towarzystwo co je będzie mieć musi innym zatruwać życie. I tu nie rozchodzi się o prędkość. Jak ktoś ma kłopot z ogarnięciem faktu, że z tymi wszystkimi bzdetami nie pomieścimy się na ciągach komunikacyjnych to już trudno. Na ulicach powinny być tylko i wyłącznie samochody, rowery w tym legalne elektryczne. Wszystko inne wypad na podwórko albo jakiś inny zamknięty teren. Takiej dziczy jaka jest obecnie w dużych miastach to jeszcze nigdy nie było. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
yacek _b

Dzisiaj jadąc do pracy mijała mnie " banda " na elektrycznych deskorolkach + koleś na elektrycznym pojedynczym kółku co ma pomiędzy nogami :P , opancerzeni w kaski do enduro + ochraniacze kolan , całą ścieżką jechali , czekałem , niech no mnie któryś zahaczy mijając  , no ale mieli szczęście , zjechali na lewą stronę ...

Problem będzie narastał ... nie mam nic do e-bike , sam pewnie kupię jak kiedyś zdrowie będzie słabsze , ale idiotów jest coraz więcej .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
de Villars
W dniu 10.07.2019 o 13:54, Chrismel napisał:

Dokładnie. Niestety coraz częstszym widokiem, przynajmniej w Warszawie, jest slalom między pieszymi na "pełnej prędkości". Nie mówię tu tylko o e-bikach ale o zwykłych rowerach i hulajnogach na prąd.

Mam akurat okazję spędzić tydzień w tym mieście i kurwicy można dostać od tych elektryków :/ Zresztą nie tylko od nich. Się mi zachciało jeździć tu rowerem - a to jest antyrowerowe miasto...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Monet24

To jest motor nie rower, bez przesady po ścieżce rowerowej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
PiotrekGT

Tutaj macie coś ciekawego a nie taki ochydny bezsens z pierwszego postu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maras52
Napisano (edytowane)
W dniu 4.07.2019 o 12:23, SzalonyPokrecony napisał:

A policja... ucieknie szybciutko takim sprzętem.

Jak do domu wbiją z papierami lub dostanie wezwanie na komendę to niezbyt ucieknie ;)

 

Edytowane przez maras52

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Adrian Bednarz

25 km/h to odpowiednia moim zdaniem szybkość. Ostatni w mediach słyszy sie, że ludzie zaczęli jakąś nagonkę na rowery oraz hulajnogi elektryczne. Nie rozumiem za bardzo tego zjawiska.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Red

W Holandii "nagonka" (czyli szybkie wprowadzanie przepisów regulujących) na e-bike jest praktycznie od kiedy stały się popularne. Do lasu tam e-bike'iem nie wjedziesz. Tylko wyznaczony teren. W Niemczech robi się to samo. Niektóre tereny są zamykane przed e-bike'ami z tych samych względów do przed motocyklami. Tam jest jasne że stwarzasz zagrożenie ale w Polsce jest to niezrozumiałe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Seban

Zwykli idioci i tyle. Ekscytować się że jedzie się 100 km/h motorowerem na drodze dla rowerów, to jak ekscytować się że jedzie się 200 km/h samochodem po chodniku. Rower jest napędzany siłą mięśni, wszystko inne nie powinno mieć miejsca na drodze dla rowerów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares
W dniu 9.10.2019 o 08:48, Adrian Bednarz napisał:

Ostatni w mediach słyszy sie, że ludzie zaczęli jakąś nagonkę na rowery oraz hulajnogi elektryczne. Nie rozumiem za bardzo tego zjawiska.

W Krakowie na przykład w tak reprezentacyjnym miejscu jak Plac Matejki walają się dziesiątki tego śmiecia. O okalających ulicach nie wspominam. To zaśmiecanie krajobrazu i miasto powoli zaczyna choć na razie mało skutecznie te śmieci sprzątać i zakazywać użytkowania. Na razie w ścisłym centrum czy na Rynku Głównym ale mam cichą nadzieję, że w całym mieście. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Adalbertus
W dniu 10.10.2019 o 00:02, Red napisał:

W Holandii "nagonka" (czyli szybkie wprowadzanie przepisów regulujących) na e-bike jest praktycznie od kiedy stały się popularne. Do lasu tam e-bike'iem nie wjedziesz. Tylko wyznaczony teren. W Niemczech robi się to samo. Niektóre tereny są zamykane przed e-bike'ami z tych samych względów do przed motocyklami. Tam jest jasne że stwarzasz zagrożenie ale w Polsce jest to niezrozumiałe. 

Byłem niedawno we Włoszech i raczej jest odwrotnie . Wszędzie pełno ebikeków na trasach mtb. 

 Amerykanie powoli wycofują się z wcześniejszych zakazów:

https://www.apnews.com/d22c8bb8a83c48c0b421dc0da81efd0b

 https://www.apnews.com/d22c8bb8a83c48c0b421dc0da81efd0b

i nie przesadzajmy z tym zagrożeniem . Pamiętam czasy jak wprowadzano narty carvingowe: stoki i trasy miały być  rozjeżdżone itp.,  a o pięknie gór mieli  już tylko opowiadać najstarsi górale. Stało się coś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chrismel

Wg. tych danych około 100 mln amerykanów ma nadwagę:

https://www.cdc.gov/obesity/data/adult.html

Więc być może jest to jeden ze sposobów żeby ich zachęcić do jakiejkolwiek aktywności fizycznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares
9 godzin temu, Adalbertus napisał:

Nie przesadzajmy z tym zagrożeniem . Pamiętam czasy jak wprowadzano narty carvingowe: stoki i trasy miały być  rozjeżdżone itp.,  a o pięknie gór mieli  już tylko opowiadać najstarsi górale. Stało się coś?

Nasze góry jeszcze się bronią a raczej broni pewna grupa ludzi, którym zależy bo mają jakąś ideę. Gdyby nie ich walka miał byś je przeorane spychaczem tak jak zrobił to Słowak na Skrzycznym za zgodą naszego "niby Państwa". To samo było by w Tatrach czy Pilsku.  W temacie samego pytania to zapytaj GOPR czy TOPR jak oni oceniają ostatnie naście lat w naszych górach. Przejrzyj dokładnie statystyki wypadków ich rodzaj i wyciągnij wnioski. Dalej nie ma co porównywać bo rowery jako takie w naszych górskich parkach są w ogóle nie obecne a polityki turystyczno-rowerowej w zasadzie nie ma. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Red
W dniu 12.10.2019 o 01:41, Adalbertus napisał:

Wszędzie pełno ebikeków na trasach mtb. 

W Holandii czy w Niemczech e-bike to też nie jest jakiś rzadki widok na trasach MTB. No ale właśnie na trasach a nie lasach które nie są przystosowane do rowerów wogóle ino ile w Polsce jeżdżę gdzie się da to w wymienianych krajach patrzą na ciebie bokiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Adalbertus
W dniu 12.10.2019 o 11:22, Ares napisał:

Nasze góry jeszcze się bronią a raczej broni pewna grupa ludzi, którym zależy bo mają jakąś ideę. Gdyby nie ich walka miał byś je przeorane spychaczem tak jak zrobił to Słowak na Skrzycznym za zgodą naszego "niby Państwa". To samo było by w Tatrach czy Pilsku.  W temacie samego pytania to zapytaj GOPR czy TOPR jak oni oceniają ostatnie naście lat w naszych górach. Przejrzyj dokładnie statystyki wypadków ich rodzaj i wyciągnij wnioski. Dalej nie ma co porównywać bo rowery jako takie w naszych górskich parkach są w ogóle nie obecne a polityki turystyczno-rowerowej w zasadzie nie ma. 

Pisałem o tym ,że wprowadzenie nart carvingowych nie zniszczyło gór tak jak wieszczono i tak samo rowery elektryczne  ( a nie takie monstra jak ten w tytule wątku) nie zniszczą tras MTB i szlaków turystycznych. Nie twórzmy atmosfery strachu sformułowaniami typu „ przeorane góry” bo są one daleko przesadzone.  Więcej ludzi w górach to więcej wypadków a  GOPR i TOPR będą zawsze utyskiwać. Równie dobrze można zakazać masowej turystyki w każdej postaci  bo zawsze znajdą się jakieś „efekty uboczne”. Trzeba zachować zdrowy rozsadek to wszystko.

Red, twój poprzedni wpis sugerował,że lasy przed ebikeami  są zamykane, tam gdzie  na zwykłych rowerach wjechać można. Do tego się odnosiłem a nie do tego jakie są przepisy odnośnie jazdy rowerem po lesie w różnych krajach . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Red
6 godzin temu, Adalbertus napisał:

Red, twój poprzedni wpis sugerował,że lasy przed ebikeami  są zamykane, tam gdzie  na zwykłych rowerach wjechać można. Do tego się odnosiłem a nie do tego jakie są przepisy odnośnie jazdy rowerem po lesie w różnych krajach

Bo są. Wystarczy że las oznaczony jest jako rezerwat przyrody i już jest zamknięty dla e-bike. Tak jest w Niemczech, Francji a także zaczyna być w Polsce. Głównie dlatego nie dlatego że e-bike uważany jest za zło, tylko dlatego że ustawodawcy są świadomi że ludzie ściągają blokady i nie zamierzają łapać każdego i mówić ty możesz jechać a ty nie bo masz ściągniętą blokadę. U mnie taki jest a co gorsza jest tam piaszczysty teren więc degradacja trasy jest dość łatwa do ogarnięcia nawet zwykłym rowerem. 

7 godzin temu, Adalbertus napisał:

Pisałem o tym ,że wprowadzenie nart carvingowych nie zniszczyło gór tak jak wieszczono

Argument zupełnie nie trafiony. Nartami jeździsz przede wszystkim po śniegu a nie gołym stoku. No i w/w zjawisko ściągania blokad. Jeśli ono nie zniknie to urzędnicy nie zrobią nic innego jak  zakaz wjazdu do lasu. Jak nie masz w okolicy bike parku do nie pojeździsz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Michal_Jura
4 godziny temu, Red napisał:

Bo są. Wystarczy że las oznaczony jest jako rezerwat przyrody i już jest zamknięty dla e-bike. Tak jest w Niemczech, Francji a także zaczyna być w Polsce.

Czy możesz podać źródło, podstawę prawną? Oczywiście chodzi o Polskę.

p.s.

Żeby nie było iż się czepiam i post bez treści:

- wg. polskiego prawodawstwa rower oraz rower z silnikiem wspomagającym do 25km/h i mocy do 250W są traktowane jednako;

- rezerwat absolutnie nie musi być typu leśnego;

- co to znaczy las oznaczony jako rezerwat? fragment terenu może być objęty różnymi formami ochronnymi w tym również być rezerwatem, ale to coś dużo więcej niż oznakowanie w terenie. Nie dzieje się ot tak sobie, jest to złożony proces naukowo-administracyjny;

- rezerwat ścisły jest wyłączony z ruchu turystycznego, w pozostałych rezerwatach i parkach narodowych możemy poruszać się TYLKO znakowanymi szlakami turystycznymi, ścieżkami edukacyjnymi i drogami publicznymi;

- teren rezerwatów i parków narodowych może być całkowicie lub częściowo wyłączony zamknięty dla ruchu rowerowego (bez znaczenia klasyczny czy e-bike), ale o tym decyduje plan ochrony rezerwatu / PN i informacje o ew. zakazie są w regulaminie udostępnia, lub jak np. w OPNie są tabliczki na niektórych szlakach zakazujące jazdy rowerem.

 

Edytowane przez Michal_Jura
uzupełnienie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.