Chrismel

100 km/h po ścieżce rowerowej

Rekomendowane odpowiedzi

Chrismel

Ręce po prostu opadają:

 

  • Smutny 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piter614

Zbudowali motor i myślą że mają rower co za barany

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq

W zasadzie to gość opublikował dowód na łamanie przepisów przez siebie :) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Red
7 godzin temu, piter614 napisał:

Zbudowali motor i myślą że mają rower co za barany

W innym filmiku mają e-hulajnogę osiągającą 92km/h. A najgorsze że te barany mają dość duże grono wielbicieli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ahaja

Tak sobie obejrzałem i się zastanawiam ... po co 'toto':

- do jazdy po ścieżce z taką prędkością?

- do jazdy po lesie z taka prędkością?

- full do jazdy po jezdni?

- gdzie tu frajda ... ?

Nie rozumiem. Pewnie za stary jestem.

Szczęście w nieszczęściu, że nastolatków na to nie stać ... a dorosły jakby pomyślał to by kupił motocykl i jeździł po drodze ubrany odpowiednio.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
remigiusz
Napisano (edytowane)

Bez sensu pedały montować.

Co do publicznego użytkowania czegoś takiego, każdy jedzie na przegląd i określają mu czy to motor na prąd czy e-bike. Prosta sprawa, ale cóż, jak zawsze, musi stać się tragedia by władze zaczęły myśleć.

Edytowane przez remigiusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sziva
1 godzinę temu, remigiusz napisał:

Bez sensu pedały montować.

Co do publicznego użytkowania czegoś takiego, każdy jedzie na przegląd i określają mu czy to motor na prąd czy e-bike. Prosta sprawa, ale cóż, jak zawsze, musi stać się tragedia by władze zaczęły myśleć.

I myślisz, że taki człowiek po wprowadzeniu kolejnej regulacji zaraz popędzi na przegląd i będzie grzecznie jeździć? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
remigiusz
7 minut temu, Sziva napisał:

I myślisz, że taki człowiek po wprowadzeniu kolejnej regulacji zaraz popędzi na przegląd i będzie grzecznie jeździć? 

Rejestracja na tył, ubezpieczenie, i już. Normalny motocykl, a na byle co z silnikiem  do 50ccm musisz to wszystko mieć. Co za różnica czy silnik taki czy taki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq

Jest jeden problem. Żeby to coś zarejestrować to trzeba niezłą kupę szmalu. Od chyba 2014 roku nie rejestruje się już sam-ów. Teraz potrzebne są badania na równi z homologacyjnymi. dopuszczenie takiego pojazdu to koszt rzędu nawet 100tys. W każdym razie tak to wygląda w przypadku motocykli i samochodów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
remigiusz

Ja rozumiem, tylko pojąć nie mogę. Kogo to że ktoś chce produkować takie bestie i nie stać go na badania i całe te ceregiele. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Red
4 godziny temu, remigiusz napisał:

Bez sensu pedały montować.

Co do publicznego użytkowania czegoś takiego, każdy jedzie na przegląd i określają mu czy to motor na prąd czy e-bike. Prosta sprawa, ale cóż, jak zawsze, musi stać się tragedia by władze zaczęły myśleć.

Inna sprawa że e-bike który wspomaga do wyższych prędkości niż 25km/h w świetle prawa jest motorowerem i wymaga rejestracji a jego miejsce jest na jezdni a nie DDR.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares

Bardzo mnie to cieszy. Im więcej takich łebków tym bliżej zakazu i ścigania tego czegoś. Musi tylko ktoś zginać ale to już wkrótce nastąpi. 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SzalonyPokrecony
Napisano (edytowane)

Idioci, ze jechali tak szybko po ścieżce rowerem... w sumie już motorem. Z drugiej strony jeśli nie jest zarejestrowany motor o takiej mocy to jeszcze nazywa się to rowerem. A policja... ucieknie szybciutko takim sprzętem.

Ja widzę tutaj inny problem. Jest NAKAZ jazdy rowerem po ścieżce rowerowej, ja czasami lubię przyspieszyć, ale jak widzę kolarzy czy tych na szosowych rowerach na ulicy którzy mijają mnie niczym bmw malucha, to dziękuje im że wybierają ulice chodź mandat gwarantowany, bo jest ścieżka rowerowa i mają NAKAZ jazdy na niej.
Mamy idiotyczne prawo. Teoretycznie rozpędzając rower do nawet 40km/h na ścieżce rowerowej stwarzamy niejako zagrożenie dla siebie przez baranów, które chodzą jak im się podoba... PRAWO nie mówi nam też czyja wina, jeśli jakiś baran postanowiłby nagle wejść na ścieżkę rowerową, a ja byłbym rozpędzony i bym w niego wjechał.

Edytowane przez SzalonyPokrecony
  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq
26 minut temu, SzalonyPokrecony napisał:

Idioci, ze jechali tak szybko po ścieżce rowerem... w sumie już motorem. Z drugiej strony jeśli nie jest zarejestrowany motor o takiej mocy to jeszcze nazywa się to rowerem. A policja... ucieknie szybciutko takim sprzętem.
 

Nasze prawo jasno definiuje rower. Ten twór z linku legalnie może się poruszać wyłącznie po terenie prywatnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SzalonyPokrecony
3 minuty temu, mareq napisał:

Ten twór z linku legalnie może się poruszać wyłącznie po terenie prywatnym

A praktycznie policja musi Cie złapać jak szybko jeździsz po chodniku/ulicy i jakoś tę prędkość muszą zmierzyć. Nie mogą wsiąść na ten "rower" i spróbować maks prędkości... nie ma też blaszki informującej o mocy, wiec mogą powiedzieć że samoróbka i ma mniejsza moc. Oboje wiemy, że to już powinno być zarejestrowane i jako motor taktowane, ale realia są inne. 

Przecież motorowerem (to jest jako rower) można jeździć z górki 100km/h po ścieżce rowerowej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq
Napisano (edytowane)

Policja to się chyba nie chce w to bawić. Wystarczy, że rower ma manetkę gazu i już nie jest rowerem ze wspomaganiem elektrycznym. Po rozmiarach silnika w tylnym kole też widać, że to jest dużo więcej niż 250W i można taki pojazd zatrzymać i przekazać do badań. Jak badania potwierdzą wyższą moc to obciążyć delikwenta kosztami badań i dowalić karę za łamanie przepisów. Do tego jeśli wyjdzie, że to podpada pod motorower lub motocykl to pojazd misi mieć OC. Wystarczy aby dowalić jeszcze karę za brak OC.

Edytowane przez mareq
  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
yacek _b
7 godzin temu, mareq napisał:

Po rozmiarach silnika w tylnym kole też widać, że to jest dużo więcej niż 250W

dzisiaj jadąc ścieżką rowerową ~25-30km/h jeden z takim wynalazkiem mnie łyknął jak leszczyka puszczając kłęby dymu z e-papierosa , średnica silnika na tylnym kole to jakieś dobre 30 cm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
de Villars
Napisano (edytowane)
W dniu 3.07.2019 o 21:40, Red napisał:

Inna sprawa że e-bike który wspomaga do wyższych prędkości niż 25km/h w świetle prawa jest motorowerem i wymaga rejestracji a jego miejsce jest na jezdni a nie DDR.

Niestety to tylko teoria. Nieraz widzę na DDR te tzw. e-biki jeżdżące sporo szybciej, podobnie zresztą jak hulajnogi elektryczne i różne inne podobne pojazdy które nie wiadomo czym są (jakby hulajnogi z siedziskiem). Ta zaraza rozprzestrzenia sie coraz bardziej.

Edytowane przez de Villars

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
PiotrekGT
Napisano (edytowane)

W sumie, to czy po lasach wolno jeździć crossami? Bo to jedyny uzytek z tego wynalazku, żeby jeździć tam, gdzie normalnym motocyklem nie pojedziesz.

Edit: jeszcze ten bieg wsteczny, po co? Motocrossowcy jakoś nie mają wstecznych i nie przeszkadza im to. A hamulce z roweru, więc waga pewnie nie jest duża. No wynalazek dla ludzi co nigdy nie widzieli motocykla :)

Edytowane przez PiotrekGT

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Red

I mózgu

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
misslee

Przez takie wynalazki ludzie potem twierdzą, że "rower elektryczny to nie rower". Nie rozróżniają rowerów elektrycznych od motocykli elektrycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares

Każdy wynalazek nie napędzany tylko i wyłącznie siłą własnych mięśni nie jest rowerem. Na takiej samej zasadzie ślimak kiedyś został rybą a marchewka owocem... 

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chrismel
30 minut temu, Ares napisał:

Każdy wynalazek nie napędzany tylko i wyłącznie siłą własnych mięśni nie jest rowerem.

To dość kontrowersyjne stwierdzenie ale ja się z nim zgadzam. Na razie problem e-bików jest jeszcze niewielki bo są drogie. Ale jak taki rower będzie o powiedzmy tysiaka droższy od zwykłego miasta zostaną nimi zalane i będzie dramat. Potworzą się punkty odblokowywania i za 50 zł każdy będzie mógł już dysponować wehikułem którym będzie pędził 40-50 km/h między pieszymi, hulajnogami, samochodami i nie wiadomo czym jeszcze. Możemy narzekać na ścieżki rowerowe ale są jakie są i inne prędko nie będą. Często przebiegają połączone z chodnikiem i nie wyobrażam sobie tabunu tych rowerów jadących nawet te przepisowe 25 km/h po czymś takim. Uważam że powinno się to uporządkować już teraz ale niestety jak zwykle musi zginąć parę osób, najlepiej małych dzieci żeby ustawodawcy łaskawie się tym zajęli. Dla mnie sprawa jest krótka. Ma silnik ? No to jeździ po ulicy razem z samochodami. Obojętne czy to rower, czy hulajnoga, czy do wrotek ktoś sobie motor przyczepi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
misslee

Dzieci na hulajnogach z silnikiem, deskorolkach elektrycznych czy babcie na rowerkach elektrycznych poruszające się przykładowo 15 km/h ulicami zamiast DDR, zwłaszcza tam gdzie występuje duże natężenie ruchu, to byłby dramat.

25 km/h po ścieżce rowerowej to jest wg mnie całkiem sensowne ograniczenie. Przepisy pozwalające na karanie tych, którzy pędzą szybciej, bo mają odblokowane e-bike'i już od dawna istnieją. Niestety, jak to zwykle u nas bywa, największy problem jest z ich egzekwowaniem. Problem jest widoczny nie tylko w mieście, ale też w górach, gdzie jeszcze trudniej wyłapać takich delikwentów.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chrismel
4 godziny temu, misslee napisał:

25 km/h po ścieżce rowerowej to jest wg mnie całkiem sensowne ograniczenie.

Tylko że to ograniczenie jest czysto teoretyczne.

Po pierwsze. Pojazdy z silnikiem elektrycznym i takim fabrycznym ograniczeniem nie podlegają badaniom technicznym. Więc każdy może je odblokować i jeździć "ile fabryka dała".

Po drugie. Policja z radarem nie wchodzi w grę bo wszystko co się porusza się po DDR musiało by mieć licznik tej prędkości i to homologowany.

Po trzecie. Ścieżki przebiegają równolegle do chodnika, często oddzielone od niego tylko namalowana linią albo nawet nie ma jej. Więc te 25 często jest też za dużą prędkością.

Po czwarte. Wcale nie mała grupa rowerzystów ma gdzieś wszelkie przepisy. Jeżdżą po chodnikach, przejściach dla pieszych, slalomem zjeżdżając ze ścieżki na chodnik i z powrotem, na czerwonych światłach, bez oświetlenia. Są jak James Bond czyli wsiadając na rower dostają (wg. nich) licencję na zabijanie.

Także idealnego rozwiązania nie ma.

4 godziny temu, misslee napisał:

Dzieci na hulajnogach z silnikiem, deskorolkach elektrycznych czy babcie na rowerkach elektrycznych poruszające się przykładowo 15 km/h ulicami zamiast DDR

Niestety ale miasta nie są dostosowane do nowych typów pojazdów i trzeba ograniczyć możliwość ich używania. A raczej tą możliwość uregulować. Dzieci mogą sobie jeździć po osiedlowym placu zabaw, babcie jak nie są w stanie jechać jezdnią zgodnie z przepisami - autobusem. To że dany pojazd powstał nie oznacza że całe miasto musi zostać przebudowane żeby mógł się po nim poruszać.

 

4 godziny temu, misslee napisał:

to byłby dramat

Dramatem zaczyna być to że nie mogę z moją starszą już mamą wyjść w weekend na spacer po chodniku bo ją jakiś idiota potrąci i połamie. Mam ją ubierać w ochraniacze, kask i zakładać kamizelkę odblaskową na ten spacer po chodniku ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.