Skocz do zawartości

Czy można jeździć szosówką po ulicy gdy jest ścieżka rowerowa?


Miloszs

Rekomendowane odpowiedzi

Pytanie trochę z tych dziwnych, bo zakaz jest zakazem. No jeżeli widzisz zakaz wjazdu dla samochodów to zastanawiasz się, czy możesz wyjechać gdy np. jedziesz rajdówką?

Prawo polskie jest takie, że rowerzysta ma obowiązek jechać drogą rowerową jakikolwiek rower by nie miał. Plus jest taki, że policjanci przymykają na to oko. Tak jest np. w moim mieście, gdzie dróg rowerowych jest mało i głównie z kostki brukowej. Gorzej już z kierowcami, którzy potrafią być agresywni. No niestety, tak u nas jest i rower szosowy w tym przypadku może być problematyczny.

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Dokładnie tak jak pisze kolega powyżej. Jeśli jest znak zakazu a zazwyczaj jest jeśli obok biegnie ścieżka rowerowa, narażasz się niestety na mandat. I raczej olicjant nie będzie pobłażliwy. rozumiem Cię chyba dlaczego wolisz szosą ale prawo jest prawem:$

Odnośnik do komentarza

Zakaz zakazem ale są sytuacje gdzie możesz nie mieć możliwości bezpiecznego zjazdu z jezdni na ścieżkę rowerową , która dopiero co się zaczęła znam takie miejsca w Szczecinie i drogówka też je zna rozmawiałem nawet w ubiegłym roku w takim miejscu z patrolem R pytając się co mam zrobić kiedy nie ma jak zjechać uśmiechnęli się tylko i to wszystko

  • Pomógł 2
Odnośnik do komentarza

Dzień dobry w pierwszym poście na Forum!

W przypadku znaku B-9 (zakaz jazdy rowerem) sytuacja w sensie prawnym jest jednoznaczna - nie wolno i tyle. 

Autor wątku użył nieprecyzyjnego i kolokwialnego określenia "ścieżka rowerowa" i tu należy doprecyzować o co tak właściwie chodzi. Może to być droga dla rowerów (istotny jest kierunek, w którym została wyznaczona), ciąg pieszo-rowerowy, bądź chodnik z dopuszczonym ruchem rowerowym. Każde z tych trzech rozwiązań jest inaczej oznaczone i różna jest też kwestia obowiązku jazdy rowerem. 

Autor wspomina o rowerze szosowym - rodzaj roweru nie ma żadnego znaczenia, przepisy inaczej traktują czasami jedynie rowery wielośladowe (wózki rowerowe). 

Edytowane przez Karol
  • Pomógł 2
Odnośnik do komentarza
Dnia 8.04.2017 o 11:14, Miloszs napisał:

Cześć. mam pytanie: Czy można szosówką jeździć po ulicy gdy jest ścieżka rowerowa lub gdy jest znak z zakazem jazdy rowerem?

Oficjalnie nie :P

 

15 minut temu, Manhunt Snake napisał:

szosówką i powiem wgniata w fotel :) ferrari na dwóch kołach. Ale szosówka to nuda :/ nuda i jeszcze raz nuda, takie mam zdanie o tych rowerach.

ale jednak jazda ferrari wgniata w fotel :P Jako drugi rower w sam raz ;)

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Dnia 8.04.2017 o 11:47, Miloszs napisał:

 

Ok, szkoda. Gdyby jeszcze była ścieżka rowerowa z asfaltu a tam jest z kostki i takie koleiny tam są.

W ogóle u mnie większość ścieżek rowerowych jest z kostki. Tylko nieliczne są asfaltowe.

 

Tak jak wszędzie ,nic nie poradzisz a prawo jest prawem i basta..

Odnośnik do komentarza

Poruszającego się po drodze kierowcę czy rowerzystę obowiązują tylko znaki po Twojej stronie drogi. Jeżeli nawet jest droga rowerowa ale po drugiej stronie jezdni może to zignorować. Oczywiście zakaz poruszania się rowerów może Cię zmusić do przejechania na drugą stronę. Jeżeli droga rowerowa jest po Twojej stronie to musisz nią jechać.

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Dnia 8.04.2017 o 11:47, Miloszs napisał:

Gdyby jeszcze była ścieżka rowerowa z asfaltu a tam jest z kostki i takie koleiny tam są.

U mnie większość Green Velo to szutry i to takie, że autem szybciej jak 30km/h bym nie jechał ;-) Chcesz się zamienić? :D

 

11 godzin temu, Yan napisał:

Jeżeli droga rowerowa jest po Twojej stronie to musisz nią jechać.

Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy droga nie prowadzi w kierunku, w którym zamierzasz jechać. Np jest ogrodzona barierkami i skręca gdzieś w krzaki za ileś tam metrów, a Ty chcesz jechać prosto lub skręcić w drugą stronę itp. Albo zaczyna się / kończy w jakimś dziwnym miejscu... Albo jest zablokowana, przez co nieprzejezdna... Jedno z wymienionych zdarza się zatrważająco często (np ścieżką rowerową na Stańczyki [woj. warmińsko-mazurskie] często jeżdżą... traktory - za cholery się nie przeciśniesz, inne są pełne pieszych i matek z wózkami itp z bezwzględnym zakazem pieszych - i nikt sobie z tego nic nie robi - wtedy jedź jak chcesz i którędy chcesz ;) A na ramie zakreślaj ilość ofiar ;) :P )

Odnośnik do komentarza
55 minut temu, Murio napisał:

A na ramie zakreślaj ilość ofiar ;) :P )

Przy czym należy sobie zdawać sprawę , że najbardziej w takiej kolizji może ucierpieć rowerzysta jadący z prędkością np. 30km/h :) 

Odnośnik do komentarza

Wszystko się zgadza tak jak piszę użytkownicy, jeśli już dojdzie do kontroli bo przemieszczasz się po asfalcie drogą, a obok w tym samym kierunku jest ścieżka rowerowa prawdopodobnie dostaniesz mandat.  Jedynym rozsądnym tłumaczeniem wtedy jest ewentualne zrzucenie "winy" na kiepskiej jakości ścieżkę rowerową lub jej duże zatłoczenie. Jeśli policja zobaczy, że faktycznie jedziesz na rowerze szosowym z cienkimi oponami, a ścieżka jest marnej jakości (zazwyczaj tak właśnie jest) może skończyć się upomnieniem :) Wszystko też zależy od tego kto Cie będzie zatrzymywał i jakim jest człowiekiem. 

Odnośnik do komentarza

Można, ale nie wolno :) A na serio - ja tak robię tylko gdy okoliczności do tego "zmuszają" - czyli kiepska ścieżka, fatalny wjazd na nią itp. Pokonuje tak raczej tylko krótkie odcinki, nie jeżdżę tak na okrągło, tylko raczej incydentalnie. I liczę przy tym na wyrozumiałość przedstawicieli aparatu ucisku ;)

Odnośnik do komentarza


 

Dnia 23.04.2017 o 00:57, Yan napisał:

Jeżeli nawet jest droga rowerowa ale po drugiej stronie jezdni może to zignorować. Oczywiście zakaz poruszania się rowerów może Cię zmusić do przejechania na drugą stronę. Jeżeli droga rowerowa jest po Twojej stronie to musisz nią jechać.

nie prawda.
 Jeżeli droga rowerowa jest po drugiej stronie a droga  jest droga rowerową dwukierunkową masz obowiązek jechać tą drogą . Po porstu o ile jest to możliwe , nie jest zakazane odrębnymi przepisami  musisz przedostać się na tę drugą stronę i kontynuować podróż dalej droga dla rowerów.


Ustawa Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn.: Dz.U. z 2017 r., poz. 128) z 14 grudnia 16 roku

Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych

Art. 33.

1.

Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Odnośnik do komentarza
48 minut temu, stasiu napisał:

nie prawda.

Poruszającego się po drodze obowiązują znaki po prawej stronie jezdni. W kilu przypadkach znak po lewej stronie dotyczy osoby jadącej prawą stroną ulicy (droga jednokierunkowa, z dwoma pasami ruchu itp.). Polecam przepisy odnośnie prawidłowego ustawiania znaków.

Odnośnik do komentarza

@Yan
A jeżeli jest droga na której nie ma żadnych znaków pionowych to co ? Jakie tam prawo obowiązuje ? Jest tam prawo drogowe czy nie ?
Według Ciebie jak nie ma znaków pionowych  po prawej stronie to w tym miejscu nie ma prawa drogowego .
Obowiązek poruszania sie zgodnie z zasadami nie zwalnia nikogo czy znaki są czy nie. 
Nie chce sie kłócić nie jestem policjantem drogówki ale wydaje mi się, że pisanie tego typu rzeczy wprowadza niepotrzebny chaos, zamieszanie oraz może komuś zaszkodzić wierząc w błędne rzeczy.
 

Cytat

 Paweł Petrykowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji ( chyba z Wrocławia) , jeśli ścieżka rowerowa jest wydzielona, to rowerzysta ma obowiązek, z niej korzystać. 
 

11 godzin temu, Yan napisał:

Polecam przepisy odnośnie prawidłowego ustawiania znaków.

odnośnie przepisów o ruchu drogowym.

link do przepisów obowiązujących  A czytając co sugerowałeś czyli  SZCZEGÓłOWE WARUNKI TECHNICZNE DLA ZNAKÓW I SYGNAłÓW DROGOWYCH ...   zarówno rozporządzenie ( pozycja 2181 )  jak i załącznik (nr 220 do 2181)  i  nie znalazłem tam informacji o tym, że NIE  musisz jechać drogą rowerową która znajduje się po drugiej stronie jezdni.

 Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych, które  od §35  definiują  drogę dla pieszych i rowerzystów wyraźnie narzuca obowiązek jazdy po takiej drodze, jeśli jest wyznaczona dla naszego kierunku jazdy. ( kierunku jazdy a nie  strony pobocza ulicy/ szosy) 

Podsumowując: rowerzyści mają obowiązek jazdy rowerem po drodze rowerowej C-13, C-13/C-16 z kreską poziomą lub pionową.
 Więc jak się myle napisz podstawy prawne bo do tej pory dalej nie jesteś wiarygodny i dalej twierdze ze sie mylisz :)

ps. na wszelki wypadek,przypominam , nie kłócę się tylko czekam na konstruktywną jednoznaczną wyjaśniająca odpowiedz. 

 

Edytowane przez stasiu
Odnośnik do komentarza

Konkretnie nie ma tam wyszczególnionego przypadku drogi rowerowej. Chodzi o zasady umieszczenia znaków dla Twojego kierunku ruchu. Biorąc na tapetę najprostszy przykład czyli jadę prawym pasem a w momencie kiedy mijam znak z naprzeciwka jedzie pojazd który zasłania mi znak (ciężarówka, dostawczak itd.). Nierealne jest żebym widział co się dzieje po lewej stronie. Dlatego po przeciwnej stronie drogi powinny się znajdować tylko powtórzenia prawego znaku albo znaku z nad ulicy. 

Uważam że powinno się jeździć drogą rowerową ale czasem jak widzę co 100m odwołanie drogi i przejście dla pierwszych wiec jak mogę to bezwzględnie wykorzystuje ten kruczek prawny. Tak samo robię przy wąskich drogach z wieloma wyjazdami z posesji gdzie wszytko zasłaniają żywopłoty. Często czuje się bezpieczniej na drodze jako pełnoprawny uczestnik ruchu niż kaleka z własną lipną drogą.

Odnośnik do komentarza

a widzisz ...

Połączyłeś tu element prawa i  tego czy uda się Tobie przekonać policjanta do swojej historyjki , że nie widziałeś znaku , że nie widziałeś ( nie zwróciłeś uwagi) na istniejącą ścieżkę rowerowa to też tak robię ja i  pewnie wielu innych  
Ale trzeba mieć świadomość, że taka zuchwałość jak jazda ulica gdzie jest ścieżka  w czasie jakiegoś uszczerbku zdrowia spowodowany  wypadkiem komunikacyjnym może bardzo mocno skomplikować roszczenia.

Ale jak pada pytanie czy można jeździć ulicą gidze jest ścieżka rowerowa odpowiedz jest jedna  NIE , NIE MOŻNA. 
piwko dla Ciebie i bez odbioru .. czu waj !! 

depositphotos_12692879-stock-illustration-emoticon-with-beer.thumb.jpg.56a2a6acce3d7ab334fc5ddf12c29af9.jpg 


 

Edytowane przez stasiu
Odnośnik do komentarza

Kwestia przekonania policjanta to niewielki problem - z reguły jak się podejdzie z humorem, uzasadni to kończy się na upomnieniu, albo machnięciu ręką. Zresztą nawet mandat nie jest żadną tragedią. Gorzej jeżeli dojdzie do zdarzenia drogowego z udziałem rowerzysty na drodze, na której ten rowerzysta nie powinien się znajdować. Jak kierowca połamie rowerzyście rower, albo co gorsza samego rowerzystę, jest kwestia ustalenia winnego, roszczeń odszkodowawczych, sprawy sądowej. Wówczas lepiej mieć argumenty po swojej stronie...  

Edytowane przez Karol
Odnośnik do komentarza
Pytanie trochę z tych dziwnych, bo zakaz jest zakazem. No jeżeli widzisz zakaz wjazdu dla samochodów to zastanawiasz się, czy możesz wyjechać gdy np. jedziesz rajdówką?
Prawo polskie jest takie, że rowerzysta ma obowiązek jechać drogą rowerową jakikolwiek rower by nie miał. Plus jest taki, że policjanci przymykają na to oko. Tak jest np. w moim mieście, gdzie dróg rowerowych jest mało i głównie z kostki brukowej. Gorzej już z kierowcami, którzy potrafią być agresywni. No niestety, tak u nas jest i rower szosowy w tym przypadku może być problematyczny.

Korzystanie z ddr jest warunkowe czyli masz obowiązek z niej korzystać jeśli prowadzi w kierunku jazdy. Głównie dlatego że poruszając się w danym kierunku obowiązują cię znaki po prawej stronie drogi.
Odnośnik do komentarza

Może nie stricte odpowiedź na zadane pytanie, ale historia związana z omawianym zagadnieniem.

W ubiegłym roku mieszkałem w Sosnowcu, a pracowałem w Katowicach. Do pracy dojeżdżałem rowerem. Na trasie, po której jeździłem w pewnym momencie pojawia się ścieżka rowerowa. Problem w tym, że nie ma na nią wjazdu z szosy. Zaczyna się od pasa zieleni, który jest za wysokim krawężnikiem i barierką. No nie da się wjechać i już. Ponadto ścieżka ta ma z 200m. Jeździłem więc każdego dnia normalnie szosą ignorując tę ścieżkę rowerową. Pewnego dnia, gdy ją minąłem dojechałem do świateł. Czerwone świeci, ja na prawej stronie lewego pasa, bo będę skręcać w lewo. (Pas tylko do skręcania). Stoję więc na środku pomiędzy dwoma autami. Nagle w aucie po mojej prawej otwiera się szyba i przemawia do mnie tonem bardzo pretensjonalnym wytapirowany blond babsztyl po 40tce słowami "nie wiesz od czego jest ścieżka rowerowa!?". Rozglądam się do okoła i żadnej ścieżki nie widzę o czym ją informuję, a ta do mnie, że tam jest (2 km za mną). Mówię jej, że ścieżkę widziałem, ale nie mam na nią jak wjechać, a ta do mnie, że jak ścieżka jest, to mam obowiązek nią jechać i już. Nagle z samochodu po mojej lewej otwiera się okno i pan w garniturze mówi głośno, że jak ona chce, to niech wezwie policję. Przyjadą i ją wyśmieją. Niespodziewanie do całej sytuacji dołączyła jeszcze jedna postać. Za tą kobietą stał na światłach w Golfie jegomość, który wyglądał tak, jakby w młodości wpadł do kociołka z magicznym napojem mocy. W bicepsie szerszy niż ja w szyi. Karku u niego marno szykać. I z ust tego ortalionowego dżentelmena padły takie oto słowa:
"A ja to bym tej babie wpier***olił. Ależ mnie takie kur***szony drażnią".


Sytuacja dobrze obrazuje przegląd poglądów dot. jazdy rowerem po drodze.

  • Lubię to! 1
  • Pomógł 3
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...