Skocz do zawartości

Złożenie endurance/gravela na częściach MTB


amrest

Rekomendowane odpowiedzi

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Dochodzę do wniosku że mając 35lat zostanę przy darmowym - młodzieżowym MTB o wadze 19,5kg z niedziałającym amortyzatorem oraz napędem 3x6. Jak to się ma do tematu? No bo chcę złożyć coś lepszego od tego złomu, ale im więcej czytam tym większy mętlik w głowie.... Kiedyś to MTB był do wszystkiego teraz Gravel, co ciekawe nie widzę różnic (po za może geometrią dla bardziej zaawansowanych w temacie) w dzisiejszych rowerach jak dla mnie wygląda to tak
Szosa + szersze opony = Przełaj
Przełaj + szersze opony = Gravel
Gravel + szersze opony + amortyzator + prosta kierownica = MTB
MTB + szersze opony = FatBike

Wiem że to śmiesznie wygląda i zaraz poleci fala hejtu że tak nie jest, że różnic jest więcej, że to zupełnie inne rowery tak jak Kombi a Sedan. Chodzi o to że te rowery dużo od siebie dla zwykłego pospolitego kowalskiego nie startującego w zawodach są takie same i dlatego jest mi trudno się na coś zdecydować. Ironią dla mnie jest to że Gravel ma szersze opony od Szosy, ale dalej ma baranka natomiast do MTB można dać sztywny widelec, ale baranka już nie 🤪 (znaczy można wszystko, ale to już herezja). Skoro do MTB dam sztywny widelec węższe opony to czym do się różni od Gravela skoro w sprzedaży są Gravele z prostą kierownicą a napędy można pakować takie same do każdego z nich... z drugiej strony co jak do Gravela dam koła 29er i zmienię kierownicę na prostą..., mam MTB?

Opublikowano

No właśnie geometria robi różnicę.
Jak do MTB założysz baranka, to z dobrej ramy zrobisz za dużą, bo baranek ma większy dosięg - trzeba się bardziej wyciągnąć.
Przełaj jest bardziej zwrotny i mniej stabilny od gravela, między innymi przez bardziej stromy kąt główki ramy, krótszy rozstaw osi, wyżej położony support. Typowy rower przełajowy nie ma miejsca na opony szersze od 35mm.
Gravel będzie miał bardziej zrelaksowaną i stabilną geometrię, wyższą główkę ramy, krótszy reach i wyższy stack - będzie się bardziej statecznie prowadzić i będzie wygodniejszy.
Oczywiście można powiedzieć że to tylko wymysł i w wielu przypadkach różnice są na tyle małe, że mogą być niezauważalne. Ale jak porównasz na przykład trek crockett i merida silex, to myślę że widać to gołym okiem.
Robi się też gravele, które są prawie MTB. To też skrajne przypadki, które moim zdaniem są przeznaczone dla świadomych użytkowników.

Opublikowano

Tak wczytuję się w /w temat i dochodzę do wniosku , że mtb zatoczyło koło 🙂  .  Poniżej zdjęcie (chyba) z jednego z pierwszych pucharów świata, jeszcze pod sponsoringiem grundiga.

Wiele takich rowerów śmigało wtedy na trasach. 

Pozdrawiam Przemo 50+

Retro mtb.jpg
  • Lubię to! 1
Opublikowano
11 minut temu, Hehenryk napisał:

Tak wczytuję się w /w temat i dochodzę do wniosku , że mtb zatoczyło koło 🙂  .  Poniżej zdjęcie (chyba) z jednego z pierwszych pucharów świata, jeszcze pod sponsoringiem grundiga.

Wiele takich rowerów śmigało wtedy na trasach. 

Pozdrawiam Przemo 50+

Retro mtb.jpg

Dobre pomysły po prostu dalej są dobre. Nie ma nic złego w amortyzacji jeśli trasy są takie a nie inne i po prostu wymagają amortyzacji. Zawsze się irytuję na takie podśmiechujki, że kolejnym etapem rozwoju gravela będzie rower MTB. Gravel jest już pełnoprawnym gatunkiem roweru, osobną kulturą jeżdżenia na rowerze. To, że występuje to duża różnorodność konstrukcji i pojawiają się takie ekstrema jak pełne zawieszenie nie świadczy o tym, że coś zatacza koło. Świadczy tylko o tym jak różne mamy potrzeby, jak różne są nasze trasy rowerowe. Przecież w gatunku popularnych górali są sztywniaki, są górale z pełnym zawieszeniem, są maszyny XC, są zjazdówki, ścieżkowce. Tylko dla kompletnego amatora te rowery wyglądają podobnie. Nikt tam nie mówi o zataczaniu kół. Każdy wie jak te niewinne centymetry i stopnie robią różnicę w geometrii a co za tym idzie w przeznaczeniu. Amortyzacja o ile jest lekka w niczym nie ujmuje gravelówce i nie sprawia, że przestaje być gravelówką.

  • Lubię to! 1
Opublikowano
15 minut temu, GrochowaMTB napisał:

Dobre pomysły po prostu dalej są dobre. Nie ma nic złego w amortyzacji jeśli trasy są takie a nie inne i po prostu wymagają amortyzacji. Zawsze się irytuję na takie podśmiechujki, że kolejnym etapem rozwoju gravela będzie rower MTB. Gravel jest już pełnoprawnym gatunkiem roweru, osobną kulturą jeżdżenia na rowerze. To, że występuje to duża różnorodność konstrukcji i pojawiają się takie ekstrema jak pełne zawieszenie nie świadczy o tym, że coś zatacza koło. Świadczy tylko o tym jak różne mamy potrzeby, jak różne są nasze trasy rowerowe. Przecież w gatunku popularnych górali są sztywniaki, są górale z pełnym zawieszeniem, są maszyny XC, są zjazdówki, ścieżkowce. Tylko dla kompletnego amatora te rowery wyglądają podobnie. Nikt tam nie mówi o zataczaniu kół. Każdy wie jak te niewinne centymetry i stopnie robią różnicę w geometrii a co za tym idzie w przeznaczeniu. Amortyzacja o ile jest lekka w niczym nie ujmuje gravelówce i nie sprawia, że przestaje być gravelówką.

Zajrzyj na mój profil 🙂 ,  chyba gramy w tej samej drużynie. 

Opublikowano

Niektórym by oczy odpadły:

https://bikepacking.com/bikes/tour-divide-rigs-2019/

Jakiś czas temu rozmawiałem z człowiekiem na trasie nadwiślańskiej który miał typowy hardtail MTB Orbea z baranem Ritchey Venture Max (ciekawy baran swoją drogą). Był w kilku "renomowanych" punktach bikefitterskich i nie za bardzo chcieli mu pomóc z taką "herezją". Metodami prób i błędów dobierał graty i może po 14h/dobę jeździć. Na zachodzie natomiast dość często widzę zwłaszcza w grupach wiekowych 50+. Jak ludzie którzy jeżdżą takie eventy jak Tour Devide robią coś takiego to znaczy, że to działa. Mi też średnio odpowiada pod względem komfortu taki tyci balonik jak 700x35C i Triban poszedł w odstawkę i ujeżdżam sztywnego MTB z lat 90tych z balonami 26x2,25. Jest przepaść jeśli chodzi o szeroko pojęty komfort :)

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

No więc właśnie poskładałem coś jak w temacie. Klamkomanetki ultegry 10 rzędowa. Przerzutka tył deore 9s. One obie są na tym samym ciągu linki. Korba deore 9 rzędowa. Kaseta 10 rzędowa łańcuch też 10 i wszystko gra. P.s. nie ja poskładałem ale najlepszy mechanik Krzysiek. Dodaje jeszcze że klamkomanetki szosowe za słabo ciągną zaciski tarczowe od MTB. Więc mam założony taki wynalazek Giganta Conduct. Zamienia on ciąg linki na hydraulikę . Koszt 600 zł w tym zaciski i tarcze. I teraz już jest ok.Acha przednia przerzutka została 9 deore .

Edytowane przez Marcin K
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Jak aktualna geometria Ci odpowiada a chcesz wymienić kierownicę na baranka to raczej będzie to rower o rozmiar za duży dla Ciebie. Ja sceptycznie podchodzę do wymiany klamek czy to z MTB czy to z niższej grupy. Wymiana całej grupy szosowej przy aluminiowej ramie to za zwyczaj 3/4 ceny początkowej roweru więc czy nie lepiej kupić całą nową maszynę.

W Twoim przypadku przy karbonowej ramie i dobrych koła miało by to sens ale pozostaje problem rozmiaru/geometrii. Jak szukałem ramy pod rower "fitness" na grubych laczkach to dużo lepiej pasowały ramy o rozmiar większe w przypadku gravelowych i przełajowych więc zakładam że rama MTB powinna być rozmiar mniejsza dla baranka.

  • 3 lata później...
Opublikowano
Cytat

Tak wczytuję się w /w temat i dochodzę do wniosku , że mtb zatoczyło koło 🙂  ."

Cytat

Zawsze się irytuję na takie podśmiechujki, że kolejnym etapem rozwoju gravela będzie rower MTB.

 

Sam gravel to pełnoprawny rower i kultura. Natomiast budowa graveli, a może potrzeby wyścigów gravelowych zatoczyły koło... wyglądając na skrzętnie zaplanowany marketing. Najpierw szosa-przełaj z szerszą oponą/xc z lat 80-90, potem coraz szersza opona i większa progresja ramy - teraz nawet+50mm do reach, powoli wchodzi amortyzacja, baaa myk-myk! Po prostu w lekkim terenie opona MTB jest szybsza, na odcinkach technicznych zauważalnie już nie mówiąc o komforcie. To co natomiast daje gravel na szybkich płaskich wyścigach to aerodynamiczna pozycja na baranku. Rozwiązanie, MTB z barankiem ;-). 

A nie można było od razu wypuścić szosy endurance z oponą 40mm i MTB-ka z barankiem pod wyścigi terenowe? Problemem gravela jak brak jakichkolwiek reguł poza barankiem, dlatego miesza nam się w głowach dając 5x rodzajów graveli do wyboru ;-). I to jest fajne w przełajach, jasne zasady, ma być mega technicznie, nieprzyczepne i slisko ;-).

Na potwierdzenie swoich dyrdymałów:

dylan.thumb.jpg.5c248e35652f5739fe27259373c9137e.jpg

Materiał, który na swoje nieszczęście trafiłem akurat teraz, gdy po latach sceptycyzmu nastawiłem się na zakup gravela.

Gość większość wyścigów gravelowych jeździ właśnie na MTB z barankiem bo jest po prostu szybszy, ten sam rozmiar ramy, mostek -2cm ale gość jest pro -gibki. Podsumowując, opona MTB w terenie szybsza, na asfalcie opory podobne (opona gravela ma grube ścianki, zresztą wystarczy spojrzeć na stronę bike tire rolling resistance jakie opony gravelowe są wolne), natomiast -10W do aerodynamiki na 2,2cala RaceKingach przy większych prędkościach.  (co to jest 10W przy 40km/h - tyle co stożki 50mm).  Natomiast baranek daje pewnie z 50W na szybkich odcinkach. 

Ogólnie mam dwie szosy i MTB, zdecydowałem najpierw, że potrzebuje gravela na zimowe treningi na asfalcie w temperaturach -xx/ +5 oraz ciekawe mieszane trasy pod długie wyjeżdżenia latem  (czyli coś taniego i tradycyjnego w pojęciu gravelowym). Teraz uznałem, że powinno nadawać się pod wyścigi a tu ciągle "ewolucja".

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...