Skocz do zawartości

Pęd ku napędom 1na 1na vs 3x8/3x9-10


Power V2

Rekomendowane odpowiedzi

Witam ostatnio obserwujemy owczy pęd ku napędom 1x.

Co jest takiego dobrego w tym napędzie 1x oprócz tego, że jest dwa gramy lżejszy?

A straty są duże, po prostu brak przełożeń.

Jak na takim czymś jeździć???

Po asfalcie jakoś się da ale w terenie to trzeba pchać rower lub mięć nogi ze stali, w ogóle kto to wymyślił.

Nie mówiąc już o szybkim zużyciu się przekoszonego łańcucha w napędzie 1x

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza
Rebeliant86

Topowy napęd Eagle ma zakres 500% więc w sumie może to dawać radę, nie mniej ja również nie zdecydował bym się aktualnie na napęd 1x... Ale swój z 3x9 przerobiłem na 2x9 i z tej zmiany się cieszę, w 3x9 na średniej tarczy mi brakowało i chwilami musiałem sobie wpinać blat. Po zmianie z 32t na 36t, jeśli nie mam dużych podjazdów to nawet nie używam małej. :-)

Wysłane z mojego Redmi Note 4X przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza

Mi nie brakuje na środkowej tarczy.

Ale w terenie mała tarcza jest niezastąpiona. 

Ja mam 24/32/42 przód i 32-11 tył  z tyłu 8 

Odnośnik do komentarza
Rebeliant86

Ja też mam z tyłu 11-32 tylko na 9 zębatkach, natomiast przód teraz 22/36 i to dla mnie idealne zestawienie.

Wysłane z mojego Redmi Note 4X przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza

W jednym rowerze mam 2x11 (28-38 na 11-42), w drugim mam 1x11 (34 na 11-46) i jakoś dużo lepiej śmiga mi się na napędzie 1x11.
Zalety? Tylko jedna manetka, brak okablowania z lewej strony, zysk wagowy ok 300 gram, fajny wygląd ale przede wszystkim łatwość obsługi jest dla mnie dużą zaletą, której kolega Power V2 nie podał bo chyba nie jeździł na takim napędzie...
Zużycie łańcucha? Takie samo jak w napędzie 2x11 - po ok 800 km łańcuch rozciągnięty na 0.75%, w 2x11 prawie tak samo, zależy od warunków pogodowych, wagi ridera i aktualnej formy...

Mieszkam na pomorzu i w takim terenie napęd 1x11 wg mnie jest wystarczający. Kaseta 11-46, którą posiadam pozwala na wjechanie każdej góry w okolicy.

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza

W rowerze z barankiem mam 2x11 a w custom MTB 1x11. Nie raz już analizowałem obie konfiguracje i wychodzi że nie ma drastycznej różnicy w przełożeniach przy prędkościach 20 - 35 km/h.

Plusy 1x:

  • brak przedniej przerzutki więc jest łatwiejszy dostęp - sam serwisuje rower więc jest to dla mnie ważne, mam również okazję grzebać przy miejskim rowerze 3x i zawsze zajmuje mi to więcej czasu
  • waga (manetka 125, przerzutka 125, tarcza około 100)
  • niska jakoś przednich przerzutek MTB - zawsze jeździłem na najniższych modelach bez trymowania co skutkowało często ocieraniem
  • idealna kombinacja na miasto (nie jeżdżę do pracy ale wyjeżdżając za miasto muszę przebić się przez skrzyżowania) - większe przerwy w kasecie nie wymuszają przeskakiwania biegów jak muszę to robić w gravelu, łatwiej jest zrzucić biegi przed skrzyżowaniem.

Mity według mnie:

  • niska prędkość maksymalna - często pojawia się argument że nie można się rozpędzić na takim rowerze. Może być to problem ale w przypadku kiedy się ścigasz i dokręcasz na zjazdach. Na płaskim nawet nie dociągniesz do 50km/h. Przy odpowiedniej determinacji mając kadencje 110, przednią zębatkę 38, tył 11 dokręcisz do 50.
  • większe zużycie łańcucha - mam i nie zauważyłem żeby łańcuch jakoś specjalnie się rozciągnął. Większy wpływ ma to w jakich warunkach jeździć i czy prawidłowo serwisujesz łańcuch. Przekosy masz jedynie jak podjeżdżasz albo na zjazdach w innych przypadkach jeździsz bliżej środka kasety. Przednia zębatka narrow-wide może nawet mniej rozciągać łańcuch bo masz szersze zęby więc się słabiej ścierają.

Kiedy warto kupić 2x, 3x

  • wiem że mam dużo zjazdów i podjazdów albo uwielbiam jeździć w góry
  • ścigam się i zawsze z góry dokręca albo nigdy nie zsiadam z roweru na podjazdach
  • mam swoje lata, pale całe życie po prostu słaba kondycja więc lepiej mieć zapas

Z napędami 1x, 2x czy 3x jest jak ze smakiem. Jeden lubi kasze drugi ziemniaki i nie ważne jak byś je podał to górę wezmą przyzwyczajenia. Ja byłem i jestem zwolennikiem 1x zanim jeszcze zrobił się na to hype - od roweru na komunie denerwowały mnie przednie przerzutki.

 

Edytowane przez Yan
  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza
2 godziny temu, Power V2 napisał:

Mi nie brakuje na środkowej tarczy.

Ale w terenie mała tarcza jest niezastąpiona. 

Ja mam 24/32/42 przód i 32-11 tył  z tyłu 8 

Przy takiej kasecie nie dziwota, że brakowałoby Ci przełożeń. Teraz  weź 11-rzędową 11-46 czy 12-rzędową 10-50, kalkulator: http://ritzelrechner.de i porównaj sobie różne możliwości, a zrozumiesz, czemu nowoczesny napęd 1x ma sens.

I to właśnie na szosie napędy 1x są słabym pomysłem, nie w terenie. Bo zakres zakresem, a odległości między kolejnymi przełożeniami to druga ważna sprawa. 

Odnośnik do komentarza
Napisano (edytowane)

Mi nie brakuje.

Wpadaj do mnie na np.  na piachy

Mój napęd ma zakres 909% a ta 1x12 500%

 

 

Edytowane przez Power V2
Odnośnik do komentarza

 Napędy 1 na nie są ani lepsze ani gorsze. Są inne. Dla mnie główną barierą jest cena. Szkoda by mi było wywalić na przykład pięć stów za kasete 12s, w stosunku do trwałości to ma się nie jak. Jak ktoś się ściga... , no cóż.  Do turystyki, jazdy po szlakach we własnym zakresie mój 2 na 10 wystarcza bez zająknięcia.  Tak na dobrą sprawę to ten trzeci blat jest jak psu piąta łapa, bo nawet w trekingu jak załadujesz na rower 20 czy 30 kg, to czy będziesz go rozpędzał do 40 km/h na prostej? Szkoda kolan.

Odnośnik do komentarza
W dniu 24.05.2018 o 22:06, Power V2 napisał:

Witam ostatnio obserwujemy owczy pęd ku napędom 1x.

Co jest takiego dobrego w tym napędzie 1x oprócz tego, że jest dwa gramy lżejszy?

A straty są duże, po prostu brak przełożeń.

Jak na takim czymś jeździć???

Po asfalcie jakoś się da ale w terenie to trzeba pchać rower lub mięć nogi ze stali, w ogóle kto to wymyślił.

Nie mówiąc już o szybkim zużyciu się przekoszonego łańcucha w napędzie 1x

Jakie dwa gramy?... Różnice są spore, nawet ponad pół kilograma można zyskać.

Topowe napędy zapewniają szeroki zakres przełożeń, wspomniany Eagle 500%, są kasety e-thirteen z zakresem 511%.

Do napędów 1x trzeba mieć mocniejszą nogę niż do 2x czy 3x.

Na 1x jeździ się kadencyjnie.

Nikt Ci nie karze się na taki napęd przesiadać...

Dla nas właśnie, (też się zaliczam do grupy "tradycjonalistów" ze słabszą girą), są napędy 2x10 i nowsze 2x11.

Odnośnie zużycia łańcucha, tutaj się nie wypowiem do końca, poprzyj tę tezę konkretnym dowodem.

Łańcuch i kaseta zużywa się w każdym napędzie... Prędzej czy później...

Odnośnik do komentarza

Przed zakupem roweru również obawiałem się napędu 1na. Zaryzykowałem i kupiłem i pozytywnie się rozczarowałem. Posiadam napęd 1x11 z przełożeniami 32t na 11-50t i wnioski jakie mam to:

- na prostej odrobinę brakuje, ale generalnie nie jest źle - do 40-42km/h da się dobić

- na najlżejszym przełożeniu prędzej odpadniesz od ściany niż zabraknie przełożenia

Generalnie mam dwa wnioski podsumowujące tą konfigurację: tarcza 34t (ew 36t jak ktoś ma mocną nogę) byłaby złotym środkiem w tym napędzie. Na prostej zyskamy prędkość, a w podjazdach będzie też idealnie. Po drugie można mieć kasetę 10/11-42/46 i też by było bardzo spoko z tarczą z przodu 32/34t.

A sam napęd bardzo przyjemny, wygodna tylko z jedną manetką, szybko i przyjemnie :)

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Napęd 1x w warunkach trudnego mtb (nie mam na myśli płaskiego Mazowsza) jest wydajniejszy - odpada klikanie dwoma manetkami, gdzie czasem zmiana na obu przerzutkach wymaga 2 - 3 jałowych obrotów korbą. Do tego na interwałowej trasie może okazać się, że co chwilę musisz mieć szybkie przełożenie na zjazd i płaskie a potem po 100 metrach podjazd i znowu zabawa dwoma manetkami.

Przednia przerzutka u mnie 2x10 sram x7 czysta działa idealnie, w błocie już jest gorzej z wejściem na duży blat, a przy szybkiej jeździe z agresywną zmianą przełożeń zdarza się, że łańcuch spadnie, albo przeskoczy poza duży blat. 

Argument o dokręcaniu 50km/h na mtb jest słaby, ile z nas będzie próbowało jechać z taką prędkością na zjazdach bez obawy o połamanie się? U mnie nawet na maratonie argument o możliwości połamania się przeważa nad zyskiem kilku sekund wynikającym z takiej prędkości.

Co do zużycia łańcucha na przekosie, w MTB nie jeździsz po suchym asfalcie, tylko w pyle, błocie, tak więc nawet w 2x10 łańcuch nie wytrzyma Ci długo w kąpieli błotnej. U mnie po 1700 km już łańcuch skacze po kasecie.

  • Lubię to! 2
Odnośnik do komentarza

Na zawodach często zdarza się, że jedziesz technicznie z góry i od razu później ostro pod górę. W tym miejscu zawsze miałem stresa czy przednia przerzutka mi zrzuci pod sporym obciążeniem na najmniejszą koronkę. Tylna zawsze daje radę, ale jak ciśniesz chwilowo na maksa pod górę i przednia przerzutka nie chce ci zrzucić na dół, tylko czeka aż zluzujesz moc to w takich chwilach zawsze zazdrościłem napędom 1x. Od miesiąca szczęśliwie mam eagla.

Odnośnik do komentarza
Rebeliant86

Ja przygodę z rowerem dopiero rozpoczynam, więc dla mnie puki co napęd 1x jest przede wszystkim za drogi. Dlatego dzielnie naprawiam sobie kondycję z napędem 2x. Wymiana na napęd jedno blatowy w starym rowerze mija się z celem (w moim wypadku gdzie napęd byłby droższy od roweru). Ale jeśli za rok czy dwa będę chciał zmienić rower na nowy to nie wykluczam, że będzie już z napędem 1x.

Wysłane z mojego Redmi Note 4X przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
13 minut temu, Power V2 napisał:

Nie chce zrzucić na dół???

Nie spotkałem się z czymś takim.

A biegi zmienia się przed górka a nie pod górkę.

To znaczy, że miewasz dość dobrze wyregulowaną przerzutkę.

Ze zmienianiem przełożeń owszem trzeba trafić w odpowiedni punkt, bo jak zmienisz deko za wcześnie to nie podjedziesz, bo się namachasz jak głupi na początku i stracisz trakcję, jak zmienisz znów za późno to możesz zerwać łańcuch... To wymaga dobrej techniki zmiany przełożeń i znajomości własnego sprzętu,a przede wszystkim jego prawidłowego wyregulowania.

Odnośnik do komentarza

Tak Was czytam i zastanawiam się ile z tych osób, które lawirują biegami w góre i w dół bo podjazd używa grip shiftów. Jeden ruch nadgarsktka i cała kaseta ogarnięta.

Odnośnik do komentarza
10 minut temu, Puncu napisał:

Tak Was czytam i zastanawiam się ile z tych osób, które lawirują biegami w góre i w dół bo podjazd używa grip shiftów. Jeden ruch nadgarsktka i cała kaseta ogarnięta.

Looz, nie tylko gripshift daje radę...

Owszem, są też tacy co mają rapidfire'y tak wyregulowane, ze młyneczek wchodzi w 1s... ;), a zrzucanie na cięższe przełożenie to bajka...

W każdej sytuacji.

Odnośnik do komentarza

Miałem kiedyś taką sytuację.

Poprosiłem w dobrym serwisie aby mi wyregulowali przednią przerzutkę Deore LX. Po odbiorze roweru sprawdzam czy przerzuca na parkingu przed sklepem i jest OK. Teraz mój standardowy test. Naciskam mocno na przedni hamulec, jadę i chcę przerzucić z przodu. Nogami cisnę ostro, łańcuch mocno napięty. Łańcuch terkocze, ale nie przeskakuje na mniejszą koronkę. Serwisant na to: jak Pan chce z przodu przerzucić to proszę puścić hamulec. Ja mu na to, że przyniosłem rower do regulacji po to by w górach jadąc pod górę jak mi z tyłu zabraknie trybów, to chcę z przodu zrzucić. On mi na to, że tak się nie da, bo musiałaby być mocniejsza sprężyna. Może XTR pomoże. Tego już nie testowałem i uznałem, że te napędy tak mają. Przeszkadzało mi to od wielu lat, aż w końcu przyszedł napęd 1x.
To uważam za jego największą zaletę. Zawsze jestem w stanie zmienić bieg. Co nie znaczy, że napędy te nie mają wad, ale te jestem w stanie zaakceptować.

Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, -Marcin- napisał:

Miałem kiedyś taką sytuację.

Poprosiłem w dobrym serwisie aby mi wyregulowali przednią przerzutkę Deore LX. Po odbiorze roweru sprawdzam czy przerzuca na parkingu przed sklepem i jest OK. Teraz mój standardowy test. Naciskam mocno na przedni hamulec, jadę i chcę przerzucić z przodu. Nogami cisnę ostro, łańcuch mocno napięty. Łańcuch terkocze, ale nie przeskakuje na mniejszą koronkę. Serwisant na to: jak Pan chce z przodu przerzucić to proszę puścić hamulec. Ja mu na to, że przyniosłem rower do regulacji po to by w górach jadąc pod górę jak mi z tyłu zabraknie trybów, to chcę z przodu zrzucić. On mi na to, że tak się nie da, bo musiałaby być mocniejsza sprężyna. Może XTR pomoże. Tego już nie testowałem i uznałem, że te napędy tak mają. Przeszkadzało mi to od wielu lat, aż w końcu przyszedł napęd 1x.
To uważam za jego największą zaletę. Zawsze jestem w stanie zmienić bieg. Co nie znaczy, że napędy te nie mają wad, ale te jestem w stanie zaakceptować.

XT 2x zmienia z palcem... no tam... ;)

Odnośnik do komentarza
Rebeliant86

X7 z przodu też mi problemów nie sprawia, ale w sumie to ja amator jestem i pewnie nie wiem co to podjazd :-)

Wysłane z mojego Redmi Note 4X przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
piotr.solek

A ja mam rower do jazdy na codzień (miasto) w konfiguracji 3x6 (48x36x26 / 13-28). Mam też 2x8 i 2x10. 

Gdybym miał zostawić tylko jeden "blat"to wątpie bym potrzebował 11-tu i więcej przełożeń. Budżetowe rowery (jednoblatowe) do miejskiego zastosowania mają często konfiguracje 1x8.

Jak się dużo jeździ to każdy wie jakich przełożeń używa i może sobie sam obliczyć odpowiednią konfigurację. Za to kupowanie roweru 1x...bo takie są trendy i w parku, mój rower, będzie "brylował". No coż komentować nie trzeba.

ps to kolarz wprawia w ruch rower.

Edytowane przez piotr.solek
Odnośnik do komentarza

Może zróbmy sondę. Każdy poda swój wiek, jaki ma napęd 1x czy ileś na ileś, i czy jeździ w górach czy nie. Ja 45 lat, 2x10, góry :)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...