Skocz do zawartości

Smarowanie łańcucha - jakie smary stosować?


Payo

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, gavron napisał:

Ja używałem tego Joe's na mokre warunki i brudzi faktycznie jeżeli nie wytrze się nadmiaru smaru a mam też jego drugą wersję na suche i jak dla mnie jest świetny.

Więcej info na filmiku 😉

 

Mam właśnie na mokre. 

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

Dzisiaj podziele się z Wami opinią, na temat trzech smarów, które stosowałem w ostatnim 12-15 miesięcy. Dystans przejechanych to okolo 14000 km w terenie mocno górskim, w większości w warunkach suchych. 80% szosa, 15% trenazer, 5% mtb. Smarem to decathlon taki żółty z teflonem pakowanie wyrzuciłem bodajże model 03, kross warunki mieszane i brunox top ket.

Oliwka decathlon naprawde działa dobrze pod względem smarowania, widzę to po minimalnym zurzyciu napędy i nawet stan łańcucha okreslam na bdb ze względu na 6000 przebiegu i 1mm naciagu. Działał cicho i zachował precyzję. Jedyny problem tej oliwki to brudzenie roweru. Częstotliwość smarowania 200-300 km. W ekstremalnych warunkach deszczowych wytrzymał okolo 30 minut, wiec na deszczu srednio.

Oliwka krossa, działa poprawnie, jednak szybko łapie brudy i robi sie przyslowiowo czarna, mocno brudzi rower i obręcz mimo prawidłowego smarowania i wycierania. W warunkasz deszczu i sniegu, spisuje sie zaskakująco dobrze. Częstotliwość smarowania to 100-150 km, później juz robi sie głośno. Czyli żywotność mniejsza od decathlonowskiego produktu. Na łańcuchu nie zauważyłem większego zużycia, ale częściej trzeba go smarowac.

Brunox top ket, to produkt moim zdaniem bardzo dobry, najtańszy z używanych. Nawet przetarcie na szybko nie powoduje chlapania, mimo iż jest w nakładaniu najbardziej rzadki i to w sumie jeden jego minus, gdyż lubi czasem chlapnac z końcówki. Łańcuch na którym go stosuje to hg53 i jest w gravelu, co ciekawe nie nosi śladów jeszcze zuzycia mimo przekrecenia ponad 1000 km. Pracuje cicho i precyzyjnie, zdecydowanie wytrzymuje 200-300 km, minimalnie łapie kurz. Nie wiem jeszcze jak w warunkach deszczowych sie spisuje. 

Do testu jeszcze mamy kross z ptfe, jedno wiem napewno. Kto smaruje ten rzadziej wymienia napęd.

Edytowane przez Waldek
Opublikowano

Dam wam trochę powodów do śmiechu Skończyła się tandetna marketowa oliwka. Trzeba było smarować łańcuch co 100-200km. Po deszczu oczywiście operacja na nowo, bo wypłukana. Zrobiłem remanent w garażu no i znalazłem:
1. Olej do skrzyń AT
2. Olej do skrzyń MT
3. Olej do kompresora
No i że ten ostatni był rozpakowany to wypróbowałem. Jest dużo gęściejszy od oliwki. Cykl koniecznego smarowania wydłużył się dwukrotnie! Oczywiście trzeba dokładnie wyczyścić bo syfy łapie. Ten olej do kompresora zaraz się skończy i zacznę używać do skrzyń biegów. Jak ktoś chce zrobić test i jest przejazdem przez Radom to zapraszam z buteleczką
5e6dce50aaa7ff000c93cd3dcf98dde9.jpg

  • Lubię to! 1
Opublikowano

here we go again!

Za chwilę ktoś napisze, że najlepsze jest smarowidło do pił a ktoś inny, że olej rzepakowy jest ekologiczy i starczy na 1tyś.

Opublikowano

Kaido pisze, że smarowanie to mit i wystarczy mieć dużo łańcuchów na półce

  • Lubię to! 3
Opublikowano

Mój typ to ciągle finish line ceramic wax lube

po jeździe, bo trzeba go zostawić do wyschnięcia

Opublikowano

"Wykorzystuje technologię azotku boru: nanocząstki ceramiczne przyczepiają się do powierzchni metalu"
Dalej nie czytam. Cena jak za 12 letnią najlepszą whyskey a przecież tu nie ma złodziejskiej, kosmicznej akcyzy.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Albo zera Ci się pomyliły, albo pijasz spiryt barwiony herbatą 😃

Opublikowano

Cena ok. 40zł/120ml, czyli 330zł/l.
Fakt to będzie tylko bardzo dobra whyskey. Droższych nie próbowałem, bo po co.

Opublikowano (edytowane)

Wypijmy zatem po kropelce😃
Moje łańcuchy drugi rok piją z tej samej butelki.

 

 

Edytowane przez Bujak
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Witam wszystkich

szukam smaru do łańcucha, nie zależnie w jakiej cenie, jeżdżę głównie po asfalcie lub utwardzonych drogach, ale zdarza sie, że po deszczu utwardzone drogi robią się błotniste i zdarza się ze jadę w deszczu. Coś tam dobrego słyszałem o ceramic coś tam od finish line ale chciałbym znać też inne opinie na temat niego

Opublikowano

Jeżdżę na MTB, głównie w terenie. Nie ma dla mnie trasy, której nie da się przejechać. Błoto i deszcz to normlana rzecz. Sprawdzałem różne smary i zawsze coś było nie tak. Napęd regularnie był brudny. Jeżeli udawało się utrzymać napęd w czystości to niestety szybko stawał się głośny albo smar się wymywał. 

Czysty napęd udawało się uzyskać na:

https://allegro.pl/oferta/olej-teflon-finish-line-dry-120ml-czerwony-suche-w-6942581092
https://www.sbike.pl/narzedzie-konserwacja-olej-do-lancucha-progold-extreme-118ml-o_l_72_12692.html

Niestety trwałość taka sobie. Przy optymalnych warunkach max 100 km. Jak zaczynało padać to konieczne było dużo częstsze smarowanie. 

Prolink jest o tyle ciekawy, że im dłużej się go używa (więcej warstw/aplikacji) tym lepiej działa. 

Szukając świętego grala smarów kilka tygodni temu kupiłem https://allegro.pl/oferta/ceramiczny-smar-wosk-do-lancucha-rowerowego-120ml-9602159042 Jakoś bez przekonania. Sporo opinii pozytywnych czytałem, ale równie dużo było negatywnych komentarzy. 

Przed nałożeniem zacząłem od dokładnego czyszczenia napędu. Kaseta, łańcuch i blat z przodu. W moim przypadku zrobiłem tak:

  • pianka Fenwicks i szorowanie całości (gąbka + szczotka do kasety + szczotka do łańcucha), 
  • dokładnie płukanie wodą, 
  • lekkie przesuszenie łańcucha (sucha szmata), 
  • pucowanie całości szmatą i odtłuszczaczem, 

Powyższa procedura poszła dwa razy. Następnie całość zostawiłem do wyschnięcia. Akurat pogoda sprawiła, że rower stał i dosychał przez blisko 3 dni. Potem aplikacja woski Momum:

  • nałożyłem wosk na cały łańcuch, 
  • dwie minuty kręcenia i zmiany przełożeń po całym zakresie - wosk trzeba rozprowadzić po całej kasecie, łańcuchu i blacie, 
  • 15 minut przerwy i drugie nałożenie wosku (tym razem od wewnątrz i od zewnątrz łańcucha), 
  • dwie minuty kręcenia i zmiany przełożeń po całym zakresie, 

Rower poszedł w odstawkę na 3h i dopiero potem była pierwsza jazda. I tutaj zaskoczenie. Napęd czysty. Nawet jak gdzieś chłapnęło błoto na kasetę to większość odpadła a co to zostało było w jednym miejscu i nie rozmazywało się po całym napędzie. Po pierwszej jeździe rower nadawał się do mycia z błota. Spłukałem całość wodą - napęd też. Zero szorowania. Po prostu spłukałem wodą napęd i jest idealny. 

Na tym pierwszym smarowaniu zrobiłem blisko 200km i napęd jest cichy i działa bardzo sprawnie. Na kółeczkach nie osadza się brud, kaseta jest czysta, łańcuch pracuje cicho i też jest czysty. Zwykłe płukanie wodą błyskawicznie zmywa z napędu jakieś zanieczyszczenia, które wpadają podczas jazdy i same nie odpadną. 

Generalnie testuje dalej, ale jestem bardzo mile zaskoczony. Do tego stopnia, że chcę w wolnej chwili wyczyścić rowery żony i córki i też przejść na Momum. Tam to będzie idealne sytuacja, bo przy przebiegach obu Pań smarowanie 2 x na sezon i problem z głowy. 

 

Opublikowano

Mi brudny łańcuch/napęd nie przeszkadza byle nie piszczał. Nie zauważyłem, żeby to skracało jego żywotność.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Czysty napęd udaje mi się utrzymywać stosując Squirt Lube. Trzeba nałożyć na czysty łańcuch. Im dłużej go stosuję, tym jest efektywniejszy (tym rzadziej muszę smarować). ZielonyF16 polecał jakiś podobny smar - też na bazie wosku.

  • 5 tygodni później...
Opublikowano (edytowane)

Ja co do tego wosku momum mam mieszane uczucia. Z jednej strony napęd faktycznie nie łapie aż tak dużo brudu, ale niestety sam wosk potrafi schodzić z łańcucha w postaci czarnych grudek. Niestety rower trzymam w mieszkaniu i te kawałki czarnego wosku mam na podłodze pod rowerem a zmycie tego z podłogi to udręka.

Druga rzecz to kultura pracy, specjalnie teraz kupiłem drugi łańcuch, oba umyłem w identyczny sposób i nasmarowałem jeden ponownie momum, a drugi Rohloffem. No i puki używałem tylko wosku to uznawałem, ze pracuje cicho, ale jednak jak założyłem drugi nasmarowane rolhoffem to różnica jest ogromna. Wiec na chwile obecna albo czysto i głośno – momum; albo brudno ale cicho – rohloff.

I jeszcze jedno co do momum. W teorii powinien starczyć na 100-150km. Realnie żeby jakoś to pracowało to smarowałem po ok 60-80km.

Edit: dwa zdjęcia łańcucha po 60km w suchych warunkach po drogach szutrowych. Rower cały zapylony, łańcuch brudny, ale tak cichy jak na Rohloffie to nie jest na niczym innym (testowane momum mix wax, shimano PTFE, muc-off c3 ceramic dry, fenwics profesional lube i jakieś inne smary z Decathlonu). Tak wiec jak chcecie mieć cicho a lekko brudny łańcuch Wam nie przeszkadza to tylko Rohloff.

 

 

24872541-ED44-486A-B544-363417A7B1F1.jpeg 61044AE5-AB91-4FE6-B7ED-7BE0FBA86ADB.jpeg

Edytowane przez Rebeliant86
  • Lubię to! 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Wiecie może, czy na przestrzeni ostatnich lat zmieniły się jakoś drastycznie składy smarów Shimano? Np. ze względu na jakieś eko-ograniczenia?

Taka ciekawostka - posiadam Shimano PFTE na suche sprzed 6 lat (po lewej) oraz nowego PFTE na suche (po prawej).

61X8YejI3yL.jpgshimano-ptfe-2-129089-f-sk6-w1550-h1080_

 

Ten stary działa jak złoto! Napęd cichutki, biegi zmieniają się cudownie! Ale.. niestety powoli się kończy :( Ten nowy, po prawej - totalny dramat, jakiś zjazd po lekkim piasku i cały napęd chrobocze, lepi jak szalony. Sprawdzałem również Brunoxa na suche i jest podobny efekt jak ten nowy Shimano..
Kolory tych smarów znacznie się różnią, ten stary jest jasny, ten nowy jest żółty. Może ze smarem jest jak z winem i z wiekiem działa lepiej? ;) 

Łańcuch szejkuję dwa razy i przecieram ręcznikiem, napęd czyszczę szczotą, wyciorem i odtłuszczam (poza kółkami przerzutki, podobno odtłuszczacz źle działa na plastik). Będę teraz sprawdzał polecany przez Was Rohloff i zielony Finish Line, może któryś dorówna temu cacku po lewej :D 

Opublikowano

@slacku mam tego starego pół butelki i nie korzystam, a w zasadzie to mam cały ciekawy zestaw smarów do przetestowania 😉 i chętnie go tanio oddam albo wymienię na jakiś gadżet rowerowy. Muc-off, Fernwicks i Expand są pełne. Pozostałe koło połowy. Kto chce sobie potestować?

E04726CC-A6C5-431B-BCE0-B9630C0C17D1.jpeg
Opublikowano
W dniu 23.06.2021 o 21:20, Rebeliant86 napisał:

Ja co do tego wosku momum mam mieszane uczucia. Z jednej strony napęd faktycznie nie łapie aż tak dużo brudu, ale niestety sam wosk potrafi schodzić z łańcucha w postaci czarnych grudek. Niestety rower trzymam w mieszkaniu i te kawałki czarnego wosku mam na podłodze pod rowerem a zmycie tego z podłogi to udręka.

Druga rzecz to kultura pracy, specjalnie teraz kupiłem drugi łańcuch, oba umyłem w identyczny sposób i nasmarowałem jeden ponownie momum, a drugi Rohloffem. No i puki używałem tylko wosku to uznawałem, ze pracuje cicho, ale jednak jak założyłem drugi nasmarowane rolhoffem to różnica jest ogromna. Wiec na chwile obecna albo czysto i głośno – momum; albo brudno ale cicho – rohloff.

I jeszcze jedno co do momum. W teorii powinien starczyć na 100-150km. Realnie żeby jakoś to pracowało to smarowałem po ok 60-80km.

Edit: dwa zdjęcia łańcucha po 60km w suchych warunkach po drogach szutrowych. Rower cały zapylony, łańcuch brudny, ale tak cichy jak na Rohloffie to nie jest na niczym innym (testowane momum mix wax, shimano PTFE, muc-off c3 ceramic dry, fenwics profesional lube i jakieś inne smary z Decathlonu). Tak wiec jak chcecie mieć cicho a lekko brudny łańcuch Wam nie przeszkadza to tylko Rohloff.

 

 

24872541-ED44-486A-B544-363417A7B1F1.jpeg 61044AE5-AB91-4FE6-B7ED-7BE0FBA86ADB.jpeg

Używam rohloffa od 2 lat. Jest mega wydajny i dobrze smaruje, ale bardzo mocno łapie brud. Tutaj szejkowanie raz na miesiąc by się przydało. Chyba ze ktoś robi 1000 km tygodniowo to wtedy częściej 

  • Lubię to! 1
  • 1 rok później...
Opublikowano
W dniu 3.07.2021 o 11:00, Savitar napisał:

Używam rohloffa od 2 lat. Jest mega wydajny i dobrze smaruje, ale bardzo mocno łapie brud. Tutaj szejkowanie raz na miesiąc by się przydało. Chyba ze ktoś robi 1000 km tygodniowo to wtedy częściej 

Tak zapytam z ciekawości, ile km robisz na tym rohloffie zanim napęd stanie się "słyszalny"??

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 15.07.2022 o 16:41, SlowBiker napisał:

Tak zapytam z ciekawości, ile km robisz na tym rohloffie zanim napęd stanie się "słyszalny"??

Około 100

  • Lubię to! 1
Opublikowano
W dniu 7.08.2022 o 20:50, Savitar napisał:

Około 100

Kwestia też pewnie jak kto ma wyczulone ucho. Ja testuje teraz zielony olej na bazie wosku hiszpańskiej marki.

Około 100 - też już napęd zaczął być delikatnie słyszalny - przy czym zaznaczam, że mam dosyć tolerancyjne ucho. Ale za to napęd mam nadal bardzo czysty.

Myślę, że z moim uchem to spokojnie 150 dokręce do kolejnego smarowania. :)))

Opublikowano

Ja na rohloffie robię około 400 km. Potem kolejny łańcuch a ten do myjki. A jak jadę w syfie to interwał wymiany / smarowania to około 160 km.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Kiedyś różnie ale od kilku lat smaruje Shimano PTFE i Shimano WET Lube. Łańcucha nie szejkuję, czyszczę przed smarowaniem jakimś czyściwem np.LIQUI MOLY, po smarowaniu staram się wytrzeć łańcuch z zewnątrz do sucha. Smaruję co 200-300 km, chyba że się zagapię albo smar wypłukał np. deszcz i go słychać.

  • Lubię to! 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...