Skocz do zawartości

Reklamacja czy zwrot roweru ?


blazej42

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@PrzeLuka sam zauważyłeś ,że serwis również ponosi odpowiedzialność.Są ostatnim ogniwem łańcucha sprawdzającego. 

Nie wiem ,może faktycznie mam takie podejście, że jestem zbyt dokładny.Gdybym wziął od kogoś kasę,to sprawdziłbym wszystkie śrubki.Skręcając rowery ,zrobiłbym listę testu i wchodząc w rutynę ,sprawdzenie wszystkiego zajęło by mi,jak piszę @Ares ,5-10 min. Ale jak pisałem powyżej,to co dla jednych jest podłogą,dla innych jest sufitem ;).

Dlatego w życiu nie polecę skręcenie roweru.

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Ares napisał:

"jak by się coś działo to proszę podjechać"

Zawsze to samo słyszę od mojego kumpla, który prowadzi serwis. I nie tylko do mnie, ale i do wszystkich klientów, z którymi rozmawiał oddając im rower w mojej obecności. 

Rower w pudełku przychodzi w stanie, w którym większość elementów jest już zamontowana. Zazwyczaj w Krossach trzeba przykręcić przednie koło (tylne już siedzi na miejscu), kierownicę, siodełko, pedały. Nie wyobrażam sobie, że montownia Krossa wypuściła rower z zamontowaną w ten sposób korbą, i montażysta był trzeźwy. Producent korby też się nie wykazał, ale nie mogę uwierzyć, że aż taka tandeta idzie podczas składania rowerów u producenta tej cieszącej się popularnością marki. 

Co do serwisu - po telefonie od zniecierpliwionego klienta, któremu kazali czekać trzy dni, ktoś rzucił hasło "Stefan, weź się za to, to tylko trza skręcić i z głowy. Skręcisz to w 20 minut i spokój, a tak to będzie gość sapał". No i "Stefan" skręcił w 20 minut, po 25 poszedł mail. To jasne, że nie sprawdzili wszystkich połączeń tylko robota poszła na odwal się. Ale stóweczkę to chętnie szarpnęli. 

Pociśnij ten serwis teraz. Fuszerkę trzeba tępić, bo będzie tylko gorzej. 

Edytowane przez Gość
Opublikowano
5 minut temu, PrzeLuka napisał:

ale cześciową

Dokładnie.Z tym że @blazej42 zapłacił im za usługę. Jak dla mnie 100zł to dużo za:

9 minut temu, Łabędź napisał:

przekręcić przednie koło (tylne już siedzi na miejscu), kierownicę, siodełko, pedały.

Za tą kasę spodziewałbym się sprawdzenia roweru.

@Łabędź uważam że trafił w 10! Na 100% było tak jak napisał. A teraz,ten nasz Pan "Stefan" xD powinien dostać za to po uszach 

13 minut temu, Łabędź napisał:

Zawsze to samo słyszę od mojego kumpla, który prowadzi serwis.

Hmmm,skoro mieszkamy w jednym mieście,to może to ten sam serwisant ;) ,tym bardziej,że coraz ich mniej :( 

Opublikowano (edytowane)
46 minut temu, PiotrekGT napisał:

Generalnie to można ze swieczkami szukac "serwisuf" które na prawdę są serwisami. Mają ludzkie ceny i ludzkie podejście do sprawy. A te ceny "rowerowe" to już są tak duże że aż idiotycznie śmieszne. "Serwis amortyzatora", który można zrobić w 20min kosztuje więcej niż wymiana kompletu tarcz, klockow i przepompowanie calego plynu w ukladzie hamulcowym, do czego nieraz trzeba użyć klucza udarowego i litr wd40 w jakimś starym aucie. Ba, za 50zl mialem przepompowany caly plyn a aucie, gdzie za tyle to niektorzy nie chwycą się jednej sztuki hamulca w rowerze. To jest na prawdę kpina ale to sami rowerzyści są tego winni bo dają sie tak nabierać, jakby był stawiany opór to nie było by takich cen.

Z cenami to faktycznie kibel ale by nie było tak kolorowo to niestety jest jeszcze inny aspekt sprawy. Sporo ludzi mogło by a nie chcą wykonać najprostszych czynności. Rozumiem, że laska nie umie i może nie potrzebuje umieć zmienić dętki czy napompować koła ale męszczyżnie to by pasowało. Miałem taką ostatnio akcję. Przychodzi koleś i trzeba wymienić pedały w rupieciu do jazdy po mieście. Oczywiście jak najtaniej. No to kolega daje najtańsze i już gościowi nie pasuje cena i chce na już poza kolejką. A trzeba jeszcze odkręcić stare i wkręcić nowe. No to koleś pyta czy sam nie może. Dostaje klucz i lipton bo nie daje rady. Pyta serwisanta w którą stronę się odkręca to się już kolega wnerwił i nie odezwał słowem. Się zlitowałem i kolesiowi to wszystko zrobiłem za darmochę w parę minut. Kolega już nie wydaje żadnych narzędzi do samodzielnej roboty a miał to w zwyczaju. Nie wiem jak oni to robią ale niektórzy potrafią popsuć nawet zwykłą pompkę w trakcie pompowania. Nie może być tak, że kupując przykładowo samochód jest się tak tempym by w razie konieczności nie umieć uzupełnić płynu do spryskiwaczy czy dolać płynu hamulcowego. 

Edytowane przez Ares
Opublikowano
2 minuty temu, Ares napisał:

Nie może być tak, że kupując przykładowo samochód jest się tak tempym by w razie konieczności nie umieć uzupełnić płynu do spryskiwaczy czy dolać płynu hamulcowego. 

Nie wiem jak jest teraz,ale jak zdawało się egzamin na prawko to trzeba było to wiedzieć ;) 

3 minuty temu, Ares napisał:

niektórzy potrafią popsuć nawet zwykłą pompkę w trakcie pompowania.

Polak potrafi :D Mając dwie stalowe kulki,to jedną zgubi,a drugą zepsuje xD 

Co do tematu:

To nie każdy musi się znać,lub po prostu może mu się nie chcieć,albo nawet najzwyczajniej nie mieć czasu. Woli zapłacić i mieć.Z drugiej strony dzięki takim ludziom nasz Pan Stefan ma pracę,ale jak już się płaci,to się wymaga proporcjonalnie do wynagrodzenia.

Opublikowano
42 minuty temu, Accent_Szaj napisał:

Woli zapłacić i mieć.

I ja nie widzę w tym nic złego - jak ktoś się nie zna i znać się nie chce/nie może/nie ma gdzie się tym zająć/nie ma narzędzi/cokolwiek i chce iść do profesjonalisty, któremu płaci za fachową (czyli wykonaną zgodnie ze sztuką i z kunsztem) usługę, to uważam, że powinien to mieć to po prostu bardzo dobrze zrobione. Tak, jak klient sam dla siebie by sobie zrobił, korzystając z internetu czy innych źródeł wiedzy, albo ewentualnie tylko lepiej. Ale nie może być tak, że rower z serwisu odbiera się zamontowany tak, że trudno jest to bardziej spieprzyć. 

Opublikowano

Tyle teoria... ale tematy do programów typu „Usterka” nie biorą się z powietrza, a potem jest „kto panu tak pięknie spierdzielił”

Opublikowano
1 godzinę temu, cepelia napisał:

 typu „Usterka

Jak dla mnie,one są wyreżyserowane. Nie wierzę aby aż takie barany po tym świecie chodziły.

Znowu jak faktycznie w tym serwisie jest ktoś taki,to szef powinien wziąć na klatę odpowiedzialność.

Opublikowano

My tu gdybamy ale niech założyciel tematu napisze szczegółowo. Wiemy że zakupił rower Kross na oficjalnej stronie i wybrał opcję dostawy do serwisu. Jeżeli serwis jest Kross to nie mieli prawa wziąść ani złotówki za złożenie roweru ponieważ mają podpisaną umowę z firmą Kross i oni się rozliczają między sobą. W czasie zamawiania roweru i wybraniu opcji dostawy wyskakuje lista serwisów które współpracują z Krossem w danym mieście.

  • Lubię to! 1
Opublikowano
8 minut temu, Raptor napisał:

to nie mieli prawa wziąść ani złotówki

Jak tak było,a to wynika z odpowiedzi założyciela tematu,to serwis jest nie do obrony! 

Opublikowano
28 minut temu, Accent_Szaj napisał:

Jak dla mnie,one są wyreżyserowane.

Z tym że reżyserem jest życie :)

Opublikowano
Godzinę temu, Raptor napisał:

My tu gdybamy ale niech założyciel tematu napisze szczegółowo. Wiemy że zakupił rower Kross na oficjalnej stronie i wybrał opcję dostawy do serwisu. Jeżeli serwis jest Kross to nie mieli prawa wziąść ani złotówki za złożenie roweru ponieważ mają podpisaną umowę z firmą Kross i oni się rozliczają między sobą. W czasie zamawiania roweru i wybraniu opcji dostawy wyskakuje lista serwisów które współpracują z Krossem w danym mieście.

Masz rację. Serwis, który wybrałem jest z listy w sklepie internetowym. 

Opublikowano
6 minut temu, blazej42 napisał:

jest z listy w sklepie internetowym. 

No to teraz już totalnie przesadzili. Czyli wzięli kasę nie za złożenie,bo nie mogli,to ciekawe za co. 

Za sprawdzenie? Strasznie jestem ciekaw jak będą się tłumaczyć.

Opublikowano

Pisz od razu do Krossa i opisz całą sytuację. O ile wiem rower dostarczony do autoryzowanego serwisu Kross powinien być przygotowany do jazdy za darmo. Jedynie płatny jest przegląd gwarancyjny 

  • Lubię to! 1
Opublikowano
2 godziny temu, blazej42 napisał:

Masz rację. Serwis, który wybrałem jest z listy w sklepie internetowym. 

Hmm no tak jakoś podejrzewałem. Klient ma płacić stówę by dostać produkt za który zapłacił. Dobre to jest nie powiem... Jeszcze kilka lat i może trzeba będzie sobie w ogóle nabić stery, wkręcić suport, zapleść koła bo szprychy będą osobno. 

Opublikowano
11 minut temu, Ares napisał:

szprychy będą osobno

I jeszcze zapłacić za wypożyczenie narzędzi,ale może nie podpowiadajmy  xD

 

Opublikowano

Z punktu widzenia kupującego jest mi to najzupełniej obojętne kto dokręci śruby. W ww przypadku jest pewne, że rower nie nadawał się do użytku.

Opublikowano

Tak swoją drogą to jest bardzo mało prawdopodobne, żeby 4 śruby odkręciły się w ciągu 2,5km w tym trzy odpadły. A nie było tam próby jakieś kradzieży lub innej dewastacji???

Opublikowano

Witam wszystkich ponownie. Od samego rana siedziałem na telefonie. Sklep przyjął reklamację i szuka serwisu, który naprawi to od ręki. W serwisie pan od razu zapytał się czy te śruby były wilgotne. Bo powinien być użyty jakiś klej Loctite. Zapierał się, że wszystkie śruby zostały sprawdzone. A śruby faktycznie  były suche. Moja głowa jest za mała chyba. I komu tu wierzyć?

Opublikowano
4 godziny temu, Raptor napisał:

Pisz od razu do Krossa i opisz całą sytuację. O ile wiem rower dostarczony do autoryzowanego serwisu Kross powinien być przygotowany do jazdy za darmo. Jedynie płatny jest przegląd gwarancyjny 

Mam już mentlik w głowie. Sklep przyjął reklamację i szuka serwisu, który naprawi to od ręki. Tu i tu przyjęte z dużym spokojem.

 

3 minuty temu, PrzeLuka napisał:

Tych śrub nie skręca się na locktite. 

A widzisz, ja się nie znam ale fuszerant w serwisie stwierdził, że korby tak mają i po tygodniu trzeba sprawdzić dokręcenie tych śrub. Musze przyznać, że tłumaczył przekonująco. Mam przyjechać i zrobi to na gwarancji 😏

Opublikowano
3 minuty temu, kuba79 napisał:

Teoretycznie to wszystkie śruby i połączenia w rowerze należy co jakiś czas kontrolować, dla własnego bezpieczeństwa. Ale tak osobiście to nie miałem nigdy sytuacji, żeby mi się korba rozkręciła, ani nikomu kogo znam... I nigdy w żadnym swoim rowerze tych śrub nie dokręcałem szczerze mówiąc. Albo te korby są jakieś totalnie lipne albo masz wyjątkowego pecha. Mnie jedyne co zastanawia, to jakim cudem nikt nie wyczuł luzu w momencie regulowania roweru, skoro już po 2,5 km jazdy wypadły wszystkie śruby...

Później odpiszę bo sklep załatwił mi serwis i jadę zawieść rower. 

Opublikowano

Jakieś wytłumaczenie musiał znaleźć. Popełniłem kiedyś ten błąd i skręciłem je na locktite.

Opublikowano
Godzinę temu, blazej42 napisał:

W serwisie pan od razu zapytał się czy te śruby były wilgotne.

A co to ma do rzeczy? W czasie deszczu tam woda może płynąć strumieniami i to nie ma prawa się odkręcić. "Wilgotne"! Taki żart ze strony serwisanta... 

  • Lubię to! 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...