Skocz do zawartości

Reklamacja czy zwrot roweru ?


blazej42

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam wszystkich. Kupiłem Synowi nowego Krossa Level B5. Sklep przysłał do serwisu aby tam go zmontowali. Zadzwoniłem do serwisu kiedy będzie do odbioru a serwis stwierdził, że ma dużo pracy i dopiero za 3 dni. Ok. Takie mają prawo. Za 25 minut dostałem e-mail ze sklepu, że rower jest do odbioru. Jestem laikiem, ale złożenie roweru i ewentualne regulacje chyba zajmą więcej czasu. Odebrałem z Synem rower i wróciliśmy do domu (odległość 2,5 km). Dzisiaj chciałem z Synem wyjść na rower i trochę pojeździć ale takie ... coś sie przytrafiło. Podczas jazdy coś zaczęło ocierać i okazało się, że ociera duża zębatka korby o przednią przerzutkę. Po zatrzymaniu okazało się, że nie ma 3 śrub mocujących korbe. Duża zebatka trzymała się na 1 śrubie. Jadna śruba leżała na chodniku.  Miało być tak fajnie a wyszła wielka klapa.  Jestem mega wkurzony, bo nie dosyć, że serwis wziął 100zł to jeszcze spartolili robotę. Co teraz, oddać rower czy dać na reklamację? Pozdrawiam

20200906_123947.jpg Edytowane przez blazej42
Niezgodność z regulaminem.
Opublikowano

Ciężko powiedzieć co masz zrobić, ale jest to w 100% wina serwisu. Taka sytuacja jest niedopuszczalna i nie ma na to wytłumaczenia. Dziwne jest to ,że takie elementy nie zostały skręcone. Przecież nawet kupując nową korbę dostajemy ją skręconą ,a nie luzem. Uważam, że powinieneś się w tej sprawie skontaktować z kimś wyżej niż z samym serwisem. 

Opublikowano

Masz rację. Tak jak pisałem wcześniej, od rozmowy z serwisem do e-maila ze sklepu minęło 25 minut!!! Jutro zadzwonię do szefa tego serwisu. Jechałem ze Synem spokojnie, a jakbym jeździł po górkach to mogło być gorzej. Brak mi słów. Dzięki za odpowiedź.

Opublikowano
Godzinę temu, blazej42 napisał:

e-maila ze sklepu minęło 25 minut!!!

Bo oni nie składają całego roweru,a dokręcają koła,kierownice,pedały i regulują,po czym kasują rzeczoną 100zł . W tym wypadku zawinił producent i serwis.Producent,bo nie dokręcił,a serwis,bo nie sprawdził,tylko poleciał z automatu jw.

Widzisz,jak będziesz zwracał,to maksymalnie Cię przetrzymają.Ja bym zareklamował z żądaniem zadośćuczynienia w postaci gratisowego przeglądu, jakieś akcesoria,lub zwrot kosztów(100zł) składania 

 

Opublikowano

Dziękuję za odpowiedź. Jutro działam. Sam bym chyba lepiej go złożył , dłużej ale dokładniej. A fuszeranci tylko kase biorą i psują opinię Serwisom. Jutro dam znać co załatwiłem. Pozdro

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, blazej42 napisał:

Sam bym chyba lepiej go złożył , dłużej ale dokładniej.

Dokładnie tak.Dlatego jak ludzie pytają  o usługę serwisową w poradach zakupowych na naszym forum,to im właśnie radzę,aby sami to zrobili.Tym bardziej że nie trzeba ani jakiejś nadzwyczajnej wiedzy,ani specjalnych narzędzi 

Edytowane przez Accent_Szaj
Opublikowano

Oczywiście śruby niech zamawiają na własny koszt do korby. Z tym darmowym serwisem dobry pomysł żeby następnym razem w ramach zadośćuczynienia zrobili. Mi ramę przysłali gdzie się okazało że rozmiarówka sztycy inna niż być powinna. Napisałem że jak mi nie doślą brakujących elementów odsyłam towar bo to jest niezgodne z tym co miało być. Bez problemu dosłali na własny koszt. Trzeba walczyć o swoje.  Jak widzę takie partactwo jak tutaj serwisu to naprawdę nie żałuje że składałem sam rower, przynajmniej wszystko po dokręcane bez obaw że odpadnie. Ostatnio robiłem przegląd roweru chrześnika normalnie cały widelec latał, sklep odwalił manianę i złożył po łebkach. Widzę że zasada sklepów które sprzedają liczę nie wszystkich byle sprzedać. 

Opublikowano

Masz rację. Pierwszy i ostatni raz wziąłem z montażem. Człowiek uczy się na błędach. Najpierw dzwonie do sklepu a później do pseudoserwisu. A fuszeranci tylko kase biorą za niby montaż  i psują opinię prawdziwym Serwisom. Jutro dam znać co załatwiłem.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Szczerze mówiąc, nawet jakbym sam składał, nie wpadłbym na pomysł, żeby sprawdzić dokręcenie śrub korby, bo to powinno być zrobione fabrycznie... 😲

  • Lubię to! 1
Łza Włóczynutka
Opublikowano (edytowane)

Wina producenta korby, mój znajomy miał to samo. Chyba poszła jakaś niedokręcona seria na rynek. Serwis raczej nie tyka korby, przykręca tylko pedały, koła i to co jest luzem w kartonie, zdjęte do transportu, żeby więcej sztuk do tira weszło. 

Edytowane przez Łza Włóczynutka
  • Lubię to! 1
Łza Włóczynutka
Opublikowano

Raczej nie wszystkie, tylko te które ma w procedurze montażowej. Jakieś tam zaufanie się przyjmuje do komponentów. Gdyby mieli sprawdzać wszystkie elementy każdego komponentu, każdy nypel, to musieli by kroić znacznie, znacznie więcej niż 100zł. Zresztą żeby się dostać się do niektórych to musieli by cały rower rozebrać, co nie ma żadnego sensu. Błędy się zdają i dlatego konsumenci mają gwarancję i rękojmie. Gdyby świat był idealny to nie potrzebowalibyśmy takiej ochrony.

Opublikowano

Stówa to jest kupę kasy i w tej cenie ma być sprawdzone wszystko jak leci włącznie z każdą szprychą. Tyle w temacie. Niektórzy to widzę nadal bronią rzeczy nie do obrony. 

  • Lubię to! 3
Łza Włóczynutka
Opublikowano
2 minuty temu, Ares napisał:

Stówa to jest kupę kasy

🤣😂

To jest mniej więcej 1/2 roboczogodziny. Jeśłi jesteś w stanie w tym czasie rozebrać, sprawdzić wszystkie kilkaset części w rowerze i złożyć i wyregulować, to.... załóż serwis rowerowy, czemu jeszcze tego nie zrobiłeś? ;) 
 

Opublikowano (edytowane)

Jakie kilkaset części? Co to za bzdury? Mi sprawdzenie fulla czyli więcej zajmuje z 5 minut. Nikt nie wymaga rozkręcania amora, piast czy suportu. Sprawdzenie nawet na odwal się śrub mocujących mostka, kiery, przerzutek i paru innych spraw zajmuje parę minut. Swego czasu za podobną kwotę miałem sprawdzane w moim Reignie wszystko od a do z włącznie z naciągiem szprych bo fabryka słabo to robi. Czas przestać usprawiedliwiać fuszerki czy w wielu przypadkach zwykłych oszustów. Nie umiesz przygotować roweru dla klienta to spadaj na targ handlować pietruszką. Ale i tu trzeba się wykazać. 

I radzę zażądać nowej korby. Tą niech sobie zostawią na pamiątkę i może to ich nauczy szacunku do klienta. Niektórzy zapominają chyba, że w płacąc za rower płaci się za produkt gotowy i sprawny do jazdy. Może są tacy co kupują w taki sposób, że potem po drodze gubią części ale to już ich sprawa. 

Edytowane przez Ares
  • Lubię to! 2
Łza Włóczynutka
Opublikowano
2 minuty temu, Ares napisał:

Mi sprawdzenie fulla czyli więcej zajmuje z 5 minut.

🤣

Opublikowano

Mam identyczne zdanie jak @Ares spieprzyć ,to sobie kolega mógł sam,a oddając do serwisu i płacąc,to się wymaga.Oferując usługę mogli powiedzieć,że za 100zł dokręcimy Panu pedały mostek i koła.Myślę że każdy by ich śmiechem zabił.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

@Accent_Szaj ale o czym w ogóle jest rozmowa. Kupując samochód czy rower ma być wszystko perfekcyjnie przygotowane do wydania klientowi. Potem jeszcze pracownik ma wyjść z klientem i wyjaśnić wszystko co i jak. Co robić i na co zwracać uwagę. Ja w ogóle nie wiem jak można płacić nawet złotówkę za złożenie roweru. Domyślam się, że był w paczce i skierowali do serwisu to ok. Usprawiedliwianie partactwa kończy się jak widać, gubi się pedały przy okazji obrabia gwinty, koła latają w hakach, trą klocki o tarcze, ... Może niedługo tysiaka zabraknie bo Jaśnie Państwo ma popyt i "mamy w 4 literach klienta". Gonić to i to kijem po plecach jak ja to mówię. 

  • Lubię to! 1
Opublikowano

@Ares to co dla nas jest podłogą ,to dla innych sufitem xD.Też się czasem zastanawiam o czym w ogóle ludziska piszą.Nowy rower,ma być nowy i kropka.Ja bym się bardziej skupił nad tym, jak zamortyzują swoje partactwo

Opublikowano

Zawinił produent korby, roweru i serwis. Producent wziął szmal za korbe a producent roweru za rower ale blotem obrzucić trzeba serwisanta, bo "to ten zlodziej ukradł najwiecej".

@blazej42 serwisant Cię skroił ale to sprzedawca roweru przed wysyłką nie dopilnował czy rower jest właściwie przygotowany. 

Opublikowano
11 minut temu, PrzeLuka napisał:

Zawinił produent korby, roweru i serwis. Producent wziął szmal za korbe a producent roweru za rower ale blotem obrzucić trzeba serwisanta, bo "to ten zlodziej ukradł najwiecej".

@blazej42 serwisant Cię skroił ale to sprzedawca roweru przed wysyłką nie dopilnował czy rower jest właściwie przygotowany. 

Sam sobie zaprzeczasz takim stwierdzeniem. Serwis skasował pieniądze za przygotowanie roweru i właśnie w tym momencie przejął odpowiedzialność za jego przygotowanie. 

Opublikowano

Jasne, jak wulkanizator zmieni ci koła w nowym aucie i odpadnie po paru km wchacz to idz do niego z pretensjami, ze w salonie sprzedali ci wadliwy towar. Moja logika ma się dobrze.

Jest różnica między przygotowaniem a przegladem i to że skasował za dużo za PRZYGOTOWANIE (a nie usuwanie usterek) to druga strona medalu.

Opublikowano (edytowane)

Generalnie to można ze swieczkami szukac "serwisuf" które na prawdę są serwisami. Mają ludzkie ceny i ludzkie podejście do sprawy. A te ceny "rowerowe" to już są tak duże że aż idiotycznie śmieszne. "Serwis amortyzatora", który można zrobić w 20min kosztuje więcej niż wymiana kompletu tarcz, klockow i przepompowanie calego plynu w ukladzie hamulcowym, do czego nieraz trzeba użyć klucza udarowego i litr wd40 w jakimś starym aucie. Ba, za 50zl mialem przepompowany caly plyn a aucie, gdzie za tyle to niektorzy nie chwycą się jednej sztuki hamulca w rowerze. To jest na prawdę kpina ale to sami rowerzyści są tego winni bo dają sie tak nabierać, jakby był stawiany opór to nie było by takich cen.

Edytowane przez PiotrekGT
Opublikowano
8 minut temu, PrzeLuka napisał:

Zawinił produent korby, roweru i serwis. Producent wziął szmal za korbe a producent roweru za rower ale blotem obrzucić trzeba serwisanta, bo "to ten zlodziej ukradł najwiecej".

Takie życie i nic się nie poradzi. Ostatni w łańcuszku często obrywa i to czasem za nic. Dostawca jedzenia powinien oberwać za czas dostawy a zbiera często cięgi za kucharzy czy tych co pakują porcje... 

@Accent_Szaj  wiesz każdy może zawalić ale w tej branży zaczyna się regularne dymanie ludzi. Ludzi, którzy nie znają się tak jak Ty czy ja. Ja po wydaniu roweru sam 3/4 rzeczy posprawdzałem bo nie stać mnie na głupią awarię gdzieś w górach na odludziu. Ale to ja. Mam 2 kumpli prowadzących serwisy i znam się doskonale z 1 sklepem o bardzo wysokiej renomie. Jak kumpel wydaje rower po naprawie to z każdym zamieni z parę minut i wyjaśni co i jak. Zawsze na końcu; "jak by się coś działo to proszę podjechać". Ale to ludzie "starej" już daty pracujący na swoją markę blisko 25 lat. Sami jak wiedzą z czym ludzie do nich przychodzą czasem po zakupie to im ciśnienie skacze dość solidnie. 

  • Lubię to! 1
Opublikowano
5 minut temu, PrzeLuka napisał:

Jasne, jak wulkanizator zmieni ci koła w nowym aucie i odpadnie po paru km wchacz to idz do niego z pretensjami, ze w salonie sprzedali ci wadliwy towar. Moja logika ma się dobrze.

Jest różnica między przygotowaniem a przegladem a to że skasował za dużo za PRZYGOTOWANIE (a nie naprawy) to druga strona medalu.

Mylisz troszkę pojęcia. Ale cóż nie mam zamiaru się spierać 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...