Paul_Sz Opublikowano 10 Maja 2020 Opublikowano 10 Maja 2020 4 godziny temu, ibanezz napisał: Wieczorna przejażdżka. Super fota, lubię klimat B&W, nawet trójpodział kadru pięknie Ci wyszedł 1
Palhessi Opublikowano 10 Maja 2020 Opublikowano 10 Maja 2020 Dziś z wizytą u Fryderyka, przy okazji pierwsza setka, powrót z "podrywem" lokalnego folkloru na zdobyczny niemiecki rower własnoręcznie malowany na różowo-zielony 😆 5
Papynsky Opublikowano 10 Maja 2020 Opublikowano 10 Maja 2020 (edytowane) Ktoś podpowie, w którą stronę jechać? Bo jakoś jakby w każdą daleko.. Edytowane 10 Maja 2020 przez Papynsky 5
Carmion Opublikowano 10 Maja 2020 Opublikowano 10 Maja 2020 Nowe oponki panaracer+ gravelking 35c slick spisują się mega i mam kompromis jazdy po szosie i szuterkach ☺️☺️ 3
Gość Opublikowano 11 Maja 2020 Opublikowano 11 Maja 2020 Nie trzeba lecieć na Islandie by poczuć się jak na Islandii. Wystarczy przejechać nad Bałtyk. Wczoraj 20 a dziaś 5 stopni. Rewalska "Islandia".
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. leszcz Opublikowano 11 Maja 2020 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 11 Maja 2020 Granica Polski i mojej wytrzymałości. Wyrypa z krejzolami mtb. Dwa cele roku (200km i 300km) na raz 12
Gość Opublikowano 11 Maja 2020 Opublikowano 11 Maja 2020 1 godzinę temu, leszcz napisał: Dwa cele roku (200km i 300km) na raz To na MTB??? 😮
leszcz Opublikowano 11 Maja 2020 Opublikowano 11 Maja 2020 22 minuty temu, Łabędź napisał: To na MTB??? 😮 Gravel. Koledzy mtb
Gość Opublikowano 11 Maja 2020 Opublikowano 11 Maja 2020 Ok, to chociaż tyle. Choć taki imponujący dystans na jakimkolwiek rowerze to niesamowite osiągnięcie. Brawo! 👍
Palhessi Opublikowano 11 Maja 2020 Opublikowano 11 Maja 2020 3 godziny temu, leszcz napisał: Granica Polski i mojej wytrzymałości. Wyrypa z krejzolami mtb. Dwa cele roku (200km i 300km) na raz O żesz... Gratulacje! Ja umieram od samego patrzenia na te cyferki 😄
leszcz Opublikowano 11 Maja 2020 Opublikowano 11 Maja 2020 49 minut temu, Łabędź napisał: Ok, to chociaż tyle. Choć taki imponujący dystans na jakimkolwiek rowerze to niesamowite osiągnięcie. Brawo! 👍 Powiem ci że mam mieszane przemyślenia jaki rower był lepszy na ten wypad. Było około 50/50 szosa/teren. Kilkadziesiąt km po płytach. Te płyty chyba najwięcej mnie kosztowały. Skłaniam się do wniosku, że gravel to idealny sprzęt na wypady terenowe lub mieszane ale max 3-4h. Przynajmniej dla takiego amatora jak ja. Następną wyrypę zrobię na mtb. Tylko nie wiem kiedy, na razie mam cyklowstręt 1
Accent_Szaj Opublikowano 11 Maja 2020 Opublikowano 11 Maja 2020 Kolejna fotka z cyklu "Z za kierownicy" Tym razem kopiec Krakusa - Single track 5
Gość Opublikowano 11 Maja 2020 Opublikowano 11 Maja 2020 Trybik się doczekał! Teraz tylko pogody odrobinę i wreszcie na asfalt!!!
kaido2 Opublikowano 12 Maja 2020 Opublikowano 12 Maja 2020 No i jazda zakończona przedwcześnie i 15 km z buta. W okolicy zaczęły się wiosenne wystawki sprzętu do utylizacji , no to przygarnąłem takiego kolesia. 3
CoolBreeze Opublikowano 12 Maja 2020 Opublikowano 12 Maja 2020 No i jazda zakończona przedwcześnie i 15 km z buta. W okolicy zaczęły się wiosenne wystawki sprzętu do utylizacji , no to przygarnąłem takiego kolesia.Dobre serce masz
kaido2 Opublikowano 13 Maja 2020 Opublikowano 13 Maja 2020 (edytowane) Trudno nie było przepuścić, zwłaszcza , że to utrekkingowiona szosa jest. Leci to jak szalone.Wystarczy wstawić baranka i klamki 7s, ale najpierw zajadę to co jest, a jest praktycznie nie używane tylko stało w szopie. Nawet regulować nie trzeba było.. Sprzęt nie bele jaki piasty Sachs pod kasetę wraz z szosową, bębenek 6-cio zapadkowy, klikowy Positron. Plusem są te hample bębnowe, bo jak popada to nie będzie problemu z hamowaniem. Rower w tym stanie jest ciężki, ale po wywaleniu zbędnych gratów i przepleceniu kół bo obręcze są twarde ale jednak ciężkie stalowe powinno być ok. Edytowane 13 Maja 2020 przez kaido2 1
Rekomendowane odpowiedzi