Skocz do zawartości

Interwały...


Zigfir

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
10 godzin temu, Argi napisał:

... i umiera w męczarniach na rowerze.

Nie pisz takich bzdur, bo jeszcze ktoś uwierzy i wyrzuci pomiar mocy do klozetu :)

Ale po co taka nadinterpretacja. Ja twierdzę, że trzeba monitorować i zwracać uwagę na puls. Jeśli np trening 40' z mocą X zawsze wykonywalismy na tetnie 150bpm, a teraz idzie 160 to znaczy, że trzeba trochę dac odpocząć organizmowi. Bzdur nie piszę. Obserwuje kilka for intwrnetowych i da się zaobserwować to o czym napisałem w poprzednim poście. Ludzie po zakupie miernika mocy fiksuja sie na punkcie watów, na siłę starając sie utrzymać zadaną moc, a później powstają pytania dlaczego im FTP nie rośnie lub spada.

Miernik mocy jest genialnym narzędziem treningowym. Trening kolarski bez miernika to jak ćwiczenie na siłowni gdzie ciężarki nie mają podpisanej masy. Można ćwiczyć, będą jakieś efekty, ale to nie to samo gdy wiemy co mamy robić.

Pzdr

  • Lubię to! 1
Opublikowano
39 minut temu, biniu napisał:

. Jeśli np trening 40' z mocą X zawsze wykonywalismy na tetnie 150bpm, a teraz idzie 160 to znaczy, że trzeba trochę dac odpocząć organizmowi.

Albo ktoś się nie wyspał, albo jest wyższa temperatura na zewnątrz albo... Nie ma co pojedynczym odchyleniem sugerować. Poza tym jak ktoś robi co 4 tydzień regeneracyjny, to o przetrenowani wcale nie tak łatwo. 

Opublikowano

Dokładnie jest tak jak biniu pisze. PM to tylko narzędzie potrzebne do kontroli tempa jazdy czyli tego samego co u biegaczy bieg na tempo np. 3:30/km. Oni mają takie wartości, a my mamy waty. Obie metody dają to samo, dają kontrolę tempa, kontrolę wysiłku. I niestety, każdy biegacz nadal biega z opaską pulsometru mimo, iż jego wskazania bieżące są o kant stołu potłuc, ale do innych analiz jest to nadal świetne narzędzie, bo pozwala monitirować stan organizmu przy jednoczesnej kontroli wysiłku. Jedno bez drugiego praktycznie nie istnieje, ale razem się już świetnie uzupełniają podając dane wprost na tacy. 

 

Łukasz, czemu nie łatwo? Zapodaj sobie przez 3 tygodnie 15 dni interwałowych gdzie wbijesz po 150 tss na IF 90%, a nastepnie zrób taki cykl 4 tygodniowy przez 3 miesiące, a gwarantuję ci, że twój organizm będzie wrakiem. 

Opublikowano

Nie czuje się na siłąch, aby rozpisywać się nad przewagą treningu z PM nad pulsometrem. Nie powiem, że koniecznie każdy musi go mieć. Uważam go za miły dodatek, dal kogoś kto "lubi cyferki"imoże sobie na niego pozwolić. Oczywiście poważnie trenujący zawodnicy to inna bajka,

Doceniam zalety pulsometru i nigdy z niego nie zrezygnuję. Używam go od kilku lat, najpierw do biegania, później do roweru. dla mnie najbardziej użyteczny w:

- jadąc dłuższy dystans lub wyścig, wiem jak jechać, aby się nie zajechac :)

- trening regeneracyjny po ostrym treningu;

- kiedy wszedłem w Zwifta, mogłem naocznie przekonać się jakiego dało mi to kopa - pierwszy raz na rowerze przekroczyłem swoje teoretycznie max. HR :)

- interwały, albo raczej pseudointerwały. Na takim etapie, na jakim byłem/ jestem chyba każdy taki trening przynosi rezultaty. U mnie przyniósł,

- segmenty live Stravy, podobnie jak ze Zwiftem, pulsometr pozwolił mi docenić czynnik motywacji do wysiłku jaki wnosi Strava na liczniku.

Ale. Kupiłem trenażer z pomiarem mocy, zobaczyłem "cyferki" i przepadłem :)  To naprawdę uzależnia.

Wcześniej wykonywałem w terenie takie trochę pseudointerwały pt. utrzymywanie tętna albo prędkości w jednostce czasu lub na odcinku. ale albo wiatr albo nie mogę wkręcić tętna albo coś tam, coś tam. W przyszłości chciałbym bawić się np. w utrzymywanie określonej mocy na odcinku lub w czasie bądź średniej mocy na odcinku (np. na KOM'ie)

Nie sądzę, abym wdrożył sobie jakiś planowy/ naukowy program treningowy, ale takie małe zabawy w moim przypadku przynoszą jakieś rezultaty i dają satysfakcję. Bo to stałe i systematyczne postępy są dla mnie najlepszą motywacją i dają najwięcej satysfakcji. A gadżety w tym mocno pomagają.

Tak to widzę.

P.S. Zapomniałem dodać, że "mój" PM jest dopiero w planach na wiosnę :)

Opublikowano
11 godzin temu, Byku napisał:

PM to tylko narzędzie potrzebne do kontroli tempa jazdy czyli tego samego co u biegaczy bieg na tempo np. 3:30/km. Oni mają takie wartości, a my mamy waty.

Pomiar mocy mierzy moc a nie tempo. Podobieństwo jest takie że generowane tempo i moc są wartościami widocznymi od razu. Dlatego jest bardziej przydatny w treningu interwałów niż pulsometr, bo czas interwału może być zbyt krótki aby osiągnąć żądany puls ale jest wystarczający by osiągnąć żądaną moc. Pomijając już że jadąc przy niskim ciśnieniu atmosferycznym moje tętno jest niższe niż normalnie ale tempo podczas biegu czy moc podczas jazdy mogę utrzymywać zawsze. Przecież mi trener nie powie "ciśnij 120% FTP bo chce zobaczyć jak jedziesz w tętnie beztlenowym" bo wie że w momencie gdy dobiję do zadanego pulsu moje płuca będą już na asfalcie. Tak samo jest z tempem. W sprzyjających warunkach przy biegu WB2 powinienem mieć takie tempo a taki puls ale ze biometr nie jest korzystny to nie.

 

13 godzin temu, biniu napisał:

Jeśli np trening 40' z mocą X zawsze wykonywalismy na tetnie 150bpm, a teraz idzie 160 to znaczy, że trzeba trochę dac odpocząć organizmowi

Pojedyńcze wskazanie które jest spowodowane np niewyspaniem danego dnia o niczym nie świadczy. Ale jeśli trenując 4x/tyg widzisz (twój trener zauważa) że przy mocy 80% FTP tętno jest wyższe z każdym dniem i nie jest to spowodowane np temperaturą to należy się martwić. Podobnie alarmujące będzie chroniczne niewyspanie które spowodowało że puls rośnie z dnia na dzień. Wtedy należy się zastanowić co jest nie tak. Może to być spowodowane tym że jednostek treningowych jest zbyt dużo i nie jesteś w stanie się zregenerować. Może to być spowodowane tym że trenujesz zbyt późno więc organizm nie zdarzy się wyciszyć (np masz zbyt wysokie tętno by zasnąć) zanim położysz się spać.

 

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Red napisał:

Pomiar mocy mierzy moc a nie tempo.

I co z tego w jakich jednostkach podawany jest wynik? Wynik w watach przekłada się automatycznie na tempo jazdy i da taki sam obraz jak u biegaczy czy pływaków trening tempowy. Nasze tętno to reakcja organizmu na wysiłek, a ten jest stały przy tym samym tempie lub generowanej mocy. 

 

Cytat

omijając już że jadąc przy niskim ciśnieniu atmosferycznym moje tętno jest niższe niż normalnie

:D :D :D a może zasilasz się tym czystym tlenem wtedy? :D

Godzinę temu, Red napisał:

ale tempo podczas biegu czy moc podczas jazdy mogę utrzymywać zawsze.

A świstak siedzi i zawija w te sreberka. Jeśli wykonasz ten sam wysiłek, to twoje tętno zawsze osiągnie tę samą wartość, bo tętno rośnie liniowo wraz z wysiłkiem. Jeśli raz ustalisz sobie swoje tętno np. przy prędkości 3:30/km lub przy 55% mocy, to zawsze takie będziesz miał. Wyjątek pojawi się tylko podczas dryfu (wyższe tętno) i przemęczenia, ale teraz pomińmy to. Ta zależność utrzymuje się aż do VT2. Proponuję poczytać "Fizjologiczne podstawy wysiłku fizycznego" J. Górski, J. Celichowski, a tam się tego dowiesz. 

 

Godzinę temu, Red napisał:

Przecież mi trener nie powie "ciśnij 120% FTP bo chce zobaczyć jak jedziesz w tętnie beztlenowym" bo wie że w momencie gdy dobiję do zadanego pulsu moje płuca będą już na asfalcie.

Masło maślane, nie masz podstawowej wiedzy więc nawet pytania nie potrafisz poprawnie zadać. W mocy 120% FTP wywołasz VO2max, bo jest to moc o ok. 15% wyższa niż moc w drugim progu wentylacyjnym. Kwestą czasu zatem pozostaje kiedy osiągniesz tętno na poziomie VO2max, a stanie się to w okolicy maksymalnego czasu w jakim jesteś w stanie jechać na tej mocy 120%. Czym jest VO2max sobie doczytasz. Na tej mocy nie jedziesz w wysiłku beztlenowym, wysiłki beztlenowe trwają do ok. 2:30min czyli musisz generować taką moc, by mieć odmowę do tego czasu i będzie to znacznie więcej niż 120% FTP. Tętna beztlenowego nie osiągniesz zatem jadąc na 120%, nawet na 150% ci się to nie uda. By to uzyskać trzeba wykonać całą serię krótkich interwałów jeden po drugim zakończonych najlepiej jakimś finiszem na metę, a wtedy będziemy w stanie uzyskać tętno na poziomie ok. 102/103% tętna VO2max. 

 

Godzinę temu, Red napisał:

Tak samo jest z tempem. W sprzyjających warunkach przy biegu WB2 powinienem mieć takie tempo a taki puls ale ze biometr nie jest korzystny to nie.

To nie biometr jest niekorzystny, a ty masz źle ustawione FTP lub tempo biegu dla FTP. To dla tego nie zgadzają ci się wartości tętna z poszczególnymi strefami mocy/tempa biegu i obniżoną wartość interpretujesz jako wpływ niskiego ciśnienia czy jakiegoś biometru. Nie, tak nie jest. Tętno możesz mieć co najwyżej wyższe dla danego wysiłku, a nie niższe. Na te wyższe wpływa własnie przemęczenie i/lub dryf.

 

Godzinę temu, Red napisał:

Pojedyńcze wskazanie które jest spowodowane np niewyspaniem danego dnia o niczym nie świadczy.

No własnie świadczy, świadczy o tym, że własnie się nie wyspałeś i twój organizm jest zmęczony, niezregenerowany i nie powinien być poddawany wzmożonemu wysiłkowi fizycznemu. Rozumiesz to w końcu? Racz choć raz obejrzeć ten film co podałem, a nie zgadujesz i wymyślasz teorie niestworzone. 

 

Godzinę temu, Red napisał:

Ale jeśli trenując 4x/tyg widzisz (twój trener zauważa) że przy mocy 80% FTP tętno jest wyższe z każdym dniem i nie jest to spowodowane np temperaturą to należy się martwić.

No tak, bo to taki sam objaw jaki może być po nieprzespanej nocy czyli zwykłe zmęczenie. 

Edytowane przez Byku
Opublikowano (edytowane)
46 minut temu, Byku napisał:

Wynik w watach przekłada się automatycznie na tempo

Nie. Puls oczywiście będzie zależało od  generowanej mocy albo tempa biegu ale na płaskim. Możesz kręcisz 300W pod górkę a tempo będziesz miał 2:20/km a te same 300W na płaskim może dać ci tempo 1:30/km. Tętno będzie takie samo. W przypadku tempa będzie inaczej. Tempo robisz na płaskim a najlepiej na bieżni. Jak na podbiegu będziesz chciał utrzymać tempo to zwyczajnie zwiększasz wysiłek więc tętno rośnie.

 

46 minut temu, Byku napisał:

Racz choć raz obejrzeć ten film co podałem, a nie zgadujesz i wymyślasz teorie niestworzone.

Obejrzałem. I wynika z niego że nie umiesz wytłumaczyć zagadnień których się podjąłeś. Tam człowiek tłumaczy że podczas arytmii mieli co dwie sekundy zanik tętna na pulsometr że. I to jest arytmia. a ty że przez kilkanascie/kilkadziesiąt minut miałeś wskazania 220bpm. Film obejrzałem do końca ale ciebie nie chce już czytać. Męczysz, czepiasz się, wyrywasz słowa z kontekstu żeby skrytykować a nic z tego nie wynika. Wszystko by udowodnić że twoja racja jest lepsza.

Edytowane przez Red
Opublikowano

I tym optymistycznym akcentem zakonczmy to, bo do niczego i tak nie doprowadzę z drugim kokegom. 

Wsłuchaj się jeszcze raz w film, przetraw go, poczytaj książkę którą ci podałem, a wtedy sobie porozmawiamy, ale nie o tym, że twoje tetno spada przy niskim ciśnieniu atm, bo wtedy w góry nie bedziesz mogł wyjechać. Hej. 

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

To ja się może podepnę pod temat. Zacząłem od niedawna robić znowu interwały, wcześniej robiłem interwały w zimie na rolkach i mam teraz problem. Na trenażenie kiedy robiłem FTP to tętno wychodziło mi na poziomie ok. 183. Treningi robiłem z pulsometrem bez pomiaru mocy i wszystko szło elegancko, teraz na dworze nie jestem w stanie zbliżyć się na poziomu 180 już nie mówiąc o wyższym. ostatni trening tak mi wypadł, i zaczynam być trochę zażenowany:
https://www.strava.com/activities/2715416539
Trening miał być na poziomie 90% HRLT i niestety ten poziom udawało mi się utrzymywać mniej więcej tylko przez pierwsze 2 z czterech tempówek, później już tylko byłem wstanie utrzymywać to tętno przez 4-5min, a później mi zjeżdżało i im bliżej końca tym bardziej...
A ogólnie maksymalne tętno do jakiego podjeżdżam to chwilowo 175

O co to chodzi?

Kwestia temperatury, bo na rolkach jeździłem w okolicach 0st.
Przez spadek masy? (od zimy przytyłem 1kg, ale potem zrzuciłem 3kg w czerwcu po 24h jeździe i do tej pory jestem jeszcze na minusie :/ )
Przemęczenie? W zasadzie poza codziennymi dojazdami i trasami co weekend rzędu 100km na ustawkach to nie miałem specjalnie okazji by się przemęczać, no i śpię całkiem sporo, bo 7-8h
Pulsometr mam Garmina i raczej nie ma opcji by mnie okłamywał przez miesiąc grzania na rolkach

Wysłane z mojego Redmi 4A przy użyciu Tapatalka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...